Skocz do zawartości

Sinia

Uczestnik
  • Zawartość

    5
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Sinia

  • Ranga
    Debiutant
  1. Dokładnie tak jak napisał kolega wyżej. Zrobiłem normalnego windowsowego formata urządzenia. Spróbuję poszperać na stronie producenta za sterami, ale chyba bardziej opłaca się już kupić nową mp3 niż bawić się z takim czymś xd
  2. I co, nie wiecie co to może być?? Żyjcie troche!
  3. Witam. Posiadam odtwarzacz MP3 Grundig MPAXX MP 600-1GB, taki jak na zdjęciu: Problem polega na tym, że ostatnio usunąłem z niego wszystkie piosenki formatując go. Później wgrałem na niego znowu piosenki, i owszem jak patrzałem na komputerze to piosenki znajdowały się na urządzeniu. Ale kiedy odłączyłem odtwarzacz i uruchomiłem go, okazało się że jest pusty (na wyświetlaczu pokazywał się tylko napis: No file). Pomimo że na komputerze pokazują się piosenki, to na Mp3 ich nie widać i nie mogę ich słuchać. W czym jest problem? Podejrzewam że wraz z formatem usunąłem jakiś plik konfiguracyjny i dlatego odtwarzacz nie widzi ich. Możecie mi jakoś pomóc, poradzić sterowniki lub jak zrobić reset tego urządzenia?
  4. Siema! Jestem nowy na forum, nie znam się za dobrze na tym całym sprzęcie, nie jestem audiofilem i już śpieszę z opisaniem tematu: Otóż - gram w zespole rockowym na gitarze oraz jestem głównym wokalistą. Z graniem na gitarze nie ma problemu bo mam i gitarę i wzmacniacz (combo) i jakoś to idzie. Natomiast problem jest z nagłośnieniem wokalu - albo mnię nie słychać albo słychać mizernie. Opisze wam na jakim sprzęcie śpiewałem dotychaczas: - Mikser na dwa kanały (można wpiąć dwa mikrofony) - Wzmaczniacz 2 x 30 Watt Unitra (tylko jeden kanał działa) - Wieża stereo 2 x 35 Watt Philips - Trzy kolumny (w jednej dwa głośniki, w dwóch pozostałych po 3 różnej wielkości i o różnych tonach) A więc po podpięciu wszystkiego i skonfigurowaniu otrzymujemy (tylko teoretycznie) jakieś 100 Watt. Niestety, co tu dużo gadać takiego sprzętu się nie da dobrze skonfigurować i nigdy nie gra pełną parą, a nawet jeśli gra, to ciągle sprzęga się i piszczy itp... Kolejna niewygoda polega na tym, że cały ten sprzęt to są wszystko odzielne elementy, wszystko jest ciężkie i trzeba nosić na ,,raty" jak sie chce przenieść gdzieś, a wiadomo że takie noszenie sprzętu na koncerty jest baaardzo uciążliwe zwłaszcza takiego złomu. Dlatego zamierzam zrobić coś na wzór combo, tylko że do wokalu. Takie nagłośnienie PRZENOŚNE, czyli pakę w której znajdą się mikser, wzmacniacz i głośniki, tak żebym mógł to wziąść w rękę i przenieść na miejsce koncertu, podłączyć do prądu, wsadzić mikrofon i już śpiewać bez męczenia się z kablami, z regulacją itp. Plan wstępny wygląda tak: Ma tobyć sześcienna lub prostopadłościenna skrzynia w której znajdowały by się: (na przedniej płycie, w wymierzonych odległościach) 4 głośniki każdy po 30 WATT, wzmacniacz czterokanałowy na każdy kanał po 30 WATT, mikser dwu-kanałowy = (teoretycznie) 120 WATT. Ze sprzetu wymienionego przed chwilą mam tylko mikser dwu-kanałowy który może i jest stary ale nie potrzebuje innego, bo ten da radę. Potrzebuję tylko właśnie wzmacniacza 4 x 30 WATT oraz 4 głośniki (nie wiem ile ohmów i nie wiem ile cali, wiem że mają oddawać 30 WATT). Obudowę mam zamiar zlecić do zrobienia komuś kto się na tym zna, tzn. żeby powycinał wszystkie otwory (na głośniki i kable) i pozbijał całość, zamonotwał pułkę na mikser oraz wzmacniacz i powkręcał wsporniki. Drewno mam zamiar pozyskać ze starych foteli które posiadam w garażu, a konkretnie z ich tylnych płyt. Mógłbym to wszystko spróbować zrobić sam, ale boję się że schrzanię sprawę, pokaleczę się i zarzucę na tym etapie tą pracę, a na to nie mogę sobie pozwolić bo nagłośnienia potrzebuję baaaardzo. Co do obudowy trzeba jeszcze wspomnieć że będzie to konstrukcja zamknięta, i musi być pojemna gabarytowo, ponieważ musi dobrze rezonować od głośników aby dźwięk się dobrze niósł. Wiem też że musi ona mieć pojemność wyliczoną na podstawie dobranych głośników więc po poradzeniu mi odpowiednich głośników, proszę was o wzory do wyliczenia optymalnej objętości, albo po prosty wymiary jakie mam zastosować. Podsumowując: Potrebuję ok. 120-150 WATT żeby być słyszalnym przez perkusję, to musi być PRZENOŚNE, potrzebuję wzmacniacza 4x30 (albo troszkę więcej jeżeli to ma być 150 WATT) oraz 4 (od biedy dwóch dużych) głośników które razem dadza właśnie 120-150 WATT. I teraz wasza rola - napisać czy to się uda, jeżeli tak to jaki sprzęt mi polecicie, i ogólnie czy to wszystko wypali, czy da mi efekt którego oczekuję
×