Skocz do zawartości

mario100007

Uczestnik
  • Zawartość

    223
  • Dołączył

  • Ostatnio

O mario100007

  • Ranga
    Sympatyk

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Gdynia
  1. To prawda. Jedno zdjęcie a jednak wyraża całą filozofię firmy - nie da się zaprzeczyć jej wyjątkowości. Połączenie precyzji, i piękna, zaawansowanej technologii z towarami luksusowymi. Bezkompromisowość w dążeniu do najwyższej jakości. Dodatkowo to zaproszenie ,, Welcome Super Audio Cd'' otwierające drzwi do nowego działu w historii audio.
  2. Enter, są pewne kryteria cenowe również w kwestii używanego sprzętu. Za 2.5 tys. to tylko dobrze grająca Integra jak mówiłeś. Ale to i tak trzeba wiedzieć jaka bo w tej cenie świetnie brzmiące klocki to rzadkość, a wybitnie grające 20-30 latki to i tak dopiero od 5 w górę i to też rzadkość bo mało kto chce je sprzedawać. Trzeba mieć wiedzę czego się dokładnie chce i na to cierpliwie polować. Może to zająć trochę czasu co z reguły nie jest domeną nikogo kto ma przeznaczone pieniądze do wydania na sprzęt i juz chce go mieć.... Audiowit dobrze Ci radzi najpierw zrób sobie trasę odsłuchową po osobach z interesującym sprzętem. To trochę zaspokoi niepotrzebne zapędy by coś kupić i wzbogaci o potrzebną wiedzę a dodatkowo będziesz miał czas by dozbierać pieniądze na coś z z czego będziesz dłużej zadowolony.
  3. Oj tak. Z kablami potrafi być niezłe wyzwanie przy samych integrach a co dopiero przy zestawach dzielonych. A kable to też i kolumny. Ostatnio walczyłem z wymianą zworek bo stare przestały mnie już cieszyć. Po wymianie na upatrzone niezwykle rzadkie modele z ultra czystej miedzi z rdzeniami ze splotu nitek cieńszych od włosa uzyskałem taki progres jakbym nie tylko zworki wymienił.... Co do zestawów dzielonych to też trzeba być ostrożnym. Lepiej mieć wybitnej jakości integrę niż średniej jakości końcówkę i pre. Taki dzielony zestaw co prawda da nam więcej mocy, wszystkie dźwięki będzie też mozna usłyszeć już przy minimalnym zakresie głośności ale brzmieniowo i melodyjnie może być gorzej. Może byc większy problem z uzyskaniem głębi, która wymaga Bardzo Dobrze dopracowanego systemu pod każdym względem, a z końcówkami jest to jeszcze trudniejsze bo więcej elementów składowych wchodzi w grę w ich właściwym dopasowaniu - oczywiście mówię tu o brzmieniu najwyższych lotów. Można wejść w dzielone systemy ale to już prawdziwa góra pieniędzy ze wszystkim. Inaczej we własnym przypadku sobie tego nie wyobrażam.
  4. dobre i niedrogie wtyki bananowe

    Te Wireworldy wyglądają na bardzo porządne. Miedź berylowa pokryta warstwą srebra i złota. Jeżeli to połączenie jest dobrze przemyślane to powinny zostawić pozostałe pozycje w tyle. A marka ta jest znana z udanych, dobrze przemyślanych konstrukcji więc stawianym na to, że w tym wypadku też tak jest.
  5. Sansui – moja ulubiona marka.

    Problem żaden ;-) Rozmowa o drobnostkach tez jest ciekawa.
  6. Sansui – moja ulubiona marka.

    Teac, Sansui - trzeba by było sprawdzić zachowanie innych typowo japońskich źródeł. Może japońscy producenci doszli do wniosku, że jak włączasz zasilanie to w konkretnym celu - po to by włączyć muzykę. Więc niech sie włącza od razu sama ;-). Nie zdziwiłbym się.
  7. Sansui – moja ulubiona marka.

    Ja tak mam za każdym razem gdy włączam power w 607. Ale wystarczy że zaraz po włączeniu użyje jakiejkolwiek funkcji pilota i już się nie włączy sam. W 717D LTD takiego zachowania nie ma. Natomiast gdy raz czy dwa zabrakło prądu w budynku to od razu wyłączałem sprzęty bo nieraz się zdarzało z powodu prac energetycznych że kilka razy prąd pojawiał się i znikał a coś takiego nie służy żadnym urządzeniom.
  8. Sansui – moja ulubiona marka.

    W każdym razie wychodzi na to że lekkie ,,brum'' trafa wcale nie musi wpływać na brzmienie. Co do hałasów remontowych u sąsiadów to oczywiście przeszkadzają zawsze, ale wiele zależy od akustyki budynku. Inna jest w kamienicy/domu wielorodzinnym, a inna w bloku/wieżowcu. W budynkach z wielkiej płyty np. jest tak, że każda ingerencja w ścianie niesie się jak po łączu telefonicznym. Trzeba być wytrwałym gdy taki remont się przedłuża...
  9. Sansui – moja ulubiona marka.

