Witam,
około 2014 r. jako do salonu TV kupiłem Samsunga Full HD. Ponieważ w 2022 r. zmienił się system nadawania, kupiłem nowy TV (PANASONIC TX-40JX810E 40" LED 4K Android TV Dolby Atmos Dolby Vision).
Samsunga dałem do sypialni. Żeby na nim oglądać programy z satelity, do Panasonica i do dekodera Canal+ podłączyłem spliter (HDMI 1x2 Signal 4k x 2k), za pośrednictwem, którego puściłem 3 kablami HDMI 1.4 (1m, 2m i 10m) sygnał na Samsunga. Wszystko pięknie współdziałało.
Niestety ale dwa tygodnie temu Samsung padł.
Kupiłem się nowy TV, też Samsunga (SAMSUNG QE43Q8FA 43" QLED 4K) i postawiłem go w salonie, a Panasonica przeniosłem do sypialni. Podłączenia pomiędzy Samsungiem, dekoderem Canal+ i Panasonikiem pozostały takie same, tj. z dekodera do splitera idzie jeden kabel (in), ze splitera jeden kabel idzie do Panasonica (out), a drugi do Samsunga (out).
Zaczęły się jednak problemy.
W sytuacji, gdy Panasonic w sypialni jest włączony, to w salonie nowy Samsung działa idealnie. Niestety, ale gdy tylko wyłączę w sypialni TV, to w salonie na ekranie Samsunga obraz zaczyna na ok. 1 sekundę robi się czarny. To migotanie zdarza się różnie, raz na minutę, raz co ok. 30 sekund. Pozmieniałem różne ustawienia w obu TV, ale to nic nie pomogło. Zmieniłem wszystkie kable HDMI 1.4 na HDMI 2.0, nic nie pomogło. Testowałem też różne ustawienia kanałów na spliterze, zmieniając połączenia dla każdego z nich. Jedyne co się zmieniało, to częstotliwość migotania ekranu na Samsungu, raz częściej, raz wolniej.
Dekoder Canal+ działa bezpośrednio podłączony do Samsunga czy też do Panasonica, w obu przypadkach bez splitera. W obu przypadkach obraz jest idealny.
Nie mam więcej pomysłów, co mógłbym jeszcze zrobić, żeby to migotanie się skończyło. Może ktoś Was miał taki problem i go rozwiązał, lub podda jakiś pomysł na rozwiązanie problemu.
Cała nadzieja w Was.