Nie mogę się dostać na stronę Web (załącznik ) do bardziej szczegółowych regulacji. Jeszcze 2-3 tygodnie temu połaczenie ze stroną działało bez problemy z tabletu i z PC. Połaczenie wifi działa, router widzi amplituner.
Co może być przyczyną i jak to naprawić?
Bezpośrednio po sobie słucham Dynaudio X14, ATC SCM7 i B&W 607s3.
Na Dynaudio (absolutnie najbardziej dźwięczna góra pasma- to tak na marginesie) jest taki myk, że chociaż wyraźnie słychać „s” w słowach mojej ulubionej piosenki „Słońce wStanie, Słowa ” to są one tak oddane, że brzmią przyjemnie, zero przenikliwości, jest też słodycz w głosie, barwie wokalistki ale czegoś brakuje, że nie porusza tak jak przy ATC.
ATC SCM7 jakby lekko na tle pozostałych konkurentów cofa te fragmenty pasma odpowiedzialne za S i C przez co ponownie na tym samym utworze kompletnie nie zwracają na siebie uwagi a do tego głośniki robią chyba „medżik” z przestrzenią, że najbardziej głos wokalistki jest poruszający, rozedrgany od emocji, nie wiem jak to opisać ale kure…nie mocno działa… Do tego ta sama słodycz w barwie wokalistki jak przy Dynaudio.
B&W 607S3 - ta sama słodycz i barwa w głosie wokalistki (absolutnie nie brakuje tu tzw. barwy, więc nie jest sucho czy jednostajnie szaro) ale głoski syczące są mocno podane na tle pozostałych monitorów a do tego dostajemy coś jeszcze czego na obu pozostałych monitorach praktycznie nie słychać, słyszymy wyraźnie każde wypuszczenie czy nabranie powietrza przez wokalistkę. Jednak sam wokal podobnie jak przy Dynaudio nie powoduje takiego wyrzutu emocji i wejścia w muzykę jak w przypadku ATC.
Skupiłem się głównie na głosie solistki i ogólnie średnicy. Najbardziej podkreśla głoski syczące Bowers, dużo delikatniej pokazuje je Dynaudio a najbardziej cofa je ATC.
Gdyby patrzeć przez pryzmat jakości niskich tonów to Dynaudio jest na szarym końcu za dwoma konkurentami (to tak dla równowagi za to, że wyżej pochwaliłem wysokie tony Dynek za dźwięczność).
W mojej wypowiedzi puenta, dość generalna, a nie osobista, jest tylko reakcją na wcześniej postawione tezy (nie tylko Twoje) na temat tego jak to muzyka kiedyś była lepsza a dzisiejsi wykonawcy nie odrobili zadań domowych i inne tym podobne, a nie poparte żadnym racjonalnym argumentem osądy... Ja nie mam pojęcia czego słuchasz (możesz się dzielić tą informacją w specjalnym wątku) ani Ty nie masz jak sądzę pojęcia o tym czy jakiś artysta wychował się lub inspirował czy choćby tylko słyszał np klasyków baroku albo jazzu. Więc to raczej nie ja wypowiadam się na temat tego, co kto słucha lub słyszał w swym życiu. Wypowiadam się wyłącznie na temat tego co sam słyszę.