Skocz do zawartości

kaczadupa

Uczestnik
  • Zawartość

    546
  • Dołączył

  • Ostatnio

2 obserwujących

O kaczadupa

  • Ranga
    (Nie)stały bywalec
  • Urodziny 14.12.1976

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Szczecinek

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Wszyscy Redaktorzy Magazynu Audio wykonujący testy nie komentują swoich recenzji w zakresie brzmienia. Wszystkie informacje, które mieli do przekazania zawarli w recenzjach. Seba, zostaje Ci zdać się na moje uszy a te już nie raz mnie zawiodły
  2. Seba czemu nie czytasz tego co napisałem? Przecież sprostowałem. Oczywiście każdy wzmacniacz na tle drugiego będzie gdzieś zafałszowany (pytanie skąd wiadomo, który jest wzorcem a który fałszuje wiedząc, że każdy gra inaczej). Można to było napisać delikatniej np. jak to miało miejsce w przypadku recenzji najdroższej integry Naima zadając pytanie - czy Naim oszukuje? Fałszować - grać lub śpiewać niewłaściwe dźwięki. Jeżeli ja miałbym się gdzieś doszukać zafałszowania w graniu Lagrange to chyba tylko w bardzo delikatnym osłabieniu górnej średnicy przez co wokale Pań śpiewających wysokim sopranem są zawsze łatwoprzyswajalne. Chciałem się dowiedzieć czy profesjonalista z ogromnym doświadczeniem z Magazynu Audio miał na myśli tą cechę barwy wzmacniacza o której wyżej napisałem.
  3. Chcę sprostować to co wcześniej napisałem. Otrzymałem odpowiedź od Pana Andrzeja Kisiel, za co jeszcze razem dziękuję, iż przedmiotową recenzję wzmacniacza Heed Lagrange zawartą w magazynie Audio sporządził testujący Pan R. Łabanowski a Redakcja nie komentuje zawartego w niej opisu brzmienia ponieważ wszystko co miała do powiedzenia w tym przedmiocie zawarła już w recenzji. To tyle w kwestii mojego wyjaśnienia. Oczywiście zawsze powinniśmy się kierować własnymi uszami, jednak ja mając za autorytet magazyn Audio, a nieważne... Temat uważam za zamknięty.
  4. Gra cały czas i jeszcze nie mam parcia, żeby go odsyłać. Miałem go rozegrać więc jeszcze niech te chociaż 50 godzin popracuje, tak dla pewności. Nie będzie to taki jednoznacznie łatwy do opisania wzmacniacz jak np. każdy Naim. Oj nie. Mam dylemat odnośnie jego średnicy a dokładnie wokali. Jakieś przemyślania, wnioski już są ale czekam. I szukam tych pewnych zafałszowań jakie usłyszał p. Andrzej Kisiel w zbiorczej recenzji piecyków do 20kzł. Nawet do Niego napisałem z zapytaniem o wyjaśnienie, sprecyzowanie, gdzie szukać tych zafałszowań ale cisza w temacie. Dla mnie to takie trochę niepoważne, coś tam napiszę ale tak, że wiadomo iż nic nie wiadomo. Po co taka recenzja? Albo pisać dokładnie do czego mamy uwagi albo wcale. Co już na 100% mogę powiedzieć to niskie tony są bardzo dobre, ani za miękkie ani za twarde i super różnicują w akustyce. I zaryzykuję stwierdzenie (może za szybko bo wzmacniacz teoretycznie nie do końca rozegrany), że przestrzenią to on z Heglem h190 nie powalczy ale w zamian otrzymujemy namacalność wokali, której próżno szukać u Heńka 190. Niskie tony mają też ciut mocniejsze kopnięcie jak Hegel h190, Heńkowi brakowało tu większego uderzenia, taki troszkę "bez jaj" był na wyższym basie h190. Oczywiście żaden z nich tak nie uderzy górnym basikiem jak Naim xs3 ale tu już mamy ewidentne, celowe wzmocnienie tego zakresu i większą miękkość, poluzowanie niskich tonów idąc w dół. Góra Lagrange otwarta do samego nieba ale nie ostra, nie ma tego spolerowania na samej górze jak w Heglu h190. Zero jednostajnej, sztucznej twardości czy szkieletowości na wysokich w Lagrange. Audiowit to zupełnie inna góra jak ta z Obeliska mk2, w Lagrange mamy świetne otwarcie, nie słyszę zaokrąglenia czy dosładzania na wysokich. Myślę nad jego wokalami, jak je opisać. A i sprzęcik tak jak Hegel praktycznie się nie nagrzewa. Naimy i Trigon były wręcz gorące z ATC jak się trochę podkręciło gałeczkę a leciał właśnie RATM. Tu wzmacniacz tak jak Hegel pozostaje letni. Nie gotuje się.
