Skocz do zawartości

mario100007

Uczestnik
  • Zawartość

    277
  • Dołączył

  • Ostatnio

O mario100007

  • Ranga
    Sympatyk

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Gdynia

Ostatnio na profilu byli

1480 wyświetleń profilu
  1. Sansui – moja ulubiona marka.

    @Gwynbleidd taka ciekawostka. Samemu jak zaczynałem z Sansui to też przeszedłem z Yamahy ale z modelu A700 ( 1984 r. ) na 911 DG. Było ok. Ale może pomyśl od razu nad jakąś 707?
  2. Canton Reference

    Witaj, To kolumny dość elastyczne w kwestii ustawienia. Wdg wskazówek firmy kolumnom wystarczy 20 cm od tylnej ściany żeby grały prawidłowo. Osobiście mam 30 i jestem zadowolony. Od bocznych mam nie mniej jak pół metra. Największe różnice zauważyłem rozstawiając odległość między nimi samymi. Różnice uwidaczniały się w kreowaniu sceny muzycznej. Podejrzewam że ma to ścisły związek z akustyka pomieszczenia dlatego u każdego może być inaczej. U mnie stoją w odległości 3 metrów od siebie i tyle też mam do nich jako słuchacz. Czyli coś na wzór trójkąta równobocznego. Jeśli chodzi o standy to z konieczności i szacunku dla zdania żony musialem z nich zrezygnować ale żeby nie było ;-) że stoją sobie po prostu na meblach. Stworzyłem konstrukcje kanapkową opartą o kilka elementów. Kolce na mosiężnych podstawkach Acoustic Revive i kwarcu to na płytach granitowych stojących na nogach Audio Replas dedykowanych pod kolumny i to dopiero stoi na dość konkretnym blacie ( z litego twardego drewna komody ze zdobieniami Swarovskiego ;-)). Ogólnie tak dopracowana konstrukcja pozwoliła na, zadowalające, uwolnienie się dźwięku, stworzenie odpowiedniej przestrzeni i precyzyjnej sceny. Nad dostrojeniem trzeba popracować samemu. Oczywiście Canton ma pod te kolumny dedykowane standy. Myślę że to byłoby dobre rozwiązanie jak byś był zdecydowany postawić je w ten sposób. Pod standy jeszcze kolce i podkladki i jakaś dobra platforma antywibracyjna lub granit i będzie super. No i jeszcze wspomnę że kolumny są skrzyżowane, tak że linia przecięcia jest zaraz za moją głową. Tu też musisz pokombinować ustawienia.
  3. Kilka prostych pytań odnośnie pierwszego stereo

    @2pac01 wyższość Vento nad Ergo nie jest taka oczywista jak sam zauważyłeś. Z drugiej strony porównywanie najniższego modelu podłogowego z wyższej serii z najwyższym modelem niższej serii prawie zawsze wyjdzie na korzyść tego drugiego. Większe głośniki, obudowa z grubych ścianek i zdecydowanie większa waga robią różnice nawet gdy sama elektronika jest lekko gorszej jakości. Sam miałem okazję posłuchać w salonie Denon w Gdańsku Vento 886 i a zaraz potem 9K. Zdecydowanie monitory wyszły zwycięsko w tej konfrontacji. Wynika to z faktu, że w najwyższej serii zastosowano rozwiązania, które mają wykazywać zdecydowaną różnice między pozostałymi i to już widać nawet na pierwszy rzut oka. Większe, bo podłogowe, modele Vento 876 ważą tylko 15 kg podczas gdy monitory Ref 9 K 14kg. To już daje do myślenia. Gdyby te 876 były masywniejsze ponad dwa razy,jak 695 to dałoby to już sporą różnicę. Po za tym ta ( pewnie tylko chwilowo) okazyjna cena, w salonach Denon, Twoich modeli. Powiedział bym, że okazja nie do przebicia, jak za nowe sztuki! Canton ma taką politykę, że lubi robić takie okresowe wyprzedaże. Też z takiej skorzystałem. Teraz np. za 9DC musiałbym zapłacić 50 % więcej.
  4. Kilka prostych pytań odnośnie pierwszego stereo

