Skocz do zawartości

Pygar

Uczestnik
  • Zawartość

    193
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Pygar

  • Ranga
    Sympatyk

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Wrocław

Ostatnio na profilu byli

751 wyświetleń profilu
  1. Mariusz Finalne brzmienie z nowymi gniazdami rysuje się po upływie wielu miesięcy, to się musi przegryźć ze sobą jak świeże śledzie w śmietanie z ziołami, to co teraz słuchasz, to jest tylko jakiś ogólny zarys brzmienia, jak ogórki małosolne po pierwszym dniu kiszenia. Daj im pograć z 3 miesiące bez kombinacji alpejskich i dopiero potem zajmij się ulepszaniem. W tej chwili, to uprzedzasz fakty i za jakiś czas wszystko będzie do poprawki. To się musi stonować, wygładzić, nabrać swobody i finezji w wybrzmieniach, z czasem rod złapie takie detale, że Ci majty spadną do kostek, a na początku, to jest katorga dla wybrednych uszu. Pozdrawiam Pygar P.s. Gniazdka o których wspominał Samcro, które są w specjalnej edycji zasilaczy do audio, są kilka razy lepsze od tych czarnych mikrusów z blaszkami z "byle czego", mają bardzo dobry docisk styków i są wykonane z solidnych materiałów, można je dozbroić w kilka ulepszeń i zaczyna to grać.
  2. Mariusz Niestety, tak to już jest, gdy płaci się za coś gotowego to wybiera kompromis. Ze zdjęcia widzę, że takie gniazdka montowane są w podstawowych modelach, nie tych specjalnie dedykowanych dla audio, których ostatnio miałem u siebie w ilości kilku sztuk. Zasilacze wiadomej firmy ... od producenta transformatorów, mają jedną cechę wspólną ... zawierają w sobie bardzo dobry transformator ... i to by było generalnie wszystko na ich temat. Na start mogą być ale jak powszechnie wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jeśli ktoś chce do tego dobrego silnika dorobić właściwą ramę, wyczynowe opony oraz całą resztę, to musi liczyć się ze znacznymi kosztami, bo jedno gniazdko ... jaskółki nie czyni. Dużo lepsze zasilacze używają na co dzień Czubsi, Baron i Wuwuzela, który to posiada opus magnum zasilaczy dla Sansui. Każdy drobiazg składa się na efekt całości, a każdy system jest tak dobry jak jego najsłabsze ogniwo. Z czasem, gdy już skompletujemy wymarzoną konfigurację, warto pokusić się o pójście kilka kroków, najlepiej milowych, na przód i sprawić sobie coraz lepsze zasilanie, a wtedy okaże się, że do tej pory słuchaliśmy ułamka możliwości naszych ukochanych wzmacniaczy. Nie od razu, Kraków zbudowano i można wszystko rozłożyć na wiele po sobie następujących zmian, zresztą dla Ciebie to nie pierwszyzna. Trzymam kciuki za kolejne etapy prac i wierzę mocno w Ciebie, że pomału wyciśniesz maksimum możliwości ze swojego transformatora. Pozdrawiam Pygar Zasilacz 100V w akcji.pdf Zasilacz 100V widok od gniazd.pdf
  3. Potwierdzam. Ten egzemplarz 707XR jest wart po tym co było w nim zrobione grubo powyżej 7000zł, gra jak marzenie, w wielu aspektach prześciga niektóre egzemplarze 907, które miałem na przeglądzie, sunie po szynach jak Ferrari. Gra jak sportowa maszyna, troszkę więcej gazu i wciska w fotel. Słuchało go już kilku amatorów i ślina kapała im po brodzie ale nie mieli wystarczająco dużo miedzi. Gdy ktoś kolekcjonuje takie najlepsze egzemplarze, to powinien się przy niej zakręcić, bo taki stan trafia się niezmiernie rzadko, a przy tym gra tak lekko i łatwo, od niechcenia, zupełnie bez wysiłku. Rasowe Sansui w bardzo dobrym wydaniu. Pozdrawiam Pygar
  4. Witaj Oba wzmacniacze to zupełnie dwa inne światy i charaktery. Dzieli je też przepaść cenowa, wg. mnie gdy oba modele są w stanie perfekcyjnym, to ta różnica jest przynajmniej trzykrotna. Można zaryzykować stwierdzenie, że AU-X911DG ma najbardziej "europejski charakter" z wszystkich Sansui ze średniej półki ale dla jasności zupełnie nie gra jak rasowy europejski wzmacniacz :-). To mały wulkan energii, który potrafi mocno zaskoczyć swym dziarskim charakterem, drzemiącą w nim mocą i najgłębszymi pokładami wręcz sejsmicznego basu. Oczywiście dopiero gdy wzmacniacz jest w perfekcyjnej kondycji technicznej, po przeglądzie i dokładnej regulacji. Ma bardzo szybkie wzmocnienie na gałce głośności. Lekkie i niewymagające kolumny napędza bez wysiłku z gałką w okolicach godziny "8:00-9:15", a wredne i trudne kolumny o impedancji poniżej 4 Ohm, jak np. Infinity Kappa lub Renaissance między godziną 10:30 a 11:00. 