Skocz do zawartości

Profi

Uczestnik
  • Zawartość

    753
  • Dołączył

  • Ostatnio

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Polska południowa

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. U mnie po raz n-ty genialny album "Suber" duetu Zen Baboon. Ciągle żywię nadzieję, że chłopaki w końcu coś nagrają na miarę tego albumu. Ostatnie produkcje to ciągle tylko muzyka klubowa, choć studyjnie świetna robota, powoli staje się to nudne. A w następnej kolejności wrzucam To:
  2. Kolumn Melodiki nie znam, tu się nie odniosę, ale chętnie opiszę swoje wrażenia z porównania z Cantonami w poprzednim pomieszczeniu 17 m^2 Infinity zaliczam do grupy kolumn grających żywiołowo i dynamicznie, gdzie nie ma pitolenia 😎. Taki prężący się tygrys, który potrafi się łasić i mruczeć, ale też w każdej chwili może skoczyć do gardła. Kappy w bezpośrednim porównaniu z Cantonami zagrały cieplej, wiem też, że mają "górkę" (podbite pasmo) w okolicach 4 kHz. Moim zdaniem dzięki temu wyjątkowo dobrze brzmiała elektryczna muzyka gitarowa, szczególnie soft rock w wydaniu Dire Straits. Czytałem opinie jakoby te kolumny miały "krzyczeć", możliwe, że jest to wynik niedopasowania elektroniki i/lub warunków akustycznych. U mnie nic takiego nie miało miejsca. Góra pasma znakomita, środek bez zarzutu, a o dole za chwilę. Mimo usilnych starań nie udało mi się "zniknąć" tych paczek w pokoju, może to kwestia za małego pomieszczenia. Aczkolwiek z Cantonami nie było specjalnie trudno taki efekt uzyskać. Kappy grają szeroką sceną, różnicując trochę głębię w kierunku słuchacza i nieco za linię kolumn. Niemniej w tym aspekcie Cantony zagoniły je do kąta, tworząc piękne czarne tło. Na punkcie przestrzenności i głębi po prostu mam hopla, jest to jedno z moich najważniejszych kryteriów oceny brzmienia. Zwłaszcza w kontekście muzyki elektronicznej. Z głośnością trzeba uważać, chwila nieuwagi i łeb urwany. Kappy tworzą potężną ścianę dźwięku, najbardziej mięsisty bas z zakresu 40-50 Hz generują bardziej mocarny aniżeli Cantony. Schodząc jednakże hercami w dół bardzo szybko ta potęga topnieje kończąc się w okolicach 30 Hz, gdzie dla Cantonów to nadal bułka z masłem. W tym zakresie niemieckie kolumny są również szybsze. Przez słabszy fundament basowy na Infinitkach poległo sporo moich testowych utworów z elektroniki, ale też nagrania azjatyckich bębnów typu Taiko czy muzyka organowa. Do Infinitek z reguły polecane jest solidne wzmocnienie. U mnie dostały dwa wzmacniacze Myryad w bi-ampingu i zamiennie dzielony zestaw pre-power Adcoma, końcówka to był model GFA-555 mk1. Niemniej słuchałem tych kolumn u ludzi w bloku, gdzie napędzał je wzmacniacz lampowy o mocy 2x 6W, jak dobrze pamiętam, i też była ściana dźwięku. Więc możliwe, że taki wydajny wzmacniacz jest niezbędny w dużych pomieszczeniach i głośnym graniu. Z uwagi na charakter brzmienia polecam Infinitki szczególnie miłośnikom rocka czy bluesa, niemniej warto je sprawdzić w każdym gatunku. Fajnie się prezentują dla oka, ciekawa forma i słuszne gabaryty. Pamiętam, że żona przebąkiwała, iż Infinity podobają jej się bardziej, tak, że czynnik WAF chyba wysoki 😊 Odnośnie zamienników membran Polydome nie umiem nic konkretnego powiedzieć. Trudno też jednoznacznie stwierdzić, czy problem dotyka wszystkich egzemplarzy czy tylko takich przebywających w niekorzystnych warunkach. Tu musiałby się wypowiedzieć jakiś miłośnik tej marki. Polecam spotkanie bliskiego stopnia z Digital 1.1 😉 Z ciekawości, jakbyś chciał sięgnąć wyżej, brzmieniową konkurencją dla Digital 1 były ówczesne Infinity IRS Sigma.
