Skocz do zawartości

mario100007

Uczestnik
  • Zawartość

    339
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez mario100007

  1. Witaj, Mam doświadczenie z tym modelem ale w połączeniu właśnie z NRA - za inne połączenia nie odpowiadam. Postawiłbym go na tej samej półce co właśnie 717 tylko co innego na nim uzyskamy bo pod niektórymi względami są to przeciwieństwa. 717 ma tendencję do podbarwiania i przyciemniania obrazu dźwiękowego. Dzięki temu jest wrażenie większej kultury głębi, masy a nawet muzykalności. Jest bardziej efektownie. Alpha 607 pokazuje więcej prawdy w brzmieniu ale, w sposób, bardziej surowy. Brzmienie jest szybsze, bardziej punktowe, prawdziwsze i bez fajerwerków. Jest to model 607 więc dość niski. Jeśli tak spojrzymy na sprawę to jest to bardzo dobry odtwarzacz w swojej klasie. Z moich spostrzeżeń wynika, że firma obrała właściwy kurs, który wymagał dalszego rozwoju, który byłby widoczny w wyższych modelach. Niestety jednak do tego nie doszło. Widziałem kiedyś na rynku jp. te modele po profesjonalnych przeróbkach. Osiągały ceny powyżej 100tys. jen.
  2. Dzięki Paweł za info. Właśnie kończę słuchać płytkę Hometown Ep i jestem mile zaskoczony. Tym bardziej, że lubię klimatycznie i przestrzennie brzmiącą elektronikę. No i oczywiście całe mnóstwo, uprzyjemniających słuchanie, smaczków ( jadące powozy, krople deszczu itp. ) Na pewno będę śledził jego kolejne wydania.
  3. Oryginalny kabel ( tzn. jego przewodnik, co innego z ekranowaniem bo tutaj jest pole do popisu ) jest na tyle dobry, że nie łatwo znaleźć coś lepszego. Można próbować oczywiście tak jak Krzysiek napisał ale to loteria, najczęściej po prostu, z różnych powodów, nie opłacalna. Moim zdaniem jak już ktoś chce koniecznie to zrobić, to zamiast bawić się ciągle z lutownicą lepiej jest zamontować gniazdo IEC ( najbardziej neutralne jak to tylko możliwe ) i wtedy wpinać i wypinać do woli co się chce. Chociaż to są zmiany w tylnej ściance i już urządzenie nie oryginalne... Więc to też mało opłacalny zabieg.
  4. @san-sui Gdy będzie można się spotykać to zaproś kilka osłuchanych osób ( nie koniecznie związanych z Sansui ) i niech się wypowiedzą na temat porównania tych końcówek na twoim systemie. To najlepsze by sprecyzować swoje spostrzeżenia. Może być tak, że akurat u Ciebie, z jakiegoś powodu, wyższy model nie potrafi pokazać, w pełni, swoich zalet. Nie słuchałem B 2301L ale z opisów wiadomo, że ma w sobie olbrzymi potencjał. A w takich przypadkach potrafi być tak, że jak coś się z nim nie spasuje to brzmienie potrafi ,,kaleczyć".
  5. @Marr Ten stosunek mocy tranzystorów do mocy trafa obliczyłeś odnośnie pc=130W? Jak to się ma teraz do pc= 200W? Skoro moce znamionowe transformatorów w końcówkach mocy są wyższe niż w integrach to rozumiem, że taka sytuacja jest w pełni bezpieczna. Natomiast gdy tranzystory pc=200W są wraz trafem 400W to tworzyłoby nieco większe zagrożenie dla transformatora przy maksymalnym piłowaniu wzmacniacza? Podejrzewam, że nawet jeśli to i tak nie ma się czego obawiać. Ale teoretycznie jak to wygląda liczbowo? Pytam bo ja tak mam.
  6. @Marr Dzięki. Jak widać w latach 90tych 907ki już trzymały już te samą wagę, prócz 07 Anniversary ( 34kg ). Potem od roku 1997 wprowadzono różnice w konstrukcji miedzy nimi o charakterze bardziej kosmetycznym niż rewolucyjnym.
