Skocz do zawartości

kukocz

Uczestnik
  • Zawartość

    241
  • Dołączył

  • Ostatnio

O kukocz

  • Ranga
    Sympatyk

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Polska

Ostatnio na profilu byli

523 wyświetleń profilu
  1. kukocz

    KEF R3 - test

    Jak wybierałem kolumny to porównywałem bezpośrednio m.in. Q750 i XT 8F. Kefy mnie zawiodły ze względu na dość ciemną górę. Odniosłem wówczas wrażenie, że niewiele jest tych sopranów w porównaniu do Tannoya. Ciekawe, ze Tannoye są bardzo detaliczne pomimo dość szybko opadającej ch-ki w górnym paśmie. Tak jak @Kraft w wątku o DiracLive pisał, że po korekcji DL jego Pylony zyskały na górze tak w moim przypadku góra została wygładzona. Seria R to jednak klasa wyżej i zastanawiam się jak duże różnice są w brzminiu głośnika Uni-Q. Tak jak podejrzewałem. Dzięki za potwierdzenie
  2. Chyba prościej będzie wypożyczyć takiego C658 i przetestować DL niż wypożyczyć cokolwiek z rodziny minidsp. Nie mam pewności, ale poza BlackDotAudio nie widziałem nigdzie indziej w sprzedaży minidsp z polskiej dystrybucji. Zabawa z DL jest dosyć czasochłonna i ciężko trafić z ekscytacją już od pierwszych pomiarów Nie wiem czy komukolwiek na forum udało się to uzyskać już po pierwszej serii pomiarowej. Zabawa z krzywą jest najmniej czasochłonna. Latanie z mikrofonem już bardziej. Mimo wszystko warto popracować nad efektem końcowym. Docelowo DDRC-22D to chyba jedyna słuszna droga, choć cenowo spora różnica. Co do tuningu DDRC-24 to jeżeli ktokolwiek choć trochę hobbistycznie ma do czynienia z elektroniką to powinien bez problemów dać sobie radę. Tak na prawdę najprecyzyjniejsza robota to lutowanie przewodów bezpośrednio do kości DAC. Uważam, że taka modyfikacja to świetny kompromis dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na wersję w pełni cyfrową minidsp (dodatkowy atut to wejście analogowa, jeżeli ktoś posiada np. gramofon). Szkoda, że nie mam dostępu do sprzętu pomiarowego bo z chęcią zobaczyłbym czy (i o ile) lepsze jest takie rozwiązanie.
  3. kukocz

    KEF R3 - test

    Z ciekawości, jak zwory w R3/R300 rozdzielają sygnał? Jedne są od niskotonowca, a drugie średnio/wysokotonowego? Pytam bo w przypadku XT 8F (tu konstrukcja 2.5 drożna) jest to podział pomiędzy sekcję nisko/średniotonową oraz wysokotonową. Czytałem gdzieś, że z tego powodu w tannoyach należy być ostrożnym z podłączaniem dwóch różnych typów kabli w bi-wire/bi-amping ze względu no możliwe zmiany w przesunięciach fazowych co może popsuć koherentność głośnika DualConcentric.
  4. kukocz

    KEF R3 - test

    Przydałoby się jakieś "naukowe" uzasadnienie, a nie twierdzenia "bo tak". Też na to czekamy
  5. kukocz

    KEF R3 - test

    Dla niskich częstotliwości nie ma znaczenia czy patrzy Ci w oczy czy prostopadle na ścianę za słuchaczem. Dla wysokich częstotliwości robi to ogromną różnicę, chyba że źle zrozumiałem Twoją odpowiedź???. Albo masz w pokoju kolumny dookólnej konstrukcji typu MBL albo Zeta Zero...
  6. kukocz