    Naprawdę świetny opis. Tym bardziej że o Cantonach krążą różne mity jak już zdążyłeś się pewnie przekonać.... Zastanawiałem się dlaczego tak jest? W końcu zdałem sobie sprawę że po prostu przekazują prawdę o całym systemie do którego są podłączone, są zrównoważone i nie faworyzują niczego, nie tuszują. Od ok 3 lat posiadam modele Ref. 9DC. Przez pierwszy rok nasłuchałem się wielu opinii najzwyczajniej ,,wyjętych z rękawa''. Ale najlepsze reakcje były podczas odsłuchu. Kreowana scena i przestrzeń, neutralność, naturalna barwa i nisko schodzący kontrolowany bas z tych monitorów sprawiają w osłupienie każdego. Jednak gdy podłączysz wzmacniacz z szorstką, ostrą górą to wychodzi jak na dłoni i trudno wówczas słuchać. Tak jak powiedziałeś , są to wymagające kolumny' nie dla każdego ale jak wiesz co z nimi zrobić to masz frajdę na całe lata albo i dłużej. Jak na razie nawet nie myślę o niczym innym i pewnie pozostanie tak jeszcze długo. Ps. Też je kupowałem bez wcześniejszego odsłuchu. Ale wcześniej miałem podłogowe serie GLE i kierowałem się sposobem grania tych podstawowych wersji w stosunku do ich przeciwieństwa czyli najwyższej serii. Gratuluję wyboru. Pozdrawiam
  5. @Wuwuzela również pozdrawiam serdecznie. Szczerze powiem że z tymi zatyczkami to już tyle czasu minęło ze nie pamiętam już dokładnie - ile i kto.... Ale w razie czego nic straconego. Takie rzuty mniejsze lub większe czasem dalej można spotkać. Nówki sztuki też. Sam z resztą wiesz co się sprawdza w audio a co nie. A krytyka to niech najpierw sama poświęci czas na testy jak nie u siebie u tych u których słychać. Wtedy może uszy sie otworzą. Ostatnio zacząłem po prostu takie zaczepki traktować jak powietrze a dzięki sprawnej interwencji Roro tak zwana ,,wyższa krytyka'' musiała się przeprowadzić na inne podwórko :-) pozdrawiam
  6. @wpszoniak to żaden problem... Co do zatyczek EU to nie widziałem jeszcze, a szkoda, bo to działa tak samo jak zatyczki RCA i xlr. Azjaci robią dla siebie na razie takie rzeczy. Może to się zmieni? A może w końcu jacyś rodzimi producenci dołączą te akcesoria do swojej oferty?
  7. @wpszoniak już Ci wspominałem o zatyczkach na puste gniazda zasilające Oyaide mwa-ec. Jakimś cudem okazało się, że mam jedno gniazdo we wzmacniaczu puste więc wyjąłem zaślepkę z listwy i je tam zamieściłem. W efekcie dźwięk stał się głośniejszy, bliższy, bardziej detaliczny z bardziej energicznym przekazem. Nie do końca mnie to usatysfakcjonowało, ale kierunek ogólnie dobry. Reszta jest do nadrobienia.
  8. Pytanie czy używasz wszystkich tych źródeł czy tylko masz podłączone? Jeżeli używasz regularnie to może lepiej ich nie ruszać. Sam fakt że są zaślepione w sposób ,,naturalno- urzytkowy" że tak powiem to już dużo. Na pewno stanowi to barierę antyzakłóceniową. Czy antywibracyjną i w jakim stopniu to zależy od tego z czego są dokładnie same wtyki i jak dobrze przylegają do styków gniazda. Przypomniała mi się sytuacja jak zaślepka xlr Acoustic Revive BSIP przegrała u mnie właśnie z kabelkiem diy. Wtyki jego wchodziły w gniazdo bardzo ciasno. Z początku nawet myślałem że coś z tym kablem jest nie tak, bo za pierwszym razem w ogóle nie chciał wejść. To była miedź pokryta rodem bodajże lub srebrem. Długo go trzymałem tylko i wyłącznie dla wspomnianej potrzeby. Inne kable już tego efektu nie dały. Tak więc w audio jest dużo niespodzianek które trzeba samemu odkryć. Ogólnie założeniem zaślepek jest wykorzystanie ich w nieużywanych terminalach.
  9. Właśnie o to chodzi. Naukowcy mu tłumaczyli i przedstawiali dowody bezskutecznie. Ja albo wpszoniak mamy poświęcać czas na szukanie dla jakiegokolwiek sceptyka dowodów teoretycznych? To ja nie mam co z czasem robić? Wolne żarty! Masz możliwość zrobić test samemu a internet jest dla każdego wystarczy tylko chcieć poszukać informacji, czy nawet poczytać opinii autorytetów w kwestii audio jeżeli wogole dla ciebie tacy są bo dla niejednemu jest wygodnie być autorytetem samemu dla siebie. Tylko ze takim juz nic nie pomoże. Pozdrawiam
  10. Wpszoniak masz u mnie wielki szacunek za wytrwałość w tłumaczeniu rzeczy tak oczywistych. Przypomina mi to sytuację z zeszłego roku z pewnym czarnoskórym,, hamerykańskim" raperem który twierdził że ziemia jest płaska bo jak okiem sięgnąć jest płasko na horyzoncie. Naukowcy mu tłumaczyli a on dalej swoje.... Dlatego żadna reakcja ludzi mnie juz nie zdziwi. Pozdrawiam