  7. Ciekawostką jest że 907i waży zaledwie 28 kg a to bardzo przyzwoity wzmacniacz z tej samej szkoły dźwięku. Wiesz może Paweł skąd taka różnica w wadze?
  8. To zależy co rozumiesz przez wyrażenie ,,grał". Nawet jak kupisz Gryphon z serii Diablo lub końcówkę antileon to też ci z byle czym nie ,,zagra" ale oczywiście jest zdecydowanie łatwiej uzyskać zadowalający efekt. Ale tu masz urządzenia za ułamek tej kwoty z wyjątkowym potencjałem muzycznym. Nieco słabsze jakościowo ale dzięki nim można osiągnąć cel do jakiego dąży każdy miłośnik dobrego brzmienia. Jednak jeśli masz grubszy portfel to kieruj się w topowe drogie klocki.
  9. @Samcro to miło że tak sądzisz. 😉 Ale jak wiesz dopracowałem cały system i włożyłem dużo serca w te prace. Pomijając kwestię, jej schematu, nieco odmiennego od innych 907, skupiłem się na samym brzmieniu by wycisnąć z niej wszystko co najlepsze. Oczywiście jest to przykład tego co na bazie tego seryjnego modelu można osiągnąć - brzmienie praktycznie całkowicie uniwersalne do każdego rodzaju muzyki. Nie wiem jak to ująć. Ale myślę, że jeśli ktoś nie jest gotowy na duże zaangażowanie, lub tego nie czuje, to lepiej żeby sobie NRA darował bo się rozczaruje lub zamęczy kombinowaniem. Pamiętam jak przez jakiś czas miałem brzmienie z wielką ilością informacji ale jałowy, z jednej strony z potężnym gumowym basem a z drugiej bez odpowiedniego wolumenu instrumentów lub przekazania ich właściwej ciężkości i barwy. Wówczas nawet żałowałem sprzedaży wcześniejszej 707DR. Jeśli reszta systemu nie jest do niej dopasowana, lub najwyższych lotów, to po jakimś czasie można mieć ochotę ją wyrzucić przez okno... Dlatego od dłuższego czasu staram się nie polecać zakupu NRA bo najczęściej kończy się to rozczarowaniem. Cieszy mnie tylko to, że słuchając opinii tych którzy u mnie gościli na odsłuchu mam pewność, że ze słuchem mam wszystko w porządku :-). Bardziej to zapraszam na odsłuch na zasadzie pewnej ciekawostki i ogólnych pozytywnych wyników całości niż prezentacji tego wzmacniacza, choć mimo wszystko jest on sercem systemu. Ma olbrzymi potencjał, tylko sam w sobie nie jest tak dopracowany jak powinien, choć zamysł twórców był dobry. Wzmacniacz dedykowany pod SACD z większą rozdzielczością niż wcześniejsze wersje i charakterem bliskim końcówce mocy lecz w nieco w wybrakowany sposób. Z resztą to przecież integra! Troszeczkę przekombinowali i nie dopracowali - wdg. mnie oczywiście. Dlatego jeśli się jej pomoże można sięgnąć daleko, daleko wyżej. Wiem, że pewnie nie bardzo pomogłem w podjęciu decyzji o zakupie ale po 5 latach posiadania NRA mogę choć tyle o niej napisać - ku przestrodze lub zachęcie w związku z nią.
  10. Andy witam również:-). Może jak się sytuacja uspokoi to uda się zorganizować jakieś spotkanie w końcu...
  11. Piotrze, tą 907 DR to wyjąłeś mi spod klawiatury po prostu. Witam wszystkich po małej przerwie 😉 Sansuiowa choroba nie przechodzi tak szybko... Rodzina, obowiązki, praca no i muzyka zajmują właściwie cały mój czas. @Grzewa AU - 07 brałbym również. Z niektórymi 907kami może być trochę zachodu by zagrały na prawdę zadowalająco z całą resztą towarzystwa. Kolumny bardzo fajne. Tym bardziej że jestem zwolennikiem podstawkowych. Ostatnio dopracowywałem standy do swoich kolummn. Niesamowite, że dźwięk pływał przez kilka dni jak po wymianie okablowania. Nie spodziewałem się czegoś takiego bo przecież standy nie mają nic wspólnego z przepływem sygnału el. więc docelowe różnice powinny pojawić się od razu. Ale audio zaskakuje przez cały czas i to jest to co, w tej całej zabawie, sprawia prawdziwą radość i uczy nowych rzeczy. A jak z reszta toru u Ciebie wygląda sprawa wraz z okablowaniem?
