Skocz do zawartości

pawe_a

Uczestnik
  • Zawartość

    4
  • Dołączył

  • Ostatnio

O pawe_a

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Gdańsk

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. po ponad roku, epilog: Denon wyleciał na rzecz Marantza PM 6005. Ewidentna poprawa, ale bas nadal lubił pozamulać. W międzyczasie zmieniły się warunki lokalowe, Zensory dostały prostokątny pokój 20 mkw o przeciętnej akustyce, niewiele mebli. Ustawione na dłuższej ścianie z miejscem odsłuchu pod równoległą ścianą potrafiły zmęczyć przez odbicia. Zacząłem kombinować z ustawieniem, zestaw przeniosłem do kąta, tak że jeden głośnik stoi przy krótszej ścianie w 1/2 jej długości, drugi w 1/3 dłuższej ściany, osie głośników skręcone w stronę miejsca odsłuchu. Wnioski po kilku dniach: stereofonia lekko na tym ucierpiała, ale bas przestał hulać, dźwięk w końcu robi wrażenie uporządkowanego i zwyczajnie... satysfakcjonującego?
  2. Po głowie chodzi mi też Yamaha A S-501 i Pioneer A 30 pod kątem testów, bardziej ten drugi nawet. Dam znać o rezultatach. Póki co jeszcze chwilę z Denonem się przemęczę
  3. Dzięki wszystkim za sugestie. @Stream, u Ciebie na jakiej powierzchni grał zestaw Zensor 3 + Marantz i jak to się spisywało, jeżeli możesz coś szerzej opisać? Co ciekawe, znajomy ma Zensory zestawione z Pianocraftem E840 i twierdzi, że spokojnie nagłaśnia mu to 25-metrowy salon - stąd też było moje pytanie, czy w dwukrotnie mniejszym pomieszczeniu te głośniki się zwyczajnie nie duszą...
  4. Cześć, po latach postanowiłem wymienić leciwe głośniki Infinity Primus 150, padło na Dali Zensor 3. Wzmacniacz z jakim obecnie grają to Denon PMA 500AE. O ile w Primusach nieraz brakowało mi bardziej nasyconych niskich tonów, to Zensory okazują się póki co zmianą o 180 stopni. W telegraficznym skrócie: bas jest dudniący, pozbawiony kontroli, zalewa resztę pasma. Bywają utwory gdzie nie rzuca się to tak w oczy, ale w produkcjach, gdzie niskie tony są bardziej wysycone (np. Metallica i "Black Album"), jest to trudne do wytrzymania. Mocy Denonowi na pewno nie brakuje, nie odkręciłem potencjometru na więcej niż godzina "9" (ogłuchłbym). Jeżeli chodzi o warunki lokalowe, to jest skromnie. Do dyspozycji mam w tym momencie 12 mkw na planie zbliżonym do kwadratu, ze sporą ilością sprzętów (łóżko, biurko, regał, komoda, nieduża szafa, wszystko w układzie litery "U"). Zensory stoją obecnie na zaimprowizowanych standach, ok 40 cm wolnej przestrzeni od tylnej ściany. Po lekturze forum i internetu dochodzę do wniosku, że poprawę (czyli przede wszystkim kontrolę nad niskimi tonami) może przynieść zmiana wzmacniacza, na np. Rotela RA-05 bądź Marantz PM 6005. Plusem tychże jest cena (mogę sięgnąć po używane egzemplarze) i obecność przedwzmacniacza gramofonowego. Upodobania muzyczne mam zróżnicowane, a jakże metal, indie rock, elektronika, również jazz (np. John Zorn) i muzyka klasyczna. Pytanie: czy zmiana wzmacniacza zdyscyplinuje niskie tony w Zensor 3, czy jednak są to za duże kolumny podstawkowe jak na przestrzeń, którą dysponuję? Zaznaczę, że Zensory są nowe, pograły póki co może z 30 godzin.
×
×
  • Utwórz nowe...