Skocz do zawartości

HaMMeR

Uczestnik
  • Zawartość

    6
  • Dołączył

  • Ostatnio

O HaMMeR

  • Ranga
    Debiutant
  1. Problem stary jak świat, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia a dokładniej od zasobności portfela i poczucia przyzwoitości należycie wydanej kwoty . VK czyli Voice Kraft nie należy do renomowanych firm produkujących kolumny to tak jakbyś chciał sobie do tego podłączyć odtwarzacz First'a (niby jakieś austriackie pochodzenie, ale co z tego), tak samo jest z VK. Nie mniej jeśli masz możliwość posłuchania i to Ci się spodoba to nie dorabiałbym do tego jakiejś audiofilskiej ideologii, tylko kupił. Tylko jak to będzie potem wyglądało w zestawieniu z tym Pioneerem. I jeszcze jedno, chyba nie można zbytnio wierzyć takim firmom w parametry, które podają, a na pewno mam tutaj na myśli moc muzyczną. Kiedyś w przypadku głośników samochodowych była taka zasada, że moc podawaną w przypadku takich producentów należało podzielić przez 10 i tak to mnie więcej wychodziło. No ale czasy się zmieniają i takie firmy jak właśnie Voice Kraft czy M-Audio ostro prą do przodu. Zdaję sobie sprawę, że niczego sensownego Ci tu nie poleciłem, ale w cenie 1000zł chyba trudno będzie kupić zestaw 5.1, najtańszy subwoofer kosztuje około 400-500zł, centralny 200-300zł, po 100-200zł na satelity, to ile Ci zostanie na fronty? . Wypadało by jeszcze aby koszt przewodów połączeniowych stanowił jakieś 10-20% wartości zestawu kolumn.
  2. Wybrałem Yamahę Głośników na razie nie zmieniam, jak zresztą napisałem już wcześniej. Nie mam też jeszcze głośnika centralnego i subwoofera dlatego o odczuciach z kina domowego raczej nie ma co wspominać, myślałem że tak się da na początku, ale niestety. Jak już będą te brakujące komponenty to można będzie coś więcej powiedzieć. A co do amplitunera to powiem tak - chciałem coś neutralnie naturalnego i to chyba jest to, ale nie sądziłem, że aż tak , tzn. mój poprzedni wzmacniacz to był Technics z półki 700, taka typowa komercyjna konstrukcja. Nauczyłem się na nim słuchać muzyki z wyzerowanymi poziomami niskich i wysokich tonów no i teraz na tej Yamaszce mam z tym problem. Wyzerowane słuchanie poszło się j...ć, po prostu brakuje mi zarówno niskich jak i wysokich tonów szczególnie przy nieco cichszym słuchaniu, tak więc podkręcam o minimum 4dB (według wyświetlacza) tony niskie i wysokie. I tu nasuwa się pewne zrozumienie, dlaczego tak wielu ludzi chwali Denona, jest mu znacznie bliżej brzmieniem do podkolorowanego Technicsa niż do neutralnych Kardonów czy właśnie Yamahy. Kiedyś przeczytałem gdzieś chyba na tym forum takie fajne stwierdzenie - "czym lepszy (czytaj bardziej neutralny) sprzęt tym bardziej kurczy się półka z płytami, które da się słuchać" - i muszę przyznać, że mam dokładnie takie odczucie, chociaż to też zależy od rodzaju muzyki. Nabyłem ostatnio kilka płytek z audiofilskich wytwórni Telarc i Heads-Up (La Vienta, Candy Dulfer czy Ray Charles), które brzmią na tej Yamasze rewelacyjnie, a z mojej starej kolekcji... no cóż - brzmią jak kiepskie MP3-ki. Rewelacyjnie mi np. chodzi koncert DVD Vivaldiego tzn. Orkiestry berlińskich filharmoników pod dyrygenturą nie żyjącego już Herberta von Karajana - kiedyś puściłem tak na próbę i przesłuchałem (i obejrzałem) w całości z zapartym tchem, fajnie też jest nagrany na DVD słynny koncert wielkiej czwórki trash-metalu. Jednoznacznie trudno mi to jakoś sensownie podsumować i wytłumaczyć moją decyzje wyboru - w moim przypadku chodziło tylko i wyłącznie o zmianę zwykłego wzmacniacza stereo (przy oglądaniu telewizji czy filmów i tak chodził w double-stereo na czterech głośnikach) na wzmacniacz (amplituner) dźwięku przestrzennego z czego i tak nie korzystam w tej chwili bo nie mam głośnika centralnego oraz subwoofera, bez którego trudno o odczucia hipeniskotonowe np. w kinie akcji Tak więc w moim przypadku ta zamiana nie wiele na chwilę obecną wniosła. Pozdrawiam
  3. Dzięki, no to w zasadzie mam potwierdzenie swoich przypuszczeń, że na najniższej półce w zasadzie pozostają do wyboru tylko upodobania do marki i wyglądu urządzenia: Onkyo - dobra sekcja zasilacza, nietypowe zielone podświetlenie i chyba wizualnie największy misiek Yamaha - podobno najbardziej naturalny (albo neutralny) i "fajny" surowy wygląd Denon - podobno bardziej dynamiczny, ale czy to dobrze, do kina domowego chyba tak, no i Denonek ma takie fajne podświetlenie wyłącznika zasilania A co do głośników to oczywiście macie rację, ale na razie nie mam w planie zmieniać moich podłogowych budżetowych Jamo .
  4. A co sądzisz o najtańszym ONKYO TX-SR308 no i w ogóle czy mógłbyś mi to jakoś zobrazować, dlaczego właśnie Onkyo lub co jest nie tak we wspomnianych przeze mnie Yamasze i Denonie? Moje założenie jest takie, że powinien mi wystarczyć model z dolnej półki tych producentów, niemniej chciałbym wybrać najlepiej. Podobno Yamahy są bardzo naturalne, co mi akurat odpowiada, ale czy z drugiej strony nie zabraknie dynamiki w kinie domowym, chyba żeby się wspomóc w przyszłości subwooferem. Dzięki za wskazanie taniego i sprawdzonego sklepu internetowego, ale z Onkyo proszę się rzeczowo wytłumaczyć , z góry dzięki.
  5. Pomieszczenie 3x6m, 70% kino domowe, 30% słuchanie muzyki, budżet na amplituner to max 1500zł, głośniki mam Jamo (jakiś tani model podłogowy) + Magnat (podobnie tani surround).
  6. Witam serdecznie, Proszę o wsparcie merytoryczne, najlepiej z własnego doświadczenia ...jak w temacie, upatrzyłem sobie dwa tanie amplitunery, w zupełności wystarczy mi odsłuch na takim poziomie cenowym, ale mam pytanie jeśli już to który wybrać, czego można się po nich spodziewać, jakie macie opinie o tych ampkach. Podobno Yamaha jest bardziej naturalna, ale czy aby na pewno od Denona. Pozdrawiam i czekam na burzliwe wypowiedzi
×