Skocz do zawartości


  • Ostatnie posty

    • a jeszcze jedno czasem jeszcze jest tak nie wiem czy to zalezy od programu tylnie, glosniki jak by " zniekształcaja dzwie" jak bym pobierał jakies zakłucenia nie wiem moze z kosmosu:) jak sie oglada cos przyrodniczego slychac dzieki ptakow,czy fale morza no takie tam:) a czasm jak gra muzyka albo jest film to własnie cos takiego sie dzieje to normalne?
    • "Motyla noga" nie wiem, co ja sobie myślałem i trochę pomyliłem pojęcia od nadmiaru czytania informacji i słuchania yt z branży audio  W sumie......nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło Myślałem, że kupię sobie u Was @Q21 Fiio K11 R2R i podłączę do PC oraz końcówki mocy i będzie wszystko działać Czyżby sztuczna inteligencja mnie oszukała? Taką dostałem odpowiedź.... [ K11 jako DAC + PREAMP (wyjście RCA w trybie variable) W tym trybie regulujesz głośność pokrętłem K11. To jest bezpieczne dla końcówki mocy, bo sygnał jest kontrolowany. Wyjście RCA ustawione na Variable → głośność działa Końcówka mocy dostaje sygnał o regulowanym poziomie To jest zalecany sposób, jeśli nie masz osobnego preampa 👉 W menu K11 ustaw: Settings → Output → RCA Output Mode → Variable  ]  
    • Tak, korzystam z Kecesa BP 5000 (modelu już nieprodukowanego). https://www.kecesaudio.com/BP-5000.html Kupiłem go (używany), bo kondycjonery pasywne przestały się już u mnie sprawdzać od czasu zainstalowania fotowoltaiki w bloku. Słyszałem naprawdę silne zakłócenia / szum - takie, które wyraźnie przebijały się przez muzykę i degradowały całość dźwięku - jakby sprzęt był zepsuty. Częściowo za radą kilku osób postanowiłem spróbować kondycjonera z transformatorem separującym. Keces stosuje tu dodatkowo rozwiązanie zbalansowane (common mode rejection) - w rezultacie w jego gniazdkach są dwa piny gorące. Dlaczego akurat Keces i ten konkretny model? Konkurencyjne produkty były na ogół droższe. Np. Musical Fidelity ma, czy też miał w ofercie bardzo podobny model (wnętrze), być może nawet zrobiony dla nich przez Kecesa. Dodali DC Blocker i cena razy półtora czy nawet razy dwa.  Druga sprawa: nie wiem, jaką dokładnie moc wyjściową powinien oferować kondycjoner z trafem separującym (poza tym, że oczywiście znacząco większą od poboru samego sprzętu). W każdym razie, w przypadku modeli Kecesa o niższej mocy, ludzie (nawet recenzenci) narzekali, że dusiły dynamikę / "muliły" w przypadku podpinania do nich wzmacniaczy / końcówek mocy. I że nadawały się w praktyce tylko do źródeł / daków i pre. A ponieważ mam integrę to odpada opcja z wpinaniem samej końcówki do ściany - kondycjoner musiał być dość mocny żeby udźwignąć całość. W sieci są recenzje (np. Soundrebels) mojego BP 5000. Co się zgadza: rzeczywiście odcina zakłócenia lepiej niż kondycjonery pasywne, które miałem w domu (choć wciąż nie idealnie). Nie podcina przy tym skrzydeł sprzętowi i nie nakłada koca na soprany ani nie odbiera dźwiękowi masy (typowe przypadłości kondycjonerów). Recenzenci zauważyli też zgodnie, że przybliża scenę. I teraz punkt podziału: dalej możemy przeczytać, że to przybliżenie nie jest natarczywe i że nie towarzyszy mu utwardzenie dźwięku ani słyszalne skrócenie wybrzmień. Niestety, z tym się już nie zgadzam, zresztą nie ja jeden, bo na Audiostereo można znaleźć wpis w podobnym duchu. Z Kecesem zrobiło się nieco bardziej twardo, natarczywie i płasko. Może niektórzy nie zwróciliby na to uwagi, ale mnie to drażniło i pociągnęło za sobą wymianę części kabli, żeby przywrócić bardziej zrelaksowany charakter i "muzykalność" (w moim rozumieniu). I to się z grubsza udało. Co do kondycjonerów pasywnych / listew: uważam, że tutaj wybór będzie mocno zależał od tego, na ile doskwierają nam  zakłócenia z sieci. Jeśli nie mamy z nimi problemów (a nie da się ich przeoczyć), to lepiej wziąć urządzenie, które ingeruje w dźwięk w jak najmniejszym stopniu - coś w rodzaju rozgałęźnika zrobionego z wystarczająco dobrych komponentów, żeby nie degradował brzmienia. A jeśli potrzebujemy czegoś więcej, to zaczynają się schody. Tańsze listwy (Tomanek itp., a nawet Audioquest Niagara 1200) słabo filtrują i do tego trochę duszą dźwięk. Droższe radzą sobie z tym lepiej, ale wciąż na zasadzie "coś za coś" - lepsza filtracja idzie w parze z osuszeniem. Dopiero od pewnego poziomu trafiają się (bo wciąż różnie bywa) takie, które niczego nie psują i do tego słyszalnie "czyszczą". Dobrym kompromisem jest tu moim zdaniem ISOL-8 MiniSub Axis, którego miałem przez jakiś czas. Niestety nie poradził sobie wystarczająco z silnymi zakłóceniami wprowadzonymi przez fotowoltaikę. Ma go (i bardzo sobie chwali) Jacek (@DiBatonio). Używany (ok. 3 tys.) jest sensowną opcją i większości pewnie spokojnie wystarczy. Dodam, że po tym ISOL-u testowałem jeszcze ze 2 sporo droższe pasywne i też odpadły w moich warunkach. Dopiero Keces się sprawdził, choć nawet on nie do końca (ale to już mój indywidualny przypadek).
    • Będzie z tego jakiś stream na żywo?😁
  • Ostatnio poruszane tematy

×
×
  • Utwórz nowe...