Skocz do zawartości

Nie wszystko wiedzący

Uczestnik
  • Zawartość

    726
  • Dołączył

  • Ostatnio

1 obserwujący

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Alewrnia

Ostatnio na profilu byli

4 918 wyświetleń profilu
  1. Cześć, rozpoczynam niedługo budowę domu i już na etapie projektu chciałbym dobrze przygotować pomieszczenie pod odsłuch audio. Wolę przemyśleć pewne rzeczy teraz, zanim wyleje się beton i postawi ściany. Pokój odsłuchowy będzie miał około 26 m², a wysokość pomieszczenia 3,1 m. Będzie to część otwartej przestrzeni – pokój będzie otwarty na jadalnię (~32 m²) oraz kuchnię (~30 m²). Na załączonym rzucie zaznaczyłem orientacyjnie układ pomieszczeń oraz miejsce, gdzie planuję ustawić system. Sprzęt będzie ustawiony w pokoju audio, a odsłuch w kierunku ściany z jadalnią. Nie jest to więc klasyczne zamknięte pomieszczenie odsłuchowe, tylko raczej część większej przestrzeni dziennej. Chciałbym wykorzystać etap budowy, żeby przygotować pomieszczenie jak najlepiej pod akustykę, zanim pojawią się późniejsze ograniczenia. Dlatego mam kilka pytań do osób, które budowały dom lub robiły pokój odsłuchowy od zera: 1. Na co zwrócić uwagę już na etapie budowy? – proporcje ścian – materiały ścian / stropu – grubość ścian – symetria pomieszczenia – okna / przeszklenia 2. Czy przy takiej wysokości (3,1 m) warto coś szczególnie zaplanować w suficie? np. miejsce pod przyszłe ustroje akustyczne, sufit podwieszany, dyfuzory, itp. 3. Czy robilibyście coś specjalnego w konstrukcji ścian lub podłogi? np. cięższe ściany, inne materiały, dylatacje, pływająca podłoga itd. 4. Co zrobilibyście inaczej, gdybyście mogli jeszcze raz budować swój pokój odsłuchowy od zera? Nie planuję robić studia nagraniowego to ma być normalna przestrzeń dzienna z dobrym odsłuchem, ale skoro mam możliwość przygotowania tego na etapie budowy, to chciałbym uniknąć typowych błędów. Każda wskazówka mile widziana. Obraz poglądowy, tam gdzie jest namazane korektorem to nie będzie ścian działowych. Na drugim zdjęciu jest wizualizacja 3D jak sobie wyobrażam to pomieszczenie wizualnie i do takiego wyglądu chciałbym dążyć. Dzięki!
  2. To musi Pan mieć jakieś stare zestawy, ew małe albo jedno i drugie.
  3. Poproszę o przykłady muzyki jak w tytule. Dziękuje śliczne.
  4. Gdybym użył droższej izolacji np takiej za 2zł zamiast za 50gr to myślę że bas by wyszedł bardziej do przodu.
  5. Dobry pomysł na biznes można zacząć produkcję zanim ktoś na to wpadnie.... A nie czekaj. Nie jestem oszustem by komuś kabel za 3000zł sprzedać. Za te pieniądze można sobie np kupić coś fajniejszego.
  6. Ja teraz słucham Przy Vinci vici płyty mi z szafki spadły.
  7. Jak w tytule kupię 4 szt. Kontakt forum priv.
  8. Do takiego urządzenia musi taki być. Albo przynajmniej tego rodzaju.
  9. Przynajmniej Pan kabli nie słucha. Spotify ma lepszą aplikację jak taki tidal ale jakość muzyki gorszą 😑 Pozostaje zgrywać CD
  10. Może i nie wygląda drogo ale za to jest tani.
