Skocz do zawartości

mario100007

Uczestnik
  • Zawartość

    325
  • Dołączył

  • Ostatnio

O mario100007

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Gdynia

Ostatnio na profilu byli

2 102 wyświetleń profilu
  1. Nie ma ludzi wszechwiedzących a dziękować za rady można pod warunkiem że wypowiedzi nie są w tonie obraźliwym, poniżającym bądź mającym na celu przypisać negatywne i niegodne cechy innym kulturalnym i ogólnie szanowanym członkom forum takim jak JanVideo. Na pierwszym miejscu zawsze jest stawiany wzajemny szacunek i kultura wobec drugich, a potem brana pod uwagę merytoryka wypowiedzi. Jeżeli ktoś toksyczny nie potrafi się do tego zastosować powinien być usuwany. Dlatego prośba do moderatora o małe czyszczenie i ew. porządek z powyższym toksycznym forumowiczem.
  2. Ale Cię tutaj ,,krzywdzą" wszyscy. Aż żal patrzeć. Powracając do tematu wątku Sansui. Jeżeli ktoś lubi charakter grania serii XR a posiada inny wzmacniacz to nic straconego. 🙂 Po ułożeniu się z systemem Onkyo Dac 1000 wprowadza w brzmienie tak wiele z tej serii jakby był wyprodukowany specjalnie do kompletu z XR. A najlepsze jest to, że nie kosztuje nie wiadomo jakich pieniędzy. Pozdrawiam
  3. Baron. Lepiej bym tego nie ujął. Podpisuję się obiema rękami!
  4. W końcu poszedłeś po rozum do głowy! A teraz odnośnie Twojego zainteresowania marką Sansui. Pozwolę sobie przytoczyć Twoje zapytanie, z sąsiedniego forum, odnośnie jakiegoś modelu do 1000 zł. Interesują Cie ogłoszenia au x 501 , au 317, au g 33x ponieważ chcesz uzyskać dobre brzmienie w niskiej cenie. No cóż. Jeżeli chcesz, tak po prostu, wydać tego tysiaka to proszę bardzo. Niestety brzmienie tych modeli nie ma nic wspólnego z tym co jest, tutaj lub tam, zamieszczone na forach w formie opisów użytkowników tej marki! Zresztą nie raz była wzmianka że modele które ,,grają" zaczynają sie od au x711, 901, 911DG. A najlepiej i tak opłaca sie celować w modele z serii alpha 607. Powyżej Paweł ma prawdziwy rarytas z tego co widać. Ta XR-ka zagra Ci tak, że nie będziesz chciał sie oderwać od niej. Niestety w 1000 zł się nie zmieścisz! Ale ta inwestycja ma swoje plusy. Po pierwsze będziesz mógł pogłębić swoje i tak już, jak twierdzisz,,, bogate doświadczenie" 😉 w kwestii audio jako już wówczas użytkownik Alphy. Po drugie ten model jest już tak dobry, że doskonale ukaże Ci róznice na wszystkim co do niego podłączysz i to w przeróżny sposób - nie tylko w detalach... pozdrawiam i życzę powodzenia
  5. Widzisz - okazuje się że nic nie rozumiesz! Kabel we wzmacniaczu jest na stałe więc jak myślisz jak podłączyłem Demiurga w takim razie? Poza tym Twoje podejście do audio ogranicza się tylko do liczenia zlotówek jak widzę. Przypominasz małolata który wpada z okrągłą sumką do sklepu I kupuje,, na pałę" to co najdrozsze bo przecież zlotowka musi zagrać. Otóż nie nie musi! A Sansui jest tego dowodem w starciu ze wzmacniaczami kilka razy droższymi od siebie udowadniając bezkompromisową jakość. Poza tym nawet dziecko zrozumie że jak jest zator w zasilaniu we wzmacniaczu to nawet najlepsze kable tego zatoru nie usuną. A dopiero gdy z bazowymi elementami wszystko jest w naklepszym porządku to drogie dodatki jeszcze lepiej uwypuklą Jego zalety. Naprawdę trzeba Ci tłumaczyć takie podstawowe rzeczy?
