Skocz do zawartości

neoheresy

Uczestnik
  • Zawartość

    40
  • Dołączył

  • Ostatnio

O neoheresy

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Warszawa

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Swego czasu kupiłem gniazdka sieciowe wyłączane pilotem. Początkowo był z tego jakiś "fun", który szybko przeminął. Ale odkąd mam subwoofer i DAC-a, wpiąłem je w te gniazdka i wyłączam je z pilota. Trzecie gniazdko jest wyłącznikiem dla listwy zasilającej w pokoju dzieci. Jeśli ma być koniec oglądania tv czy słuchania muzyki - a młodzież nie chce się podporządkować - robię PSTRYK, i odcinam prąd w listwie 🙂
  2. Chodzi Ci o tę ładowarkę? Jeśli tak, to rozważ zmianę. U mnie ona sieje zakłócenia w sieci i sama z siebie pierońsko buczy. Trochę jak słabej jakości żarówki LED. Dlatego leży sobie w pudełku i jej nie używam.
  3. Sama płytka - https://botland.com.pl/pl/khadas-vim/14667-tone-board-generic-edition-karta-dzwiekowa-usb-khadas.html?search_query=khadas+tone&results=2 (dokładnie ta wersja) Jasne - obudowa: https://www.audiophonics.fr/en/aluminium-boxes-cases/aluminum-case-for-khadas-tone-board-p-13626.html W przypadku Tone Board korzystanie z Coaxiala/USB wygląda tak, że jeśli układ wykryje dźwięk przesyłany przez USB, odcina sygnał z wejścia Coaxial i gra wyłącznie to, co w danej chwili dostaje z USB. Jeśli przestaniesz odtwarzać dźwięk z lapka (np. wciśniesz pause, przełączysz się na wewnętrzną kartę lapka albo ogólnie po prostu z lapka nie będzie nadawany dźwięk), układ DAC przełączy się na konwertowanie sygnału z Coaxiala, a z USB będzie ciągnąć tylko prąd. Nie masz więc możliwości ręcznego wybrania aktualnie używanego wejścia.
  4. Dowolne źródło dźwięku z wyjściem Coaxial bądź USB. Albo wpinasz Tone Board: pomiędzy np. odtwarzacz CD z wyjściem Coaxial a wzmacniacz (tak jak u mnie - widoczny na zdjęciu po lewej kabel USB podaje wyłącznie prąd z ładowarki)... ... albo łączysz go kablem z wtykiem USB-C z laptopem/komputerem stacjonarnym/telefonem etc. Działa wtedy - w uproszczeniu - jak dodatkowa karta dźwiękowa w komputerze. Sygnał analogowy - w obu przypadkach - wyprowadzasz przez kabel 2xRCA-2XRCA do wzmacniacza.
  5. Francuzi spisali się na medal, DPD też. Obudowa dojechała i przed chwilą skończyłem ją skręcać.
  6. Cholera, to naprawdę działa! Lepsza jest separacja instrumentów, poprawiły się niskie tony. I jest jakby soczyściej. Zastanawiałem się czy to może nie autosugestia, więc podpiąłem CD-ka i pod DAC (Coaxial -> DAC RCA -> amplituner) i bezpośrednio (CD RCA -> amplituner), puściłem muzykę i przełączałem się pomiędzy wejściami. Różnica jest wyraźnie słyszalna i ten "nowy" dźwięk jest wyraźnie ciekawszy. Tak więc śmiało kupuj i testuj - choć pewnie zostanie u Ciebie na stałe
  7. Jutro ma do mnie przyjechać moja sztuka (kupiona w Botlandzie) i dam znać "jak to gra".
  8. W ostatnich dniach dalej kopałem za sprzętem nadającym się na wolnostojący DAC zbudowany na Raspberry Pi (w moim przypadku chodzi o wpięcie go w tor audio pomiędzy odtwarzaczem CD a amplitunerem/wzmacniaczem). Finalnie znalazłem dwa produkty spełniające ogólne wymagania - czyli sprzęt musiał mieć wejście coaxial lub coaxial + optical). JustBoom DAC (wersja standalone - nie HAT!) - cena: ~140 zł Burr-Brown / Texas Instruments PCM5102A / 384 kHz / 32 bity. Ale względu na ograniczenia odbiornika S/PDIF maksymalna jakość jest ograniczona do 108 kHz / 24 