  11. Bitner Bit 2x2.5 + 1x2.5 Asymetria emocji, czyli jak zbudować scenę dźwiękową z czerwieni i błękitu Wstęp W świecie przewidywalnych, poprawnych, nudnych kabli, które po prostu „przewodzą sygnał”, model Bitner Bit 2x2.5 + 1x2.5 pojawia się jak objawienie. Niesymetryczny, kolorowy, odważny – nie zamierza się nikomu podobać. On ma swoje zdanie. Przypomina typowego jazzowego kontrabasistę: z pozoru prosty, ale kiedy zaczyna grać, wszyscy milką. To kabel, który nie tylko przenosi prąd. On wpływa na decyzje artystyczne. On interpretuje sygnał. Budowa i materiałoznawstwo emocjonalne Na papierze wygląda to banalnie: dwie żyły 2,5 mm² na plus, jedna żyła 2,5 mm² na minus. Ale to tylko pozór. W istocie mamy do czynienia z filozofią dualizmu sonicznego: więcej „plusa” oznacza więcej światła, więcej życia, więcej pozytywnego ciśnienia akustycznego. Minus? Minimalistyczny, powściągliwy, ukryty. Jakby miał tylko nie przeszkadzać. Ale prawdziwa rewolucja dzieje się na zewnątrz. Czerwona izolacja na dodatnich przewodach fizycznie ociepla barwę, co udowadnia efekt placebo zrealizowany z pełnym przekonaniem. W testach długoterminowych stwierdziliśmy, że brzmienie jest subiektywnie o 3–5 stopni Celsjusza cieplejsze niż przed założeniem oplotu. Z kolei niebieska izolacja na przewodzie ujemnym – i tu zdania są podzielone – przyspiesza odpowiedź impulsową basu do tego stopnia, że niektóre nuty pojawiają się przed uderzeniem stopy perkusyjnej. Nie wszyscy są na to gotowi. Całość zakończona precyzyjnymi konektorami bananowymi typu high-grip, osadzonymi w gniazdach kolumn jak pierścień zaręczynowy – głęboko, zdecydowanie, z obietnicą na całe życie (lub przynajmniej do kolejnej aktualizacji DAC-a). Kable Bitner położone były na białym, syntetycznym futrze klasy audiofilskiej. Powierzchnia ta znacząco wpływa na propagację fali stojącej między podłogą a sygnałem duchowym. Brzmienie Nie od razu słyszysz różnicę. Najpierw czujesz ją w karku – napięcie ustępuje. Potem w klatce piersiowej – bas zaczyna oddychać. A potem zauważasz, że znasz każdą płytę w swojej kolekcji, ale teraz brzmią one, jakby zostały nagrane ponownie, w innym pomieszczeniu, przez artystów, którzy wreszcie zrozumieli, co chcieli przekazać. Bas – szybki, punktowy, jakby wspomagany psychiczną wolą przewodu. Środek – ciepły, ale nie rozlazły. Czerwień w izolacji ewidentnie wpłynęła na barwę fortepianu i głosu. Góra – krystaliczna, ale nie szklana. Jakby sopran był filtrowany przez taflę lodu, ale tylko w pierwszych 10 milisekundach. Zastosowania rekomendowane Kabel nie dla każdego. W systemach zbyt neutralnych może doprowadzić do momentalnej „utracenia duszy” przez wzmacniacz. W systemach lampowych – wchodzi w rezonans emocjonalny, wzmacniając obecność artysty do poziomu obecności duchowej. Doskonale sprawdza się w jazzie, ambientach, muzyce poważnej i nagraniach koncertowych z lat 1978–1983 (szczególnie w wersjach japońskich). Podsumowanie Bitner Bit 2x2.5 + 1x2.5 to więcej niż przewód. To manifest artystyczny. Odważna konstrukcja asymetryczna, przemyślana kolorystyka, znakomite brzmienie – wszystko to sprawia, że mamy do czynienia z produktem z pogranicza sztuki i okultyzmu audiofilskiego. Kto raz spróbuje, ten nigdy nie wróci do zwykłej miedzi. To kabel, który nie tylko przewodzi dźwięk. On go interpretuje. Ocena końcowa redakcji: 6/5 Dwa punkty dodatkowe za futro.
  12. Obwąchałem się z miniDSP SHD Dirac Live i wg. Mnie świetne urządzenie, dobrze grające, szybkie, duże możliwości, żadnych opóźnień czy degradacji słyszalnych nawet przy jednoczesnym stosowaniu dirack oraz korekcji wbudowanego dsp.
  13. Dziś każdy może sobie kupić mikrofon, nauczyć programu, czytać pomiary. Rozumieć, analizować, poprawiać akustykę. Wiedza jest dostępna w internecie a i na forum specjalista pomoże. Odsłuch na końcu. Ciężej kit wcisnąć człowiekowi. Wiadomo co z czego wynika.
×
×
  • Utwórz nowe...