907MR to wzmacniacz szczególny, znacznie różniący się od pozostałych modeli z całej serii 907. Ciepły, łagodny, finezyjny, z subtelną barwą i akcentem na "to coś" co w muzyce ulotne i zwiewne z tym, że porównujemy cały czas tylko względem innych modeli Sansui, niejako na ich tle, a nie z innych producentów :-). Ma najbardziej lampowy charakter z wszystkich seryjnych 907-ek. MR-ka pazury pokaże przy łatwych kolumnach o łagodnym przebiegu impedancji od 6 Ohm w górę z najniższym dołkiem powyżej 4 Ohm, a jeśli te cechy idą w parze z średnią i średnio-wyższą efektywnością, to cała kamienica będzie wiedziała, że ktoś ma sprzęt najwyższej klasy. Ogólnie walory basowe wszystkich Sansui są ściśle związane z parametrami pracy. Jeśli są dobrze ogarnięte i technicznie nienaganne, czyli po pełnej konserwacji, często grane i używane minimum raz w tygodniu, po idealnym ustawieniu prądów, to potrafią zgasić uśmiech każdego sceptyka i marudera, który ma "inne" zdanie na temat tej marki :-). Pozdrawiam Pygar
  5. Audiowit to nic innego jak tylko jeden z ciekawych minerałów. https://www.google.pl/search?q=serpentynit&client=firefox-b&dcr=0&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjcis3Wh5DWAhWLKJoKHSIKAsUQsAQINg&biw=1024&bih=633 Jak zawsze wielkość, grubość i masa będzie mieć znaczenie :-). Pozdrawiam Pygar
  6. Audiowit U Ciebie gra to na 1000% lepiej. Drewno jest doskonałym naturalnym materiałem, który naturalnie oddziałuje na dźwięk, natomiast wszelkiej maści gąbki, dosłownie "wciągają w siebie dźwięk" i robi się wielka cisza, nie ma życia, basu, brak pogłosów, odbić od ścian i wrażeń typu koncert organowy w katedrze, znika aura wokół muzyków. Trzymam kciuki za dalsze prace i serdecznie pozdrawiam. Pygar P.s. Pilnuj na aledrogo ofert na podkładki pod kolce Acoustic Revive, będą rządzić pod tym stolikiem i odseparuj elektrostatycznie przewody, które stykają się z podłogą. Drewniane klocki z podklejoną gumą 1-2mm i masz dźwięk o klasę lepszy. Płyty CD powinny być powysuwane w różnych odstępach, co 3-4 płytka, w ten sposób masz dodatkowy mini dyfuzor za kilka minut zabawy i zero złotych. Identycznie postępuje się z książkami.
  7. Kończąc definitywnie temat upadku firmy zacytuję fragment piosenki polskiego zespołu : "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść - niepokonanym". Otóż drogi kolego Krzysztofie, sprostuję Twoją wiedzę na ten temat. Mianowice, kilka lat temu spadkobiercy i właściciele praw do marki sprzedali prawa do nazwy i logo Chińczykom, którzy w ten sposób chcieli wypłynąć na szersze rynki pod szyldem rozpoznawalnej marki z całą gamą produktów elektroniki użytkowej, w tym AGD. Ci sami panowie wykupili również markę Akai i Nakamichi . Wracając do ilości urządzeń w kraju z serii Alpha 607/707/907 i modeli specjalnych, to już od dawna jesteśmy drugą Japonią. Z najwyższym współczynnikiem ilości urządzeń w przeliczeniu na mieszkańca i km2 w Europie, a wg. innych szacunków na całym świecie. Pozdrawiam Pygar
  8. Witam Widzę teflon na kondensatorach w głównej filtracji pre. Sansui nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Skubańcy byli najlepsi i umieli zbudować dopieszczony sprzęt jak nikt przed nimi i po nich ! To jest mistrzostwo świata z jakim pietyzmem i namaszczeniem "stroili" takimi drobiazgami granie całego zestawu. Po prywatnych doświadczeniach z teflonem wiem już, że jest to specjalna przyprawa, którą należny stosować z umiarem, żeby nie przedobrzyć ale bez niego to już nie jest to samo. Pokażcie mi choć jedną firmę z branży, która wykon-ała/uje takie cudeńka, z użyciem takich materiałów lub lepszych :-) . Dziś zalewa nas chińska chała która "gra" bo wielcy gracze poszli w oszczędności i pomału widać jak wraca się do ciut solidniejszej budowy urządzeń ale nikt póki co nie przebił Sansui i nie zanosi się, żeby w przyszłości to się zmieniło. Niech działa 100 lat i zniewala swym niebiańskim dźwiękiem. Pięknie dziękuję za zdjęcia i pozdrawiam Pygar
