Skocz do zawartości

Trurl

Uczestnik
  • Zawartość

    13
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Trurl

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Lubin

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Trurl

    Aurora vs i8

    Po 2 dniach i8 zaczynają grać
  2. Trurl

    Aurora vs i8

    Witam Po krótkich bojach padło na Yamahę R-N803D. Jeszcze nie jest pod nią podpięte to co docelowo będzie, a już jestem zachwycony (przesiadam się że sprzetu za 150zl 😉 ) Ale temat nt kolumn. Dysponuję właśnie Heco Aurora 700 i Audiosymptom i8 (możliwe, że konkurencją dla i8 powinny być Aurory 1000). Przy czym Aurory są demonstracyjne ("wygrzane"), a i8 dopiero zaczynają grać. O to granie, "wygrzewanie" chciałem zapytać. Aurory grają świetnie, za to i8 dramatycznie. Brzmią jak tani sprzęt w taniej knajpie. Grają wąsko (chyba tą cechę nazywa się sceną). Aurory dają wrażenie dzwiekow dochodzących z punktów położonych znacznie szerzej niż odległość między kolumnami. Miedzy "instrumentami" jest jakby przestrzeń, itd (do tego samo brzmienie jest precyzyjne, itp). I8 brzmią natomiast jakby dźwięk płynął z bardzo głośno włączonych słuchawek leżących 3m przede mną. Wysokie i średnie tony b. mizerne i zdominowane przez paskudnie rozlewający się bas. Sam bas, nie wiem jak to fachowo nazwać... jest jakis sflaczały, dudniący, okrutnie dominujący bez względu na głośność i ustawienia wysokich/niskich tonów. Wszystko brzmi b. słabo, zlewa się jakby w jeden zdominowany basem budyń, trudno usłyszeć konkretne instrumenty o detalach słyszalnych na autorach nie wspominając, a wszystko plynie jakby z tych słuchawek. Recenzje, opinie nt i8 są raczej pozytywne w tym przedziale cenowym. Niemozliwe bym zauważył tak oczywiste dramatyczne brzmienie podczas gdy znawcy ten fakt przeoczli. Rozchodzi się więc pewnie (mam nadzieję) o wygrzanie kolumn. Jako laik poki co muszę polegać na tym co przeczytam. A w kwestii "wygrzewania" jedni twierdzą, że to mit a inni, ze to podstawa. Patrząc po tym jak grają nowe i8 obstawiam, ze to jednak nie mit. A przynajmniej na to liczę bo podobają mi się "fizycznie" (to akurat malo istotne, ale chciałbym by to one grały lepiej 😉 ) znacznie bardziej. Są jakieś sprawdzone sposoby na "wygrzanie" tego typu kolumn? (nie wiem czy podstawowych nie wygrzewa się inaczej, czy coś). Ile taki proces powinien zająć by dalsze wygrzewanie było już ledwo odczuwalne (bo docelowo wygrzewanie się pewnie będą znacznie dluzej). Powiedzmy, że mam na to tydzień. Niestety przez większość tego czasu nie bardzo mam jak wlaczyc je głośniej. Odsłuch na obu kompletach kolumn odbywał się z udziałem Yamahy r-n803d, spotify/CD, tych samych kabli. Kolumny ustawiane były w tym samym miejscu. Bardzo dziękuję
  3. Trurl

    "Odtwarzacz"

    Tak myślałem, że się nie da ale wolałem dopytać Dzięki Dzięki, zdecydowalem się jednak na Yamahę
  4. Trurl

    "Odtwarzacz"

    Jest jakis sposob by podłączyć dysk zewnetrzny, itp do tej Yamahy "od tyłu"? Nie ma tam USB, ale może jakimis przejściówkami, itp da się go podpiąć pod optyczne czy coaxial, a zasilanie jakos osobno przez dodatkowy zasilacz (?) Tylko tym sposobem (o ile fizycznie się da) chyba nie zapewni się komunikacji innej niż odtwarzanie na sprzęcie sygnału z dysku (bez możliwości sterowania dyskiem (?)
  5. Trurl

    "Odtwarzacz"

    Obdzwoniłem za nim całkiem sporo sklepów. W niektórych twierdzono, że +/- tydzień temu ruszyły fabryki Onkyo. Nie probowalem tego weryfikować.
  6. Trurl

    "Odtwarzacz"

