Skocz do zawartości

2pac01

Uczestnik
  • Zawartość

    36
  • Dołączył

  • Ostatnio

O 2pac01

  • Ranga
    Debiutant
  1. No i Heco pojechały w siną dal... ulżyło mi powiem szczerze. Postanowiłem też skorzystać z zaproszenia kolegów z Oświęcimia i wybrałem się na odsłuch wspomnianych Quantumów i Tannoya. Tych pierwszych niestety zabrakło bo się sprzedały ale Tannoye były. Zacząłem jednak od Elaca model chyba Uni Fi UF5. Po raczej słabych Debutach F6 bardzo miłe zaskoczenie bo całkiem fajne wykonanie a matowy czarny lakier wyglądał bombowo. W zasadzie grały dokładnie tak jak lubię i z taką siłą na jaką same wyglądają czyli... przeciętną. Nie ma się do czego przyczepić ale brakuje im tego błysku i przede wszystkim rozmachu. Po raz kolejny przekonuje się, że rozmiar ma jednak znaczenie. Oczywiście nie można przeginać w drugą stronę. Piszę o tym ponieważ udało się także zapoznać z brzmieniem potężnych Magnatów Signature i tutaj znów zdziwienie... nic szczególnego. Może to kwestia "słabego" NADa 356? Znowu poprawnie, miło i sympatycznie ale... słuchając ich włos się jeży na głowie. Mając świadomość jak wielką mocą dysponują i co się może stać gdy gałka volume powędruje chociażby na godzinę 12 sprawia, że to bardzo interesujące przeżycie. I co najciekawsze czuć tą moc nawet na minimalnym poziomie głośności. W tym wszystkim znalazły się jeszcze Quantumy 727 jako, że są już bliższe mojej kieszeni, jednak grały strasznie ostro i konturowo... zimno. Basu im nie brakowało ale był bezpłciowy. To wszystko jednak nie ważne. Ważne że usłyszałem Tannoya Revolution XT 8F. W zasadzie napiszę tylko, że się zakochałem. Grają po prostu przepięknie ale największym zaskoczeniem był dla mnie bas. Już nawet nie chodzi o to jaki on jest ale o to jak się rozchodzi. Tego się nie da opisać. Jest po prostu mocny ale delikatny, niezbyt szybki ale pewny i dokładny a delikatność wybrzmienia po prostu nieziemska. Wypełniał całe pomieszczenie odsłuchowe ale nie czułem go w nogawkach. Nie męczył. To coś jakby zanurzać się w chłodnej, bystrej wodzie w upalny dzień i zamiast paraliżu, czuć delikatne uderzenie zimna po ciele... przyjemny chłód i ulgę... tak właśnie grają... Tylko ta cena... ehhhh... Myślę, że na dzień dzisiejszy to właśnie takiego brzmienia będę poszukiwał. Postanowiłem też delikatnie podnieść budżet i przeznaczyć na kolumny do 3500zł. NAD 356 i Dac CA na razie zostają.
  2. Co do ilości produkowanego przez Atolla basu to praktycznie każdy na wstępie podkreśla, że jest go naprawdę dużo. Skąd mi się wzięło to ciepłe granie nie wiem. Musiałem gdzieś od kogoś to usłyszeć w trakcie rozmów w różnych salonach i tak to sobie zakodowałem. Fakt, że go nie słyszałem, dodatkowo ugruntował we mnie to przekonanie ale dobrze, że doświadczeni koledzy czuwają nad merytoryką. Dziękuję. Rzeczywiście w większości felietonów jest napisane, że to raczej zrównoważona konstrukcja także nie ma o czym dyskutować. Dzięki wielkie za zaproszenie do odsłuchu, już mówię, że na pewno skorzystam i nawet nie wiem czy nie dzisiaj bo mam akurat dzień wolny za nadgodziny w delegacjach ale w sobotę na pewno Napisz jeszcze jakie macie Cantony u siebie. Jak dobrze pamiętam, to chyba jakieś GLE tam stały ale później zniknęły mi z oczu. Co do filmów z yt to były jedynie poglądowe.
