Raf_raf
Uczestnik-
Zawartość
211 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Raf_raf
-
Wow, dziękuje za wyczerpujące wyjaśnienia. Wydaje mi się, że pomysł jest do rozważenia, przemyśle, kwota nie taka duża a może być to ciekawe doświadczenie. Jest jeden szkopuł, u mnie źródłem jest streamer (i odtwarzacz cd) i on nie ma zbyt rozbudowanego equalizera (tony średnie, niskie i wysokie), nie wiem czy to wystarczy do prawidłowego przeprowadzenia przedstawionej przez Ciebie procedury? A jak duże ingerencje Ty musiałeś wprowadzić? Czyli z Twojego punktu widzenia każdy system i element systemu należy poprostu traktować indywidualnie, jako coś niepowtarzalnego, i na bazie suchych faktów, parametrów, recenzji i opinii tak naprawdę nie wiemy nic na pewno? Pozostają więc odsłuchy, metoda prób i błędów, aż do osiągnięcia sukcesu? 🙂
-
Dziękuje za powyższe opinie. Widzę, że za decydujące uznajecie kolumny i akustykę. Do akustyki w moim pomieszczeniu odniosę się za chwilę, natomiast chciałbym zadać pytanie w kwestii kolumn. Otóż kiedy kompletowałem sprzęt to w różnych poradnikach trafiałem na informacje, że budżet na wzmacniacz i głośniki powinien się kształtować mniej więcej po równo, stąd też siedziało mi zawsze w głowie, że jedno i drugie powinno być ze zbliżonej półki (jakościowej, a co za tym idzie cenowej, choć wiem, że to zapewne zbytnie uproszczenie), żeby potencjał lepszego elementu nie był marnowany słabością drugiego (choć wielu pisze, że nie ma czegoś takiego jak zbyt dobry element toru). Pytanie moje jest takie, czy należy w takim razie nie zwracać na te ewentualne dysproporcje uwagi, i w pomieszczeniu bez większych akustycznych felerów kolumny (w moim przypadku monitory) za 10k z wzmacniaczem za 2k zagrają wyraźnie lepiej niż te za dajmy na to 3k. Nie chce tutaj sprowadzać jakości do ceny, ale poprostu tak mi łatwiej to zobrazować. Więc czy to jest lepszy pomysł na system niż na przykład wzmacniacz za 5k i monitory za 5k? Chodzi mi o taką ogólną logikę budowania systemu. Dodam, że z obecnego dźwięku jestem zadowolony, słuchanie muzyki płynącej ze sprzętu, którym teraz dysponuje sprawia mi wiele radości, ale w człowieku jest zawsze chęć zmiany i siedzi w głowie myśl, że skoro teraz jest dobrze, to jak będzie gdy dodamy coś lepszego (nie oszukujmy się, pewnie droższego). Co do akustyki... Trudny temat. Pomieszczenie (salon połączony z aneksem kuchennym o powierzchni okolo 25m², to poddasze, pojawiają się więc też skosy) zostało urządzone na długo przed pojawieniem się sprzętu stereo, i nie było adaptowane ppd kątem akustycznym. Jednak mamy tam fotele, które chyba działają wytłumiająco, stół, wyspę, regały z książkami, nie ma praktycznie gołych ścian, można by uznać, że przestrzeń jest nawet nieco zagracona 😉 Podczas odsłuchów nie zauważam jakichś dziwnych pogłosów, echa, tego typu rzeczy, ale jestem amatorem w tym względzie (choć staram się nie być ignorantem) i nie mam porównania do zaadaptowanej akustycznie przestrzeni. To co mnie niepokoi to ściana za głośnikami, która rzeczywiście jest goła, i tutaj bym rozważył jakieś ulepszenie, jeśli faktycznie warto. Tak to obecnie u mnie wygląda. Quo vadis? Dzięki za podpowiedź. Czy to wygląda tak, że w czasie pomiarów zmienia się ustawienie kolumn, kręci gałkami we wzmacniaczu lub suwakami w aplikacji i system wskazuje optymalne ustawienia?
-
Cześć, Kiedyś znalazłem poniższy sklep ze sprzętem vintage, może Cię zainteresuje: Audio - portal serwis audio vintage - Warszawa | Iviter Audio Pozdrawiam!
