-
Ostatnie posty
-
Może wydam ( a nawet na pewno, jestem w porównaiu z większością forumowiczów) się żebrakiem, ale dla mnie i 1500 zł to już są duże pieniądze.
-
Z kilku powodów. Oczywiście to mój wybór, nie upieram się że lepszy. 1. Konstrukcyjnie V3 mono są w małej obudowie i przez to bardzo się grzeją , jeśli osiągają okolice 60 stopni to jakoś nie przekonuje mnie, że takie temperatury nie będą miały wpływu na żywotność drobnych elementów na drukowanej płytce w środku 2. Zaletą V3 mono jest PBTL czyli prawdziwe monobloki z dużą mocą, ma to wpływ na dynamikę i wykop, ale spotkałem się z dziesiątkami opinii że do stereo brzmią bardziej chłodno i sterylnie od ZA3, które uważane są za cieplejsze. Oczywiście zmiany są subtelne , ale ponoć są. 3. OPAMP ROLLING - dzięki temu że ZA3 są wyższe umożliwiają więcej zabawy przy wymianie opampów 4. Nie potrzebuję dużej mocy bo będę słuchał w bliskim polu i małym pokoju, więc nawet jeśli zysk na muzykalności jest mały to wolę go od "wykopu" v3 mono W ZA3 nie do końca jest tak, że gra tylko prawy kanał i nie jest podwojona moc jak w V3 mono, bo zmienia się wydajność prądowa i ma to wpływ na lepszą kontrolę
-
Albo odtwarzacze CD całkiem renomowanych w branży marek jak Yamaha czy Onkyo za okolice 1500 PLN. To żadne pieniądze na tle tego, co zwykłe przejadamy bez żadnej dla siebie przyjemności. Oczywiście jak przywolany wyżej WiiM Mini to żaden Hi-end, ale połączone z poprawnie ustawionymi,równie budżetowymi kolumnami, pozwala cieszyć się muzą z efektem stereo za niewielkie pieniądze. Jak kogoś stać i chce lepiej ,wydaje więcej jak napisał kolega @terracan1929. Nie ma co narzekać.
-
Moim zdaniem wysokie ceny biorą się przede wszystkim z : 1. Nowe technologie w błyskawicznym tempie zmieniają popyt na rynku 2. Producent, który przez dekady tworzył rozbudowaną strukturę firmy opartą o zespoły R&D, marketing, logistykę, produkcję, sprzedaż itd. i nie potrafi w szybkim tempie przeprowadzać restrukturyzacji 3. Globalizacja spowodowała uzależnienie się od podwykonawców , a po przerwaniu łańcuchów dostaw w COVIdzie sytuacja nie wróciła do normy, bo ryzyka podniosły koszty ubezpieczeń i frachtu 4. Spadający popyt obniża przychody z marży, a ponieważ trzeba utrzymać koszty prowadzenia firmy (p.2.) marżę wciąż rosną 5. Niepewna sytuacja geopolityczna prowadzi do wzrostu cen na półprzewodniki i inne elementy oparte o metale ziem rzadkich co znacząco podnosi koszty produkcji 6. Na wielu rynkach w ostatnich 5 latach inflacja wymusiła presję płacową co znów ma ogromny wpływ na koszt produkcji Z tych punktów najważniejszy jest p.1 - jeśli w latach 70-80 w każdym domu stał zestaw hi-fi składający się z 4-5 klocków to oznaczało masową produkcję bo rynek był liczony w milionach. Efekt skali i konkurencja prowadziła do mniejszych marż, a do tego sprzęt był dobrej jakości więc przez rynek wtórny praktycznie każdy mógł pozwolić sobie na zestaw hi-fi. Dzisiaj przeciętny młody człowiek w małym mieszkaniu nie chce zagracać sobie przestrzeni dużym sprzętem, a technologia (głośniki BT, słuchawki , sounbary itd) wciąż to nakręca , więc niestety czarno widzę przyszłość. A producenci jak szybko nie zareagują to ich los będzie taki jak KODAKA (twórca pierwszego aparatu cyfrowego na świecie) , NOKII (wybitne telefony GSM) , BLACKBERRY (najlepsze do korespondencji e-mail) albo będą zmuszeni do fuzji, sprzedaży itd co zresztą na rynku audio trwa od ponad dekady. Ostatni news o sprzedaniu 51% SONY do Chińskiego TCL to też dobry przykład . Świetny TV z wybitnym skalowaniem obrazu i naturalnymi kolorami przegrał na rynku z połowę tańszą chińską konkurencją.
-
-
-
Ostatnio poruszane tematy