Profi

Uczestnik
  • Zawartość

    539
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Profi

  • Ranga
    Aktywny
  1. Właśnie jak chcesz sprzęt na lata, to idź w używki. Żywotność nowego sprzętu nie jest tak duża ze względu na bolączki technologii RoHs. A tak z ręką na sercu - to co Ty chcesz kupić za 3,5 tys. z nówek? Rozumiem, że zamierzasz nabyć kolumny i wzmacniacz, ale przy takim budżecie to w zasadzie starczy na podstawowe, przeciętne modele. A DAC do komputera już jakiś masz? Bo tu też trzeba kilka stówek wysupłać Polecane kolumny Canton Ergo SC-S to poziom grania nowych kolumn z przedziału 10-15 tys zł, poleciłbym Ci jeszcze lepsze Ergo SC-L lub RC-L, ale tu już trochę Cię ogranicza metraż. W kombinacji z Myryadem otrzymasz brzmienie niesłychanie przestrzenne, ze znakomicie rozbudowaną głębią, porządnym drive'em, coś w sam raz żeby wydobyć wszystkie smaczki dobrze nagranej el-muzy. Ciężko się potem oderwać od słuchania, wiem coś o tym... No a Twój kawałek całkiem, całkiem Jak masz możliwość, wybierz się do jakiegoś salonu z kolumnami Cantona i posłuchaj takich z okolic 10 tys. zł, będziesz mieć pojęcie, jak grają SC-Ski
  2. W nieco mniejszym pomieszczeniu przez lata grałem na zestawie Canton + Myryad, a jako miłośnik muzyki elektronicznej słucham takich brzmień od rozrywkowych po eksperymentalne. Myślę, że jakbyś złożył taki komplet: kolumny Canton Ergo SC-S (LINK) + wzmacniacz dzielony Myryad MP100 / MA120 (LINK) to zjadłby w butach to co masz teraz i zestaw, który chodzi Ci po głowie. A słuchając np. takiego utworu (LINK) miałbyś wrażenie jakbyś przebywał "wewnątrz" utworu, a sub będzie niepotrzebny.
  3. Wcale nie tak ciężko, bo są jeszcze Cantony . Konkurencją dla Dali 850 jest model Ergo SC-S czy ich następca Ergo RC-S. We wszystkich rankingach które pamiętam, zawsze Cantony miały lepsze noty niż owe Dali. Kolumny Ergo SC-S grały u mnie ładnych parę lat i cóż mogę powiedzieć - szatany . Niech Cię nie zmyli ich drobniejsza niż u Dali obudowa - producent dedykuje je do pomieszczeń do 60 m^2. Dzięki opatentowanemu rozwiązaniu o nazwie Technologia SC (układ elektroniczny w urządzeniu o nazwie control unit / kontroler) ogólna jakość i zejście niskich tonów deklasuje konkurencję 2-3krotnie droższą. Średnica i wysokie o neutralnym bądź lekko rozjaśnionym charakterze, + znakomita przestrzenność i dynamika. W pewnym sensie ich "wadą" jest mała tolerancja na złą jakość nagrań. Kwestia odsłuchu, gdyż nie każdemu taka prezentacja odpowiada. Osobiście swoją "karierę" zacząłem od Ergo SC-S, a do tej poznałem niemal wszystkie modele Cantonów Ergo z kontrolerami i zawsze miałem frajdę jak cholera z odsłuchu, rogala na twarzy od ucha do ucha. Obecnie Ergo SC-S dostępne są na olx LINK, a Ergo RC-S na allegro LINK, z tym że w gorszym stanie optycznym i bez kontrolera (który możesz dorwać za granicą, np. taki LINK, a najlepiej taki LINK). Co do wspomnianych przez Dona kolumn Infinity raczej poszedłbym w Kappy niż w RS, jak planujesz kwotę do 2 tys, to tu masz ofertę LINK. Na priv wysłałem Ci jeszcze wiadomość
  4. Biorąc pod uwagę dostępność tych kolumn na rynku wtórnym, to jest naprawdę okazja. Cena normalna, ani drogo, ani tanio. Widziałem już takie rozbieżności w cenach Digitali, że trudno wyrokować, ile "powinny" kosztować. Faktem jest, że to już są "krowy", duże, ciężkie i wymagają solidnego wzmacniacza, najlepiej końcówki mocy 150 W wzwyż i metrażu przynajmniej 35-40 m^2 Tu masz w miarę świeżą ofertę na mniejsze Digital 2.1 w Niemczech (okolice Frankfurtu n. Menem) LINK A, sprawdź jeszcze priv.