  3. @1Ender Tak, już załatwione 😎 Zadzwoniłem do pana Jerzego i przedstawiłem problem. Jego zdaniem przyczyna leży w zbyt wysokiej wartości emisji lamp. Zaproponował mi czarne, militarne Raytheony rocznik 1959 o emisji ok. 90%. Zakupiłem, dzisiaj przyszły i niedawno je wstawiłem do odtwarzacza. Jest poprawa, tak na pierwszy rzut ucha tor lampowy osiągnął teraz poziom grania toru na półprzewodnikach. Krytyczne odsłuchy dopiero przede mną, tak, że jak będę wiedział coś więcej, opiszę tu swoje wrażenia. Tymczasem bardzo Ci dziękuję za okazaną pomoc 🥰
  4. Ja też bym zostawił. Skoro Ci pięknie gra - ciesz się tym i delektuj. Jak znów klęknie, to znów wyślesz do serwisu, od tego jest gwarancja. Ilość napraw gwarancyjnych jest ustalona, potem jest zdaje się wymiana na inny sprawny egzemplarz - gdybyś miał jakąś wyjątkowo trefną sztukę. A jeśli będzie Cię mimo wszystko dręczyć myśl "co by było gdyby" kup sobie zapasowy laser czy mechanizm na przyszłość. Będzie jak znalazł w razie "w".
  5. za tanio - źle za drogo - źle tranzystor - źle lampa - źle hybryda - źle itd... 😳
  6. Tych zaproponowanych Infinity Studio Monitor (SM) 125 nie słuchałem, za to trochę słuchałem modelu oczko mniejszego, tj. SM 120. Powiem tak: niech nikogo nie zwiedzie rozmiar tych głośników niskotonowych. Gra to słabiutko. Jedynym plusem jest duża skuteczność, przez co można podpiąć wzmacniacz o mocy kilku Wat i je uciągnie. Nie radzę kupować bez odsłuchu, bo można potem płakać. Z ceną to sprzedawca odleciał hen, hen... Za tę kasę można kupić kupę lepsze Infinity z serii Kappa, np. 8.2i https://allegro.pl/oferta/infinity-kappa-8-2i-series-ii-14997862467 Takie Infinity grały u mnie jakiś czas równolegle z Cantonami Ergo SC-L, które podrzuciłem autorowi wątku do rozważenia. Mimo iż Infinity bardzo cenię, bo są to świetne kolumny, to jednak Cantony je zjadły. Cóż za protekcjonalny ton, wow 😄. Widzę, że wyszukanie czegoś stanowi dla Ciebie nie lada wyczyn. Zatem odsyłam do strony 2-giej w tym temacie (słownie: DRUGIEJ), może teraz Ci się uda? Trzymam kciuki! Druga rzecz, wtedy jeszcze budżetu nie podano 😉 Jakby miało być do dychy za kolumny, mocną opcją wg mnie byłby model Canton Digital 2 lub 2.1 z procesorem DSP, ale ponieważ @Tomek Szymańskinie chce audiofilskich, może lepszym wyborem byłyby kolumny Ergo RC-A. Półaktywne, czyli z wbudowanymi wzmacniaczami do głośników basowych (w uproszczeniu: kolumny z wbudowanym subwooferem). Duża paleta regulacji stwarza sporo możliwości dopasowania brzmienia pod swój gust / pomieszczenie / rodzaj i jakość muzyki. Nie trzeba już wtedy szukać wydajnego, mocnego wzmacniacza, jedynie dać jakiś o brzmieniu ciepłym i raczej miękkim. Tak wyglądają https://allegrolokalnie.pl/oferta/canton-ergo-rca-flagowe-kolumny-hiend Na koniec dodam, że u siebie przerobiłem praktycznie wszystkie kolumny podłogowe Cantona z serii Ergo z lat 90-tych i wiem jakie te paczki mają możliwości. Mimo to zawsze zalecam odsłuch przed zakupem. A, jeszcze uwaga w kwestii wyraźnego basu przy cichym słuchaniu. Tu dużo zależy nie tylko od kolumn, ale i od wzmacniacza. U mnie Cantony już przyjemnie grały od godziny 7 na gałce wzmacniacza. Pozdrawiam!
  7. Magia Magico 😗 Widzę tu dużo sprzętu Aries Cerat. Z kolei te dwa urządzenia z lustrzanym frontem - co to za firma?
  8. @MariuszZ Heh, a skąd w ogóle taki pomysł, skojarzenie? Nie miałem nic takiego na myśli, bynajmniej. Skoro Ci nie odpowiada, wymoderuj proszę drażliwy wyraz, a w jego miejsce wpisz słowo: ludzi. Ja już nie mogę postu skorygować, za późno. Niestety mam tego bolesną świadomość, że jeden z moich ulubionych gatunków został po prostu zaorany przez wspomnianych wcześniej ludzi i im podobnych. Skończyła się kreatywność, rozpoczął zalew chłamu. Podobnie jak w Polsce rozkwitnął uwielbiany przez wielu "kreatywny" gatunek, którego nazwa zawiera dwa wyrazy... Jakość tych nagrań cudownie "fenomenalna", a jak się ludzie jarają 😬 Na szczęście są jeszcze