-
Zawartość
45 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Andrew Piotrowski
-
Po pierwsze - oczywiście, ze chodzi o uszy. Niektórzy tak mają, że nie mieszkają sami i przy volume max w DACu przy większości ciężkich kawałków nawet minimalna głośność we wzmacniaczu potrafi być za głośna. Rozwiązaniem jest zmniejszenie głośności w DACu. Kolega zresztą wspominał, że woli "ciche" granie. Co do festiwalu - jakos do mnie bardziej trafiają stare składy wytwórni ECM. Więc z całego programu najwięcej fun'u miałbym przy Herbie'm Hancock'u. Lubię też Diane Krall. Reszta to trochę mniej moja bajka.
-
Też kiedyś wyczytałem, zeby głośność w DACu dać na maxa i regulować tylko na wzmacniaczu. Tak robię, ale po przeczytaniu tego wątku zaczynam sie zastanawiać po co w takim razie jest regulacja głośności w DACu dodana? W czasach, w których producenci przestają dodawać regulację tonów wysokich/niskich we wzmacniaczach, żeby oszczędzić pare oiro takie zbędne frykasy pakować do DACów? Dziwne. Co do tematu wątku - chyba niektóre zestawy tak mają, że jeden gatunek muzyki brzmi na nich lepiej niż inny. U mnie też jazz brzmi dużo lepiej od rocka/metalu, ale ja właśnie pod jazz głównie go dobierałem, bo słucham go najwięcej. Też słucham Tidala, sprzęt: CA CXA81, Eversolo dmp-a6, Q-A 3050i, svs sb-1000.
-
Dziś dmp-a6 dostał aktualizację. Z szybkiego oglądu zauważyłem dodane presety do equalizera i kilka wizualnych dodatkow.
-
Wczoraj podłączyłem sb-1000. Musiałem uciekać z nim z narożnika pokoju na czołową ścianę, bo wydawało mi się, że basu jest za dużo. Znając siebie pospacerujemy sobie jeszcze w weekend troche po salonie. Ale bardziej z ciekawości, bo sam dźwięk jest już dla mnie ok. W każdym razie jestem po dwóch wieczornych (raczej cichych) odsłuchach i moge z pełną odpowiedzialnością potwierdzić, że svs dużo wniósł (pozytywnie) do mojego zestawu. Nie jestem dobry w opisie dźwięku, ale niech wystarczy, że jest on po prostu pełniejszy, taki bardziej kompletny. Co do grania w dzień, przy głośniejszych odsłuchach to jest dobrze, ale tego raczej sie spodziewałem. To właśnie cichsze granie dla mnie przeszło prawdziwą metamorfozę. Suba, choć jeszcze przy nim trochę pokręcę na tylnym panelu, dało się łatwo dostroić do mojego zestawu. Z ulgą przyjąłem fakt, że słoń 🐘 nie stanął mi jednak na ucho 👂. Po prostu Rel był raczej za słaby. Pewnie gdybym spróbował któregoś z wyższych modeli Rel'a też byłbym zadowolony, jednak nie chciałem wychodzić dużo ponad 2k z zakupem. Dzięki jeszcze raz Wszystkim za cierpliwość i pomoc.
-
Dziękuję Wszystkim za pomoc w temacie wątku. Temat na chwilę obecną nieaktualny. Dziś w pracy przemyślałem sprawę i właśnie odsyłam Rel'a do sklepu. Odezwę się, chyba że nie będę potrzebował pomocy, jak przyjedzie SVS SB-1000.
-
Bez urazy, ale jeśli ja nie mogę ustawić fazy z powodu konkretnej akustyki pomieszczenia, to jak Wy - handlowcy - tłumaczycie klientowi sens odsłuchu jakiegoś sprzętu u Was na miejscu i podejmowania decyzji o zakupie sprzętu na podstawie wyniku takiego odsłuchu? Spodziewałem się, że kalibracja takiego suba to będzie nadanie mu głośności bliskiej maksymalnej i przestawianie przełącznika fazy z 0 do 180 - przy odpowiednim położeniu sub będzie walił basem po uszach, ale do tego niby jest, a przy tym niewłaściwym - usłyszę jakieś dudnienie, rzężenie, przesterowanie...- jak to zwał, ale będę słyszał coś, co mi podpowie, żeby przełączyć fazę w przeciwległe położenie i potem zmniejszać crossover i hi/low level pokrętło szukając przyjemnego dla ucha poziomu basu. Tymczasem nic takiego nie słyszę. Dudni w jednej i drugiej pozycji fazy. Wiem, że czasy kiedy stroiło się gitarę na słuch już minęły, ale nie mogę być przecież aż takim zerem akustycznym.