  3. Chrono spodobało mi się przede wszystkim dlatego, bo reprezentuje zupełnie odmienne brzmienie. Jest lekkie, dźwięczne, metaliczne, świeże, po prostu inne. Moje Heco już mi się nieco osłuchały. Ciekawy jestem jak te Cantony zagrają z NADem na kablach Melodiki. To wszystko jest baaardzo ciepłe przez co mogłoby dać ciekawy efekt w takim zestawieniu. Zdjęcie zamieszczę jak przyjadą nowe meble Ogólnie kolumny stoją oddalone od siebie o ok 2m i są lekko ustawione do środka. Do grania są ustawiane "w drzwiach" do pokoi bo tak jest po prostu optymalnie z uwagi na taki a nie inny rozkład pomieszczeń. Mam salon z kuchnią w prostokąt, Po lewej są wejścia do łazienki i dwóch pokoi a po prawej jest kanapa z szafkami i oczywiście skos. Mieszkam na poddaszu. Focale czy Magnaty z tej wyższej serii są już poza moimi możliwościami finansowymi. Co do Pylona to na pewno się nie skuszę ale Atoll in100 chodził mi dość długo po głowie. To prawdziwy potwór i nawet przez jakiś czas był do wzięcia na alledrogo używany za 3000zł. Nie słuchałem go ale ponoć jest baaaardzo ciepły i trzeba uważać z kablami i kolumnami, żeby nie przesadzić z basem. Tu Cantony grają z Denonem i cedekiem Marantza:
  4. Tu nie chodzi o to, że te kolumny są wadliwe czy mają jakieś niedociągnięcia. Bardziej chodzi mi o ich ogólny wygląd.To oczywiście kwestia gustu a więc i moje osobiste odczucia. Szafirki 31 wyglądają po prostu jak trumna z talerzem obiadowym przybitym centralnie gwoździem i oblanym smołą. Patrząc na nie przypominają mi się konstrukcje z lat 70. Moim zdaniem kolumna ma nie tylko pięknie grać ale i pięknie wyglądać. Jej wygląd po prostu przytłacza. Nie postawiłbym jej w zestawieniu z nowoczesnymi meblami. Pasuje bardziej to meblościanki z czasów słusznie minionych. Konstrukcji brakuje smaku i polotu, detali które będą dopełniać całość wykonania. Przede wszystkim brakuje lekkości. Co do samego brzmienia to jest ono bardzo mdłe. Ma słabo rozciągniętą scenę a ilość słyszalnych detali jest uboga. Kolumny dają sporo basu ale nie jest on analityczny a raczej zlany w jednorodną buczącą masę. Może to kwestia kabli a może NADa 356 ale w porównaniu z Diamondami dla mnie kicha. Co do diamencików to tutaj sprawa ma się duuużo lepiej. Są fajnie wykonane, lekko pochylone i złożone z kilku elementów co już buduje poczucie, że nie kosztowały mało. Osobiście nie odpowiadają mi w ich wyglądzie wystające śruby, którymi zamontowane są głośniki oraz wykończenie samej membrany. Poza tym są bardzo zgrabne i ładnie złożone. Dźwięk jaki się z nich wydobywa jest naprawdę dobry. Są jak dla mnie stonowane i równe ale kiedy trzeba czuć pomruk basu. Góra jest wyraźna i słyszalna ale nie natarczywa. Bardzo fajnie budują scenę a ilość słyszalnych detali jest naprawdę dobra. Ich brzmienie było najbardziej zbliżone do Dali Zensora 7 jednak z lekką przewagą Pylona. I teraz należy sobie zadać pytanie czy lepiej kupić naprawdę ładnie zaprojektowane,wykonane i przykuwające uwagę Dali za 3000zł czy tylko ciut lepiej grające Pylony za ponad 2 tyle. To co słychać w bezpośrednim porównaniu moim zdaniem w zaciszu domowym po prostu się zatrze przy takim typie muzyki jaki preferuję(reggae, blues, live)
  5. Witajcie, Troszkę mnie nie było, bo niestety masa wyjazdów służbowych i ciągły brak czasu na cokolwiek a wypadałoby dopisać koniec tej historii. Koniec a w zasadzie początek czegoś nowego. Ale po kolei. Z kolumnami Heco zaraz po zakupie miałem masę problemów. I nie były to problemy natury technicznej a wizualnej, związane z bardzo słabą jakością wykonania. Przez ostatnie miesiące przerobiłem przynajmniej 6 egzemplarzy. Wielkie podziękowania należą się tutaj chłopakom z s4home. Przede wszystkim za cierpliwość w kolejnych wymianach i bezproblemowe zwroty. Ostatecznie kolumny odpuściłem aby po 2 miesiącach kupić je