    Dzieki. Wyglądają (w przypadku takiego laika jak ja dosłownie hehe) intrygująco. Ludzie piszą, że grają nieźle. Pójdę jednak w Yamahę, ale te kolumny b. chętnie sprawdzę. Moze uda się je porównać z parą czy dwoma innymi. A jeśli idzie o kolumny o których mowisz jeszcze bardziej kuszą mnie te i8. Naturalnie pojęcia nie mam jak grają, ale podoba mi się, że są większe i cięższe Dzieki za oświecenie
  7. Trurl

    "Odtwarzacz"

    Dziekuję za odpowiedzi. Chyba największy problem w tym, że Onkyo nie jest dostępne (i stan taki utrzyma się podobno przynajmniej miesiac). Gdyby ktoś jednak aktualnie oferował proszę o kontakt. Niektórzy podają, że wznowiono produkcję kilka dni temu. Ze względu na jakieś procesy technologiczne, produkcyjne, nadganianie przestoju, itp sztuki z takiego początku wznowionej produkcji mogą być gorzej wykonane, słabszej jakości niz te "wcześniejsze"?
  8. Trurl

    "Odtwarzacz"

    Dziekuje za propozycje Bladego pojęcia nt kolumn nie mam. Jedyne co mogę w tej chwili ocenić to wyglad czyli to co jest najmniej istotne. Ale fajnie mieć zapisanych kilka propozycji by w razie okazji miec jakis punkt wyjścia w kwestii czego posłuchać. ps a wracając do samych kombajnów. Pytanie raczej z gatunku moralno-etycznych, ew. praktycznych. Dla ułatwienia sobie wkleję: "Chciałbym porównać (najlepiej w domowych warunkach, ale jeśli da rade choć w "sklepie") dwa sprzęty. Nie mam w okolicy miejsca gdzie można by to zrobić, na całodniowy wypad gdzieś dalej brak czasu. Czy Panstwa zdaniem byloby cos nagannego w np zakupieniu obu przez internet i po krótkim odsłuchu zwrócenie jednego z nich? Że w praktyce nie powinno to stanowić problemu to jedno, ale zastanawiam się czy "wypada" tak zrobić. Ze sprzętem obchodzić się zamierzam jak z jajkiem, najmniejszego śladu po odsłuchu nie będzie nawet na najdrobniejszej folijce, etc. Ale sprzedwca nie będzie miał przekonania/dowodu ze tak właśnie było, a i czy chciabym być "przyszlym" klientem na tą zwróconą sztukę, z którą nie wiadomo co kto robił (?)" Czy w Panstwa firmach można umówić się na taką formę? Naturalnie chodzi o Yamahę i Onkyo. Np kupuję oba, Państwo przysyłają sprzet (moze być z ekspozycji, zadrapany, itp byle grał jak powinien), wybieram jeden, wysyłam spowrotem, a Panstwo przysyłają ten wybrany nowy?
  9. Trurl

    "Odtwarzacz"

    A jeśli idzie o tą "odczuwalną poprawę" i kolumny? znajdzie się coś sensownego pod oba kombajny i wspomniany typ muzyki? Dzięki
  10. Trurl

    "Odtwarzacz"

    Dzięki. Doczytałem jeszcze o jakości płyt. Czyli tak po prostu jest. Jeden dylemat z głowy.
  11. Trurl

    "Odtwarzacz"