  6. Niestety z ciężkim sercem go oddałem w ręce Pawła podczas jego odwiedzin u mnie... To są elementy toru które w całości wynoszą audio już na sam ,,szczyt galaktyki" że tak to nazwę. Ale cały komplet to chyba ponad 150k. zł. a Demiurg jest jednym z najdroższych elementów obok listwy, której nie dane mi było posłuchać ze względu na zasilanie 100V.
  7. Skoro od jakiegoś czasu dużo się mówi i czystych sektorach to i ja postanowiłem nie być z tym tematem do tyłu. Po porządnym czyszczeniu mogę potwierdzić, że wysiłek jest jak najbardziej wart zachodu. Różnice mogę opisać w dwojaki sposób: krótko - wcześniej grało to na prawdę porządnie. Jakiekolwiek niedobory przypisywało się gorszej realizacji tzn. brak uroku, przestrzeni, wybrzmień itp. Aktualnie pojawiło się to wszystko nawet na płytach, które przekreśliłem w swojej płytotece.  Nieco dłużej : tutaj skupię się na konkretnych zmianach. Pierwsze podłączenie miało miejsce po północy bo o takiej wróciłem z NRA 907 do domu. Po włączeniu płyty Divide Eda Sheerana gdzie na głównym planie był jego wokal wróciłem uwagę na łatwość przekazu, lekkość z bardziej kontrolowanym dociążeniem i na koniec wspomnę o najlepszym co mnie spotkało od bardzo długiego czasu zabawy w audio- głos Sheerana ukazał kolejne składowe o których wcześniej nie miałem pojęcia. W głosie było wyraźnie słychać rezonans jego strun głosowych w sposób rozdzielczy i selektywny wydobywający się z klatki piersiowej przez gardło i usta jak przez naturalne żywe pudło rezonansowe. Krótko mówiąc zamarłem bo nie spodziewałem się czegoś takiego. Temu brzmieniu towarzyszy niewiarygodna czystość i lekkość ale i też bardziej kontrolowana moc. Harmonicznych składowych jest znacznie więcej, a każdy dźwięk ma swoje miejsce w przestrzeni. Podstawowym dźwiękom towarzyszą nie znane wcześniej mlaśniecia, stuknięcia, wybrzmienia i taka trudna do opisania naturalność i organiczność. Kolejna sprawa to atak. Elastyczność pod tym względem cały czas mnie zadziwia. Kontrola dźwięku jest tutaj w każdym aspekcie. Na jednej płycie bogajrze ,,Wardruna" utwór zaczyna się od uruchomienia piły spalinowej. Przez ułamek sekundy byłem przekonany że ktoś obok mnie ją odpalił i kierowany instynktem samozachowawczym odskoczyłem :-). Nie było głośno. To był efekt realizmu, wszystkich składowych umiejscowionych w lesie z w leśnej przestrzeni i warkotu odpalonej maszyny, silnika, ruchu łańcucha, wydobywających się spalin przez rurę wydechową. Było to wszystko podane tak autentycznie, że zapomniałem na te chwilę że to dźwięki z kolumny. Podane z właściwą barwa, masą i energią. Myślę że w tym przypadku trudno jest rozróżnić rzeczywistość od fikcji podanej w taki nieznany dotąd sposób. Dużo by jeszcze mówić bo różnice słychać jak na dłoni. Człowiek w śpiączce by je usłyszał a przecież wczesniej było i tak dobrze. Przypomniałem sobie jak parę miesięcy temu na teście wylądował u mnie kabel zasilający Verictum Demiurg oraz X block. Z efektu byłem tak zadowolony że uznałem że jest to najlepsza zmiana jaką słyszałem na swoim systemie. Rezultat tego czyszczenia przypomniał mi o dźwiękowym podobieństwie zmian jakie zaszły wtedy i teraz. Przy czym obecne są jeszcze lepsze. Nic nie zastąpi idealnie czystego toru sygnałowego wewnątrz wzmacniacza. Ponadto dzięki temu zabiegowi jeszcze lepiej doceniłem też swojego Daca. Trudno mu teraz coś więcej zarzucić. Nie jest to żaden szczyt choć porządna konstrukcja oparta na kondensatorach audio dostępnych tylko na rynek japoński i z solidną kością i obudową z aluminium - Onkyo Dac 1000. Choć CD dalej górą! Pozdrawiam Mariusz
