Skocz do zawartości

kukocz

Uczestnik
  • Zawartość

    325
  • Dołączył

  • Ostatnio

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Polska

Ostatnio na profilu byli

1 235 wyświetleń profilu
  1. A Twierdzisz, że jest inaczej? Nie jestem pewien czy wychwyciłeś kontekst mojej wypowiedzi... Jak Twoim zdaniem wyglądają opisy/recenzje niektórych produktów na forach audio? Obserwacje na pograniczu audio voodoo powielane przez kilka osób stają się faktem, a potem inni tworzą tematy z pytaniami, czy to dobry kierunek aby dokupić magiczny komponent, który ma przynieść niezaprzeczalną poprawę. Jak wprowadza się nowe super produkty na rynek? Czym różni się magiczny kamień wykonany z rzadkich minerałów postawiony na odtwarzaczu CD od kompletu wtyków RCA za np. 2000zł? Pierwszy element rzadziej znajduje uznanie wśród szerszego grona użytkowników bo jednak rozsądek każe porzucić myśli, ze to w jakikolwiek mogłoby wpłynąć na dźwięk. A jednak niektórzy słyszą i nie jesteś w stanie tego podważyć. A wtyki RCA? Czy będą lepsze od takich za 20zł sztuka? Tutaj szło by nawet wykonać pomiary, które jeśli nawet są w stanie wykazać różnicę, zapewne daleko poniżej progu słyszalności (kiepskim lutowaniem czy zaciśnięciem przewodów można zepsuć więcej). Chodzi o to, że jak kilka osób napisze, że słychać różnicę to nie mogą się mylić (uznanie do wyprowadzonych wniosków jest tym większe im większym cieszą się uznaniem na forum). Jak pomiary pokazują, że jest to niemożliwe (albo poniżej progu słyszalności - bo TAK, w XXI wieku posiadamy sprzęt który "widzi/słyszy" znacznie lepiej niż ludzkie zmysły) to zazwyczaj nie dyskredytuje się tych słyszących, a raczej winę zwala się na pomiary, które są tylko cyferkami na papierze.
  2. Najrozsądniej byłoby przyjąć takie założenia. Niemniej jednak powszechnie uważa się, że pomiary to nie wszystko, a ucho to najlepszy instrument pomiarowy*. *A jeżeli kilku innych audiofilów jest w stanie potwierdzić Twoje spostrzeżenia to opinia staje się już faktem niepodważalnym. Innym sposobem na uzyskanie wiarygodności jest osłuchanie wynikające z dużej ilości przeprowadzonych odsłuchów wszelkich konfiguracji sprzętowych. Wówczas nie potrzebujesz potwierdzenia osób trzecich. Posiadasz doświadczenie, które daje Ci gwarancję wiarygodności. Pytanie kiedy wszyscy dojdą do konsensusu, że takim czy innym zestawem pomiarów da się wykazać czy istnieje jakakolwiek słyszalna różnica pomiędzy badanymi elementami. Na razie odnoszę wrażenie, że nastąpi to dopiero wtedy, gdy znajdziemy sposób na to by potwierdzić pomiarami to co, z pozoru niesłyszalnego, są w stanie wychwycić niektórzy audiofile.
  3. Bo to dział na takie dylematy... Czy jak na forum motoryzacyjnym ludzie dyskutują o tuningu swoich aut to automatycznie znaczy, że nimi nie jeżdżą? (choć może faktycznie w niektórych przypadkach auto więcej stoi na kanale niż jeździ).
  4. U mnie wypadkowa jest nawet inna o różnych porach dnia i zależnie od nastroju, a ciągle mówimy o tym samym sprzęcie... Czasami mam wrażenie, że całość gra świetnie i jestem zadowolony ze swojej konfiguracji. Innym razem czuję, że coś jest nie tak, czegoś brakuje... Ktoś tu na forum już też wspominał o różnych odczuciach zależnych od nastroju czy pory dnia. Jak odfiltrować tego typu "zniekształcenia" od rzeczywistego wpływu testowanych komponentów?
  5. To jest najlepsze rozwiązanie... przyjść posłuchać i przekonać się na własne uszy czy słychać czy nie. Jest tylko jedna słaba strona takiego podejścia, która nie rozwiąże odwiecznego sporu. Co jeśli zaproszony stwierdzi, w odróżnieniu od gospodarza, że nie słychać różnicy? Kto jest wygranym, kto przegranym? Kto ma racje? Gospodarz dorabia sobie ideologię do przewodów czy zaproszony był niegodzien odsłuchu?
  6. Topping ma dobrze zaimplementowane USB w dacu. Jeżeli po drodze nie mas np jakiegoś DSP wymuszającego podpięcie źródła przez coax to nie ma sensu wydawać dodatkowe 400 stówki np. na Digione. Nie usłyszysz różnicy. Bolce są wystarczające bo masa i tak jest wspólna dla wszystkich RCA. Spójrz do środka jak wygląda przewód łączący gniazda RCA końcówki mocy z płytą PCB (tak, to ten szary nieekranowany przewód ).