    Dziękuję za odpowiedź. Kiedyś, docelowo będzie to mam nadzieje fajny wzmacniacz lampowy, etc. Ale póki co zostaniemy przy kombajnie. (O ile da się podpiąć do nich zewnetrzny dysk od tyłu, jak i jakoś sensownie operować jego zawartością przez aplikację - filmiki poświęcone tej kwestii nie zachęcają niestety). Jeśli idzie o kolumny to zapewne warto będzie je zmienić. Tutaj niestety nie wiem już nic. Czytając nt techniki, sprzętu, itd trafiły się po drodze setki opisów brzmień, czy opisow konkretnych kolumn. Ale co jak i z czym brzmi nie mam pojęcia. Praktycznie jedyną cechą kolumny na którą jestem zdecydowany to by były to kolumny podłogowe. (Przy okazji... chyba wszystkie podłogowe kolumny, które przewinęły mi się w ostatnim czasie to kolumny "wąskie". Nie produkuje się już takich w rodzaju altusow 140, które pamietam ze sprzetu ojca? ma to jakiś powod?) W pytaniach o kolumny ludzie oposuja czego sluchają. Przez większość życia słuchałem rocka. W ostatnich latach doszedl blues/country. Po zakupie zestawu Sony szala jeszcze mocniej przechyliłam się na stronę +/- bluesa. Przykładowo plyta QOTSA brzmi tragicznie przy płytach Otisa Taylora czy Chrisa Jonesa. Zespoły grające cos w stylu "The xx" rowniez ogromnie zyskały na jakości. Jesli idzie wiec o rodzaj muzyki to raczej w stronę tego co gra Jones, czy wspomniane xx (nawet nie wiem jak ten rodzaj się zwie). Byloby fajnie gdyby dalo się to pogodzić również z muzyką "dawną" XVI - XIXw. Pomieszczenie to salon łączony z kuchnią. Trafił się "schemat" przypominający moją sytuację. Rowniez 4m szerokości, jedynie część "salonowa" nieco szersza, czyli zestaw przesunięty nieco ku srodkowi pomieszczenia. Jeśli mogę, wrócę jeszcze do pytania o "odczuwalną poprawę" miedzy Yamahą/Onkyo (z nowymi kolumnami/ze starymi) a wspomnianymi zestawem Sony, który posiadam. Ps To nie ten dział, ale może znajdą Panstwo chwilkę by podpowiedzieć. Ta sama piosenka puszczona z dwóch różnych, oryginalnych płyt audio brzmieć potrafi zupełnie inaczej. Dochodzi wręcz do tego, że już na tak słabym sprzęcie jak moj, CD potrafi zagrać b. dobrze, a jednocześnie inna plyta z tą samą treścią (choć inny wydawca, itp) gra gorzej od puszczonego z telefonu (podpiętego do wzmacniacza) youtuba. Skąd się to bierze skoro obie plyty to oryginalne audio? To juz na etapie studia zostało spartolone? Pytam gdyż na jakieś 30 płyt, które udalo się ostatnio przesłuchać jedynie 5 brzmi naprawdę dobrze. Resztę yt bije na głowę jakimś cudem. Inwestowanie w sprzęt, kupowanie nie tanich płyt przy efekcie gorszym od odpalenia youtuba z telewizora mija się z celem. Jak więc rozpoznać te "lepiej nagrane"? Dziękuję
  12. Trurl

    "Odtwarzacz"

