Pamiętacie jak jakaś firma w Stanach sprzedawała drogi sprzęt, audiofile cmokali, płacili, testowali, Pacuła by laurkę poetycką wystawił, a to okazało się oszustwo, bo w ładnej obudowie był Denonek za tysiąc dolarów. Wiecie, co by było gdyby tak opakować tego warmerka? Gdyby Pacuły dostały kasę za pisanie o radości średnicy, o smarowaniu dźwięku miodem, stworzyć nową, bezkompromisową markę i gonić tego FiiO za 25 tysi? Albo lepiej, za 39 tysi! U ja tu sobie to piszę, a w świecie audio, jak pewnie większość z Was wie, to się dzieje od lat. A w przypadku tego produktu, jeszcze faktycznie słychać zmianę, a nie jak przy kierunkowych kabelkach, więc sukces akcji byłby pełny 🙂