Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'yamaha r-n803'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • AUDIO
    • Stereo
    • Kino Domowe
    • Technika lampowa i analogowa
    • Kluby - Sprzęt znanych marek
    • Audiofile dyskutują
    • Niezbędne audiofilskie dodatki, czyli kable i inne akcesoria
    • Słuchawki
    • Akustyka
    • PC-Audio / iPhone / iPod / głośniki bezprzewodowe / DJ i nagłośnienie imprez
    • Od radio do audio w samochodzie
    • DIY, czyli Do It Yourself oraz serwis i modyfikacje sprzętu
    • Artykuły
    • Co się dzieje na mieście, czyli prezentacje sprzętu audio
  • MUZYKA
    • Koncerty na żywo, audycje radiowe i telewizyjne
    • (Najczęściej) dobre realizacje i nagrania
    • Gatunki muzyczne
    • Wykonawcy
    • Refleksje melomana
  • GIEŁDA
    • Kupię
    • Sprzedam
    • Zamienię/Inne
  • KOMENTARZE, OPINIE
    • Nic o nas bez Was
    • Rozmowy (nie)kontrolowane

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie


Lokalizacja

Znaleziono 2 wyniki

  1. Witam wszystkich. Jestem przed zakupem pierwszego zestawu stereo, mój budżet to 5-5,5 tys za całość. Muzyka jakiej głównie słucham to szeroko pojęty rock oraz metal od Metalliki, Black Sabbath, Iron Maiden po Pink Floyd, Queen czy Dire Straits. Wżną kwestią jest dla mnie to żeby zestaw dobrze grał przy cichym wieczornym słuchaniu. Sprzęt ma stać w prostokątnym pokoju, który ma około 18m2. Najlepiej by było jak najbliżej ściany. Schemat pokoju wstawiam poniżej. Po przeanalizowaniu rynku, padło na Yamahę R-N803, która wydaje się być najbardziej kompletnym urządzeniem w tym przedziale cenowym. Zależy mi żeby mieć możliwość odtwarzania plików FLAC z pendrive, a wszystko obsługiwać z poziomu smartfona. Jestem po odsłuchu w salonie kilku kolumn z tą Yamahą i moje wrażenia są następujące: 1. Monitor Audio Bronze 6. Wyraźnie brzmiące wysokie tony, ładnie brzmiący wokal i gitary. Moim zdaniem zabrakło tu basu. Na pewno na plus wygląd. 2. Heco Aurora 700. Po wielu pozytywnych opiniach miałem duże oczekiwania odnośnie tych kolumn. Bas tu był dużo bardziej odczuwalny niż w poprzednich. Wokal w porządku, czuć było ogólnie głębię dźwięku nawet przy cichszym słuchaniu nie było źle. Zabrakło tu jednak klarowności przy wysokich tonach, mniejsza szczegółowość ogólnie. 3. POLK AUDIO Signature S55. Szczerze to było trochę rozczarowanie. Dominowały tu niskie tony, które były rozwlekłe. Wokal trochę wycofany i miałem wrażenie, że przytłumiony. 4. Focal Chorus 716. Po pierwszych dźwiękach było tu słychać, ładnie brzmiące gitary i dość szczegółową górę. Bas tu był punktowy i wyraźny, dało się go odczuć na sobie. Do wokalu też nie miałem uwag. Moim zdaniem było to takie połączenie Aurory z Bronze. Na plus bass reflex z przodu. Uważam, że to było najlepsze połączenie, chociaż słuchanie trwało tylko 20 minut. Zastanawiam się czy dłuższym słuchaniu to połączenie nie byłoby troszkę męczące. Minusem okazała się cena, która przekraczała mój budżet. To są tylko moje subiektywne odczucia, żadnym znawcą nie jestem. Werdykt jest taki, że jeśli Focal Chorus 716 jest za drogi to może warto rozejrzeć się za czymś używany o podobnym charakterze brzmienia? Ewentualnie jeszcze Heco, ale jakoś nie do końca jestem przekonany. Na jakie inne modele warto zwrócić uwage, które dadzą mi brzmienie na porównywalnym lub wyższym poziomie? Zwróciły moją uwagę używane kolumny KEF R500, które można kupić za całkiem niezła cenę teraz. Liczę na fachowe porady. Niestety nie do końca otrzymałem takowe na innym forum. Pozdrawiam
