Mnie najbardziej dziwi to, że włożyli tam europejskie, renomowane lampy. Zazwyczaj we wszystkich chińskich produktach są chińskie lampy “no name”.
Ale czytałem wczoraj fragment wywiadu z ceo fiio i podobno ten dac to jest taki jego “pet project” i spełnienie ambicji i nostalgii bo zawsze to chciał stworzyć. Dlatego mają na nim minimalną marżę (miał być to trochę taki fun project na boku a nie czołowy produkt), więc spodziewam się, że za parę miesięcy jego sprzedaż się skończy i nie będę go produkować na bieżąco.