Witam,
Używałem zestawu Arcam sa10, gramofon Pro-ject Debut Carbon EVO, Klipsch RP 6000 + doraźnie słuchawki hifiman he400i. Bardzo byłem zadowolony z tego zestawu. Był to też mój debiut w tej studni bez dna. Seanse filmowe mimo braku suba, super.
Ze względu na zmianę lokum, kolumny muszę sprzedać. Może ktoś chetny ? wzmacniacz zostawiam, szkoda go sprzedać. Poki co uzywam gramofonu, arcama i sluchawek.
W aktualnym salono/kuchni 25m^2 mam rozprowadzone przewody na system 5.1.
Mam blisko sklep audio, starsi mili panowie znaja sie na elektronice. Mam u nich zabookowane Harman Kardon HKTS - SAT-TS30 5szt, uzywki w idealnym stanie. Do tego zaproponowali Subwoofer Klipsch R8-SW i ampli Denon AVR X 580BT. Jednak ampli mysle kupic bardziej przyszłosciowy, jesli bede mial kiedys duzy salon i mozliwosc przestrzeni plus rozbudowy porzadnego zestawu. Drugi amplituner zaproponowali JBL MA710 (dolby atmos, wej gramofonowe ,funkcje sieciowe) itp itd.
Pytanie pierwsze to czy warto inwestowac w tego MA710 czy lepiej cos z denona 2800/1800 lub inne onkyo czy yamahy.
Pytanie drugie czy jest sens probowac do systemu 5.1 podlaczac Arcama SA10 ktorego mam tylko do sluchania z sluchawek gramofonu lub mozliwe ze innego dac'a. Dochodzi tu pre outy na ampli co znacznie podbija cene.
Im wiecej czytem tym wiekszy burdel w glowie. Chciałem parę waszych opinii zeby to sobie moze inaczej poukladac. W bliskiej przyszlosci szykuje sie baby wiec i tak mozliwe ze pojde w sluchawki bluetooth lub na dluzszy kabel. Chociaz dzisiaj migneło ze szykuje sie przelom sluchawek na Wi-Fi
dzieki za pomoc