Skocz do zawartości

owain

Uczestnik
  • Zawartość

    5
  • Dołączył

  • Ostatnio

O owain

  • Ranga
    Debiutant
  1. No cóż, ustawienia nie były dobre bo zaznaczenie jakiejś opcji "sztuczne podbicie basu", powodowało kiepski dźwięk innych głośników. Ale to już nieaktualne, ponieważ pożyczyłem suba (niestety takiego za 4 tys zł i okazało się że wszystko gra pięknie i nawet omegi poltona lepiej:) Zatem zamówiłem i jutro odbieram suba Earthquake CP-8. Kabla na styk starczy 8 m i zakupiłem typ "Y" Wireworld Luna 7, choć sprzedawca gorąco namawiał na XLO lub Ultralinka. Ale XLO 10m kosztuje 1300 zł, co chyba jest przesadą do suba za 1350 zł a ultralinków w 8m nie ma... mam nadzieję zatem że ta kablologia nie jest taka ortodoksyjna;) O odcięciu i zmianie fazy już się dowiedziałem. Jak się uda po weekendzie pełnym testów i ustawień - będę zadowolony:) Mam tylko nadzieję, że opcja auto działą poprawnie (tj. nie trzeba czarować albo dawać na fula by sam się włączył poprzez sygnał).
  2. No i dupa, okazało się, że te ustawienia nie były dobre, sprawdzałem tylko na samplach basowych a okazało się że to jakieś sztuczne ustawienia które kaszanią pozostały dźwięk... Zatem SUB. Żona przekonana, do wydania ok. 1200 zł max (ale wolałbym 700;). Ciągle istotna sprawa wielkości, więc im mniejszy tym lepiej ale może być np. jeden wymiar mniejszy za to inne większe. Na innym forum polecali QAcoustics QA 2070S, jest fajny bo właśnie bardzo ustawny no ale nie wiem czy dobry, dwa głośniki 17 cm.. hmm Inna sprawa że nic nie wiem o subach, jestem zielony jak waldek pawlak. Jeśli dobrze rozumuje, to aktywny sub nieco odciąży słaby ampli Yamaha rx-v375 i więcej mocy pójdzie na pozostałe głośniki, dodatkowo sub jako dedykowany do niskich - będzie lepej je oddawał niż np. dwa głośniki basowe w kolumnach... wiem że uogólniam ale dla mnie to dopiero żłobek subowy... Jeśli mogę mieć prośbę... o podanie dwóch, trzech modeli w cenie do 1200 zł, mile widziane takie nietypowe, nie klocki równoboczne.... I jak później jeszcze w tym wątku będę mógł sobie pozwolić na kilka pytań, bo nic nie wiem o tych odcięciach, czy zamianie... no właśnie, zapomniałem czego. Ale będę czytał, w tygodniu już umówiłem się z sąsiadem że pożyczy mi swój sub i zobaczę czy w ogóle moja karta na laptopie nie ogranicza tych LFE, Jeśli będę mógł podłączyć suba to będę musiał dać go na kablu ze 11 m (polecają TRC jako dobrze ekranowane) w jednej listwie przypodłogowej z przewodem prądowym, nie wiem czy to tak można i nie będzie zakłócać, nie wiem też jaki gruby ten prądowy bo sum to przecież nieco mocy jest i nie wiem czy 1,5 mm linka wystarczy.. ech. Pomóżcie:)
  3. Ha! Problem mi się rozwiązał, ale i dużo się nauczyłem przy nim. Otóż okazało się że jestem cep nad cepy a sprzęt jest odpowiedni do moich wymagań. Wszystkie filmy oglądam przez HDMI z laptopa i po prostu niemal rok słuchałem na złych ustawieniach karty dźwiękowej. Na usprawiedliwienie swoje napiszę, że mam sample czy filmiki testujące z podziałem na kanały i sam bas był więc myślałem że komp go wypuszcza, a jego lichość wynika z lichości sprzętu. Dodatkowo doście do tych ustawień było niełatwe bo pewne opcje pojawiały się tylko po zaznaczeniu