ponownie. Czemu tak? Przez ten czas jaki upłynął od sprzedanie pierwszej pary starałem się jeszcze odsłuchać kilka innych modeli. Był wśród nich Elac debut f6 oraz krajowe Pylony Diamond i Sapphire. Elac grał całkiem sympatycznie ale jego wykonanie jest masakryczne. Cieniutka okleina metalopodobna, wypadające plastikowe ramki dookoła głośników i ostro zakończone krawędzie proszące się o obicie skreśliły je dosyć szybko. Co się tyczy Pylona to "szafirki" wypadły tak blado, że nie ma nawet o czym pisać. Co do drugiego modelu to było znacznie lepiej a nawet bardzo dobrze. Myślę jednak, że 6000zł to gruba przesada. No i to siermiężne wykonanie. Od razu widać, że to produkt z manufaktury made in Poland. Słuchałem też ponownie w BIelsku Jbla 280 i 290, Bronze od Monitor Audio i Dali Zensor 7 ale tym razem wszystko na NAD 356 i Marantz 8005. Najlepiej wypadło Dali ale do Heco daaalej im brakowało. Bronzy zagrały bardzo zimno i metalicznie zapewne z uwagi na metalowe membrany ale za to z dość dużą ilościa detali i słabą sceną. JBL 290 zagłuszały wszystko basem... nieeee... one nie zagłuszał... one zabijały. Dużo lepiej wypadły 280. Dzwięk troszkę mdły i mało detaliczny ale mający w sobie coś dostojnego, dojrzałego. Czuć drzemiącą w nich siłę i aż proszą się o podkręcenie gałki volume. Dalej dałbym im szansę. Ciekawy jestem jakby zagrały z CA. W trakcie odsłuchów kupiłem nowego NADa 356 oraz DAC CA 100. Wszystkie kable w zestawie są Melodiki PR. Doszły też ponownie kolejne egzemplarze Heco. Zacząłem wygrzewanie. Po 2 tygodniach usiadłem do właściwego odsłuchu i tutaj niespodzianka. Nagle usłyszałem skraje pasma. Ciężki mocny bas i natarczywą górę. Na początku myślałem, że to DAC się mści swoją angielską szkołą grania ale nie... nawet podłączając źródło bezpośrednio kablem rca-jack jest to wyraźnie słyszalne. Co ciekawe nie pojawia się to zawsze a jedynie przy głośniejszych odsłuchach. Na razie jestem jeszcze w fazie testowania i osłuchiwania się z zestawem ale już wiem, że wymienię te kolumny na coś innego. Usłyszałem ostatnio Cantona Chrono 509 DC i strasznie mi się spodobały. Szczególnie to ich delikatnie szorstkie ale klarowne i metalizowane brzmienie. Zupełnie inne niż z Bronzach. Co myślicie? Na koniec postanowiłem zamieścić w ramach ciekawostki przyrodniczej kilka fotek rozlicznych wad, które miałem w kolejnych egzemplarzach kolumn. Były to przede wszystkim: wady okleiny, paski po kleju, prześwitujący na biało podkład, niedokładne wycinanie/wyszczerbianie otworów głośnikowych, ogólnie marne lakierowanie z całą paletą wad od pęcherzy powietrza, po odkurz, zatopione paprochy, rysy itp. Może komuś się to przyda aby wiedzieć na co zwracać uwagę przy ich zakupie. Dodam, że te które mam obecnie również nie są idealne. Rozmawiałem na ten temat z kilkoma sklepami, które właśnie przez te mankamenty wycofały się ze sprzedaży tych kolumn. W zasadzie powiem uczciwie, że ze wszystkich modeli jakie obejrzałem na przestrzeni ostatniego roku najładniej zrobione było Dali, Klipsch i JBL.
  6. Licytuję na angielskim Ebayu model z czarną obudową w stanie perfekcyjnym z papierami i pudłem. Jutro koniec aukcji i zobaczymy czy się uda. Rozmawiałem z gościem i twierdzi, że ma ok 6 lat i że to końcówka jego produkcji. Jak wygram to się pochwalę zdjęciami:) Mam nadzieję wyrwać go za max 250 funciaków. Może się uda...
  7. http://www.highfidelity.pl/artykuly/0404/roksan.html
  8. Co myślicie o takim cukierku (Roksan Kandy KA-1 Mk III): http://allegro.pl/roksan-kandy-mk-iii-i6593359172.html
  9. Ma skale do +14 ale to może kwestia tego, że na szybko podłączyłem telefon przez RCA (przejsciówką) Pobawiłem się jeszcze i już wiem czemu grał tak cicho. Miał włączoną opcję NIGHT MODE. Po wyłączeniu jest 2x głośniejszy. Przy -60 już słychać muzykę a przy -10 jest całkiem znośnie.