  5. A na odsłuch bierzesz też swój wzmacniacz czy będziesz słuchać na sprzęcie dotychczasowego właściciela? Przypuszczam, że są to kolumny wrażliwe na amplifikację Pytam, bo mam nieciekawe doświadczenia. Słuchałem co prawda modelu niższego, tj. T120, a T160 jest dwa "oczka" wyżej w serii i różnice w brzmieniu mogą być znaczne. Jakieś pół roku temu kolega zabrał się za wymianę klocków i kiedy już nie miał wzmacniacza, pożyczyłem jego T120 do siebie. Sam byłem ciekaw, gdyż do tej pory słuchałem różnych kolumn tego producenta tylko przelotnie. Zawsze to były jednak pozytywne wrażenia. No niestety z moimi Myryadami kolumny totalnie się nie zgrały. Grałem zarówno w trybie bi-amping na 2-ch wzmacniaczach jak i integrą solo po minimum 5 godzin. Brzmienie było bardzo przejaskrawione, krzykliwe i niemal totalnie pozbawione niskich tonów. W dźwięku nie znalazłem kompletnie nic, co by mi się spodobało, nie mówiąc o zachwycie. Początkowo myślałem iż niedokładnie podłączyłem się pod terminal, ale wszystko było OK. Przykładając ucho do wylotu LT owe niskie częstotliwości usłyszałem, schodziły bardzo głęboko, lecz ich natężenie było zdecydowanie mniejsze niż reszty pasma. Przy normalnym odsłuchu wyglądało to tak, jakby sekcja niskotonowa była odcięta. Ale przecież membrany pracowały... Pozwoliłem sobie nawet na odkręcenie wooferów w celu sprawdzenia tych ukrytych za nimi głośników, bo może tam coś nie tak. Niestety grały. Kombinowałem z fazą i przeciwfazą, bez oczekiwanych rezultatów. Podejrzewałem, że być może membrany głośników niskotonowych w moich kolumnach odbierają pasywnie energię z Criterionów, ale i to sprawdziłem. Wytargałem z synem Digitalki do innego pomieszczenia, ale nasz wysiłek nic nie dał. Nie chce mi się wierzyć, żeby te kolumny były aż tak trudne do wysterowania ani w to, żeby mój pokój wygaszał niskie tony, skoro moje prądożerne Cantony Digital 1 na tej samej amplifikacji i w podobnym ustawieniu dosłownie miażdżą czaszkę. Ale jeszcze to sprawdzę, gdy już będę mieć 2 końcówki Adcoma . Natomiast kolega sobie chwali. Polował, polował i w końcu kupił lampę Feliks Audio Aroso. Ja tego zestawienia nie słuchałem, bo nie mam kiedy go odwiedzić. Inna sprawa, że kumpel zdecydowanie preferuje brzmienie średnicowe z mocno ograniczonymi skrajami pasma, słuchając moich testowych utworów na jego poprzednim systemie bardzo często uzupełniałem muzykę w wyobraźni, bo po prostu w brzmieniu było zbyt wiele "białych plam". Umiejscowienie terminali głośnikowych z dołu kolumn ma może wpływ na optykę, ale jest to rozwiązanie kłopotliwe. Wymusza niejako zastosowanie dość wysokich absorberów (zdecydowanie odradzam firmowe plastikowe stopki na również firmowej podstawce, strasznie to chybotliwe) i szczególnie przy podwójnym okablowaniu trzeba dobrze dobrać wtyki. Przy sztywnych kablach i kątowych wtykach istnieje ryzyko zwarcia. Na pewno nie jest to rozwiązanie dla osób często zmieniających kable. Aby dokonać podłączenia, należy kolumnę przewrócić, inaczej nie da rady. Criteriony T160 były dość wysoko oceniane, ale czy lepiej niż JBL Ti5000 nie jestem pewien. Gdzieś mam gazetę z recką, w kartonie przywalonym inną skrzynią, na której leży kilka innych pękatych pudeł dźwigających przedmioty sięgające sufitu i zanim będę w stanie tam się dostać, jeszcze spoooro czasu minie, więc tu nie pomogę. W serii T głośniki niskotonowe miały oryginalne zawieszenia gumowe, pianki stosowano w starszej serii TMR (ponoć na świecie już nie ma tych kolumn z oryginalnymi piankami, wszystko powymieniane ). O trwałość przetworników się nie obawiaj, zaś poczucie egzotyki to rzecz subiektywna. Napisz proszę o swoich wrażeniach z odsłuchu i z czym to grało, zawsze to dobrze czegoś się dowiedzieć.