    KEF R3 - test

    Dlaczego duży błąd? Doginanie kolumn, kształtuje ch-ke odpowiedzi częstotliwościowej, ale również odbiór przestrzenności. To już są subiektywne odczucia i rzadko przekładają się na pomiary ch-ki. Moje Tannoye XT 8F mam ustawione w trójkącie równoramiennym z liniami trójkąta krzyżującymi się daleko za moją głową i tak gra to dla mnie najlepiej, a testowałem dogięcia w pełnym spektrum możliwości (no może poza kontem rozwartym ). Co ciekawe akustyka mojego pomieszczenia jest taka, a nie inna, że w przypadku ustawienia na pozór idealnego - trójkąta równoramiennego - górne pasmo (od ok 15kHz) opada dużo szybciej niż dla rozstawu niemal równoległego względem tylnej ściany.
  7. W sumie takie różnice spokojnie można osiągnąć w tym samym pomieszczeniu, jeżdżąc jedynie kolumnami po pokoju. Zakładam, że w tym przypadku obaj panowie mają jedno miejsce w którym testują kolumny i nigdy nie zmieniają ich pozycji.
  8. kukocz

    KEF R3 - test

    13 dB różnicy to 20-krotnie mniejszy poziom mocy. W poziomie słyszalności przeniesie się to na nieco ponad dwukrotnie cichsze odtworzenie rejestrów w tym paśmie. Ale skoro pomiar był robiony w pomieszczeniu a nie w komorze bezechowej to mamy tu ch-ke kolumn + pomieszczenia. Ja też jestem fanem danych technicznych, a w szczególności pomiarów robionych prze kogoś innego niż producenta (jak np. na forum Audiosciencereview). Niestety, ale moc, ch-ka przenoszenia czy parametry typu S/N, THD, itp. nie dają się bezpośrednio przełożyć na charakter grania. Niektórzy twierdzą, że pewnych rzeczy nie da się pomierzyć, a można to zbadać tylko "na słuch". Ja twierdzę jednak, że da się to przedstawić w liczbach czy wykresach, ale byłoby to wiele różnych, złożonych pomiarów, które trzeba by było przemapować na to co słuchający opisują słowami (do tego trzeba by mieć oczywiście ściągnięta ch-ke słyszenia danej osoby, którą należałoby uwzględnić we wszystkich obserwacjach). Dlaczego w jednych kolumnach bas jest bardziej konturowy, a w innych rozlazły? Czy jakiś producent zamieszcza odpowiedź impulsową głosnika? Jak szybko membrana wraca do pierwotnej pozycji po zaniknięciu impulsu? Jak to się ma do projektu samej zwrotnicy albo wzmacniacza? Niektórzy producenci podają parametr "dumping factor", który mówi o tym jak szybko tłumione są drgania membrany kolumny podłączonej do danego wzmacniacza. Część producentów podaje jedną wartość (ale często bez informacji dla jakiej częstotliwości zmierzono ten parametr), inni producenci podają kilka wartości, ale przecież to jest wartość zmienna w funkcji częstotliwości tak jak impedancja. "Ciepłe" granie wzmacniaczy lampowych? No nie jest to żadna magia szklanej bańki, tylko lampy generują większe wartości składowe dla 2-giej harmonicznej co przez ucho ludzkie jest odbierane za "ciepłe" brzmienie. A w pomiarach wyjdzie lipa bo jest to zaburzenie w przetwarzaniu sygnału. A przesunięcia fazowe pomiędzy przetwornikami, kolumnami, zniekształcenia inter-modulacyjne, skrośne, czy w końcu pomiar liniowości. Jest pewnie jeszcze cała masa innych rzeczy na które warto zwrócić uwagę, a o których nie mam pojęcia. Mając dopiero cały worek takich danych technicznych danego systemu, można próbować bawić się w dopasowanie cyferek do charakteru grania często opisywanego wierszem na forach czy czasopismach Z jednej strony dziwi mnie, że nikt tego jeszcze nie zrobił. Z drugiej zaś wymagałoby to ekstremalnie dużo czasu poświęconego na pomiary. Poza tym taka zabawa wymaga sprzętu laboratoryjnego, który jest bardzo drogi, a określenie typu "mięsisty bas" bardziej przemawia do przeciętnego poszukiwacza sprzętu niż zestaw charakterystyk.