  10. Podłączyłem i nie wybuchło. Włączyłem tryb stereo i wyłączyłem pozostałe gniazda głośników. Długo zastanawiałem się czemu nic nie słychać w kolumnach mimo, że obracam gałkę głośności... grzebałem w ustawieniach i przepinałem złącza RCA no bo jak ma grać cicho to cicho. Z braku lepszych pomysłów postanowiłem wreszcie obrócić mocnej potencjometr i... coś tam zaczęło bzyczeć... kręciłem i kręciłem dalej aż mnie ręka rozbolała i dopiero kiedy wskaźnik pokazał wartość db powyżej 0 usłyszałem nieśmiałe coś... płytkie, bez wyrazu i na pewno bez basu... no ale gra... myślę jednak, że na tym zakończę przygodę z tym amplitunerem bo to raczej kakofonia Aha... jeszcze jedna uwaga... jak nie odtwarza z RCA podpiętego do telefonu jackiem to szumi.
  11. Wybacz-machnąłem się w opisie. Już poprawiłem. Cały czas chodzi o jeden i ten sam amplituner Denona (USA). Będę go używał tylko kilka dni bo chcę po prostu sprawdzić czy wszystko działa i jest ok. Czekam na cynk odnośnie NADa 356 i Roksana. A jeszcze jedna kwestia... czy takie ciche/średnie granie nie wpłynie negatywnie na kolumny jako, że będą się teraz wygrzewać?
  12. Przyjechały zabawki czyli 50% zakupów za mną Pożyczyłem od kolegi Amerykanina amplituner Denona. Jest to sprzęt na 110v (mam oczywiście przetwornicę z 220v na 110v) i teraz się zastanawiam czy mogę do niego podłączyć te swoje nowe kolumny. Czy nie uszkodzę ich? Jest na ampku napisane, że obsługuje kolumny 6-16ohm więc mam obawy. Czy ktoś kto się zna mógłby mi odpowiedzieć na dręczące mnie kwestie? Zdjęcie pleców w załączniku. Jest to Denon AVR-588
  13. Masz absolutną rację. Zastanawia mnie tylko do czego można tego Arcama porównać... fajnie gdyby wypowiedział się ktoś, kto miał z nimi kontakt. W okolicach 1000zł można poszukać modeli z serii A80/85/90 (DIVA) lub Alpha ale są to już leciwe sprzęty przeważnie z początków tego tysiąclecia a nowsza seria fmj jest już poza moim zasięgiem. Przeczytałem też recenzję modelu a85 z której wynika że mogłoby mi się to brzmienie spodobać. https://www.olx.pl/oferta/arcam-a85-czarny-...html#559c21967a
  14. Dzięki wielkie, że tak się postarłeś z opisami... na pewno dużo mi pomogą... zastanawiam się jeszcze nad Arcam'em i Rotelem... w zasadzie resztę marek odrzuciłem i już nie będę zgłębiał tematu... no chyba, że ktoś mi powie konkretnie, że np taki i taki Denon czy tam Maranz zagra tak jak NAD. Mojej dziewczyny brat mieszka w Anglii więc mógłby mi coś zawsze podesłać...
  15. Byłem dzisiaj po raz drugi w S4 aby utwierdzić się w przekonaniu, że idę we właściwym kierunku, Udało mi się posłuchać Cambridge Audio CXA60 i NADa 326bee. No i powiem szczerze, że z tymi Heco 900, CA grał zupełnie inaczej... jest jednak w tych wzmacniaczach coś angielskiego... nawet rozmach jest powściągliwy Po pierwsze strasznie męcząca góra. Nie grał tak ciepło jak NAD ale za to jasno, bardziej szczegółowo, z mocno wysuniętą średnicą. Basu, mimo że jest mniej to jednak pod dostatkiem a do tego jest on grzeczniejszy. Niestety ta przenikająca aż do szpiku kości konturowość i narzucająca się góra powodują, że masz ochotę po prostu wyłączyć wzmacniacz. Potem przyszła kolej na 326 i tu już nie ma o czym mówić... dokładnie to co lubię. Rzeczywiście różnica pomiędzy nim a większym 356 jest praktycznie minimalna ale zauważyłem jedną rzecz... przy troszkę głośniejszym odsłuchu tony wysokie straciły wyrazistość i ogólnie zaczęło się wszystko rozmywać. Bas natomiast jak dzwon Myślę, że to kwestia tego, iż jest jednak troszkę słabszy i dostał czkawki... a może czepiam się? Dodam, że oba sprzęty porównywałem mając ze sobą ten właśnie konkretny (ciepły, basowy) utwór RHCP: https://www.youtube.com/watch?v=yuFI5KSPAt4
×