-
Witam wszystkich, Do napisania tego posta częściowo zainspirował mnie wątek "Nowy DAC/AMP od Fiio K13 R2R - pierwsze testy, porównania, opini". Wahałem się czy moimi wątpliwościami i pytaniami nie podzielić się w tamtym poście, jednak z racji, ze był już bardzo rozbudowany, postanowiłem rozwinąć temat w tym miejscu. Problem, czy też wyzwanie, polega na tym, że po prawie 3 latach od złożenia pierwszego systemu, który wygląda jak poniżej: Yamaha A-S501, Yamaha WXC-50, B&W 606 S2, Rotel CD 14MKII (najświeższy nabytek) postanowiłem zmienić wzmacniacz. Po długich poszukiwaniach jestem prawie zdecydowany na Rotel A14MKII. Prawie, bo pojawiło się pewne "ale"... Wpadł mi do głowy pomysł "a może zewnętrzny DAC zamiast nowego wzmacniacza"? W ten sposób trafiłem na wspomniany wyżej wątek na temat FiiO K13 R2R i przyznam, że ten pomysł zaczął wydawać mi się z każdą chwilą coraz bardziej sensowny. Wtedy powiedziałem sobie "Stop!", przecież wzmacniacz to nie tylko DAC. W tym miejscu pojawił się problem, a konkretnie zagadnienie, jak to ugryźć, jaką logiką kierować się przy rozwoju systemu? I chciałbym tutaj zostawić chwilowo na boku kwestie głośników, źródła, kabli, skupić się tylko na problemie wzmacniacza. Kiedyś spotkałem się (być może na tym forum) z opinią "wzmacniacz Ci nie zagra, zagra DAC". Z kolei w powyższym wątku ktoś oceniał znaczenie DACa na 5%-15% (o ile nie przekręciłem, jeśli tak to przepraszam). Przyznam, że kwestia zewnętrznego DACa zamieszała mi w głowie, dosłownie... Nie chcę, żeby ten post był odbierany jako jeden z tych, ze mam wzmacniacz A, głośniki B jaki CD z tym fajnie zagra. Bardziej chodzi mi o wasze doświadczenia w tej kwestii. Ile roboty robi DAC a ile reszta elektroniki we wzmacniaczu? Czy zasadnym jest zainwestowanie większej kwoty we wzmacniacz z teoretycznie słabszym DACiem na pokładzie, czy może tańszy wzmacniacz, ale za to zewnętrzny, "lepszy" DAC? Jakie są wasze doświadczenia w tych kwestiach? Czy wrzucenie wspomnianego FiiO w tor sygnałowy pomiędzy streamerem a moim obecnym wzmacniaczem ma sens, czy jednak lepiej skupić się na wzmacniaczu, który już prawie wybrałem, albo szukać dalej? Jeśli ktoś będzie chciał wyrazić swoją opinię, która być może trochę rozwieje moje wątpliwości, albo podzielić się przyjacielską radą, będę wdzięczny. Jeśli ktoś czuje po przeczytaniu powyższych akapitów, że stracił czas, to z góry przepraszam Pozdrawiam!
-
Witam! Tak jak wskazuje tytuł tematu mam problem z brakiem dźwięku na jednym z głośników przy odsłuchu płyt winylowych z gramofonu podłączonego do wzmacniacza. Gramofon jest przełączony na "phono", do wzmacniacza jest podłączony do wejścia "phono". W jednym głośniku dźwięk jest wyraźny, natomiast w drugim ledwo słyszalny. Dodam, ze przy odsłuchu z innego źródła nie ma takiego problemu. Czy powinienem spróbować przełączyć gramofon na "line" i podpiąć pod wejście "line" we wzmacniaczu? Czy to jest w ogóle dopuszczalne? Przesłuchałem kilku płyt bo pomyślałem, że problem może leży w jakości nagrania, ale nie było różnicy. Proszę o rady i pozdrawiam!
-
Zgadza się, to połączenie wyglądało atrakcyjnie cenowo. Jednak wasze uwagi skłaniają mnie do tego, żeby poszukać innego rozwiązania. Są tam KEF, o których wspominał Artur, są tańsze więc lepiej wpasowywałbym się w swój budżet. Jeśli chodzi o inną elektronikę, to początkowo nastawiałem się na Yamahę, później jednak zacząłem się skłaniać ku Rotelowi A11 Tribute, jeden z niewielu wzmacniaczy w odpowiednim dla mnie przedziale cenowym, który miał wzmacniacz, planowałem do niego dorzucić jeszcze tuner FM/DAB+ Rotel T11, a kiedyś w przyszłości odtwarzacz CD od Rotela. Jednak, gdy zacząłem to kalkulować to po dodaniu głośników okazało się, że znacznie przekraczam budżet, więc ostatecznie wróciłem do Yamahy, postawiłem na streamer (co pewnie jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż goły bluetooth) i rozpocząłem poszukiwania głośników. Trochę to pokrętne, ale tak to w skrócie wyglądało, więc wolałbym uniknąć kolejnego zwrotu w kwestii wzmacniacza i wybrać już coś odpowiedniego do Yamahy. Chyba, że doradzalibyście właśnie zmienić koncepcję z tej Yamahy na inny wzmacniacz, do którego posują BW (Rotel A10?), lub może w ogóle jakaś inna konfiguracja? Tak jak pisałem, jestem mocno początkujący i zestaw, który sugerowałem powyżej, wynika trochę z szukania na chybił trafił, nie ma co ukrywać. Pozdrawiam, dziękuję za wszystkie rady, mam nadzieję, że nie męczę moim rozterkami, i jeśli ktoś może jeszcze coś doradzić to będę wdzięczny, im więcej informacji tym lepiej.
