Skocz do zawartości

tomasz1w

Uczestnik
  • Zawartość

    307
  • Dołączył

  • Ostatnio

O tomasz1w

  • Urodziny 22.09.1972

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Białystok

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Z kopem to Naim XS2 (miałem) i pewnie XS3 (Adam miał), ale niech się kaczadupa sam(a) wypowie.
  2. Dzięki, ale jak wspomniał @DiBatonio "The Wave jest typowym coaxialem o impedancji 75 omów." Dlatego zastanawiałem się, czy jest sens "mieszania w majtkach"... skoro mam już ten kabel. Biorąc jednocześnie pod uwagę, że ten VDH to też uznana marka.
  3. Dzięki. Chodzi o to, że mam już ten przewód po starym systemie, gdzie stosowałem go jako typowy interkonekt (teraz mam all in one, więc kabel nie jest używany). I teraz, jeśli zmienię system na streamer + wzmacniacz z wbudowanym DAC i wejściem coax, to czy mam szukać "typowego" cyfrowego kabla coaxial, czy ten The Wave sprawdzi się w tej roli równie dobrze i nie ma co kombinować.
  4. Pewnie już było... Czy VDH The Wave rzeczywiście dobrze się sprawdzi jako cyfrowy coxial? Między streamerem a wzmacniaczem. Tak podaje producent. Zastanawiam się, czy szukanie innego "typowego" przewodu coxial ma w ogóle sens. Np. coś takiego, jak Chord Clearway Digital?
  5. Koniecznie! Byłoby to mega ciekawe porównanie. Jaki?
  6. Masz już je? Jak wrażenia? Wrzuć jakieś fotki:)
  7. Prozaiczna przeszkoda to zbyt płytka szafka na taką lochę. Poza tym używany M6Si będzie jeszcze tańszy;)
  8. https://www.olx.pl/d/oferta/elac-vela-bs403-CID99-IDWN1gh.html Zapraszam!
  9. Rozwiniesz tą trójkę całościowo, tzn. nie tylko pod względem romantyczności? Nota bene, Włoszki nieprzewidywalne, Francuzki kapryśne, więc może Spitzbergen?
  10. Cześć, Dziękuję za Waszą aktywność:) Ciąg dalszy moich "wesołych" rozważań poniżej. 1) Konflikt rodzinny na tle suba trwa. Dlatego zdecydowałem się go jednak sprzedać, niech sobie małżonka postawi roślinkę na jego miejscu i się cieszy... Poprawi przy okazji akustykę, szukam po prostu jakiś dobrych stron związku małżeńskiego;) Ale nie martwcie się, miejsce dla głównych głośników nie zostanie zastąpione kwiatkami, pókim dycham na tej ziemi:) 2) Ze względu na punkt 1 i jednak te 27m2, dodatkowo otwarte na spory przedpokój, wracam do podłogówek. 3) Evoke 30 to już lekki kosmos dla mnie, u nas to 15-16K przed rabatem (13K RTV max). To za dużo, przynajmniej na tą chwilę. 4) Dlatego myślę o Emit 30. Tak, wiem, nie ta okleina, co w Evoke, prostsza skrzynka, inna zwrotnica. Ale gwizdek ten sam. Woofery nie mają wprawdzie odlewanych koszy, ale za to podwójne magnesy. Nóżki są te same, terminale głośnikowe też. Moim zdaniem terminale w Evoke powinny wyglądać, jak w S40, w Emitach są jak najbardziej ok, ale w Evoke powinni to lepiej zrobić. Nóżki też mogli dać aluminiowe w Evokach, a nie takie same, jak w Emitach (tworzywo). 5) Pytanie o wzmacniacz do Emit 30 - moje pomysły poniżej, będę wdzięczny za Wasze opinie. > MF M6Si - najmocniejszy i jakościowo chyba najlepsze brzmienie, w sensie z kontrolą, ale bez przesady w żadną stronę, z jakościowym basem ale i z ładną średnicą, z nutą romantyczności? > Rega Elicit MK5 - trochę więcej podkolorowania, niż w MF? Wokale chyba będą lepsze, niż z MF? Siądzie ta Rega z Emitami 30, na tyle, żeby nie było buły i zamulenia? > Unison Research Unico Due - ma to w ogóle sens do Emitów? Czy darować sobie? Bo zakładam, że niższe w hierarchii Unisona wzmacniacze, np. Nuovo + Emit = za dużo gęstego sosu, a tego chciałbym uniknąć. > Audiolab 9000A - to chyba nie jest jednak poziom MF 6Si czy Elicita? Wydaje mi się, że zarówno Musical jak i Rega dadzą więcej wyrafinowania z Emitami. Ale