    Roro poruszyłeś ciekawy temat wiertarki u sąsiada ;-). Ja u siebie pociągnąłem osobną linię z licznika żeby uniknąć niepotrzebnych zakłóceń. Ale doszedłem do wniosku, że do końca nie da się ich wyeliminować w ten sposób. Może szalony pomysł o osobnym podpięciu się do głównego transformatora wysokiego napięcia by problem rozwiązał. Bardzo dobrym czujnikiem na zakłócenia jest trafo redukujące napięcie. Jak żona włącza w łazience suszarkę do włosów to można zapomnieć o osobnej linii. Z miejsca słychać jak trafo się wzbudza. Ale ciekawostką jest dla mnie czy ma to wpływ na brzmienie bo nie raz próbowałem wychwycić zmiany niestety z niepowodzeniem. Cóż tak naprawdę to się cieszę z tego faktu. No może gdybym porozłączał stabilizujący tor zasilający (audiofilska przejściówka - kabel zasilający - listwa ( mod )- audiofilska przejściówka - 907 NRA ) i podpiął wzmacniacz bezpośrednio do trafa to może wtedy coś bym usłyszał. Jednak dobre brzmienie zaczyna się od zasilania. Bez niego to jak jazda samochodem na oszukanym paliwie.
  10. Sansui – moja ulubiona marka.

    Czasem warto słuchać ciszy na maxa - hasło które Roro ma w stopce, czy jak tam to się nazywa. Nabrało dla mnie właśnie większego znaczenia :-). Otóż każdego dnia włączam i słucham przepięknych dźwięków ze swojego systemu będącego mieszanką referencyjnych modeli firm Sansui, Ortofon, Tary Labs i Cantona. Niestety wszystko tak mi się osłuchało, że zacząłem się zastanawiać czy aby z jakiegoś powodu nie nastąpiła degradacja dźwięku. Tak się jednak złożyło że dwa dni sprzęty sobie odpoczywały i moje uszy też. Ale jak włączyłem to.... Nie było gadania że sprzęt zimny a dźwięk taki czy siaki. Tylko wielkie WOOOW! Jak to gra!!! A następnie pytanie do siebie co było nie tak z tobą przedwczoraj? Też tak macie że czasem musicie dać sobie odpocząć żeby potem bardziej docenić co macie?
  11. Już jest 8K i różnica niby jeszcze bardziej widoczna choć osobiście nie widziałem. Chodzi o coś więcej niż tylko pomiary na zasadzie ,,od - do". Bo powyżej pewnych wartości już nie widać lub nie słychać. Jednak te wartości mają wpływ na zaistnienie czynników wpływających na lepszy odbiór . Większy realizm pod względem struktury , rozdzielczości, barwy. Samo skupianie się na granicznych wartościach jest drogą do nikąd. Trzeba patrzeć na sprawę szerzej.
  12. CD ma nie 16khz tylko 16 bit. A co to są piki? Chyba chodzi o pliki. Panowie co wy tutaj opisujecie?
  13. W MP3 tak to sprytnie rozwiązano tym obcięciem pasma górnego bo jest w nim największa ilość danych, których pozornie nie słychać gdy częstotliwości kończą się na 20 khz. Ma to natomiast znaczenie w tempie narastania sygnału. Wykres sinusoidalny narasta pod bardziej stromym nachyleniem gdy górny zakres jest bezstratny.
  14. Co do różnicy w odsłuchu formatów to gdyby różnice w zakresie częstotliwości między Flac a mp3 320 decydowały czy usłyszymy różnice to byłoby to mało prawdopodobne. Oby dwa formaty obejmują max. zakres słyszalny dla człowieka. Więc jak to się dzieje że jednak różnice można usłyszeć chociaż jest to trudne? Sekret tkwi nie w tonach prostych - sinusoidalnych tylko w dynamice dźwięku, kwestii czasowego narastania sygnału - ataku. Okazuje się że nasze uszy są przede wszystkim czułe na początkową część impulsu pojawiającego się dźwięku. A przebieg narastania amplitudy dźwięku jest inny dla różnych instrumentów. Dlatego gdy w krótkim czasie następuje uderzenie nowego tonu danego instrumentu to docierają do nas informacje o jego barwie i teksturze. Ucho ludzkie wyłapuje takie tony ( impulsy ) juz w czasie 10 mikrosekund - tak wygląda rozdzielczość czasowa ludzkiego ucha. Dlatego pełniejszy obraz muzyczny jest z plików bezstratnych i właśnie na tej podstawie może być rozpoznawalny a nie na podstawie rozpiętości częstotliwościowej, która wychodzi poza zakres słyszalny więc z tego tytułu logiczne jest że juz niczego więcej nam nie wniesie.
  15. Kraft każdy kto chce podchodzić do testów na poważnie kolejny raz i kolejny jeśli trzeba nie jest odważny? Rozumiem :-)) Z chęcią bym zaprosił Cię na odsłuch gdyby się nadarzyła taka okazja i chęć z Twojej strony. Po odsłuchach i kilku testach musiałbyś zdecydować czy masz odwagę zweryfikować swoje podejście w tych czy innych kwestiach. W każdym razie zapraszam. Pozdrawiam
×