  6. Tak, ale tylko w wersji limitowanej Murano Speciale. Wątpię, czy da się je kupić za mniej niż 50kzł. Trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę na stop końcówki zbiorniczka alkoholu, jeśli czystość jest gorsza niż 99,999 nie warto nawet zawracać sobie głowy.
  7. Wracam wyspany Parę słów o instalacji. Najlepiej gdy to jest odrębna linia dedykowana tylko do sprzętu audio, podłączona pod inną fazę niż reszta urządzeń domowych. A jeśli takiej możliwości już nie ma, wystarczy zadbać, aby na danej linii nie było siejących zasilaczy impulsowych (komputery, telewizory) ani obciążeń indukcyjnych, czyli silników. Zatem lodówki, pralki, zmywarki, suszarki, pompy, odkurzacze, krajalnice, miksery won! Uzdatniacze prądu poradzą sobie z zakłóceniami wysokiej częstotliwości (w. cz.), niestety z zakłóceniami indukcyjnymi nie. Kiedy więc żonka będzie Ci kroić chleb, każdorazowe włączenie krajalnicy będzie mniej lub bardziej słyszalne jako pyknięcie, lekki trzask, szmer itp. Najgorsze są momenty załączenia silników urządzeń o większej mocy. Możliwe, że akurat poleci głośno / głośna muzyka i tego efektu w ogóle nie usłyszysz, natomiast przy cichutkim słuchaniu owe zakłócenia mogą być irytujące. U Ciebie będzie kombinacja minimum 2 czynników, tzn. duży metraż i nie najwyższa skuteczność kolumn. Żeby kolumny zagrały swobodnie, warto im dać mocny wydajny wzmacniacz, stąd też moje propozycje tych potworków. Audiolab na 90 % się nie sprawdzi, podobnie ten T+A, o który pytałeś. Gdybyś dołożył dodatkową końcówkę mocy na sekcję niskotonową, zdublowałbyś dostępną moc i miałoby to szanse na poprawne granie. U siebie tak zrobiłem, na Digital 2 to grało dobrze, na obecnych jedynkach już czuję niedosyt. Niedawno zrobiłem też eksperyment i podłączyłem całe kolumny tylko pod integrę. Efekt eee... porażający (czytaj: porażka). Balans tonalny rażąco przesunięty w górę, wysokie tony okropnie jazgotliwe, basu niemal brak, zniknęła motoryka nagrań. Tak, że moc musi być, nawet do normalnego grania na tych kolumnach (dla mnie normalne granie oznacza na skali głośności godzinę 8-9). W kwestii zakupu ustrojów akustycznych poczekaj na rezultaty sesji pomiarowej i optymalizację dźwięku przez kontroler - może nie będą wcale potrzebne.
