Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Przepraszam za spam, ale dużo osób nie piszę mi żadnej wiadomości po wsparciu zrzutki. Nie mam wtedy jak podziękować osobiście, więc dziękuję tutaj w poście wszystkim tym którzy mnie wsparli. 

 

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Napisano

Zawsze starałem się być samowystarczalny, ale choroba nie wybiera. Zostałem z tym wszystkim sam. Koszty specjalistycznego leczenia, leków, częstych dojazdów do lekarzy i odpowiedniej diety, która jest niezbędna przy chorych nerkach, całkowicie przerosły mój budżet. Jeśli nie zacznę działać teraz, moje nerki mogą całkowicie odmówić posłuszeństwa, co doprowadzi do dializ lub konieczności przeszczepu.

Jeśli nie możecie wpłacić darowizny, proszę – udostępnijcie tę zbiórkę. Wasze jedno kliknięcie może dotrzeć do kogoś, kto będzie mógł mi pomóc.

Dziękuję za każde wsparcie i dobre słowo. To dla mnie znak, że w tej walce nie jestem jednak zupełnie sam.

Napisano

Witam wszystkich, jak większość z was już pewnie wie od dawna choruję na nerki i co raz ciężej mi się z tym żyje. 

Od pewnego czasu mam zrzutkę która pomaga mi realizować moje plany leczenia i poprawnego funkcjonowania.  Prosiłem o pomoc wielu forumowiczów i bardo dziękuję za waszą pomoc, dużo mi pomogliście.

Próbuję także swoich sił w dostawach jedzenia na popularnych aplikacjach delivery. Jednak zostałem napadnięty w noc sylwestrową kiedy próbowałem sam dorobić  bez pomocy innych.  Przy jednej z posesji zapukało w szybę dwóch mężczyzn, więc uchyliłem szybę ( wiem nie powinienem i głupotą było że to zrobiłem) zorientowałem się, że oni są pod wpływem alkoholu, ale było za późno.

W pewnym momencie wsadził rękę za szybę i otworzył drzwi wsiadając do środka auta, po czym powiedział mi żebym oddał kluczyki i gdzie mam pieniądze i telefon. Szarpałem się z nim żeby nie wyrwał mi kliczyków. 

Cztery razy uderzył mnie z pięści i uszkodził mi nos i lewą stronę twarzy, a także potargał kurtkę kiedy probowałem wydostać się z auta.  Po wydostaniu się z auta zadzwoniłem na 112 a drugi mężczyzna który też tam był się oddalił a ten pierwszy który naruszył moją nietykalność cielesną pozostał w pobliżu. 

Policja zjawiła się na miejscu, oczywiście pana nie zatrzymali pozwolili mu iść do domu gdyż był praktycznie obok swojej posesji. spisali mnie i agresora oprócz mężczyzny który się oddalił ponieważ atakujący nie przyznał się kim był.

Udałem na obdukcję na SOR na którym spędziłem 7 godzin. Na drugi dzień pojechałem z dokumentacją medyczną na komisariat policji złożyć zeznania ale niestety nie mogą wszcząć postępowania karnego z urzędu bo uszczerbek na zdrowiu jest poniżej 7 dni. 

Więc muszę wytoczyć panu sprawę cywilnoprawną i muszę wpłacić 1000 zł za założenie sprawy sądowej. 

 

Zrzutka już dobiega końca i kwota jest już nie wielka do jej zakończenia. Ale też potrzebuję małego wsparcia, każda pomoc się liczy i nawet każda złotówka wpłacona dużo mi pomoże i jeśli ktoś może wesprzeć zrzutkę będę wam bardzo wdzięczny.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...