  11. @eryk2kartman źle patrzysz na tę kwestię co zresztą juz kolega wpszoniak ci dał do zrozumienia. Patrzysz na to co ile kosztuje a nie patrzysz na zastosowane technologie w konkretnym elemencie i celu jaki mu przyświeca wraz z końcowym efektem - zapewniam Cie słyszalnym!!! Te zaslepki akurat nie okazały sie az tak drogie jak sie wie jak kupować. Był taki czas gdy rozbudowywałem swój system sprowadzając dużo rzeczy dla siebie i tez dla innych przy okazji. Tak oto trafiła sie paczuszka używanych, w dobrej cenie, ponad 50sztuk zatyczek rca i 8 sztuk xlr Acoustic Revive. Nie minął dzień ( kilka telefonów i maili ) i chętnych do wspólnego zakupu było tyle, że musiałbym im odsprzedać własne sztuki. Po otrzymaniu z kolei, padały pytania czy mam ich więcej bo tak wygładziły dźwięk, że ich znajomi tez chcą. Wiec wierz mi jest duzo słyszących takie zatyczki..... A wypowiadać się należy po odsłuchach nie przed, bo teoretyzowanie to strata czasu własnego i przede wszystkim drugich. pozdrawiam i życze udanych testów na własnym systemie, nie tylko zaślepek.
  12. Bardzo ciekawie opisałeś to porównanie. Zatyczki na puste terminale RCA/XLR to jedna z tych rzeczy, które robią dużo dobrej roboty. Chociaż nie testowałem Cardasów to po ich budowie od razu wiadomo że efekt być powinien. Co do Oyaide to nie zrobiły na mnie wrażenia. Może dlatego że porównywałem je z Acoustic Revive - SIP, a właściwie to na pewno dlatego :-). Dlatego zagościły u mnie jakieś dwa lata temu i raczej się ich nie pozbędę.... Te zaślepki mają tylną ściankę wykonana z grubego duraluminium lotniczego no i to co je wyróżnia to środkowy pin ze stopu mosiądzu pochłaniający wibracje i hałas występujące na drodze styków wewnętrznych. Znowu zatyczki na terminale wyjściowe mają pin z teflonu. Trochę więcej trzeba na nie wydać ale jak będziesz miał okazję je testować to obowiązkowo zamieść opis. Jestem ciekaw twojej opinii.
  13. Wiernie odtwarzana muzyka zawsze powinna iść w parze z przyjemnością ze słuchania. Oczywiście o całkowitej wierności można zapomnieć ale im jesteśmy jej bliżej tym lepiej. Żeby bardziej przybliżyć co mam na myśli przytoczę osobiste doświadczenie: Wpadłem w odwiedziny do znajomego na wspólny odsłuch w kilka osób na dobrym systemie. Gdy otworzyły się drzwi co usłyszałem? Grę na pianinie! Zaraz zacząłem się zastanawiać co się stało bo realizm, bezpośredniość przekazu i swoboda dźwięku ścięły mnie z nóg do tego wszelkie harmoniczne unosiły się w przestrzeni aż ciarki przeszły. Pomyślałem że to nie możliwe żeby tak grał jakikolwiek sprzęt audio. A jednak słyszę to na własne uszy! Zacząłem się rozglądać a w rogu salonu dziewczynka grała na prawdziwym pianinie :-))). Myślę że to doświadczenie na długo jeszcze utkwi mi w pamięci.... Ale do tematu - Czy zatem wierność idzie w parze z przyjemnością? Powiem nawet, że to za mało powiedziane!!!
  14. @wpszoniak, gdy wszystko jest pod zasilaniem to ok pół godziny grania już wystarczy w moim wypadku. Gdy rozgrzewam od zera to nawet 2 godziny. Jest jeszcze innego kwestia. Gdy robię trochę głośniejszy odsłuch to nie wystarczy że fajnie gra na niskiej głośności. Muszę poczekać kilkanaście minut ok. trzech utworów by dźwięk pokazał się w pełnej krasie. Pamiętam raz na odsłuchu gdy wydawało się że wszystko już pięknie gra i tak zostanie a tu niespodzianka po połowie godziny na godzinie 11 jakby otworzył się zawór z dopalaczem. Pojawiły się hektary nie słyszanego wcześniej powietrza a perkusja, blachy i orkiestra zagrały tak realistycznie jak nigdy wcześniej. To tylko świadczy o tym że raz na jakiś czas trzeba porządnie przepędzić system a wszystkie kable ,przedmuchać' porządnie prądem.
  15. :-) to skoro spotkał mnie taki zaszczyt to nie odmówię kolejnego wpisu ;-). To co mówi wpszoniak nie jest bez znaczenia. Jednak zawsze staram się też łączyć wiedzę ze zdrowym rozsądkiem. Jeżeli przyjąć że po lekkiej zmianie pozycji kabla przerwie się pewien ciąg ładunków to ile czasu trzeba by go przywrócić ? Jeżeli przychodzi gospodarz do domu po takim sprzątaniu i włącza muzykę czy od razu oczekuje najwyższej jakości brzmienia? Osobiście gdy włączam muzykę to przez min. kwadrans staram się w nią nie wsłuchiwać bo brzmienie wchodzi na właściwe tory po pewnym czasie mimo że system cały czas był pod zasilaniem i wydawało by się że musi zagrać od razu pełnym blaskiem. W tym czasie takie pomniejsze historie z kabelkami również powinny się ułożyć. Dodatkowo wiele zależy od konstrukcji kabli, są takie bardziej wrażliwe na zmiany a są takie które sam producent reklamuje jako takie które można zginać do pewnego stopnia bez obawy o ich zmiany w wew. strukturze jak np. Kryna .
×