może się mylę? > Atoll IN200 Signature - będzie bardziej miękko, niż z Musicalem? Jeśli tak, to raczej MF. Choć wartość wsadu materiałowego na tle ceny tego Atolla jest moim zdaniem świetna. > Naim Atom - wygodne all in one, ale to już chyba za duży "skrót" do Emitów 30 i chyba za mało mocy? Z całym szacunkiem dla Naima - miałem kiedyś XS2 i wiem, co to waty Naima. Ale obawiam się, że może też być za gęsto. Choć to najtańsza opcja, bo przecież trzeba uwzględnić jakiś odtwarzacz strumieniowy za ok. 2K (plus kabelki) do pozostałych wzmacniaczy. Podsumowując: > sercem Rega Elicit MK5 - bo miałem Elicita R i żałuję, że sprzedałem i z Dynkami X14 oraz X34 super to brzmiało. > sercem i ciekawością MF 6Si - zawsze go rozważałem przy moich zmianach, ale nigdy nie miałem żadnego Musicala, a nic ponad stare "prosiaczki" nie słuchałem z tej marki. > trochę sercem, trochę ciekawością, trochę oczami Atoll IN200 Signature - moim zdaniem wygląda super, wartość bebechów do ceny jest mega dobra, ale i obudowa to kompletnie inna historia, niż surowe, trochę "garażowe" Atolle sprzed 10-15 lat. Wygląda super! Unison chyba jednak nie. Audiolab zawiera chyba spory podatek za nowość, wolałbym jednak MF lub Regę, to moim zdaniem inna klasa, z całym szacunkiem dla Audiolaba. Naim Atom to taki pomysł, jaki jest;) Czyli chyba trochę do d... Jaki efekt chciałbym osiągnąć? Ma być lekko romantycznie, ale z odpowiednią przejrzystością i drivem, ma być PRAT. Lekkie ocieplenie całości nie zaszkodzi, ale nie ma to być miód gryczany, wiecie o co mi chodzi;) Po prostu chcę włączyć muzykę i cieszyć się nią, a nie rozbierać pasmo na czynniki pierwsze. Tak właśnie zapamiętałem moje wcześniejsze Dynaudio, dlatego chcę wrócić do tej marki. Przepraszam za przydługi wywód i z góry dziękuję za Wasze wsparcie:)
  11. Vele są super, ale stara miłość nie rdzewieje;) Jak miałem Dynki, to brakowało mi więcej napięcia, szczegółów, bezpośredniości, powietrza, czystości. Od czasu, jak mam Vele, to to wszystko dostałem. Ale trochę tęsknię za narkotyczną manierą Dynek, dźwiękiem nie idealnym, ale łatwo wpadającym w ucho, z fajną barwą, wokalami wywołującymi emocje. Dźwiękiem wciągającym w muzykę i pozwalającym zrelaksować się, bez rozpatrywania, co się dzieje w poszczególnych pasmach. Co do Coplanda - zawsze mi się bardzo podobał, ale 11,5K za CSA70 to moim zdaniem przesada za taki wkład materiałowy. Spójrzmy np. na Unison Research Primo, kosztuje ok. 50% tej kwoty, a wykonanie jest równie dobre, produkcja w Europie, wartość bebechów na pewno nie mniejsza, niż w Coplandzie. Taki Copland powinien kosztować 6-7K. No ale co ja mogę:) Tak, wiem, że Evoke 20 byłby skokiem w bok, ale moje "chcenie" opisałem w pierwszym akapicie. Wiem, że Dynki chętnie przytulą dobre duże waty i ampery, także Powernode w razie czego do zmiany. Także raczej pójdę Twoją drogą, jakkolwiek wyboista ona i bardzo trudna i niezrozumiała dla rodziny...
  12. Coś mi znowu faza na Dynaudio się włącza. Emit 20 lub 30. Lub drożej tzn. Evoke 20 lub 30.
  13. Dynaudio - wszystkie miałem z serii Excite, tzn. X32, X14, X34. Najlepsze, przynajmniej wg mnie i w moim mieszkaniu były X34. I najładniejsze jednocześnie. Elac - miałem monitory Carina BS243.4, krótko monitory DBR62, od dłuższego czasu podstawkowe Vela BS403. Wszystkie są bardzo dobre w relacji ceny do jakości. Choć Carina miała dość mocno zabarwione brzmienie, to słuchało jej się mega przyjemnie. I wcale nie była jakimś zamulaczem. Oczywiście Vela daje więcej wglądu w szczegóły, brzmienie jest bardziej szlachetne, wycyzelowane, kontrolowane. I jednocześnie ma mega dobry bas, jak na monitory tej wielkości. Niestety (albo