  12. No dobra. Gdyby ktoś chciał zainwestować w swój system i przytulić rca Audio Replas REF-RU9000SZ-RCA 1.0m. to proszę o taką informację. Kabelek sprawdzony na moim sysytemie od nowości ok 5 mies. na przemian z innym wysokim xlr - czyli świeżo wygrzany 😉 Wiele by mówić ale ten kabelek sprawia, że słucha się wysokich modeli z wypiekami na twarzy i nie ma się dosyć!!! Brzmienie, przez niego, jest takie jak przekazuje je źródło - tak, krótko, mógłbym to ująć. Od razu mówię że nie wysyłam na przetestowanie a jego sprzedaż nie jest dla mnie priorytetowa. Zapraszam na odsłuch i porównania do siebie. Mogę też podjechać w rozsądnej odległości. Na moje ucho sprawdzi się się w każdym Sansui. pozdrawiam .
  13. San-Sui coś jest na rzeczy z tym że 917xr zagrała Ci gorzej od 711/717extra! Może była dobita albo coś w systemie tłumi jej walory brzmieniowe / podbija jakąś częstotliwość przez co nie spasowała się z resztą toru. Czasem tak bywa, że lepiej sprawdza się coś gorszej jakości do czasu dopracowania reszty toru bądź jakiegoś pojedynczego elementu. Na tym polega właśnie cała zagwostka w tej audiozabawie.
  14. Z odtwarzaczami Sansui jest ten problem ze do końca nigdy nie zostały dopracowane tak jak to miało miejsce z integrami/końcówkami mocy. Trzeba jednak przyznać że mimo tego potrafią czarować. Choćby dlatego cały czas trzymam dwa egzemplarze ( 717D Limited i α 607), mimo że od roku czasu słucham już z plików. San-Sui jeżeli masz zajawkę na te odtwarzacze i lubisz takie granie to musiałbyś posłuchać tej LTD bo zawiera o połowę więcej elementów od modelu 717extra i brzmieniowo łączy to co reprezentują modele z lat 80 i 90.
  15. Nie ma ludzi wszechwiedzących a dziękować za rady można pod warunkiem że wypowiedzi nie są w tonie obraźliwym, poniżającym bądź mającym na celu przypisać negatywne i niegodne cechy innym kulturalnym i ogólnie szanowanym członkom forum takim jak JanVideo. Na pierwszym miejscu zawsze jest stawiany wzajemny szacunek i kultura wobec drugich, a potem brana pod uwagę merytoryka wypowiedzi. Jeżeli ktoś toksyczny nie potrafi się do tego zastosować powinien być usuwany. Dlatego prośba do moderatora o małe czyszczenie i ew. porządek z powyższym toksycznym forumowiczem.
  16. Ale Cię tutaj ,,krzywdzą" wszyscy. Aż żal patrzeć. Powracając do tematu wątku Sansui. Jeżeli ktoś lubi charakter grania serii XR a posiada inny wzmacniacz to nic straconego. 🙂 Po ułożeniu się z systemem Onkyo Dac 1000 wprowadza w brzmienie tak wiele z tej serii jakby był wyprodukowany specjalnie do kompletu z XR. A najlepsze jest to, że nie kosztuje nie wiadomo jakich pieniędzy. Pozdrawiam