ludzie, którzy od czasu do czasu stworzą coś konkretnego w transowych klimatach i chętnie daję im zarobić. Kto szuka, ten znajduje. Co do propozycji, już z mojej strony padła, nawet nikt się nie zająknął, wszyscy znają 😄. Poszukaj sobie. Kolumny dedykowane do większych pomieszczeń, bez najmniejszej zadyszki poradziły sobie z produkcjami typu Bass Mekanik czy Kuschel Bass. Grałem wtedy w pokoju 17 m kw, przy głośności na umownej godzinie 9 myślałem, że wyrwie mi drzwi z futryn i spadnie sufit. Bałem się dać głośniej. Te kolumny przy obecnych cenach sprzętu to odpowiednik nowych za jakieś 25-30 tysięcy. Miałbym też inną propozycję dla @Tomek Szymański, ale szkoda mi czasu, żeby pisać sam dla siebie. Natomiast kolumny które grają u mnie, to żadna tajemnica: Digital 1, flagowiec Cantona z lat 90-tych. Kosztują obecnie więcej niż założony przez autora wątku budżet, a żeby wykorzystać ich potencjał trzeba mocnego wzmacniacza za drugie takie pieniądze - więc i tak nie kupi. Kilka postów wcześniej autor wrzucił kilka przykładów, czego słucha, akurat miałem w planie nagrać płytkę do auta więc dorzuciłem do listy utworów. Przesłuchałem, niestety nie ma tam nic szczególnego, z całą pewnością nie ma jakiegoś spektakularnego basu, nad którym się tu tak obaj ślinicie. Ot, zwyczajny beat jak w tysiącach podobnych kawałków.
  9. Kliknąłem, paczę i widzę... bardzo intrygujące wzornictwo 😁 Pisałem już niedawno, że ZA TANIO 🤣
  10. Dziś jeszcze parę kawałków z albumu Steve'a Vaia "Passion And Warfare" i spać
  11. Weź człowieku nie obrażaj mnie i innych ludzi, którzy słuchają rasowego trance'u. Tiesto to ma być trance??? To zwykłe disco, trochę "utransowione", ale tylko disco. Taki śmietnik w muzyce klubowej. Prawdziwy trans skończył się w drugiej połowie lat 90-tych właśnie za sprawą takich ciot jak Tiesto, ATB, Armin van Buuren, Mauro Piccotto czy stety niestety Paul van Dyk. Ten ostatni jeszcze na początku swojej kariery tworzył wyborną muzykę, szybko jednak przeszedł na stronę lepiej zyskownej, miałkiej komerchy. "Siedzę" w techno od końca lat 80-tych i doskonale się orientuję w większości nurtów i w tym, jak ewoluowały na przestrzeni lat. I nie pisz bzdur, że im wyżej, to gra do dupy. Fakt, ze lepszy sprzęt pokaże niedostatki nagrań, ale nawet w tym jak Ty to nazywasz "rasowym trancu" 😂 ludzie rzeźbią. Słuchając takiej muzyki na porządnych klockach kapcie spadają z nóg i szczęka odbija się od podłogi. Wiem, bo sam posiadam kolumny naprawdę wysokiej klasy, na których radość daje mi odsłuch zarówno muzyki klubowej, jak i much w tle utworów akustycznych. A jeśli chodzi bas, cóż - zrzuca piegi z twarzy
  12. Doceniam, bo ciekawe i dobre rzeczy wrzucasz 😊 Co do płyt za więcej "talarów", pełna zgoda, tylko że @Rafał S ma limit do 50 zł/szt. Sam się przyznał... 😄 Dziś jeszcze odkryłem inne wydanie, stara wersja w nowej wersji, nie wiem co to jest warte https://audiophilereferencerecordings.com.au/lorin-maazel-mussorgsky-pictures-at-an-exhibition-limited-edition.html/?SID=ee7c654eb789c1696b92801d28521fde
  13. Na pierwszym zdjęciu te chromowane klocki to Burmester, rynkowy rywal firmy MBL, notabene też z Berlina. Podobna jakość wykonania, klasa dźwięku i ceny. Białych klocków nie kojarzę. Na drugim zdjęciu kolumny fimy Avalon i wzmacniacz dzielony Vitus Audio, modeli nie potrafię określić. Źródeł nie kojarzę. No i kondycjoner Hydra marki Shunyata. Jeden wspólny mianownik: drożyzna 😶
  14. Wybaczcie offtop, nie mogłem się powstrzymać
  15. Bardzo intrygujące wzornictwo. Natomiast na ostatnim zdjęciu ewenement - jedna kolumna, a stereo 😄 Dwie takie dadzą kwadro? 😁 Ja znalazłem inne egzotyczne konstrukcje, m. in. zespół głośnikowy Gaia (+ subwoofer Mercury) australijskiej firmy Kyron Audio
×
×
  • Utwórz nowe...