stety) Carina ma moim zdaniem trochę lepszą średnicę, bardziej wypełnioną, przyjemną. Stąd mój pomysł z Cariną podłogową, która bez suba powinna sobie nieźle poradzić na 27m2. I jednocześnie dać frajdę ze słuchania i więcej odpoczynku. Albo podłogowa Vela FS407, która ma chyba lepiej wypełnioną średnicę, niż monitory BS403. I tutaj wchodzi Dynaudio, które ma i wykop i scenę i romantyczną średnicę i mega górę z klasycznej kopułki. Przynajmniej te, które miałem. Choć tutaj trzeba oddać też honor wstęgom Elaca, bo są super. Jednak nie słyszałem lepiej brzmiącej klasycznej kopułki, niż te z Dynaudio (w porównywalnych kwotach). Ot, takie sentymenty. A Evoke 20 to kawał monitora, ładnie wykonany, z zachowaną dobrą, starą szkołą Dynek ale i nie jakiś zamulacz, z tego co piszą Nie słuchałem, ale to ponoć mega pozytywne i przyjemne głośniki. Muzykalne, jak to się mówi;) Myślę, że w moich klimatach odnalazłyby się nieźle.
  14. Cześć. Temat wraca jak mantra. Dopóki unijne "tęgie" głowy nie zakażą takich sprzętów, to chciałbym na starsze lata pobyć jeszcze trochę z klasycznym wzmacniaczem. Kolumny i sub (w sygnaturze) na razie zostają, ewentualnie przesiądę się za jakiś czas na Elaci Vela FS407 (opcja droga) lub Elaci Carina FS247.4 (opcja bardziej dostępna) lud Dynaudio Evoke 20 (opcja trochę odjechana, z sentymentu dla marki, bo miałem 3 różne kolumny tej marki). We wszystkich przypadkach raczej już bez subwoofera (konflikt "rodzinno-podłogowo-kwiatkowy" wciąż nie zażegnany). Jako źródło będzie prawdopodobnie Bluesound Node X po analogu lub Bluesound Node do DAC'a wzmacniacza. Ewentualnie CA CXN v2 lub CXN 100. Opcja 1: Unison Research Nuovo. Miałem kiedyś Primo, ale brakowało mi trochę pazura, dół momentami był uproszczony, choć dynamika niezła. Choć z drugiej strony Primo słuchało się bardzo przyjemnie, dźwięk płynął i miał klasę. Takie kolorowe granie z nutą świeżości. Czy Nuovo będzie lepszy od Primo tym zakresie, gdzie Primo trochę odstawał na tle (przynajmniej niektórej) konkurencji? Opcja 2: Roksan Caspian M2. Dobra cena w Q21, tzn. 7499 zł. Wizualnie wygląda trochę jak tuner i to mi się nie podoba. Unison będzie i tańszy i ładniejszy. Ale co z brzmieniem? Opcja 3: Rega Elex R lub Rega Elex MK4. I tutaj mam zagwozdkę, bo na iluś forach czytałem opinie użytkowników, że nowy Elex to już nie to. Może jest bardziej otwarte brzmienie, ale nie ma już tego sznytu w brzmieniu i wykonanie jest gorsze? Czytałem coś nawet o jakiś plastikowych elementach obudowy w MK4... Opcja 4: Rega Elicit R lub Rega Elicit MK5. Z uwagą, jak w punkcie 4, choć podkreślam - to przeczytane, a nie stwierdzone osobiście. Opcja 5: Rotel RA1592 MK1 - brzydki, ale bardzo wydajny, z dobrym (chyba) DAC AKM. No i ta moc... Sercem i oczami chyba Unison, jeżeli ma faktycznie więcej tego pozytywnego "napięcia", niż Primo, to chyba tak. Rozumem Rotel, bebechy prima sort, bogate wyposażenie, dobra relacja ceny do jakości, no i ta moc. Pilot okropny, ale chyba będzie do niego pasował ten od A14, który jest dużo ładniejszy. Najwyżej dokupię. Gdzieś pośrodku (trochę serca, trochę rozumu) Rega Elex (to w końcu najbardziej ekonomiczna wersja), ewentualnie droższy Elicit. Warianty ze streamerem jako przedwzmacniacz plus końcówka już sobie odpuściłem. Klasę D (rozważany przeze mnie wcześniej NAD M10 V2) również. Nie twierdzę, że to zły sprzęt, ale jak już wspomniałem, chcę na starsze lata pobyć z tzw. normalnym wzmacniaczem, odpocząć po pracy, mieć kolorowe barwy i naturalne brzmienie. Z pozytywnymi emocjami, nawet jeżeli będzie to wszystko lekko podkolorowane. Z góry dziękuję za Wasze sugestie, w końcu trzeba coś zmienić;)
×
×
  • Utwórz nowe...