  7. Chyba żadna tajemnica Cena poszybowała piętnastokrotnie. Simaudio Moon CP-8 AV Processor: A Denon Receiver in Sim Clothing? Tyle, że każdy może znaleźć informację, że Jeff jest oparty o taki moduł. W przypadku Moona to świadome oszukiwanie i wyciąganie kasy z klienta.
  8. Mózg człowieka jest tak samo "tępy" niezależnie od posiadanego sprzętu czy zaangażowania audiofila. Jedne rzeczy potrafi odfiltrować (np. odbicia boczne, jeżeli ich droga do słuchacza jest o 1.7m dłuższa od fali głównej). Inne z kolei potrafi dorobić... Wygląd sprzętu, aranżacja pomieszczenia, zapach ma ogromny wpływ na postrzeganie dźwięku (i producenci "biżuterii" audiofilskiej doskonale zdają sobie z tego sprawę). Sam wcześniej zacytowałeś wiele opinii tego samego kabla, który tak różnie brzmi dla tych osób. Jeżeli ten sam kabel mógłby rozjaśnić jeden system i przymulić inny - musiałby być elementem aktywnym (a kabel sygnałowy na pewno takim elementem nie jest). Chyba zatem nierozważnie jest stawiać tezę, że taki element jakkolwiek wpływa na dźwięk (pomijając pewną dolną granicę jakości, poniżej której następuje degradacja sygnału). Potęga/ułomność umysłu/słuchu jest bardzo subiektywnie wykorzystywana w świecie audiofilów do kreowania obiektywnych wniosków. Nie dotykając tematu sprzętu posiadanego przez Bogusława - cena głównych "klocków" systemu nie musi tu usprawiedliwiać ceny zastosowanych przewodów. Jest wiele przykładów, gdzie trzeba dopłacić nawet kilkudziesięciokrotnie za markę i jakość wykonania, (np. obudowy) gdzie wewnętrzne komponenty pochodzą od tego samego producenta OEM. Przykład? Jeff Rowland Model 535 za 6000$ (bazujący na hypex nc400). Albo Model 925 oparty na NC1200 kosztujący 58000$ za monoblok.
  9. Chyba chciałeś powiedzieć, zjedz coś zakrywając oczy. Wtedy też masz ślepy test. Twoja analogia to jak przykrycie kolumn kocem (który czasem można ściągnąć jedynie za pomocą innych komponentów systemu )
  10. Już od tak dawna wszyscy męczą go o ten wzmacniacz, że zacząłem wierzyć, że faktycznie pójdzie w tym kierunku...
  11. Już potwierdziłeś, że inaczej patrzymy na pewne sprawy związane z audio, natomiast musiałbyś rozwinąć swoją uszczypliwość bo na tym forum bywają ludzie o szerokim przekroju poglądów i nie mam pewności w jakim kontekście odebrać Twój merytoryczny komentarz.
  12. SMSL Q5 PRO akurat wypada bardzo miernie pod każdym względem w porównaniu do Twojego wzmacniacza. Wysoki poziom zniekształceń, max moc jedynie 26W@4Ohm i 15W@8ohm. Skoro on jest tak chwalony to Ty posiadasz Hi-End EDIT: Jak chcesz przetestować z czymś porządnym w klasie D (i powszechnie dostępnym) to wypożycz końcówkę NADa C298.
  13. Większość parametrów, o których wspomniałem, idzie wyciągnąć z jednego "sweepa" w REW. Ostatecznie można by się nawet ograniczyć do odpowiedzi częstotliwościowej i czasu pogłosu. Wykonywane z tego samego punktu (miejsca odsłuchu) oraz tego samego ustawienia kolumn - da fajną macierz porównawczą dla testowanych przez Ciebie kolumn oraz subiektywnej oceny brzmienia. Wiem, że będzie to obarczone wieloma błędami i przybliżeniami, ale odkąd sam mam Umik'a zastanawiam się jak różne kolumny współgrają z konkretnym pomieszczeniem, a póki co nie miałem okazji przytachać innych kolumn do salonu
  14. Najprościej rzecz ujmując chodzi o projekt PCB. Można użyć noty katalogowej, która sugeruje typową implementację kości DAC. Producent może również rozwijać swoją topologię, jeżeli uzna, że osiągnie tym zamierzony cel/parametry. Można zastosować dwie kości (po jednej na kanał) zamiast pojedynczej, itp. Wszystko ma wpływ na efekt końcowy (rozmieszczenie elementów, ich tolerancja, ekranowanie, stabilizacja zasilania). I tak mając do dyspozycje dany model kości DAC, można stworzyć wiele wariacji, które w efekcie będą się od siebie różnić.
×
×
  • Utwórz nowe...