  9. Chciałbym też napisać kilka słów o mojej modyfikacji DDRC-24. Nazwałbym to takim DDRC-22d dla ubogich Zainspirował mnie ten projekt: https://imgur.com/gallery/kblEy Zastosowano tam konwerter sygnału i2s na spdif w celu wyciągnięcia sygnału przed DACiem, który to jest, delikatnie mówiąc bardzo przeciętny (TUTAJ pomiary). Z tego co znalazłem w sieci to licencja DL nie pozwala na modyfikacje firmware'u urządzenia, dlatego też nie ma możliwości wyciągnięcia sygnału i2s z pin-headeru na PCB - trzeba ręcznie "ukraść" sygnał idący z procesora DSP do DACa. Jako, że mam malinę z Allo DigiOne to chciałem wykorzystać wyjście spdif i podłączyć je do minidsp. Tutaj z pomocą przychodzi konwerter z spdif do poziomu TTL, który to potem można podpiąć pod piny złącza TOSLINK. I tak zrobiłem zewnętrzny moduł, który umożliwia podłączenie sygnału po spdif oraz wyprowadzenie sygnału po korekcji DL również w standardzie spdif. Biorąc pod uwagę wszystkie ułomności DDRC-24, jak na przykład słaby układ konwertujący sygnał do 48kHz (bo DDRC-24 wszystko sprowadza do 48khZ i obrabia w tej częstotliwości próbkowania - info TUTAJ) oraz słaby DAC wspomniany wcześniej - najlepiej byłoby kupić DDRC-22d, który jest przeźroczysty nawet uwzględniając 10dB straty na potrzeby DL (pomiary TUTAJ). No ale cena praktycznie dwa razy większa, a niektórym wejście analogowe może się przydać. Jako, że miał to być bardziej "prove of concept" nie chciałem za bardzo ingerować w obudowę DDRC-24 dlatego wszystkie przewody sprytnie wyciągnąłem poprzez dziury pinu "gorącego" złącz RCA. Zasilanie również jest wyciągnięte z DDRC-24, a w obudowie z modułami zastosowałem prosty DC-DC step-down converter (z 12V na 5V). Całość pobiera ok 80mA. Z efektu jestem bardzo zadowolony. Wbudowany DAC szumi na max głośności - zastosowanie układu jest cisza. Dźwięk jest żywszy i stereofonia jest lepsza, ale to już będzie zależeć w dużej mierze od zastosowanego DACa (w moim przypadku Topping DX3 Pro). Całość kosztowała mnie niecałe 160zł więc niewiele w stosunku do funkcjonalności. No i mam namiastkę DDRC-22D Być może w przyszłości wsadzę wszystko do jednej dużej obudowy i dołożę drugi konwerter i2s>spdif, żeby wyciągnąć cyfrowo 4 kanały
  10. Też mam absorbery za kolumnami + jeden za plecami, do tego basstrapy w przeciwległych rogach pomieszczenia (tak, żeby nie było ich widać ) oraz wąski absorber na bocznej ścianie na wysokości kolumny (kolumny niestety mam ustawione asymetrycznie i innej opcji nie ma). Kolumnami jeździłem w miarę możliwości, ale zbyt dużo to nie pomagało. Mam jeszcze kilka pomysłów ale brakuje czasu. Chyba trafiłem na słaby punkt DL. Na początku myślałem, że to próba uzyskania kompromisu przez algorytm w cały spektrum pomiarowym... Jednak okazuje się, że w DL 2.0 da się wygenerować krzywą już na podstawie tylko jednego, centralnego pomiaru: efekt taki sam - dziura w 80Hz. Może, to wynika z faktu, że DL nigdy