Moim zdaniem Indiana Line to dobry trop. Ja słucham w pomieszczeniu o powierzchni 16 m2, na następującym sprzęcie: kolumny Indiana Line Tesi 561, amplituner Marantz SR 7500 zamiennie ze wzmacniaczem Yamaha AS-1100. Z dźwięku jestem bardzo zadowolony. Yamaha jest jaśniejsza, a Marantz bardziej łagodny. Dodatkowo z tymi kolumnami łączyłem Yamahę RX-A 1010, Marantza SR 4600, Marantza PM-17KI oraz miniwieżę Yamahę Pianokraft. Każdy sprzęt dawał radę z tymi kolumnami, chociaż z Pianokraftem przy głośnych odsłuchach czuć było, że ma mniej mocy od dużych klocków. Tak więc z Twoim amplitunerem też powinny dać radę.
Zanim wybrałem kolumny, to u siebie w domu słuchałem jeszcze: Indiana Line Tessi 661 (były zbyt duże do mojego pokoju), KEF Q750 - bardzo fajne kolumny, jak możesz to posłuchaj ich lub ich następców, Elac Debut Reference B6 - fajne kolumny podstawkowe o łagodnym brzmieniu, Elac Uni-Fi Reference B6 - bardzo fajne kolumny podstawkowe, jaśniejsze od Debut B6, Elac Debut Reference F5 - fajne podłogówki, ale za duże do mojego pokoju. Nie wybrałem kolumn podstawkowych, bo nie grały lepiej od podłogówek, a musiałbym dokupić dodatkowo podstawki pod nie.
Wnioskując po obecnych cenach, to szukasz kolumn w przedziale cenowym do 3500 zł. za nowe. Na Twoim miejscu odsłuchałbym proponowane przez Ciebie Tessi 661, Tessi 5 oraz Elac Debut Reference F5 i wybrał z tej trójki to co najlepiej gra. Wszystkie te pozycje znajdziesz w jednym salonie, więc z odsłuchem i wypożyczeniem nie powinieneś mieć problemu. Gdybyś jednak chciał coś kupić bez odsłuchu, bazując tylko na opiniach innych, to ja w ciemno brałbym Tessi 5 - na pewno nie będą do Twojego pokoju za małe (za duże zresztą też nie).
Możesz też pójść w podstawki, ale tu będziesz musiał dokupić dodatkowo standy - zostanie mniej kasy na kolumny, a miejsca w pokoju i tak nie zaoszczędzisz.