Skocz do zawartości

Pygar

Uczestnik
  • Zawartość

    225
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Pygar

  • Ranga
    Sympatyk

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Wrocław

Ostatnio na profilu byli

985 wyświetleń profilu
  1. Faszi Ten tuner jest w 100% oryginalny, więc można się dogadywać ze sprzedawcą. 🙂 Matt79f 901,911 na Rikenach z boczkami na ASC i U-Con-ach z wymienionymi kondami na stare japońskie Silmicki (ciemnobrązowe ze złotymi paskami i napisami), to marzenia ściętej głowy. Prędzej kupisz jakieś 707 lub 907 z takimi częściami. Problem polega na tym, że tak dobrze zrobionych modeli to jest na pewno 1 szt. w całej galaktyce, którego koszt budowy przekroczył dawno cenę zakupu dobrych modeli 907, a te "mniej" modowane nie miały aż takiego "wypasu", żeby się nimi nie wiem jak zachwycać. Masz 2 wyjścia kupić w bardzo dobrym stanie 911 i poszukać odpowiednich części, które czasami da się jeszcze upolować, a zależy to od stopnia poświęcenia i samozaparcia. Wtedy będziesz szedł moją drogą, czyli egzemplarz "igła" i stopniowe wydatki niejako na raty, jedna część tu, druga tam i tak wszystkie koszta rozłożysz w czasie albo drugi wariant zbieraj kasę na wysokie Sansui i kup "gotowca". Twoje kryteria spełniają tylko egzemplarze zaczynające się od 12 tyś. , bez limitów ceny w górę, w stanie gabinetowym i bez zasilacza . Dobry zasilacz za stosowną opłatą. Czasami można dostać coś taniej po większych lub mniejszych "przejściach" ale to już trzeba sprawdzić osobiście i na miejscu u właściciela. Pozdrawiam Pygar
  2. Eugeniusz28 Jest dokładnie tak jak napisał Piotr, w pre C2105 jest już całkiem całkiem, a po bandzie poszli z tematem dopiero w C2301 i C2302. Każde pre gramofonowe czy to w integrze, czy wbudowane w przedwzmacniacz dzielony, powinno popracować z gramofonem przynajmniej kilka tygodni, żeby osiągnąć optimum brzmienia, gdyż zgodnie z teorią Darwina "organy nieużywane zanikają" :-) , a ze względu na obecne czasy trzeba mieć świadomość, że w niektórych egzemplarzach takie pre MM/MC było pieszczone sygnałem z gramofonu lata temu, a czasami nawet od wyjścia z fabryki jeśli poprzedni właściciele grali tylko z CD. Ogromną różnicę w brzmieniu gramofonu robi jego prawidłowa kalibracja i tu trzeba mieć kogoś z "branży" maniaków czarnych krążków, który ma odpowiednie szablony kalibracyjne lub taką wprawę, że potrafi zrobić to "z grubsza" na słuch. Tak samo powinno się sprawdzić liniowość prędkości obrotowych, czy nie trzeba poprawić właściwości ślizgowych łożysk. naciąg paska itd. , wszystko zależy od budowy konkretnego egzemplarza. Na koniec lub na początek :-) perfekcyjne wypoziomowanie i stabilizacja miejsca pracy gramiaka oraz zaopatrzenie w solidną podstawę/półkę o odpowiednio dużej masie własnej. Źle obsadzona wkładka zamiast grać całym pięknem tylko rysuje płyty nie tak jak powinna i w konsekwencji, trzeba zbierać na nową kolekcję winyli . Regulacja siły docisku wkładki również zmienia przekaz muzyki, czasami tak znacznie jakbyśmy słuchali zupełnie innych nagrań. Pozdrawiam Pygar P.s. Odradzam jakiekolwiek nieporadne próby "kombinowania" przy gramofonie bez nadzoru odpowiednich osób, bo prędzej coś zepsujecie niż poprawicie.