  2. Dzięki uprzejmości chłopaków z S4Home otrzymałem na testy amplituner Yamaha R-N803. Zamierzam sprawdzić, jak się w nim sprawuje system autokalibracji akustyki YPAO (Yamaha Parametric Acoustic Optimizer), a także porównać brzmienie all-in-one Yamahy z brzmieniem systemu dzielonego (wzmacniacz+źródło). Nie zamierzam się za to zajmować funkcjonalnością, stabilnością działania oraz oceną łatwości obsługi urządzenia. TEST 1A - YPAO Na pierwszy ogień poszła ocena skuteczności działania firmowego systemu autokalibracji YPAO. Chciałem sprawdzić, czy jego zastosowanie jest w stanie poprawić jakość basu wydobywającego się z moich kolumn. Nie to, żeby bas Pylonów był zły, ale wiadomo, nie zaszkodzi sprawdzić, czy nie może być lepszy. Anegdota na marginesie. Dzisiaj rano, jeszcze przed podłączeniem Yamahy, odwiedził mnie znajomy, doświadczony organizator koncertów i wodzirej w jednej osobie. Słuchałem akurat "Limit To Your Love" Jamesa Blaka - utworu który ma bardzo nisko schodzący bas. Znajomy zaczął się rozglądać po pokoju za subwooferem. Był w szoku, że dwie 15-stki moich Diamondów mogą wygenerować tak niskie tony. YPAO ma więc czym się u mnie zajmować;). Podłączyłem Yamahę i przeprowadziłem kalibrację. Ważna uwaga. Moje pomieszczenie nie sprawia wielkich kłopotów "na basie". Punkt odsłuchowy nie jest umieszczony w miejscu występowania wzmocnień sygnału (modów), więc raczej nic nie dudni. By dać YPAO większą szansę na wykazanie się, usunąłem z pomieszczenia część absorberów, zastawiając tylko te znajdujące się na przedniej ścianie (za kolumnami). Do odsłuchów wybrałem kilkanaście utworów w których bas odgrywa znaczącą rolę. Jakie wnioski? Chciałbym napisać, że YPAO przeniosło dźwięk moich kolumn na wyższy poziom, ale tak się niestety nie stało. Wyniki porównania są niejednoznacznie. W niektórych utworach zmian nie słyszałem, w niektórych były pozytywne, ale w wielu przypadkach bardziej podobało mi się brzmienie bez autokalibracji. Przykłady. W utworze Stinga "The Last Ship" w 45 i 47 sekundzie pojawiają się dwie niskie basowe nuty. Z mojego dotychczasowego doświadczenia pierwsza z nich długo rozbrzmiewa snując się po podłodze. W wersji YPAO pierwsza jest bardzo skrócona, kompletnie nie robiąca wrażenia, za to druga wpada w lekki rezonans, którego nie słyszałem w wersji bez korekcji. W utworach Kraftwerk "Tour de France étape 1" i "Aéro Dynamik" wersje YPAO ON i OFF różnią się tak, jakby były DJ-skimi remiksami, w których na chwilę redukuje się bas i stopę, by za chwilę przywrócić je w pełnej krasie. Zdecydowanie YPAO ujęło tym utworom dynamiki. Podobnie trochę uderzenia stracił kontrabas w "Seven Days Of Falling" EST. W "Thrillerze" Jacksona słynny bas z minimooga podobał mi się bardziej też przy OFF. Były też jednak sytuacje odwrotne. W piosence Somi "Lady Revisited", gdy w 49 sekundzie pojawia się szybko i nisko grający bas, jest on czytelniejszy w wersji ON. Jeśli miałbym wybrać konfigurację do odsłuchu w mojej konkretnej sytuacji akustycznej, to wybrałbym YPAO OFF. Z drugiej strony, nie zaszkodzi mieć taki pstryczek w pogotowiu, gdyby kłopoty z niskimi tonami na jakiejś płycie się pojawiły. Po namyśle postanowiłem dać YPAO jeszcze jedną szansę. Sprawdzę jak się spisze, gdy w pomieszczeniu nie będzie żadnych absorberów, a punkt odsłuchowy będzie ulokowany mniej korzystnie. Napiszę o tym w kolejnej części.
×
×
  • Utwórz nowe...