  5. Cyrus 8.2 DAC i psx r2, po dac z Cyrusa lub A&K sr25. Caspiana m2 (chociaż Piotr z S4Home namawiał) niestety nie posłuchałem ale gadałem z wieloma jego byłymi właścicielami i zawsze ten sam problem - jego średnica. Jedni mówią, że krzykliwa i rozjaśniona a inni, że nerwowa, ogólnie męcząca. Jak posłuchasz z tydzień to daj znać, szybki odsłuch jest g...o wart.
  6. Engajner, nie wiem czy po niego nie wrócę. Ogólnie to poziom grania moich Cyrusów ale inaczej. Czy inaczej warte jest tych pieniędzy, to jest pytanie... Ten Naim jest o tyle fajny, że ładnie gra już bez żadnych dodatkowych zasilaczy od Naima itd. I "lubi" kiepskiej jakości nagrania, dodaje im nasycenia i dynamiki oraz blasku. A z drugiej strony Heed Lagrange kusi równym ale bardzo, bardzo zróżnicowanym dołem, emocjonalnymi wokalami i otwartą a zarazem nasyconą górą. Różnica, poza ceną taka, że XS3 bardziej dynamizuje granie a Lagrange zawsze jest taki poprawny, bardziej ułożony, ugrzeczniony. Więcej o nim - Lagrange napiszę za jakiś tydzień w dziale Nasze testy.
  7. Głos na xs3. Pod warunkiem, że chcemy granie mocno nasycone i efektowne. Nudy nie będzie
  8. Nie tylko. Zupełna cisza była z Trigonem Exxceed, co ciekawe Naim SN3 też nie brumił a już XS3 przesadzał do tego stopnia, że na noc trzeba go było całkiem usypiać, żeby samemu zasnąć Ale... chociaż odwdzięczał się tym swoim niezwykłym talentem do podkręcania emocji w każdym gatunku muzyki jaki na nim słuchałem. Oczywiście jest całkowitym przeciwieństwem liniowego grania ale taki właśnie ma być ten Naim.
  9. Tak Amarok, ale na szczęście jak słuchamy muzyki to nie mamy głowy położonej na wzmacniaczu, wystarczy o tym nie myśleć i po problemie.
  10. Odpuść temat, bądź jak posiadacze piecyków Naima, Hegla, Atolla, Regi, Heeda i wielu, wielu innych i pogódź się z brumieniem.
  11. Zapytałbym jeszcze @soberowy o jego wzmacniacz, tu też każdy inaczej "ustawia" pierwszy plan.
  12. Nie zostaje nic innego jak zostawić oba monitory i nie myśleć o małych Proac, Harbeth czy Spendor
  13. Przestrzeń lepsza w PMC, niskie tony na remis. Góra słodsza była w moich PMC 20.21 (tak wiem masz nowszy model) niż ATC7. Moim zdaniem większy potencjał mają małe PMC ale żeby z nich to wydobyć to łatwo i tanio nie będzie. Lepsze są wyższe modele PMC i ATC ale pewnie nie to chciałeś usłyszeć. Obecnie grający u mnie Heed Lagrange powinien bardzo ładnie zagrać z małymi PMCusiami.
  14. Przenośny grajek A&K sr25.
  15. Nie mówię, że odsyłałem Hegla 190 z ulgą, to była ciężka decyzja. Zmieniłem zdanie o wzmacniaczach Hegla, to bardzo dobre klamoty. Do tego dopada mnie "zmęczenie materiału" ale ani z Dynaudio ani z ATC nie miałem kontaktu z wokalistami, 10 dni słuchałem na obu monitorach i niestety nie... Nic na siłę, nawet jeżeli z technicznego punktu widzenia był czy jest to najlepszy wzmacniacz ever (mam na myśli ogólnie wzmacniacze Hegla). Może z innymi kolumnami byłoby w punkt. Jednak decyzja zapadła.
×
×
  • Utwórz nowe...