Skocz do zawartości


  • Ostatnie posty

    • Może masz zły kształt płytki. Zrób sobie harmonijkę z drobnego papieru ściennego, to Ci zaznaczy paznokcie w miejscach kontaktu ze strunami.
    • Pojawił się w końcu jakiś konkret - Atoll DR100 Evolution.  Ponieważ konkurencji do porównania po prostu nie ma, tzn jest niedostepna w rozsądnym terminie, a sam Atoll prezentuje się zgodnie z oczekiwaniami bardzo dobrze, to pewnie na tym swe poszukiwania zakończę.  Jakby ktoś rozważał kupno, to "kilka" słów, najpierw powiedzmy o ergonomii, a potem opiszę wrażenie z porównania do Denona jako transportu.  Nie będę zanudzał specyfikacją... Atoll robi pierwsze wrażenie ale trochę mylące - po pierwsze jest dość lekki, jest też płytki więc ogólne wrażenie jest takie, że wydaje się mniejszy niż powinien, no ale nie jest - szerokość i wysokość standard. Robi też pierwsze wrażenie bardzo starannie wykonanego i delikatnego ale tak jest znowu tylko po części. Staranne wykonanie to jedno, ale delikatność to pozory. Przyciski tak proste i duże jak się da, ekran hmmm... powiedziałbym, że jak nic nie wyświetla to jest super ale po włączeniu to taka siermięga trochę - nie że coś źle czy niechlujnie ale zero finezji taka prostota, że aż wali po oczach. Niestety dosłownie też. Ekran można wyłączyć całkowicie albo świeci dość mocno. Wyświetlacz podaje tylko nr utworu, czas od początku i czas pozostaly ale tylko tego utworu a nie całej plyty, w dodatku odliczanie do końca jest bez znaku "-" więc na pierwszy rzut oka trudno się zorientować czy to 2:30 od... czy do... Pierdoła w sumie.  Pilot do wielu urządzeń to oczywiście porażka, jak zwykle w podobnych przypadkach.  Jest dziwna funkcja (oprócz standardowych powtórz 1, wszystko, shuffle) programowania od utworu x do y... Dla kogoś kto slucha plyt i po to kupił transport funkcja bez sensu. No ale jest, jakby kto chciał sluchać plyty od 6 do 9 utworu to da się to zaprogramować. Nie wiem tylko po co... Napęd jest bardzo cichy, tacka jak się wysuwa to słychać (Denon robi to bezszelestnie) ale gdy plyta rusza, to absolutnie nie słychać mechanizmu. Dla mnie to bardzo ważne bo sprzęt stoi dosłownie na wyciągnięcie ręki.  Odmówił współpracy z jedną naprawdę zniszczoną płytą, poza tym grał na dość podniszczonych bez problemu.  Ma podklejone jakieś takie jakby gumowe nóżki. Pewnie mają wpływać na wibracje (?) ale poza tym sprawiają, że wpięcie kabla wymaga przytrzymania transportu, bo się łatwo przesuwa. Ogólnie jego dizajn i funkcjonalność określilbym jako bardzo nastawione na funkcjonalność. Prosty kształt bez wygibasów, praktycznie brak oznaczeń tylko krótkie DR100 i koniec. Nazwa firmy wycięta na przednim panelu i ledwo widoczna, żadnych innych informacji, diod, pierdół....😉. Proste, bardzo funkcjonalne przyciski, w ilości niezbędnej i minimalnej zarazem. Nawet ekran też jest w sumie wyrazem totalnej funkcjonalności - proste, krótkie informacje i bardzo wyraźne w ciemnościach 😁. komunikat jest prosty - to ma grać, a wyglądem ma nie przeszkadzać.  Mi pasuje.   
    • Dokładnie tak jak napisał Piotr, do tego tylna ściana może dawać dużo odbić, skoro chcesz na jej linii mieć jeszcze surroundy to warto ją zagospodarować żeby zredukować rozproszyć energię pierwszego odbicia.  
    • Tyle płyt, że kolumny ledwo się zmieściły;).
  • Ostatnio poruszane tematy

×
×
  • Utwórz nowe...