Skocz do zawartości


  • Ostatnie posty

    • Fascynuje mnie potrzeba układania rankingów sprzętu audio. Bo to tak jakby próbować ułożyć ranking żon, w sytuacji gdy każdy z nas potrzebuje innej... O ile w przypadku sprzętu foto jakość jest mierzalna w uznany przez większość sposób, to przy  sprzęcie audio już tak prosto nie jest. Tu rządzą osobiste preferencje. Przykład: odsłuch grupowy dowolnego systemu audio da tyle różnych opinii ilu było słuchających. Dla mnie ważniejsze od określenia lepszy-gorszy, jest określenie czy to mój, lub nie mój dźwięk. Słyszałem co nieco, nie raz były to znacznie droższe od mojego systemy.  I w podziale na poszczególne kategorie: stereofonia, wokale, bas, dynamika, separacja instrumentów, naturalność, "rozdzielczość", nasycenie, czarne tło, w każdym osobno rozpatrywanym aspekcie brzmienia były lepsze od moich gratów. Problem w tym, że wypadkowa suma tych osobnych parametrów nie dawała mojego grania. Potrafię docenić brzmienie każdego systemu i je pochwalić, tyle że potem mając świadomość własnych preferencji wracam z radością do słuchania mojego systemu. Tabelkowo gorszego, ale niczym wygodne, rozchodzone buty, dającego większy komfort i wygodę niż te droższe, pozornie lepsze w pomiarach/rankingach.  Używam jednocześnie wielkoseryjnego, przeciętnego vintage i niszowej chińszczyzny napędzających współczesne, różnie oceniane kolumny. Co mogę o moim sprzęcie powiedzieć na pewno? To fakt, że jest dobrze, świadomie dobrany do moich potrzeb. I nikomu więcej nie musi się podobać.      
    • To po co ci wzmacniacz nowy jak wiecej kablem ogarniasz?
    • Tak i to dużo środka też i jakby delikatniejsze wysokie
  • Ostatnio poruszane tematy

×
×
  • Utwórz nowe...