nie mierzy dwóch kolumn jednocześnie. Z drugiej strony jak w REW sumowałem oba kanały z uwzględnieniem fazy to wychodziło praktycznie identycznie jak przy pomiarze dwóch kolumn naraz. Korekcja fazy pomiędzy głośnikami w jednej kolumnie to jedno, ale przecież można też korygować fazę pomiędzy kanałami tak, aby w miejscu odsłuchu wyrównać charakterystykę. Jestem ciekawy na ile DL jest w tym lepszy od REW. Opcja z bi-ampingiem z pominięciem zwrotnicy to by było ciekawe doświadczenie Co do punktu drugiego to zastanawiam się czy to dobre podejście. DL próbuje zrobić dobry kompromis i nawet przy jednym punkcie pomiarowym, nie wyrównuje agresywnie charakterystyki do krzywej docelowej (a jak wiadomo predykcja krzywej po korekcji w DL to zupełnie co innego niż pomiar w REW wykonany po zastosowaniu DL ). Też bawiłeś się modyfikowaniem krzywej metodą prób i błędów, aż bardzo ładnie wyrównałem charakterystykę w miejscu odsłuchu. Krzywa w programie DL wyglądała jak jakiś poszarpany potworek (w niektórych miejscach musiałem zwiększać/zmniejszać amplitudę o 5-10dB w wąskim zakresie częstotliwości. Porównania z Rephase też jestem ciekaw - sam nie miałem jeszcze czasu się tym zająć.
  11. To co pokazuje DL to predykcja i to taka mocno "podrasowana". Odpowiedź impulsowa jest odrobinę lepsza, zależenie od wykonanej próby oraz ustawieniu mikrofonu w czasie testów. U mnie raz to wyglądało lepiej a raz gorzej... Tu jeden przykład (czarny - przed korekcją, czerwony po) Moje doświadczenia z DL uświadomiły mnie, że o ile od strony technicznej jest łatwo bo naszym zadaniem w zasadzie jest tylko "bieganie" z mikrofonem po pokoju to już o efekt końcowy trzeba powalczyć. Niektórzy piszą, że po korekcji jest wielkie WOW. Ja bym to ujął inaczej... W moim przypadku to było bardziej "yyy... no jest inaczej... lepiej, gorzej? trudno powiedzieć - musi chwilę pograć". Na domyślnej krzywej DL bas zupełnie wycięty, góra mniej kłująca, jakby lekko przygaszona, za to wokale jakby nabrały więcej masy. Punkt prezentacji dźwięku początkowo wysunięty mocno przed kolumny przesunął się do tyłu za ich linię. Na dłuższą metę granie stało się mniej męczące, ale niektórych aspektów wciąż mi brakuje. Po zabawie z krzywą docelową jest dużo lepiej, ale czeka mnie jeszcze sporo zabawy. Czy coś jest gorzej? To zależy. Po pewnych modyfikacjach krzywej docelowej uzyskałem "akceptowalny" poziom basu, choć początkowo jakiś niedosyt pozostawał. Teraz jak wyłączam DL to mam wrażenie "jak to dudni... jak mogłem tego wcześniej słuchać?". W kwestii pomiarów martwi mnie jednak pewna rzecz. Wiadomo, że DL uśrednia wyniki z kilku/kilkunastu pomiarów w celu uzyskania optymalnej charakterystyki. W czasie pomiarów sygnał mierzony jest z lewej kolumny, prawej, potem znowu lewej (ale nigdy z obu naraz). Mam dość trudne pomieszczenie (praktycznie idealny kwadrat) i mocno podbity bas w okolicy 25-40Hz oraz 70Hz. DL radzi sobie z tym znakomicie, ale z dopasowaniem fazowym sobie nie ogarnął i po korekcji mam wielki dołek w okolicy 80Hz. Co ciekawe kolumny mierzone osobno takowego dołka nie posiadają. Widocznie nie dało zrobić się wszystkiego naraz, ale "coś kosztem czegoś". Poniżej wykresy (czarny przed, czerwony - po korekcji) A tutaj kanały mierzone osobno (niebielski L, czerwony R, zielony RL