rozwazałem bardzo wydajny (fakt) wzmacniacz typu D... ale... ale.. odsłuchałem pare klas D.. fakt są czyste krystalicznie ale scena? ... dla mnie to zabawne.. jeśli ktoś naprawde uważa że dzwięk z klasy D brzmi "lepiej" niż ze wznacniacza analogowego to ... no.. ma zupełnie inny gust a tak serio jeśli komuś odpowiada to ok.. wystarczy zobaczyć ile jest na portalach aukcyjnych wzmacniaczy typu D... - SETKI! i nikt tego nie chce kupować z drugiej ręki za 200zł. - odsłuchiwałem monobloki Fosi V3 jak i stereo, oraz bardzo ciekawy DOUK A5 .. no jeśli chodzi o odstep sygn od szumu i generalną klarowność to przy ogromnej głośności słychać ze klasa D zagra ciut czyściej ale brakuje tam całkowicie sceny , przestrzeni, powietrza.. głębi. dla mnie to bardzo specyficzny dzwięk.. może jak z Yeast.. można go lubić lub nienawidzić. Ja mam raczej chłodne podejście do tego typu sprzętu bo nijak ma to dla mnie muzykalność i przyjemność a raczej hirurgiczną sterylność. - niektórzy mogą jednak to lubić więc ok. przyznam że bywały utwory w których troszke lepsza separacja kanałów (Fosi V3 mono) i sterylność brzmiały lepiej.. ale wystarczyło że weszły inne instrumenty jakieś wokale i przez płaską scenę natychmiast odechciewało mi się słuchać - w skrócie w moim odsłuchu wzmacniacze typu D generalnie oparte są na bardzo podobnych komponentach (mówie o wzmacniaczach tanich do 500-600zł z chin) ale podejzewam ze charakterystyka brzmienia rowniez dotyczy drozszych konstrukcji typu D. one bazują chyba wszystkie na koncowkach Texas Instruments. Ale slyszalem ze sa inne ktore wprowadzaja nieco wiecej powietrza i przestrzeni. Sa oczywiscie rozne rozwiazanie tej "waskiej", plaskiej sceny jak DSP, jakieś lampy, przedwzmacniacze z regulacją.. ale no ja temat przemyślałem i to nie dla mnie. Natomiast jest to ciekawa zabawa z dzwiekiem jeśli ktoś lubi takie "nowinki" (ok klasa D ma juz chyba 30 lat!) Wydajność tego typu wzmacniaczy i generalnie czystość dzwięku rzeczywiście jest imponująca (dzisiejsze class D) szczególnie w tak niskiej cenie. ale tak jak pisałem wcześniej jak komuś odpowiada dzwięk ze wzmacniacza klasy D to ok. każdy ma swoje uszy i swój gust, swój priorytet.. muzykalność, scena, głębia vs czystość, wydajność klarowność.