Dzięki wszystkim za podpowiedzi, na pewno przyjrzę się wymienionym modelom. Natomiast najbardziej interesuje mnie to, co pisze Highlander:
Właśnie o to mi chodzi, czy Twoim zdaniem dopóki nie zmienię innych elementów toru, to dołożenie zewnętrznego pre ampa z niższej półki nie zrobi mi wielkiej różnicy? I musiałbym zmienić wkładkę, a już najlepiej to na MC? Przed MC bardzo się bronię, to już nie są budżety, które mnie interesują (choć pewnie nie jeden tak mówił na początku, a potem... 😜).
Z drugiej strony Q21 piszesz o tym, że pre amp może dołożyć powietrza - bardziej o to mi chodzi właśnie niż o podbijanie tych czy innych tonów. W tej chwili na moje ucho mam właśnie fajny balans, dźwięk jest miękki, wyrazisty, pełny i przede wszystkim przyjemny. Miałem przez chwilę wkładkę goldringa 2012gx, niby oczko lepsza od VM95SH, ale od razu słychać było, że to granie nie dla mnie, wtedy wskoczyła podstawowa shibata od at i zrobiło się miodzio....
Skończy się to więc pewnie tak, że w wolniejszym momencie wypożyczę jakiś pre amp i sam sprawdzę, jak radzi Sonido, a w międzyczasie przeczytam jeszcze zalinkowany tekst (dzięki Highlander! 😁), ale póki co ciekaw jestem, co sądzicie? Najpierw wskoczyć na wyższą wkładkę? Jeśli mam teraz bardzo dobrze, to może odpuścić sobie tani preamp? A droższego nie warto, bo tor za słaby? A może kolumny bardziej wydolne (dziwi mnie, że nikt mnie jeszcze za te Cantony tu nie bluzga, bo tak bywa na niektórych forach 😉)?