  17. Baron. Lepiej bym tego nie ujął. Podpisuję się obiema rękami!
  18. W końcu poszedłeś po rozum do głowy! A teraz odnośnie Twojego zainteresowania marką Sansui. Pozwolę sobie przytoczyć Twoje zapytanie, z sąsiedniego forum, odnośnie jakiegoś modelu do 1000 zł. Interesują Cie ogłoszenia au x 501 , au 317, au g 33x ponieważ chcesz uzyskać dobre brzmienie w niskiej cenie. No cóż. Jeżeli chcesz, tak po prostu, wydać tego tysiaka to proszę bardzo. Niestety brzmienie tych modeli nie ma nic wspólnego z tym co jest, tutaj lub tam, zamieszczone na forach w formie opisów użytkowników tej marki! Zresztą nie raz była wzmianka że modele które ,,grają" zaczynają sie od au x711, 901, 911DG. A najlepiej i tak opłaca sie celować w modele z serii alpha 607. Powyżej Paweł ma prawdziwy rarytas z tego co widać. Ta XR-ka zagra Ci tak, że nie będziesz chciał sie oderwać od niej. Niestety w 1000 zł się nie zmieścisz! Ale ta inwestycja ma swoje plusy. Po pierwsze będziesz mógł pogłębić swoje i tak już, jak twierdzisz,,, bogate doświadczenie" 😉 w kwestii audio jako już wówczas użytkownik Alphy. Po drugie ten model jest już tak dobry, że doskonale ukaże Ci róznice na wszystkim co do niego podłączysz i to w przeróżny sposób - nie tylko w detalach... pozdrawiam i życzę powodzenia
  19. Widzisz - okazuje się że nic nie rozumiesz! Kabel we wzmacniaczu jest na stałe więc jak myślisz jak podłączyłem Demiurga w takim razie? Poza tym Twoje podejście do audio ogranicza się tylko do liczenia zlotówek jak widzę. Przypominasz małolata który wpada z okrągłą sumką do sklepu I kupuje,, na pałę" to co najdrozsze bo przecież zlotowka musi zagrać. Otóż nie nie musi! A Sansui jest tego dowodem w starciu ze wzmacniaczami kilka razy droższymi od siebie udowadniając bezkompromisową jakość. Poza tym nawet dziecko zrozumie że jak jest zator w zasilaniu we wzmacniaczu to nawet najlepsze kable tego zatoru nie usuną. A dopiero gdy z bazowymi elementami wszystko jest w naklepszym porządku to drogie dodatki jeszcze lepiej uwypuklą Jego zalety. Naprawdę trzeba Ci tłumaczyć takie podstawowe rzeczy?
  20. Niestety z ciężkim sercem go oddałem w ręce Pawła podczas jego odwiedzin u mnie... To są elementy toru które w całości wynoszą audio już na sam ,,szczyt galaktyki" że tak to nazwę. Ale cały komplet to chyba ponad 150k. zł. a Demiurg jest jednym z najdroższych elementów obok listwy, której nie dane mi było posłuchać ze względu na zasilanie 100V.
  21. Skoro od jakiegoś czasu dużo się mówi i czystych sektorach to i ja postanowiłem nie być z tym tematem do tyłu. Po porządnym czyszczeniu mogę potwierdzić, że wysiłek jest jak najbardziej wart zachodu. Różnice mogę opisać w dwojaki sposób: krótko - wcześniej grało to na prawdę porządnie. Jakiekolwiek niedobory przypisywało się gorszej realizacji tzn. brak uroku, przestrzeni, wybrzmień itp. Aktualnie pojawiło się to wszystko nawet na płytach, które przekreśliłem w swojej płytotece.  Nieco dłużej : tutaj skupię się na konkretnych zmianach. Pierwsze podłączenie miało miejsce po północy bo o takiej wróciłem z NRA 907 do domu. Po włączeniu płyty Divide Eda Sheerana gdzie na głównym planie był jego wokal wróciłem uwagę na łatwość przekazu, lekkość z bardziej kontrolowanym dociążeniem i na koniec wspomnę o najlepszym co mnie spotkało od bardzo długiego czasu zabawy w audio- głos Sheerana ukazał kolejne składowe o których wcześniej nie miałem pojęcia. W głosie było wyraźnie słychać rezonans jego strun głosowych w sposób rozdzielczy i selektywny wydobywający się z klatki piersiowej przez gardło i usta jak przez naturalne żywe pudło rezonansowe. Krótko mówiąc zamarłem bo nie