-
Dziękuję za rady. Kef Q350 z tego co widzę to cena prawie przez pół w stosunku do BW, więc duży plus. Dzięki za zwrócenie mi na to uwagi, bo bazując na recenzjach w internecie, brałbym je pewnie w ciemno BW, a teraz patrzę na to z innej strony.
-
Czy w takim razie Elac Uni-Fi Reference B6 będą lepszym rozwiązaniem? To były drugie głośniki, które rozważałem. Jeśli nie, to będę szukał dalej - czy możesz coś ze swojej strony polecić? Głośniki będą stały na szafce telewizyjnej (dlatego nastawiłem się na podstawkowe), szafka 2,4 metra długości, więc będzie można chyba zapewnić odpowiedni odstęp między głośnikami, 60 centymetrów wysokości, teoretycznie mogłyby na niej stanąć głośniki podłogowe do wysokości 100 centymetrów (to jest poddasze, więc mam lekki skos przy jednej ścianie), ale nie wiem czy to jest rozwiązanie dopuszczalne. Jako osoba początkująca w temacie audio wolałbym na starcie postawić na sprzęt nowy, nie wynika to więc z braku zaufania do ludzi a raczej z braku zaufania do własnego osądu i wiedzy (nie ukrywając - minimalnej). I kwestia budżetowa, biorąc pod uwagę cenę innych komponentów nie chciałbym przekroczyć 1,500 PLN jeśli chodzi o głośniki. PS. Jeśli chodzi o sprzęt używany to przemknęło mi przez myśl, żeby może kupić odtwarzacz CD z drugiej ręki. Nawet na allegro widziałem kilka ofert (szukałem głównie CD Yamaha) starszych odtwarzaczy poniżej tysiąca złotych. Czy warto szukać takiego sprzętu na portalach typu allegro? Oraz jaka jest żywotność odtwarzaczy CD, czy sprzęt 10 albo kilkunastoletni zapewni dobry odsłuch? Dziękuję i chętnie wysłucham dalszych rad!
-
Witam Forumowiczów! Planuję zakupić ( złożyć) pierwszy system stereo. Kiedy zacząłem zgłębiać temat za pośrednictwem internetu udało mi się zdobyć nieco podstawowej wiedzy i ogólne wyobrażenie o tym czego potrzebuje i na co mogę sobie pozwolić, ale pojawiło się też wiele znaków zapytania, które spowodowały, że udałem się na to forum w poszukiwaniu rad. Będę bardzo wdzięczny, jeśli ktoś będzie w stanie mi pomóc! System ma być przeznaczony do pomieszczenia około 25m2. Jeśli chodzi o rodzaj muzyki, to głównie muzyka klasyczna, różne odmiany rocka, rzadziej pop, jazz, muzyka elektroniczna. Chciałbym, żeby budżet zamknął się maksymalnie w 6000 PLN (paruprocentowa górka będzie akceptowalna). Dodam, że do tej pory słuchamy muzyki na podstawowej mikrowieży Samsunga. Jeśli chodzi o źródła to głownie Spotify (po zakupie systemu chciałbym spróbować Tidala - polecacie?), radio FM, rzadziej płyty. Mam też gramofon, więc chciałbym, żeby był wykorzystywany w szerszym zakresie niż dotychczas. Sprzęt, o którym myślałem to: Wzmacniacz Yamaha A-S501 lub A-S301 (ze wskazaniem na 501) Streamer Yamaha WXC-50 lub Audio Pro Link2 Głośniki Bowers&Wilkins 606 S2 Niestety nie starczy już raczej miejsca w budżecie na odtwarzacz CD, może za kilka/kilkanaście miesięcy. Co sądzicie o takim zestawie na start? Ma to sens, czy lepiej pójść do sklepu i kupić sobie PianoCrafta ?