z pozoru nie związanych z basem. Jeśli zatem bas miałem do tej pory na 2 to teraz mam na 6-7 w skali gdzie 0 to brak basu a 10 to bas w pokoju 30m2 ze sprzętu za 7 tys. Zatem okazuje się, że pewnie zmiana kolomn z Polton Lux Omega 180 na jakiekolwiek w przedziale cenowym do 2000 nie miałaby sensu, jeśli już to zakup czegoś za 3000 i wymianę ampli na mocniejszy (ze 2000) - co przy wielkości mojej sypialni i moim słuchu jest całkowicie zbędne. Ale dzięki za porady i może moje doświadczenie się komuś kiedyś przyda. Jeszcze tylko jedno małe pytanie. Instrukcja Yamachy v375 jest niejasna, nie wiem czy dać centralny i kolumny efektowe na LARGE czy SMALL? Ja różnicy mówiąc szczerze nie słyszę.... Dotyczy to takich głośników: http://alex.rybnik.pl/sklep/?30,polton-ome...entralny-2x-sat
  4. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Tu mnie nieco wystrychnął na dudka pierwszy sprzedawca co rok temu sprzedawał mi sprzęt. Mówiłem, że chcę mieć coś, co będzie odpowiadać wzmacniaczowi i kolumnom Technicsa z mojego kilkunastoletniego zestawu SB-CD120. Wcześniej właśnie dźwięk do projektora zapewniał mi ten zestaw stereo. Zaznaczyłem też, że na początek chce jakieś tańsze kolumny ale ampli dobry. No i teraz okazuje się, jak piszą na innych formach, że yamaha rx-v375 to najsłabszy, najgorszy śmietnik i żadne kolumny ładnie tu nie zagrają. No a nie mam ani takiego ucha ani takiego portfela by wydać teraz 3k na ampli i 4 k na kolumny. Rozwiązaniem do którego mnie przekonywano w sklepach stacjonarnych do takiego małego pomieszczenia to monitory i sub ale ja za fixa nie jestem w stanie polubic dźwięku z takich małych pierdziawek o wielkości kostki masła. Tak więc chcę choć zachować ampli. Z wypowiedzi na innych forach okazuje się, że jak pisałem ww. zmiana kolumn niewiele da a kolumny Polton Omega Lux 180 albo nikt nie zna albo są co najmniej porównywalne z jamo s626 czy Yamahą NS-F150 (a może nawet lepsze). Tym samym, jestem w tyłku, bo nawet jeśli chciałbym wydać 4k na kolumny to z tym ampli lipa. Przekonano mnie też - chyba tak to zrozumiałem - że moc ampli jest za mała by napędzić kolumny z większym basem i żeby to miało ręce i nogi. Za to jeśli będzie subwoofer aktywny to on sam zapewni moc basom i tym samym zluzuje z tego fronty (mniej więcej). Problem w tym że zupełnie nie mam gdzie postawić kwadratowego suba, ponieważ pokój projekcyjny jest jednocześnie sypialnią z bardzo dużym łóżkiem i musi być miejsce do przejścia nie potykając się. Tym samym jedynym subem, który może dałbym radę zamontować są albo Yamaha YST-FSW 150 albo Yamaha NS-SW210. Niestety oba są również oceniane jako "śmietniki" a dodatkowo nie mają automatycznego wyłączenia. Zatem skoro wymiana wszystkich głośników nie bardzo ma sens (np. na Yamahę NS-F150 + NS P150), nie ma też sensu wymiana samych frontów na Jamo s626 z dużymi głośnikami niskotonowymi, to może kompromisem pozwalającym nieznacznie podnieść jakość czy głębokość basu byłby któryś z tych dwóch subwooferów. Nie chcę za 2 - 3 tys zł kupować suba do ampli za 1 tys i kolumn poltona za 1 tys. Już wolę zaryzykować 700 zł na któryś z powyższych subów Yamahy. W końcu u niektórych ludzi grają i sa oni z tych "śmietników" zadowoleni.