równocześnie) 1. Zgadzam się całkowicie. DL pomoże wyciągnąć maxa z posiadanego sprzętu i to też nie od razu. Trzeba poeksperymentować. W dodatku DDRC-24 to też duży kompromis. Jego DAC jest dość słaby i jeżeli ktoś posiada cokolwiek lepszego (zaczynając choćby od takiego Topping DX3 Pro jak w moim przypadku) to różnica (z wyłączonym DL dla zachowania równowagi) będzie słyszalna. Coś jak ze starego filmiku z YT o gumolicie "jedno naprawiłeś, drugie zepsułeś". Ja sobie z tym poradziłem omijając wbudowanego DACa, ale o tym przy następnej okazji bo za dużo pisania jak na jeden raz 2. True 3. REW + Rephase. I nawet wtedy (w teorii) tylko częściowo bo REW używa filtrów IIR, a DL FIR. Ale moim zdaniem przed większym wydatkiem to rzeczywiście rozwiązanie godne uwagi..
  12. TO może spróbuj Vela BS403? Nadal mieszczą się w budżecie do 10k Na AVS miałem przyjemność słuchać FS 409 i całokształt bardzo mnie urzekł. Jedne z kilku moich faworytów tej wystawy bez względu na cenę. No i ten wygląd... Na żywo orzech wygląda przepięknie. Choć 30k za parę to niemało W innymi miejscu grały też mniejsze 407 i również było bardzo dobrze. Może monitory byłby by w stanie "uciągnąć" Twoje pomieszczenie?
  13. Pytanie czy takowe "uniwersalne" konfiguracje idzie jakoś wskazać, czy raczej pozostaje metoda prób i błędów we własnym pomieszczeniu... Logika podpowiada to drugie rozwiązanie bo Aurory są dość uniwersalnymi kolumnami zestawianymi na forum w różnych konfiguracjach, a jednak w tym przypadku "nie zadziałały". Ale może ktoś ma na to jakiś inny sposób?
  14. Niestety, ale skłaniam się ku stwierdzeniu, że akustyka to taki dodatkowy komponent zestawu, który najczęściej jest ignorowany, albo niedoceniany. Wystarczy zmienić "dogięcie kolumn", albo przyłożyć dłonie do uszu, próbując powiększyć nimi małżowiny uszne. Mało kto tego próbuje w domu, a można się na prawdę zdziwić Co do analogi do samochodu to ja bym raczej porównał to do jazdy sportowym autem po mieście, albo po torze wyścigowym. Oba będą jeździć po kiepskich drogach, sportowym pojedziesz nawet szybciej, ale takie auto mniej wybacza. Na kiepskiej drodze będziesz czuć wszystkie nierówności (kiepska jakość nagrania/akustyka), za to na dobrze przygotowanym podłożu pokaże swoje pełne możliwości. Przeciętnym autem też wygodniej pojedziesz po torze, ale w gorszych warunkach może okazać się dużo mniej wrażliwe na niedoskonałości. Dlatego jak kompletnie nic nie możesz zrobić z pomieszczeniem w którym słuchasz muzyki (czasami nie ma nawet miejsca na niewielkie przesunięcie kolumn) to może się okazać, ze nie ma sensu wydawać mnóstwo pieniędzy na drogi sprzęt bo przyrost jakości do wydanych pieniędzy będzie jeszcze mniejszy (a popsuty akustyką). Sam walczę z akustyką swojego pomieszczenia na ile to możliwe (a mam prawie idealny kwadrat) i nie jest łatwo. Testuję też od niedawna DiracLive i pomimo, że wymaga od użytkownika minimum wysiłku pod względem konfigurowania, to pewnych fundamentalnych problemów z akustyką nie rozwiąże i trzeba je korygować ustrojami.
  15. Strona producenta twierdzi inaczej: https://nadelectronics.com/product/c356bee-stereo-integrated-amplifier/ Ale kto wie, może rzeczywiście jest ciągle w produkcji. Na stronie oficjalnie muszą przecież robić miejsce dla nowości
×
×
  • Utwórz nowe...