spodziewałem się czegoś takiego. Temu brzmieniu towarzyszy niewiarygodna czystość i lekkość ale i też bardziej kontrolowana moc. Harmonicznych składowych jest znacznie więcej, a każdy dźwięk ma swoje miejsce w przestrzeni. Podstawowym dźwiękom towarzyszą nie znane wcześniej mlaśniecia, stuknięcia, wybrzmienia i taka trudna do opisania naturalność i organiczność. Kolejna sprawa to atak. Elastyczność pod tym względem cały czas mnie zadziwia. Kontrola dźwięku jest tutaj w każdym aspekcie. Na jednej płycie bogajrze ,,Wardruna" utwór zaczyna się od uruchomienia piły spalinowej. Przez ułamek sekundy byłem przekonany że ktoś obok mnie ją odpalił i kierowany instynktem samozachowawczym odskoczyłem :-). Nie było głośno. To był efekt realizmu, wszystkich składowych umiejscowionych w lesie z w leśnej przestrzeni i warkotu odpalonej maszyny, silnika, ruchu łańcucha, wydobywających się spalin przez rurę wydechową. Było to wszystko podane tak autentycznie, że zapomniałem na te chwilę że to dźwięki z kolumny. Podane z właściwą barwa, masą i energią. Myślę że w tym przypadku trudno jest rozróżnić rzeczywistość od fikcji podanej w taki nieznany dotąd sposób. Dużo by jeszcze mówić bo różnice słychać jak na dłoni. Człowiek w śpiączce by je usłyszał a przecież wczesniej było i tak dobrze. Przypomniałem sobie jak parę miesięcy temu na teście wylądował u mnie kabel zasilający Verictum Demiurg oraz X block. Z efektu byłem tak zadowolony że uznałem że jest to najlepsza zmiana jaką słyszałem na swoim systemie. Rezultat tego czyszczenia przypomniał mi o dźwiękowym podobieństwie zmian jakie zaszły wtedy i teraz. Przy czym obecne są jeszcze lepsze. Nic nie zastąpi idealnie czystego toru sygnałowego wewnątrz wzmacniacza. Ponadto dzięki temu zabiegowi jeszcze lepiej doceniłem też swojego Daca. Trudno mu teraz coś więcej zarzucić. Nie jest to żaden szczyt choć porządna konstrukcja oparta na kondensatorach audio dostępnych tylko na rynek japoński i z solidną kością i obudową z aluminium - Onkyo Dac 1000. Choć CD dalej górą! Pozdrawiam Mariusz
  22. Ponieważ jestem świeżo po demontażu i ,,upgrejdzie" listwy A.R. RTP4 mam propozycje dla tych, którzy myślą by nieco podnieść walory brzmieniowe transformatorów w podstawowej fabrycznej obudowie bądź listwy zasilającej. Gniazdo Furutech FPX oraz IEC Fi10 oddam za śmieszne pieniądze.
  23. Bonus, bonus. Gratulacje panowie. Różnice w opisie między serią pierwszą i drugą jak na zdjęciu.
  24. Jeśli bezposrednio na granicie dźwięk sie nie sprawdzi to go nie przekreślaj od razu. Granit sprawdza sie jako baza pod coś innego. Gdy dojdzie do odchudzenia dźwięku możesz podłożyć jeszcze np. RIQ 510 A R Pogrubiaja i energetyzują średnicę. Razem z granitami mogą sie uzupełnić. To tylko oczywiście przykład co można zrobić. W zasadzie to nie spotkałem nigdy takiego elementu, który w pojedynkę dałby pożądany efekt. Zawsze trzeba sie trochę wysilić w tym temacie.
  25. Michał ? sama cyna wpięta w kolumny jako zworka zagrała jakoś inaczej od kabla. Spokojniej. Ale tylko dlatego bo posłużyła jako maskownica niedostatków systemu podczas gdy kabel je uwidaczniał. To wybijanie ,,klina klinem". W efekcie nic dobrego z tego nie wychodzi bo zawsze pozostaje jakiś niedobór w brzmieniu. To błędne koło. Sam wiesz przecież, że w jednej z kolumn dochodziło do zwarcia na cewce co uwidaczniało się pękaniem cyny przy niskich tonach. Ale na cynie oczywiście nic po uszach nie kłuło. Tylko czy akurat o to chodzi w dążeniu do prawdy w brzmieniu? W rezultacie żeby dojść do oczywistych wniosków trzeba brać pod uwagę wpływ jakość każdego elementu w torze audio.
×
×
  • Utwórz nowe...