Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'amplituner vs wzmacniacz'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • AUDIO
    • Stereo
    • Kino Domowe
    • Technika lampowa i analogowa
    • Kluby - Sprzęt znanych marek
    • Audiofile dyskutują
    • Niezbędne audiofilskie dodatki, czyli kable i inne akcesoria
    • Słuchawki
    • Akustyka
    • PC-Audio / iPhone / iPod / głośniki bezprzewodowe / DJ i nagłośnienie imprez
    • Od radio do audio w samochodzie
    • DIY, czyli Do It Yourself oraz serwis i modyfikacje sprzętu
    • Artykuły
    • Co się dzieje na mieście, czyli prezentacje sprzętu audio
  • MUZYKA
    • Koncerty na żywo, audycje radiowe i telewizyjne
    • (Najczęściej) dobre realizacje i nagrania
    • Gatunki muzyczne
    • Wykonawcy
    • Refleksje melomana
  • GIEŁDA
    • Kupię
    • Sprzedam
    • Zamienię/Inne
  • KOMENTARZE, OPINIE
    • Nic o nas bez Was
    • Rozmowy (nie)kontrolowane

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie


Lokalizacja

Znaleziono 1 wynik

  1. Dzięki uprzejmości chłopaków z S4Home otrzymałem na testy amplituner Yamaha R-N803. Zamierzam sprawdzić, jak się w nim sprawuje system autokalibracji akustyki YPAO (Yamaha Parametric Acoustic Optimizer), a także porównać brzmienie all-in-one Yamahy z brzmieniem systemu dzielonego (wzmacniacz+źródło). Nie zamierzam się za to zajmować funkcjonalnością, stabilnością działania oraz oceną łatwości obsługi urządzenia. TEST 1A - YPAO Na pierwszy ogień poszła ocena skuteczności działania firmowego systemu autokalibracji YPAO. Chciałem sprawdzić, czy jego zastosowanie jest w stanie poprawić jakość basu wydobywającego się z moich kolumn. Nie to, żeby bas Pylonów był zły, ale wiadomo, nie zaszkodzi sprawdzić, czy nie może być lepszy. Anegdota na marginesie. Dzisiaj rano, jeszcze przed podłączeniem Yamahy, odwiedził mnie znajomy, doświadczony organizator koncertów i wodzirej w jednej osobie. Słuchałem akurat "Limit To Your Love" Jamesa Blaka - utworu który ma bardzo nisko schodzący bas. Znajomy zaczął się rozglądać po pokoju za subwooferem. Był w szoku, że dwie 15-stki moich Diamondów mogą wygenerować tak niskie tony. YPAO ma więc czym się u mnie zajmować;). Podłączyłem Yamahę i przeprowadziłem kalibrację. Ważna uwaga. Moje pomieszczenie nie sprawia wielkich kłopotów "na basie". Punkt odsłuchowy nie jest umieszczony w miejscu występowania wzmocnień sygnału (modów), więc raczej nic nie dudni. By dać YPAO większą szansę na wykazanie się, usunąłem z pomieszczenia część absorberów, zastawiając tylko te znajdujące się na przedniej ścianie (za kolumnami). Do odsłuchów wybrałem kilkanaście utworów w których bas odgrywa znaczącą rolę. Jakie wnioski? Chciałbym napisać, że YPAO przeniosło dźwięk moich kolumn na wyższy poziom, ale tak się niestety nie stało. Wyniki porównania są niejednoznacznie. W niektórych utworach zmian nie słyszałem, w niektórych były pozytywne, ale w wielu przypadkach bardziej podobało mi się brzmienie bez autokalibracji. Przykłady. W utworze Stinga "The Last Ship" w 45 i 47 sekundzie pojawiają się dwie niskie basowe nuty. Z mojego dotychczasowego doświadczenia pierwsza z nich długo rozbrzmiewa snując się po podłodze. W wersji YPAO pierwsza jest bardzo skrócona, kompletnie nie robiąca wrażenia, za to druga wpada w lekki rezonans, którego nie słyszałem w wersji bez korekcji. W utworach Kraftwerk "Tour de France étape 1" i "Aéro Dynamik" wersje YPAO ON i OFF różnią się tak, jakby były DJ-skimi remiksami, w których na chwilę redukuje się bas i stopę, by za chwilę przywrócić je w pełnej krasie. Zdecydowanie YPAO ujęło tym utworom dynamiki. Podobnie trochę uderzenia stracił kontrabas w "Seven Days Of Falling" EST. W "Thrillerze" Jacksona słynny bas z minimooga podobał mi się bardziej też przy OFF. Były też jednak sytuacje odwrotne. W piosence Somi "Lady Revisited", gdy w 49 sekundzie pojawia się szybko i nisko grający bas, jest on czytelniejszy w wersji ON. Jeśli miałbym wybrać konfigurację do odsłuchu w mojej konkretnej sytuacji akustycznej, to wybrałbym YPAO OFF. Z drugiej strony, nie zaszkodzi mieć taki pstryczek w pogotowiu, gdyby kłopoty z niskimi tonami na jakiejś płycie się pojawiły. Po namyśle postanowiłem dać YPAO jeszcze jedną szansę. Sprawdzę jak się spisze, gdy w pomieszczeniu nie będzie żadnych absorberów, a punkt odsłuchowy będzie ulokowany mniej korzystnie. Napiszę o tym w kolejnej części.
×
×
  • Utwórz nowe...