bity! Wzmacniacz słuchawkowy Texas Instruments TPA6133A2 138 mW 112 db SNR Zasilanie 5V microUSB, minimum 500mA Początkowo wyglądało to pięknie, bo wersja standalone (w przeciwieństwie do wersji HAT nakładanej na Raspberry Pi!) posiada wejście coaxial + optical, nie wymaga w ogóle posiadania Raspberry Pi, są do niej dedykowane obudowy, ale jednak odpadła ze względu na ograniczenia odbiornika cyfrowego - maks. sygnał na wejściu coax/optical to 108 kHz/24 bity. Khadas Tone Board Generic (wersja Generic jest dedykowana m.in. dla Rasperry Pi) - cena: ~440 zł Wariant Generic można nałożyć na Raspberry Pi (do zestawu załączone są odpowiednie konektory PIN-owe), ale można też użyć jej bez malinki, jako typowego wolnostojącego DAC-a! Bebechy i specyfikacja robią wrażenie (DAC został użyty np. w Toppingu D50s i Aune T1s😞 XMOS XU208-128-8QF48 Octa-Core, Core Share do 500 MIPS DAC ES9038Q2M 32-Bit 768 kHz THD+N ≤ 0.000337% @1KHz SNR ≥ 120dB @ 10Hz~20KHz DNR ≥ 120dB @ 10Hz~20KHz Crosstalk ≥ 127dB @ 10Hz~20KHz Częstotliwość próbkowania PCM: do 384 KHz @ 32-bit DSD: do DSD256 @ 1bit Clock Jitter XU208-128-8QF48 Octa-Core, Core Share do 500 MIPS Port USB typu C Zasilanie (5 V / 500 mA) i dane USB 2.0 Ma wejście coaxial i gniazdo zasilania/danych USB-C. Jeśli w gniazdo USB-C wpięte jest tylko zasilanie, układ sam przełącza się na pobieranie sygnału z wejścia coaxial. Jeśli układ wykryje transmisję dźwięku po USB-C (np. z komputera), wyłącza coaxial i nadaje sygnał audio brany z USB. Do Tone Board można dokupić akrylową obudowę za 13-19 USD (Amazon, AliExpress) albo obudowę aluminiową za 18 EUR (do wyrwania we francuskim sklepie Audiophonics.fr). Finał jest taki, że zamówiłem Tone Board i aluminiową obudowę. Zobaczymy, co z tego będzie. Na pewno za kilka tygodni dam znać o wrażeniach.
  9. Moje "benchmarkowe" kawałki - ciężko mi ocenić czy trudne czy nie, do tego nie wszystkie ociekają diabłem i siarką - to: Mgła - Exercises in Futility IV i VI (talerze!!! stopa!!! wokal!!!) Primordial - Stolen Years (brzmienie gitar w całym kawałku plus głębia dźwięku kotłów - miazga!) Primordial - The Song of the Tomb (ogólnie perkusja, szczególnie werbel i to przez cały kawałek - brzmienie całego albumu jest dość brudne i mało selektywne, ale perka chodzi jak ta lala - ostatnie półtorej minuty to 1 gitara plus perka) Opeth - The Drapery Falls (jest i gitara akustyczna, i ogień; i melodyjny wokal, i growl) Funeral Mist - Naught But Death (cały kawałek jest jedną wielką petardą - najlepsze są wokal, talerze, perka) Solstafir - Fjara (jest dość selektywnie i z ciekawymi przesterami gitar + "głaskanie" talerzy - bardzo lubię takie delikatne granie na talerzach jak w początkowych 2 minutach kawałka) ZZ Top - La Grange (to nie metal, ale dla mnie to obowiązkowy kawałek do odsłuchania; 1) z Tidala, wersja oryginalna [nie remiks] w MQA 2) z YT - bardzo dobrze dźwięk wyszedł w hxxps://www.youtube.com/watch?v=yWMnxyIhCDw - zauważ że Frank Beard (perkusista) siedzi za ścianką z pleksi czy czegoś w podobie; Jak wejdzie stopa w okolicach 1:47, będzie fajnie słychać, że dźwięk stopy odbija się od tej ścianki i jest wtedy przyjemna głębia każdego uderzenia stopy - bardzo fajnie to wyszło w tym przypadku) Anathema - Endless Ways (duża dynamika kawałka, fortepian we wstępie, sporo fajnych patentów dźwiękowych, industrialne wpływy, wokal Lee) To chyba tak z grubsza