  8. Ponieważ jestem świeżo po demontażu i ,,upgrejdzie" listwy A.R. RTP4 mam propozycje dla tych, którzy myślą by nieco podnieść walory brzmieniowe transformatorów w podstawowej fabrycznej obudowie bądź listwy zasilającej. Gniazdo Furutech FPX oraz IEC Fi10 oddam za śmieszne pieniądze.
  9. Bonus, bonus. Gratulacje panowie. Różnice w opisie między serią pierwszą i drugą jak na zdjęciu.
  10. Jeśli bezposrednio na granicie dźwięk sie nie sprawdzi to go nie przekreślaj od razu. Granit sprawdza sie jako baza pod coś innego. Gdy dojdzie do odchudzenia dźwięku możesz podłożyć jeszcze np. RIQ 510 A R Pogrubiaja i energetyzują średnicę. Razem z granitami mogą sie uzupełnić. To tylko oczywiście przykład co można zrobić. W zasadzie to nie spotkałem nigdy takiego elementu, który w pojedynkę dałby pożądany efekt. Zawsze trzeba sie trochę wysilić w tym temacie.
  11. Michał ? sama cyna wpięta w kolumny jako zworka zagrała jakoś inaczej od kabla. Spokojniej. Ale tylko dlatego bo posłużyła jako maskownica niedostatków systemu podczas gdy kabel je uwidaczniał. To wybijanie ,,klina klinem". W efekcie nic dobrego z tego nie wychodzi bo zawsze pozostaje jakiś niedobór w brzmieniu. To błędne koło. Sam wiesz przecież, że w jednej z kolumn dochodziło do zwarcia na cewce co uwidaczniało się pękaniem cyny przy niskich tonach. Ale na cynie oczywiście nic po uszach nie kłuło. Tylko czy akurat o to chodzi w dążeniu do prawdy w brzmieniu? W rezultacie żeby dojść do oczywistych wniosków trzeba brać pod uwagę wpływ jakość każdego elementu w torze audio.
  12. Zawsze powtarzam, że pieniądze nie grają. Sprawdza sie wiedza którą może zdobyc każdy ale do tego trzeba cierpliwości, zacięcia eksperymentów i umiejętności łączenia faktów, wrażliwosci i intuicji. Nie każdy to potrafi ale każdy ma inne zalety z których korzysta dlatego tutaj można sie wypowiadać i korzystać z doświadczenia innych i warto to robić zamiast sie cofać w sprawach wydawało by sie oczywistych. pozdrawiam
  13. Maciek cieszę się gdy słyszę o postępach w sprawach tak często pomijanych jak kwestia zasilania jednak Bezpieczeństwo jest zawsze na pierwszym miejscu. Zawsze pozostaje przecież sprawa tego pierwszego załączenia by bezpiecznik nie strzelił. Być może szkody mogą być większe z czasem gdy dochodzi do przeciążenia.. Potem chwilowa przerwa w dostawie energii i znów problem. Chodzi o to by innym czytelnikom uświadomić ryzyko zachowując bezstronność o której wspomniałeś. Nie brać odpowiedzialności tym samym. Osobiści gratuluję postępów w twoim systemie i może kiedyś, w końcu, uda nam się spotkać na jakimś odsłuchu i poznać osobiście. pozdrawiam
  14. Maciek, ominięcie tego powodowało u mnie zawsze przepalenie bezpiecznika przylicznikowego przy włączaniu trafa. Dlatego nie polecam akurat tego manewru. Chodzi o miękki start oczywiście.
  15. No to 8 stycznia trzeba będzie zaplanować już od 6 rana ?
×
×
  • Utwórz nowe...