  8. Nie wiem, czy nie namieszam, ale podrzucę do przemyśleń jeszcze jedną firmę, gdyby z Emitterem nie wyszło. Chodzi o Vincent, np. model SV-238 (LINK_1 , LINK_2) lub inny. Vincent ma mnóstwo wzmacniaczy w ofercie i może ktoś tu podpowie o ich brzmieniu. Idę spać, jutro wrócę
  9. Podnosząc temat Cantonów Digital stanę w opozycji do Majtka2013 i gorąco te kolumny zarekomenduję . Trochę ich ostatnio się pojawiło, tylko trzeba poszukać. Najgorsze jest kupowanie na siłę, pod presją czasową bo wtedy jak na złość nie ma nic ciekawego. Faktycznie modele Digital 2 / 2.1 nieznacznie tylko ustępują większym braciom, to jednak wprawne ucho od razu wyłapie różnice na korzyść Digital 1 / 1.1. Natomiast różnica między Digital a topowymi Ergo (czyli SC-L lub RC-L) jest znaczna, a już po dłuższym kontakcie z Digitalkami nie ma powrotu wstecz. Po prostu nie ma! W Digitalkach wszystko jest lepsze, przestrzeń, barwa, mikro- i makrodynamika, fundament basowy itp. Często można spotkać opinię osób zmieniających sprzęt na lepszy, że jakby spadła niewidzialna zasłona z kolumn. U mnie po przesiadce z Ergo SC-L na Digital 2 spadły chyba ze trzy . Z drugiej strony kolumny te prezentują neutralne, surowe brzmienie i nie każdemu takie odpowiada. Możliwe, że czegoś nie wiem, ale Majtek chyba pomylił dwie sytuacje. Otóż zdarzyło się, że jednemu z forumowiczów nie podeszły Digitalki, gdyż szukał brzmienia mocno ocieplonego i wkrótce potem pojawiła się aukcja z tymi kolumnami. Natomiast przypadek zbyt słabego wzmacniacza (bądź zwykłego niedopasowania) dotyczył innego forumowicza, który szybko kupił inny wzmacniacz (od tego samego sprzedającego, od którego nabył Digitalki) i potem już był zadowolony. Długo z nim nie gadałem, a swego czasu wysłałem mu mój mikrofon pomiarowy oraz akcesoria do kalibracji i testów. O ile kupując w ciemno bezpieczniej jest najpierw spróbować Ergo SC-L / RC-L, o tyle znając i lubiąc brzmienie wyższych modeli Cantona nie ma się co rozczulać i brać to, co najlepsze Przy kwocie ok. 5 tys. znajdziesz niejeden porządny piec do Digitali, kwestia właśnie charakteru brzmienia i Twoich preferencji. ASR znam, kiedyś był na mojej liście typów, ale po posłuchaniu z Digitalami 1.1 u przyjaciela wypadł z listy. Dla mnie za miękki.
  10. Dziś Polski Dzień Bluesa LINK
  11. Ja w wolnym czasie nadrobię braki, obiecuję Ze swej strony polecam Grzegorza Kapołkę i jego ludzi LINK Ostatnio słucham skromnego dorobku młodziutkiej Kingi Głyk (2 płyty), co prawda repertuar wykracza poza blues, niemniej jednak jest o co oprzeć ucho.
  12. Ach, wybacz, zapomniałem jaką masz konfigurację sprzętu . Myślałem, że: źródło -> kontroler Cantona -> wzmacniacz -> kolumny W takim razie problem Ciebie nie dotyczy Sorry za niepotrzebny stres. Natomiast z oryginalnością nie pomogę, zresztą czy są na rynku podróby Sennheisera? Szczerze mówiąc nigdy się takim tematem nie zajmowałem. Może po prostu ktoś potrzebuje kasę na "już" ?
  13. Robert, jest jedna sprawa, która mi umknęła. Otóż kontroler wzmacnia wąski zakres niskich tonów, tak żeby zniwelować spadek skuteczności głośników niskotonowych. O ile jednak takie rozwiązanie jest dobre przy odsłuchu kolumnowym, o tyle przy słuchawkach już nie bardzo. Sygnał będzie przebasowiony, a jak jeszcze kupisz słuchawki z uwypuklonym "dołem" - efekt raczej nie będzie przyjemny, nawet pomimo Twoich preferencji. Szkoda katować uszy i narażać słuch na szwank. Nie wiem, na ile pomoże regulacja na "-" w kontrolerze. Weź to pod uwagę. Przy korzystaniu zarówno z kolumn jak i słuchawek najbezpieczniejsza jest opcja wzmacniacza dzielonego pre / power, gdzie słuchawki obsługuje przedwzmacniacz, kolumny - końcówka mocy, a kontroler wpięty jest pomiędzy.
  14. Sennheiser. Jeden z kilku wielkich na tym świecie, jeśli chodzi o słuchawki. Np. model HD 555 LINK
  15. Znalazłem ogłoszenie dot. Musical Fidelity E100 LINK Nie wiem czy to okazja, ale jak ktoś szuka, może skorzysta...