Taka historia: koleś zamieszcza ogłoszenie o sprzedaży sprzętu podając swój adres email. W odpowiedzi piszę emaila z pytaniem czy ogłoszenie jest aktualne i podaję link do ogłoszenia. W odpowiedzi otrzymuję poniższy tekst (żenująca pisownia zgodna z oryginałem):
Dla wszystkich forów a przede wszystkim tego nie ma takiego adresu. Do kogo pajacu piszesz!Wydupcaj .
Przyznaję, że pozwoliłem sobie na niezbyt grzeczną odpowiedź. Sugeruję wszystkim zainteresowanym kilka razy się zastanowić nad transakcjami z tym kimś. Po pobieżnym zapoznaniu się z działalnością tego indywiduum na forum wnioskuję, że to taki mentalny standard w komunikacji.