Witam serdecznie. Zainteresował mnie temat, gdyż sam jestem muzykiem i ostatnio miałem okazję poszukać czegoś lepszego do odsłuchu niż to audio, które od kilku lat kaleczyło moje uszy.Zagrałem setki koncertów różnych stylów z różnymi orkiestrami i zespołami. Na wielu również byłem jako słuchacz. Nigdy nie interesowałem się sprzętem audiofilskim, pewnie z racji braku czasu i muzyki " na żywo". Umówiłem się na wybór sprzętu ( mając cel ok 8 tys zł za kolumny, no może 10tys ze wzmacniaczem)Odsłuchu zacząłem od kolumn za 5 tys za parę i....kolejne kolumny, kolejne coraz drozsze Długo , długo nic.. Podirytowany poprosiłem o coś co brzmi. Usłyszałem Pylon Jasper 25 ( nie podobają mi się z wyglądu) i nagle usłyszałem coś co znam z pracy z żywą muzyką ( podłączony do wzmacniacza Musical Fidelity M6si). Pozniej dowiedziałem się ile kosztują i mina mi zrzedła.Zszedlem do Pylon Diamond 30MK2 i zostawiłem ten wzmacniacz Fidelity ( też przetestowałem kilka w podobnej cenie) . Nie mówię że jest to jakiś ideał, ale naprawdę odczuwam przyjemność słuchania na tym sprzęcie. ( Chociaż Jasper miał to coś, ciepło spajające scenę, jakby koncert był w sali ciepłej, z dominacja drewna.. Diamond 30 są troszkę "jaśniejsze". Ale ten wzmacniacz, super scena i muzykalność.. tyle od laika. Pewnie można było jeszcze lepiej, ale budżet i tak ponad 2 razy większy od założonego więc musiałem się słono w domu tłumaczyć..
Najgorsze że kwota jak w temacie (20 tys) to dopiero początek zabawy z dobrym słuchaniem..