  10. Im dłużej kopię w temacie, tym bardziej się upewniam, że chyba sprawa jest stracona. Szukałem też innych mikrokomputerów z podobnymi możliwościami i niestety tutaj problemem robi się cena, która jest zauważalnie wyższa niż RPI z dodatkową płytką. Chyba zmienię podejście - opchnę malinkę i rozejrzę się za typowym DAC-iem standalone.
  11. Pytanie do osób, które bawiły się już z Malinkją - czy da się łatwo zrobić z Malinki (w szufladzie kurzy mi się RPI 3 model B v1.2) bezobsługowy DAC dla odtwarzacza CD? Chodzi mi o polepszenie brzmienia CD-ka przez wpuszczenie sygnału z CD przez coaxial w którejś z płytek dla Maliny, upsampling + skonwertowanie sygnału na Malince na analogowy i wypuszczenie przez 2xRCA do amplitunera (Yamaha R-N602). Nie potrzebuję przerabiać Maliny na player sieciowy i sterować nią przez WWW/aplikację, a chodzi mi jedynie o w miarę bezobsługowy konwerter D/A dla sygnału cyfrowego z odtwarzacza CD.
  12. Brawo za wytrwałość i nie napalanie się na szybki zakup, a pójście "za uchem" i dokonanie odsłuchu. Niech Ci sprzęt dobrze służy!
  13. To samo u mnie. Problemu pojawiały się już wczoraj, głównie przy słuchaniu streamów radiowych. Na szczęście mam komputer podpięty po optyku do amplitunera, więc chwilowo Tidal leci u mnie z komputera.
  14. Moimi zwycięzcami okazały się JPW AP3 na duńskich Vifach.
  15. Sam jestem świeżo po zmianie zestawu grającego (z dość podobnym budżetem do Twojego) i bogatszy w świeże doświadczenia, mogę Ci napisać dwie rzeczy: 1. Nie podejmuj decyzji zakupowych zbyt pochopnie. 2. Nie bój się sprzętu używanego, ale nie kupuj w ciemno przez internet, tylko pojedź do sprzedawcy na odsłuch przed zakupem. Możesz się zarówno rozczarować, jak i mile zaskoczyć. Pisałeś, że jesteś z Opoczna. W Pabianicach masz Q21 (od nowych sprzętów), a w Łodzi co najmniej dwie miejscówki z używkami: Srebrzyńska 83/39 oraz Piotrkowska 204/210 (adresy typowo wzięta z internetu - nie znam tych firm, jedynie informuję Cię o ich istnieniu). Umów się z chłopakami z Q21 i zobacz czy to, co możesz dostać nowe za 3500 zł, będzie Ci pasowało. Rozeznaj się też w ofercie sprzedawców używanego sprzętu i zobacz (odsłuch też konieczny) co możesz wyrwać. Ja akurat chciałem "usieciowiony" amplituner stereo i wybrałem rozważaną przez Ciebie Yamahę R-N602 (nową). Kolumny z kolei to było pozytywne rozczarowanie. Nie miałem budżetu na zakup nowych, a kolumny ze starego zestawu grały słabo (brzmieniowo). Chciałem więc kupić coś przejściowego i stopniowo odkładać fundusze, by za jakiś czas kupić docelowe kolumny. Trafiłem w swojej okolicy na handlarza używanym sprzętem hi-fi, który w internecie miał pozytywne opinie. Miał w ofercie zestaw, który mnie zainteresował. Poczytałem w internecie i "na papierze" wyglądał on na bardzo solidny brzmieniowo komplet pod moje spektrum słuchanej muzyki. Umówiłem się na odsłuch i pojechałem. Podpinamy wspomniany zestaw i... nie. Zupełna wtopa - kolumny grały inaczej niż rzekomo miały grać. Podłączamy inny zestaw i również rozczarowanie. Podpinamy trzeci i nagle olśnienie - "To jest to"! Zagrały dokładnie tak, jak lubię, a do tego kosztowały ponad 1/3 mniej niż te, po które teoretycznie pojechałem. I już wiem, że nieprędko będę rozważał ich wymianę na coś innego, lepszego etc. Tak więc nie obawiaj się sprzętu używanego, szczególnie kolumn (ich stan faktyczny - wizualny i techniczny - łatwiej jest sprawdzić niż np. stan wzmacniacza).
×
×
  • Utwórz nowe...