-
Podobno miał schodzić zaskakująco nisko. Na dodatek na jednym ze zdjęć producenta stoi obok kanapy, bynajmniej nie w rogu pokoju, z którego ma niby miec najlepsze osiągi. Uznałem, że zaryzykuję. Nie upieram się, że sobie poradzi w moim środowisku. Ale jak pisałem wyżej - nie kupiłem go, by łupać techno na volume max, tylko dodać trochę basu. Będzie trzeba, to się rozstaniemy.
-
Wydaje mi sie, ze niebieska dioda zmienia jasnosc swiecenia przy przejsciu w stan uspienia. Moim zdaniem poroniony pomysl, bo zwrocilo to moja uwage dopiero, gdy zmienialem ustawienia na tylnym panelu - dodatkowo byl dzwiek "pykniecia". Operując sprzetem z kanapy nie jestesmy w stanie okreslic, czy sub jest w standby mode, bo od sciany za nim odbija sie ciagle niebieskie swiatelko dioy. Trzeba bylo zrobic albo inny kolor (jak piszecie jest w innym modelu), albo ze dioda gasnie calkowicie. Nawet jesli jestem daltonista i pomylilem kolory przy podlaczaniu suba do wyjsc na kolumny we wzmacniaczu, to sub tak samo sie zachowuje przy podlaczeniu do sub- out przez RCA. Cala reszte bede sprawdzal po pracy.
-
Włączyłem jakiś kawałek z Tidala do testowania basu. Nawet przy założeniu, że ja jestem głuchy to posadziłem syna na sofie i zmienialiśmy na zmianę pozycję przycisku fazy i nie byliśmy w stanie dojść do tego, która pozycja jest tą właściwą. Co to znaczy, że membrana suba ma sie wychylać razem z kolumnami? Jak sie wychyla w tym niewłaściwym ustawieniu fazy? Co znaczy, że źle ustawiona faza "zabiera" bas z kolumn? Przy złym ustawieniu mam z kolumn słyszeć tylko wysokie i średnie tony? Rozumiem, że sub ma się "zszyć„ z kolumnami a nie je zdominować, ale przekręcając pokrętła o te kilka klików, jak radzisz ja go ....nie słyszę, niezależnie od ustawienia fazy. Wiem, że coś robię nie tak. Ale co?
-
Sa 3 pokrętła, z czego 2 używane: Hi/Low Level i Crossover. Oba zmieniają się skokowo. Wydaje mi się, że każde ma 40 "pyknięć".
-
No i to jest właśnie ta część, której nie rozumiem i prosiłbym o wytłumaczenie.
-
Kupiłem bez wcześniejszego odsłuchu. Celowałem w svs sb 1000, ale tak jakoś wyszło, że skończyłem na Rel'u. Przynajmniej na ten moment. Sub służy wyłącznie do słuchania muzyki z Tidala. Mi tego basu niewiele brakowało (szczególnie przy cichym, wieczornym słuchaniu) i na chwilę obecną wydaje mi się, że Tzero załatwia sprawę.
-
Cxa 81, Eversolo dmp A6, q-acoustic 3050i, Rel Tzero mk3.
-
Byłem już zdecydowany na cxn'a (fakt, bez odsłuchu, tylko dlatego, że to komplet do cxa), ale Q21 wbił mi klina tym poprzednim wpisem i się zaczęło. Niby fajny ten eversolo, ale przebrnąłem przez cały wątek o nim tutaj na Forum i wiem mniej niż przed nim. Fajny wyświetlacz, którego nie potrzebuję - i tak wolę sterować apką w tablecie. Tak nawiasem mówiąc -daje się ten wyświetlacz wyłączyć - nie mam pewności, czy nie będzie mi bardziej przeszkadzał wieczorem? A idąc dalej - czy nie za ten wyświetlacz płace wybierając eversolo zamiast takiego wiim pro, na którego trafiłem przeglądając wątki w temacie streamera? Czy jako transport do Tidal connect któryś z wspomnianych CXN, EverSolo Dmp A6, czy Wiim Pro zrobi lepszą robotę niż wspomniany Heos Link?