  5. Witam Was serdecznie! Będę niezmiernie wdzięczny jeśli pomożecie mi w moim kolumnowym dylemacie rzeczowo, bez sformułowań „pooszczędzaj jeszcze kilka tysięcy i wtedy kup”, „zmień pokój”, „zmień wzmacniacz” „nie ma sensu” itp.;) Proszę o to bo jestem już dość leciwym forumowiczem różnych forów, prace domowe odrobiłem, książki o kinie domowym poczytałem itp.:) A teraz do rzeczy. Istotne informacje: 1. Poszukuje kolumn do ampli Yamaha rx-v375 (czyli stosunkowo słaby). Wymiana wzmacniacza nie wchodzi w grę. 2. Pokój ma ok. 15 m2, 100% to kino domowe z projektorem, pokój jest niemal kwadratowy. 3. Zestaw musi być 5.0, nie ma możliwości ustawienia suba (tzn. jest, ale wówczas rozwód;) Obecnie do Yamahy rx-v375 podpięte są kolumny 5.0 Polton Omega Lux 180. Teraz najważniejsze, czego mi brakuje. Absolutnie nie jestem jakimś melomanem, raczej filmożercą;) Nie jestem też młodzikiem oglądającym „na fula” pościgi samochodowe że lampa od basu ma się trząść. Wcześniej, niż przesiadłem się na 5-kanałówkę dźwięk w filmach zapewniał wzmacniacz i kolumny stereo Technicsa. Kolumny Technicsa były trzy-drożne, z chyba 20cm głośnikami basowymi. W obecnych Poltonach brakuje mi tego, że jak „płyta nagrobna się odsuwa” albo delikatnie słychać marsz imperialny;) albo gdy jest pomruk gdy pada martwy troll pod Minas Tirith;) – to właśnie brak mi tego basowego pomruku rozchodzącego się po całym ciele (nie basu, który wywala okna ale właśnie takiego czystego basu typu „drzemiąca potęga”;)) Już lepiej chyba nie opiszę o co mi chodzi. Niestety, jak wyżej pisałem, sub nie wchodzi w grę, zaś przy małym pomieszczeniu myśle że dobierze się coś dającego taki bas w systemie 5.0. Polton Omega Lux 180 miały być głośnikami jedynie przejściowymi, mało o nich wiadomo, prawie nikt ich nie zna. Choć sprzedawca, który mi je sprzedał, zapewnia że grają lepiej niż niejeden zestaw 5.0 za 1500 zł. Jakie były moje pomysły? Pierwszy, to wymienić Poltony na zestaw 5.0 Yamahy NS-F150 + NS-P150. Tutaj mój sympatyczny skądinąd sprzedawca twierdzi, że owszem bas się lekko poprawi, ale że centralny i tyły w Poltonie grają lepiej niż w Yamacha NS-P150. Kolejną opcją jest zakup samych frontów (w opcji na dłużej lub na razie, aż dozbieram). Tutaj wyjścia mam niby dwa. Pierwsze, to fronty Jamo s626. Centralny z tych głośników nie wchodzi w grę, bo jest za głęboki i będzie wystawał z wnęki na tyle, że znów opja rozwodowa;) A więc Jamo s626 niby mają średnie opinie, ale mają dwa sporsze głośniki niskotonowe, co mogłoby mi dać oczekiwany przeze mnie pomrukliwy bas. Ale mogłyby dać bas ciulowy;) Drugie, to fronty Taga Harmony Platinum f-80. Tylko fronty, bo cena z centralnym i tyłami już zabija (ok.3500 zł). Nie wiem czy byłoby to adekwatne do mojego filmowego tylko ucha, i do słabego ampli rx-v375. Zatem ewentualnie tylko fronty, ale: wiem, że Platinum f-80 to klasa wyżej od Jamo s626 i zagrają czyściej, ale znów boję się czy pojawi się brakujący mruczący bas, bo to znów kolumny dwudrożne z nisko-średnimi głośnikami 16cm. Bardzo proszę o jakąś poradę w ww. zakresie oraz ewentualnie jaki hipotetycznie byłby najlepszy zestaw głośników 5.0 do ampli yamaha rx-v375 (z uwzględnieniem potrzeby mruczącego basu).
×