  9. Marlon Jeśli masz temat do konkretnej osoby, to należy wysłać go jako wiadomość prywatną. Wskaźnikiem myszki "najeżdżasz" na avatara (podobiznę) wybranego użytkownika forum i pokaże się malutkie okienko, klikasz na kopertę i piszesz do niego prywatny list, a nie na kanale ogólnym. To tak na przyszłość ... Pozdrawiam Pygar
  10. wladers39 Pierwsza sprawa to regulacja wzmacniacza, potem wyczyszczenie wszystkich połączeń między wzmacniaczem a pozostałymi elementami z szczególnym naciskiem na zaciski we wzmacniaczu i kolumnach oczywiście po odłączeniu z prądu. Drugi temat to prawidłowe-optymalne ustawienie kolumn dla uzyskania najlepszego basu w danym pomieszczeniu, a to może się wiązać z koniecznym przemeblowaniem i "jeżdżeniem" z kolumnami po całym pokoju, czasami 5-10cm w jedną czy drugą stronę daje znaczącą różnicę oraz dobór właściwego okablowania, które pozwoli dostarczyć cały sygnał ze wzmacniacza do kolumn. Ustawienie kolumn jest najważniejsze - problemy z akustyką itd. Właściwe kable a nie tłumiki też. W słuchawkach nie ma problemów z akustyką i kubatura oraz rozkładem sprzętu w pomieszczeniu :-). Pozdrawiam i życzę owocnej pracy. Pygar
  11. Witam Kilka tygodni "dogadywania się" "nowego" Sansui z systemem to norma, szczególnie gdy jakiś czas były rzadziej używane. Niektóre egzemplarze potrzebują więcej czasu, a czasami zdarza się, że trwa to nawet kilka miesięcy, szczególnie gdy są sprowadzane prosto z Japonii i w ostatnim czasie więcej kurzyły się niż grały. Części w Sansui mają to do siebie, że pomimo swoich lat, jeśli z regulacjami jest wszystko na tip-top, to gdy "przepłucze się" je wystarczająco długo świeżym i czystym prądem zachodzi w nich zjawisko "zmartwychwstania", a u słuchacza występuje zjawisko "wniebowstąpienia" . Pewien klocek kolegi, który do mnie przywiózł "nie chciała grać" przez kilka miesięcy, a teraz jak go posłuchał, ten co mu sprzedawał, to płacze, rwie włosy z głowy i szuka najwyższego budynku w okolicy ! Bo to jest sprzęt ale nie dla idiotów :-). Za każdym razem, gdy podłączam coś "innego" pod zestaw muszę czekać aż się "przegryzie" z nowymi warunkami pracy wynikającymi z nowego towarzystwa. Po poprawnej regulacji warto sprawdzić po paru dniach grania jak wyglądają odczyty na dobrze rozgrzanym wzmacniaczu i sprawdzić na jakich wartościach się ustaliły. Jak jest "tak pięknie, że aż mięknie" to po kilka dniach mamy dźwięk z marzeń i snów. Rodzina i koledzy mlaskają z zachwytów, a każdy chce posłuchać swoich płyt, bo czegoś takiego jeszcze w życiu nie słyszał. Od cała filozofia. Dbać, szanować, regulować i cieszyć się piękną muzyką "dzieci po dzieciach". Pozdrawiam Pygar
  12. Witam Oddam w dobre ręce odtwarzacz Sansui CD-X711. Szczegóły na PW. Pozdrawiam Pygar
  13. Mariusz W takim razie już nie mogę doczekać się kolejnych zaślubin Bałtyku :-). A co do zasilania, to poszedłem równolegle ścieżką Sansui i Acoustic Revive. Łączę dwie szkoły i efekty są bardzo obiecujące. Pozdrawiam Pygar
  14. Darian31 Zasilacz za komodą powinien stać poziomo i mieć dobre odseparowanie od drgań podłogi. Te fabryczne zasilacze maja w sobie duży potencjał i można je jeszcze dobrze "podciągnąć" ale nie da się wycisnąć z nich aż tyle, co z budowanego zasilacza od podstaw. Jakiś miesiąc temu miałem taki zasilacz na warsztacie i jest tam kilka tematów do ogarnięcia, które dają wyraźną poprawę brzmienia. Pozdrawiam Pygar P.s. W ostatnich tygodniach mój "zespół badawczy" dokonał kolejnych, "epokowych" odkryć, tak więc Mario100007 da się wycisnąć jeszcze więcej Sansui z Sansui. Póki co nie widzę limitów :-).
  15. Darian31 Każda końcówka musi zasmakować odpowiednią ilość prądu inaczej nie pokaże na co ją tak naprawdę stać. Owocnego karmienia i dużo radości ze słuchania muzyki, całkiem na nowo i praktycznie od początku :-). Pozdrawiam Pygar
×