-
Dziękuję Wszystkim za pomoc. Udało mi się znaleźć sprzedającego CXA 81 w mojej okolicy. Jeszcze kazało się, że się znamy i przekonałem go, żeby podjechał do mnie na odsłuch. Wygląda na to, że tego szukałem. Jest więcej szczegółów, jest scena, jest zdecydowanie dość mocy, być może nawet dla mnie zbyt dużo i zastanawiałem się chwilę nad sprawdzeniem CXA 61. Ostatecznie nie udało mi się sprawdzić tej opcji. Kupiłem CXA81. Bałem się trochę braku regulacji tonów wysokich i niskich, ale wszystko gra tak, że nie trzeba nic regulować. Heos już przeniesiony do innego pokoju. Został sub i Heos Link. I teraz pytanie - czym ostatecznie zastąpić Heos Link? Czy CXN V2 to dobry kierunek, czy lepiej coś innego? Wolałbym wydać mniej, ale jeśli mam mieć gorszą jakość dźwięku, to wolę wydać kasę na Cambridge'a.
-
Zrobiło robotę. Dzięki. Nie muszę chyba dodawać, że mój Nadworny Designer kręcił nosem na wszystkie strony na te wystawione do przodu kolumny. Chyba faktycznie ulepszanie mam przynajmniej na jakiś czas z głowy. Ze zmianą kolumn byłby o tyle problem, że wspomniany wyżej nadworny designer klepnął je przed zakupem i śmiem twierdzić, że zauważyłby zmianę na inne. Z dużą dozą prawdopodobieństwa uważam, że z nowym wzmacniaczem nie poszło by jej tak łatwo 😉. Musiałby być srebrny kolor (teraz wzmak jest czarny), jakiś wyświetlacz, albo inny hint.
-
Wczoraj stało się coś ciekawego. Najpierw napisałem posta, który zniknął. Później odstawiłem moje 3050i pół metra od ściany w stronę kanapy, wyjąłem zatyczki bass reflexu i... oniemiałem. Dźwięk, którego szukałem był tutaj cały czas ze mną. I słuchałem tak do późna, odkrywając wiele utworów od nowa, albo raczej -przypominając sobie jak je pamiętam. Skończyło się wino i poszedłem spać. A rano jak wstałem zaraz przyszedłem do salonu włączyć muzykę, żeby się upewnić, że to była muzyka, a nie wino. Reasumując -jest moc. Pytanie, czy w tej sytuacji coś zmieniać? Czy skoro każdy z w/w wzmacniaczy kosztuje ponad 2x tyle, co mój NAD, to dostanę z każdym więcej frajdy? Czy raczej zgodnie z zasadą, że lepsze jest wrogiem dobrego, nie próbować nic naprawiać?
-
Dziękuję bardzo za wszystkie podpowiedzi. Podsumowując: Musical Fidelity M2si z MX10 (być może nie otrzymam większej ilości detali przy cichym odtwarzaniu od obecnego NAD'a C356Bee), Cambridge Audio CXA81 -poważnie rozważam, Primare I15- poważnie rozważam, Cyrrus 6,2 -to, co znalazłem jest poza moim budżetem, Xindak 06 -podobały mi się recenzje użytkowników, ale trochę się boję, że to skok w bok, zamiast do przodu -przedział cenowy nawet niżej niż mój NAD, więc chyba go odpuszczę, Audiolab 7000A -mało recenzji w necie, dodatkowo poza moim pułapem cenowym, a używek mało się pojawia, Rotel A14mk2 - godny rozważenia, ale raczej też używka, bo budżetu 4k nie planuję przekraczać. W pierwszym poście tego wątku zamieściłem zdjęcie swojego miejsca odsłuchu - lewa kolumna raczej zawsze będzie wciśnięta do rogu, a prawa z boku -mieć dużo wolnej przestrzeni. Czy w kontekście powyższego któryś z wymienionych wzmacniaczy powinienem odpuścić w dalszych rozważaniach? Albo jakiś jeszcze dołożyć?
