Vectorinni
Uczestnik-
Zawartość
247 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Czyli jednak M6Si...Nigdy nie słyszałem MF (jeszcze), ale z tego co czytałem o nim, to sporo osób twierdziło, że bardzo dobrze kontroluje dół i odaje go całkiem sporo. U Ciebie z kolei Maraś wypadł lepiej pod tym względem. Ciekawe. No, ale jak sam pisałeś, akustyka niemal nieruszona, więc pewnie też ma w to swój wkład. Po za tym, co setup i ucho, to inny odbiór. Gratulację dotarcia do mety, chociaż ostatnie zdanie zdaje się sugerować, że jeszcze jakieś wyzwania przed Tobą?:)
-
Ojjjj, ale tu to chyba znowu kolega trochę przesadził z tym niedowartościowaniem GM. Jasne, do Tiny, Jacksona czy Eltona nieco mu brakuje dorobkiem, ale już bez przesady z tym Last Christmas. Myślę, że płytami Older, Faith czy Songs From The Last Century zasłużył sobie na nieco więcej niż "jeden z wielu". Ale nie będę się spierał, dla mnie to gwiazda tamtych lat i tak zostanie:).
-
-
Cudowne... Byłem nastolatkiem kiedy tego słuchałem i robię to dzisiaj. Miałem to szczęście poznawać muzykę w latach 80 i 90, kiedy to rządziły gwiazdy formatu GM. Do dzisiaj tamta muzyka to moja muzyczna "baza". Co tu dużo mówić, do końca życia ta muzyka ze mną zostanie, bo na niej się wykształcił mój słuch i na niej wyrosłem. Tak jak na pierogach i schabowych...🙂
-
Jamy Jaskinie czy po prostu pokoje Audiofila
topic odpisał Vectorinni na MarcKrawczyk w Audiofile dyskutują
Można się bawić...?🙂Zazdraszczam. -
Jamy Jaskinie czy po prostu pokoje Audiofila
topic odpisał Vectorinni na MarcKrawczyk w Audiofile dyskutują
To 7-ki czy 19-tki? -
Taki mam plan, żeby dać jeszcze coś za głowę, ale mam problem z grubością tych dyfuzorów. W miejscu odsłuchowym mam zaraz nad głową skos i już przy testowym montażu pianki o grubości 6cm, zaczęła się jazda z kanapą i kolumnami, bo łepetyną smyrałem po panelu:). Będę kminił nad czymś bardziej płytkim i nad basstrapami, ale to po powrocie z ferii.
-
Tak jak Ci pisałem na PM, zmiana wzmacniacza to tylko kwestia czasu, bo to co mam nie jest docelowe. Na ten moment posypał mi się budżet domowy i muszę to odłożyć w czasie. Trochę pomaga w uspokojeniu audionerwozy to co pisałem wyżej, że zabiegi z ustawieniem i akustyką, mocno poprawiły odbiór. Opticony świetnie się u mnie sprawdzają i chciałbym je zostawić, więc będę dążył do dopracowania akustyki i zmiany pieca. Dlatego bacznie obserwuję Twój wątek:)
-
Tak, Opticony to są jasne kolumny i tak, jest to też kwestia ustrojów akustycznych. Obserwuję z uwagą ten wątek, bo mam też te kolumny i podobne "problemy" z nimi co @darkk. Na dzień dzisiejszy, udało mi się spoooro poprawić poprzez ustawienie kolumn, a ostatnio po poligonie z panelami akustycznymi. Kupiłem ich 6 na pierwsze odbicia, ale na razie najlepiej jest z dwoma, po jednym na każdej z bocznych ścian w miejscach pierwszych odbić. Dając po 2 szt. na boki i jeszcze za głową, tak przegłuszyłem pokój, że nie szło tego słuchać. Wyciąłem średnicę i zrobiła się straszna V-ka. Teraz jest już fajnie. Jasne, to dalej jest jasny system tak jak chciałem, ale te zabiegi o których wspomniałem wprowadziły tak duże zmiany, jakbym użył jakiegoś korektora we wzmacniaczu. Tyle tylko, że ja mogę sobie pozwolić w swojej samotni na eksperymenty, przeklejanie i odklejanie paneli itd. Kolega @darkk tak jak wielu z nas, ma tu mocno ograniczone pole manewru, więc musi szukać na inne sposoby, w czym życzę mu powodzenia:).
-
Zalewają Świat mnóstwem swoich produktów, czasem jak wykazałeś, niewiele różniących się od siebie. Oferta ma być przebogata i atrakcyjna na tyle, żeby "kupić" sobie klientelę na całym Świecie. Moim zdaniem to trochę taki zabieg marketingowy, rodzaj wejścia na rynek z tzw. "buta". Mamy doznać szoku o niesamowitym postępie technologicznym, przy jednoczesnej deprecjacji dokonań zachodnich marek. Po części jest to prawdą, bo Chińczycy faktycznie dokonali niesamowitego rozwoju, czego właściwie fundamentem była chciwość zachodnich koncernów i tak naprawdę nas samych. To o czym piszę, ma miejsce nie tylko w audio, ale praktycznie w każdej branży. Prosty przykład z samochodami. Ostatnio czytałem, że w Chinach na dzień dzisiejszy jest ponad 100 marek samochodów. Za kilka lat, przewiduje się że zostanie zaledwie kilka, bo ci mniejsi nie wytrzymają wewnętrznej konkurencji. Te auta, które aktualnie zdobywają europejskie rynki, "jadą" na marży rzędu 2-5%, byle tylko pokazać się i zdobyć klientów. Bezpardonowa wojna, która jednym z celów ma też wyłonienie liderów i tych, którzy ostatecznie wchłoną tych słabszych. Ostatnimi czasy, jesteśmy bombardowani treściami, pokazującymi jak wielką potęgą są Chiny i jaki postęp poczyniły. Humanoidalne drony, który poruszają się niczym człowiek. Chińskie metropolie z uderzającą ilością nowoczesnej technologii, światełek, neonów itd. Rekordowo długie mosty, elektrownie, szybkie pociągi...Jasne. To wszystko się dzieje. Musimy jednak też zdawać sobie sprawę z tego, że wiele tych treści jest przerysowanych, ma czysto propagandowy cel, a Chiny tak jak reszta świata, ma swoje niemałe problemy. Nie chcę żebyście pomyśleli, że chcę deprecjonować Chińczyków, ale tak jak faktycznie mogą poszczycić się niesamowitym rozwojem, tak mają też wiele swoich problemów. Wracając do sedna, uważam że powinniśmy zachować czujność i zdrowy rozsądek w ocenianiu Chińskich produktów i ich realnej wartości. Bez niezdrowego podniecania się i ze zdrowym podejściem. Taaak, robią fajne rzeczy, ale też strasznie inwestują w marketing, często zafałszowany. Wszystko jest dla ludzi. Po to pracujemy i żyjemy, żeby czerpać pełnymi garściami, jednak jak z dosłownie każdą dziedziną życia, wskazany jest zdrowy rozsądek i chłodny osąd.
-
Odkryłem tą płytę kilka tygodni temu i nawet ją tu wrzucałem. O ile muzyka GC średnio trafia w moje gusta, tak ten album mogę i do tej pory słucham od dechy do dechy. Bardzo budujące jest to, że mamy młode pokolenie muzyków wzorujące się na prawdziwych artystach i tworzą muzykę z poszanowaniem dorobku swoich idoli. Jeszcze raz polecam ten album.