Mam problem, bo od wzmacniacza do kolumn idąc listwą przypodłogową wyjdzie mi z 15 m. To sporo chyba?? i cenowo i (w mniejszym stopniu) technicznie. Mógłbym położyć chyba jakieś kable pod panelami podłogowymi, wówczas odległość skróciłaby się do 3-5 m. Ale musiałyby to byc kable, płaskie. Widziałem w necie, że sa takie ale nie ogarnąłem jeszcze szczegółow. Co radzicie? Zakładam zakup kabli tanich, neutralnych, powiedzmy do 10 zł/m. Nad kolumnami sie jeszcze zastanawiam, w innym wątku to roważaliśmy, ale najbliżej jestem Melodiki40 (choć kuszą mnie bardzo Indiana Line Diva 655). Wiem, że to dwa światy cenowe Co do wzmacniacza, to nie mam pojęcia, zakupie go na końcu, a kable muszę położyc w ciagy tygodnia - jesli chce pod panelami. No chyba że oba pomysły sa głupie, to mogę pomysleć nad umieszczeniem sprzętu "na ścianie" z kolumnami, ale nie bardzo mi to pasuje... Zapraszam do krótkiej, intensywnej dyskusji