No dobrze, ale nie komplikując: mam aktualnie Wharfedale Crystal 40, które według mnie grają trochę jakby niepełnie średnie i wysokie tony, tzn jakby tak lekko przygaszone, chyba że dam im w palnik.
Podłączone są do Denona avr-s750h, który to ma pasmo przenoszenia jakie ma i nie podskoczy wyżej niż 20khz (teoretycznie ludzki słuch więcej nie odbiera).
Lubię (oprócz kina) słuchać muzyki różnego rodzaju - od rock, pop po jazz. I tu mi trochę brak przestrzeni w aktualnej konfiguracji. Powiem szczerze że z tych dwóch modeli o których rozmawiamy wizualnie podobają mi się raptory 7 (a jeszcze bardziej 9 ale może faktycznie nie zagrają u mnie lepiej od mniejszych - lepsze wykorzystanie mocy) ale patrząc na parametry Indiana 561 lepiej zagra? O niskie tony się nie boję, Klipsch SPL-120 tego pilnuje.
Wiem - najlepiej odsłuchać, ale nigdzie w pobliżu nie ma takiej opcji. Jest jeden salon w pobliżu, ale takich tanich sprzętów tam nie ma...
Więc? Jakieś sugestie? A może coś z używek? Ale tu wielka niewiadoma co kto z nimi robił... Chyba wolę nowe.