-
Audiolab 7000A -ciężko natrafić na jakąś recenzję w necie, a z proponowanych rozwiązań wychodzi dość drogo. Dla mnie to trochę branie w ciemno, chociaż oferta z linku baaardzo kusząca. Z kolei Xindak 06 - tania opcja, super recenzje w kwestii dźwięku. Jak czytałem recenzje użytkowników, to jakbym właśnie tego szukał. Zero fajerwerków/wodotrysków, a dźwięk: poezja. Oczywiście wolałbym też wodotryski -ale jeśli nie można mieć wszystkiego, to niech chociaż będzie dźwięk. Jednak jak słyszę "trzeszczący potencjometr" nawet w nowych egzemplarzach to chyba też podziękuję. Z innych propozycji -Primare, Cyrus - nie bardzo wiem za czym się rozglądać, bo ilość modeli i rozstrzał cenowy jest ogromny. M2si - coś zdania są podzielone w kwestii tego, co osiągnę taką zmianą.
-
Witam serdecznie po przerwie. Trochę czasu upłynęło, ale temat pozostał: zmiana wzmacniacza. Ciągle NAD 356Bee z q-acoustic 3050i. Wydaje mi się, że najbardziej brakuje mi utraconych detali podczas cichego sluchania. Obecny zestaw im jest głośniej, tym bardziej mnie zadowala. Przy cichym wieczornym słuchaniu - a takiego mam ostatnio najwiecej, jest gorzej i z tym właśnie (o ile to możliwe) chciałbym się rozprawić nowym zakupem. Kwota na wydanie to 4k, może być używka. Z Waszych poprzednich propozycji ze względu na lekturę opinii użytkowników (również tego Forum) kieruję się w stronę CXA61 lub CXA81, chyba że padną jakieś nowe propozycje. Dodatkowo wyleczyłem się z Heosa, który nadal jest, ale stereo to oddzielna bajka, więc nie musi to już być Denon, bądź Marantz. Dziękuję z góry za podpowiedzi.
-
Dziękuję za wszelkie wypowiedzi w tym wątku. Jeszcze nie podjąłem decyzji, co do rozwiązania. Z ciekawostek - gdzieś na forum wyczytałem poradę dotyczącą zastąpienia zworek z tylnego panelu wzmacniacza zworkami/kablami 2x RCA. Jaki jest efekt? Wzmacniacz gra jakby ... ciszej. W rezultacie początkowy skok poziomu głośności przestał być tak uciążliwy, bo zaczyna się jakby z niższego poziomu. Właściwie to o coś takiego mi chodziło. Jest też jedno: "ale". Jestem obecnie na etapie testowania, czy nie wystąpiła również przy okazji zmiana jakości dźwięku. Czegoś mi ubyło. Jeszcze nie wiem, czy jest trochę mniej środka, czy coś się porobiło niefajnego ze sceną.
-
Dziękuję bardzo Wszystkim za sugestie. Nie planowałem aż takiego zwiększenia budżetu, ale popracuję trochę nad moją lepszą połową i pewnie się na którąś z powyższych opcji zdecyduję 😜
-
Dzięki. To faktycznie cenowo obie opcje odpadają. A może jakiś Marantz?
-
No właśnie, to który klocek od Denona/Marantza zagra podobnie do NAD'a C356Bee? NIe musi być lepsze.
-
Bardziej chodziło mi o zmianę NAD'a, jeśli nie da się opisanego problemu wyeliminować jakimś dodatkiem, zmianą ustawień, kabli, zworek etc. Wolałbym go oczywiście zostawić, ale Heosa przecież się nie pozbędę, bo zostanę z dwoma niezależnymi systemami. Po co? W poniedziałki słuchać stereo, we wtorki Heos'a..... itd?Gdybym uznał, że współgranie obu systemów nie daje zadowalającego efektu dźwiękowego, to pewnie bym Heosa się pozbył, ale moim zdaniem naprawdę całość gra dużo lepiej/ciekawiej i pełniej. I co byście nie napisali, że to bez sensu itd, to moje ucho mówi mi, że razem gra to po prostu lepiej. Tylko to sterowanie... eh No i teraz - może (jeśli nie ma innego rozwiązania) zacząć się oswajać z koniecznością zamiany NAD'a na coś ze stajni Denon/Marantz, co pozwoli mi kontrolować wszystko z poziomu jednej aplikacji przy jak najmniejszej utracie walorów słuchowych? I jeszcze najlepiej - jak najmniej do tego dokłądając.