    Dzień dobry, z góry przepraszam za kompletnie ignorancki poziom i prawdopodobnie wynikającą z niego rozwlekłość. Po latach przerwy "z muzyką" na pierwsze kroki kupiłem komplet Sony z 93r (str-gx315 + odtwarzacz CD Sony+ kolumny SS-e420). Sprzęt w świetnym stanie, od prywatnego kolekcjonera. Gra to niesamowicie (naturalnie w porównaniu z dołączanymi do telefonów słuchawkami, itp ktorych dotad używałem). Posiadam dostęp do sporej kolejki płyt (oryginalnych) zgranych przez właściciela w formatach flack/mp3. Poki nie uzbieram własnej posiłkuję się użyczoną. Przech chwilę odtwarzałem je z telefonu podłączonego do amplitunera cinchami. Jednak to co z płyty gralo b. ładnie odpalone z telefonu brzmi juz (delikatnie mówiąc) średnio, jak i nie da się tego włączyć nieco głośniej (choć wciąż umiarkowanie) by kolumny nie "pierdziały". To zapewne wynik jakości sygnały wychodzącego z telefonu (wbudowanego tam dacka i reszty elektroniki odpowiadającej za dzwiek). Postanowiłem dokupić jakiś "odtwarzacz" z wbudowaną pamięcią, czy możliwością odtwarzania z dysku zewnętrznego. No i tu zaczęło się odrabianie lekcji, ktora zabiera każdą wolną chwilę od dwóch tygodni. Pominę każdy kolejny, nieporadny krok poszukiwań i autokorepetycji. A dla wielu z Państwa byłaby to opowieść wyjątkowo rozweselająca. Tak czy owak, po zdobyciu jakiejś podstawowej wiedzy nt istniejacych technicznych możliwości (w skromnym przedziale cenowym), etc. z grubsza doszedłem do tego co bym chciał dokupić. Przede wszystkim chciałbym uniknąć angażowania komputera (zapewne z dodatkowym dackiem). Muzyka odtwarzana z tych kilku serwisów internetowych (tidal, itp) byłaby miłym dodatkiem, ale mieszkam na odludziu, internet jest radiowy, często znika + nie przepadam za trzymaniem treści w "chmurach", czy korzystania z tego typu serwisów (wyjątkiem jest radio internetowe). A to na czym mi zależy... by był to sprzęt stacjonarny, by reprezentował możliwie wysoką jakość (przede wszystkim dźwięku) w swoim przedziale cenowym. Kwestii rodzaju brzmienia, itp nie poruszam w tej chwili - ostatnie 20lat z pierdziawkami na uszach, a powalił mnie już str-gtx315, czyli doświadczenia, punktu odniesienia kompletnie nie posiadam. Choć oczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia (czy w tym przypadku czytania i słuchania brzmienia i o brzmieniu - na własnym sprzęcie, czyli to średnio wartosciowe). Chciałbym by sprzet ten posiadał wbudowany odtwarzacz tego typu plików, oraz pamięć ew. by jakoś czytelnie odtwarzał je z zewnętrznego dysku. Koniecznie sterowany pilotem/aplikacją. No i byłoby miło gdyby był faktycznie a nie jedynie deklaratywnie mocny by przy przyszłej zmianie kolumn nie było problemów. Pomijając poczatkowe wybory doszedłem w końcu do Sony HAP S1. Bardzo mi się spodobał, ale po bliższemu przyjrzeniu się wyszło, że z jakością odtwarzania stoi słabo (opieram się oczywiście jedynie na tym co wyczytałem głównie u anglosasów). Jest też słaby, oficjalnie 2x40W, ale liczyłem, że podepnę go pod moj gx315 - tak się w ogóle robi(?) Wzmacniacz do wzmacniacza? Tak wiec ten sprzet chyba odpada. Otworzył mi jednak horyzonty na inne rozwiązania niż początkowo założyłem. W praktyce miałby robić za "mp3kę" kosztującą jakieś 3.000zł do wzmacniacza kosztującego 200zł. To powinno wyglądać raczej odwrotnie. Postanowiłem jednak, że chcę zacząć budować nowy komplet sprzętów, a ten "odtwarzacz" będzie jego pierwszym elementem (póki co grającym ze starymi kolumnami, itp). Po kolejnych bojach doszedlem do Yamahy R-N803D i ONKYO TX-8390. Najważniejsze, czyli jak one (i z czym) grają dopiero będę musiał posłuchać. Tu też pytanie... kojarzą Państwo w dolnośląskim miejsce gdzie można by ich posłuchać przed zakupem? Oczywiscie nie pytam który sprzet jest lepszy. Oba maja swoich fanów i krytyków. Chciałbym raczej poprosić o opinię czy oba grac będą odczuwalnie lepiej od mojego aktualnego Sony (pytam gdyż sporo można przeczytać nt tego, że te starsze sprzety grały lepiej), czy pomysł by docelowo wymienić cały sprzet (poczynając od ampitunera) ma sens, itd. Nie kręci mnie rasowe kino domowe, wolę fajne stereo i raczej się to nie zmieni. Łączność bezprzewodowa i inne bajery kiedyś mogą się przydać. Może kojarzą Państwo jeszcze jakieś inne ciekawe kombajny w tym obszarze cenowym? Ew. w ogóle jakies inne rozwiązania? Ps wracając do Yamahy i Onkyo. Odtworzą one pliki np z przenośnego dysku? Czy aplikacje im dedykowane pozwalają na przeglądanie folderów na takim dysku, itp? Bo operowanie przy pomocy pilota czy pokręteł zajmować będzie ogrom czasu (oba mają ubogie wyświetlacze, co akurat mi się podoba, jednak do grzebania w folderach srednio sie nadaje). Czy istenieje inna możliwość podłączenia dysku niż przez USB? Yamaha takowe wejście posiada wyłącznie z przodu, a chcialbym uniknąć podłączania od przodu. Czy dać sobie spokój bo różnicy w jakości dźwięku wielkiej nie będzie i dokupić jedynie jakiś np Martenz na7004? Bardzo dziękuję za wszelkie sugestie i korekty. Pozdrawiam
×
×
  • Utwórz nowe...