Skocz do zawartości

Nie wszystko wiedzący

Uczestnik
  • Zawartość

    646
  • Dołączył

  • Ostatnio

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Alewrnia

Ostatnio na profilu byli

2 917 wyświetleń profilu
  1. No właśnie to jest dziwne. Facet prosi by mu pisać konkrety a dostaje trolling i do tego sam jest posądzany o trolling 😆 Prosi w poście cytując faceta by mu nie zaśmiecał wątku. A facet mu pisze że będzie pisał i koniec. Cytuje gościa by było jasno zrozumiałe do kogo pisze. 😆 Będzie pisał bo jest cytowany a jest cytowany by wiedział do kogo idzie prośba😆 Mnie też możecie zablokować 😆 kogo miałem spotkać na forum to już to zrobiłem.
  2. Jakoś autor wątku ciebie się chce pozbyć. Widocznie to ty toksyk dla niego jesteś. Nie chcę twojej pomocy to nie zaśmiecają mu wątku. To takie trudne do zrozumienia jest? Chłopie nie mam nic do ciebie ale zaśmiecasz mu wątek.
  3. Widać to tylko tyle że chłopu w własnym wątku spokoju dać nie potraficie 😆 Żeby jeszcze co ciekawego co by mu pomogło napisane było 😆 Urażone ego 😆
  4. Ten czat to wie więcej niż ty i 5 następnych fachowców z tego audio jakbyście się do kupy zebrali 😆
  5. Ale was gość punktuje fachowcy od siedmiu boleści 😃 jak nie macie nic ciekawego do napisania w temacie to nie piszcie 😆 Jeszcze w własnym wątku zabraniajcie mu pisać 😆 Urażonych ego 100%
  6. Po co chłopakowi proponujesz etanol on tylko radość z słuchania muzyki chce odzyskać a nie się odurzać. Uderz w stół a nożyce się odezwą 🙂
  7. Autor wątku napisał wprost, jak człowiek szuka kolumn o brzmieniu zbliżonym do takich słuchawek Konkret, punkt odniesienia, jasny cel. A co dostaje? Lawina ogólników, lanie wody, filozoficzne rozkminy i czepialstwo o ton wypowiedzi. Zero konkretów, za to pełno urażonych ego. Teraz jeszcze zaczynają go trollować — niby to „luźne komentarze”, a każdy, kto ma trochę rozumu, widzi, że chodzi o robienie z człowieka idioty, bo nie pokłonił się forumowej „świętej trójcy uprzejmości”. Zamiast pomóc, to niektórzy wolą się bawić w forumowy komitet etyczny. Najlepiej jakby autor pisał z uśmiechem, zaczynał każdy post od „dzień dobry całuje wszystkich po dupach kochanych forułowiczow” i kończył „serdeczności, pozdrawiam cieplutko jaka umyta pachnąca”. A jak ma czelność oczekiwać konkretnych odpowiedzi — to „jest roszczeniowy”. Żenada. Doskonale rozumiem jego frustrację, bo sam przez to przechodziłem. Te same teksty, ten sam poziom „pomocy” — czyli żadnej. Człowiek potrzebuje konkretnych wskazówek, a dostaje bajki, które nic nie wnoszą. A jak odpowiesz dosadnie, to od razu jesteś problemem Wracając do tematu — skoro ktoś szuka brzmienia zbliżonego do HD600, to nie szukamy pierdzących kluch z ciepłym basem, tylko kolumn z naturalną średnicą, równowagą tonalną, kontrolą i brakiem przerysowania. Czyli konkretnie: 1. Harbeth P3ESR / C7ES-3 – świetna średnica, naturalność, zero efekciarstwa. 2. Spendor Classic 3/5 lub A4 – podobna liga. Równe, spójne, bardzo przyjemne, ale nie zamulone. Brytyjska szkoła grania, gdzie średnica ma sens. 3. ATC SCM11 / SCM19 – dla tych, którzy chcą więcej precyzji i dynamiki. 4. Dynaudio Evoke 10 / 20 – czyste, uporządkowane granie. Nieco więcej dołu ale wciąż z klasą. 5. Avantgarde Uno XD – a jak ktoś chce wersję na sterydach, z dynamiką atomową i średnicą, która brzmi jak żywy człowiek w pokoju. To są konkretne propozycje, a nie bajki o „wszystko zależy” i „posłuchaj sam”. Jasne, że trzeba posłuchać ale najpierw trzeba mieć co. I właśnie do tego jest forum żeby dać ludziom jakieś realne punkty startu, a nie udawać, że każdy sprzęt gra inaczej w zależności od fazy Księżyca. Można pomóc, albo można trollować i obrażać się jak dzieci.
  8. Osobiście nie gram ale często mam okazję słuchać. Chodzi o body 150 - 250 Hz. Zaraz się okaże że audiofile to specjalnie tego słyszeć nie chcą bo np. jajka się będzie świecić za niedługo albo w grudniu choinkę ubierać.
  9. Chodzi o body 150 - 250 Hz Daj znać albo daj osłuchać jak ci się coś uda ulepić.
  10. Mam pytanie do bardziej zaawansowanych użytkowników – czy ktoś z Was ma w swoim systemie kolumny, które potrafią odtworzyć werbel tak, że brzmi jak strzał z bicza? Jak strzał z pistoletu hukowego? Nie chodzi mi o ogólną jakość dźwięku, tylko o ten konkretny trzask – atak, który dosłownie „strzela” w uszy, a nie leje się, nie jest zamulony, ani wygładzony. Mówię o brzmieniu gdzie atak werbla ma potężny transjent – ostry, błyskawiczny i pełen energii, słychać sprężyny pod werblem, ich metaliczny „snap”, nie tylko ciało bębna a blachy i hi-hat nie syczą jak parowóz, tylko wybrzmiewają z powietrzem i detalem. Macie podobne doświadczenia? Na czym gracie, że udało się osiągnąć ten efekt? Czy w ogóle wiecie, o co chodzi z tym „werblem jak z bicza”, czy to zjawisko dla Was nowe? Pozdrawiam i z góry dzięki za merytoryczne odpowiedzi.
  11. Widocznie mamy inne wyobrażenie dobrej średnicy. Nie mają snap, crack werbel nie brzmi jak bicz z szybkim atakiem. Takie dźwięki nie mają mocy. Dlatego uważam że one nie mają dobrego dźwięku.
×
×
  • Utwórz nowe...