  3. Jest tak jak napisał A_ndy a nawet jeszcze lepiej. Dopiero jak się podłączy konkretne kolumny, konkretnymi kablami, na porządnym zasilaniu, a na końcu naprawdę solidnie wykonane CD, to dopiero zaczyna się granie i człowiek myśli sobie ... "a ja myślałem, że to już wszystko, a to dopiero początek" . Każda 907ka w doborowym towarzystwie po prostu błyszczy. Wiele razy przekonałem się, że te wzmaki umieją przyrządzić doskonały koktajl z każdego materiału, tylko trzeba mieć bardzo dobrą "wyciskarkę do soków" albo świetny transport i dac :-), a wtedy zaczyna się wszystko praktycznie od nowa. Szczególnie bardzo dobrze jest to słychać na Vangelisie w "Blade Runner" , gdzie na dobrze skomponowanym systemie Sansui potrafi pokazać kilka warstw w nagraniu. Powietrze aż wibruje i dopiero w tych wibracjach gra reszta instrumentów, a jest do tego kilka planów i poziomów tej wibracji o różnej modulacji, coś jak fundament dla sceny i dopiero na tym słychać całą resztę, do tego bardzo daleko słychać zwiewne i delikatne podmuchy/poszumy wiatru itd. . Świetny materiał do testów i sprawdzania, czy jesteśmy już bliżej czy dalej do ideału. Pozdrawiam Pygar
  4. Focal ps 5.1 grają tylko do 60 Hz, bez suba ani rusz, oryginalnie dedykowane suby w ilości sztuk 2 to Focal PS 10. Z racji kombinacji z ustawieniem i ilością miejsca łatwiej będzie postawić jedną parę podłogówek.
  5. Jm lab electra 936 będą trudniejszym obciążeniem dla 907 DR ale sobie z nimi poradzi, minimalna impedancja 3.2 Ohm 35-23kHz +-3dB , efektywność 92dB , waga 44kg/szt. SF Venere 2.5 minimum 3.5 Ohm ale bardzo nisko, więc śmiga luzem z 907kami 40-25kHz , efektywność 87dB, waga 19,5kg/szt. Jak lubisz jeździć po bandzie to bierz JM Lab, będziesz miał dużo detali i o wiele lepiej zdefiniowany bas niż z Venere, które nie oddają tak dobrze sejsmicznych zejść do czeluści piekła. Pozdrawiam Pygar
  6. Tu na szybko macie jak podłączyć 2x 2105 lub 2x 2103 tylko kolumny muszą mieć 4 wejścia na górę i dół . http://lambdarepos.org/bi-wiring-speakers-diagram/6-horizontal-bi-amp-for-bi-wiring-speakers-diagram/ Żeby cała operacja przebiegła bezbłędnie należy zaopatrzyć się w podwójną ilość identycznych przewodów wszelkiej maści, czyli 2x takie samo IC i 2x identyczne głośnikowe, dotyczy to samych kabli jak i użytych wtyczek, długość, rodzaj wyczystko identyczne. Inaczej będzie do duszy, bo nie zgrają się fazowo i barwowo, zamiast spójnego dźwięku popłynie z głośników kociokwik. Pozdrawiam Pygar
  7. Wyjście słuchawkowe jest zrealizowane w ten sposób, że symetryczny sygnał z końcówek jest kierowany bezpośrednio do gniazdka słuchawkowego, które jest realizowane w ten sposób, że sygnał jest osłabiany przez rezystory 33R 1W, a na końcu przechodzi przez transformatory wyjściowe. Na przekaźnikach można przełączyć tryb pracy : samo gniazdo słuchawkowe a kolumny wyłączone, gniazdo słuchawkowe + zaciski kolumnowe A, gniazdo słuchawkowe + zaciski kolumnowe B, gniazdo słuchawkowe + zaciski kolumnowe A+B Moc wyjścia gniazda słuchawkowego dla przykładowych modeli : AU-517, AU-717 100mW + 100mW/8 Ohm AU-919 120mW + 120mW/8 Ohm AU-X711, AU-X911DG 400mW + 400mW/8 Ohm AU-Alpha907LIMITED 400mW + 400mW/33 Ohm AU-X701,AU-X901, AU-Alpha907XR 500mW + 500mW/33 Ohm Pozdrawiam Pygar
  8. Słuchałem u Mario100007 NRA kilka razy, zawsze po kilka albumów za każdym razem i ten dźwięk powinien być wizytówką możliwości brzmienia tych wzmacniaczy, a ściślej prezentacją jaki potencjał w nich drzemie na dzień dobry prosto z pudełka. Winowajcą u innych klubowiczów w tym u mnie również, jest cała reszta systemu i otoczenie w jakim prowadzony jest odsłuch. Nic tylko szlifować, szlifować ... i szlifować, by osiągnąć podobne rezultaty, czego wszystkim życzę z całego serca. Pozdrawiam Pygar
  9. Misiek x Do każdego z tych trzech wzmacniaczy, trzeba dobrać inne graty:, kolumny, źródło i kable ... a będzie grało tak, że wszyscy z osiedla będą przychodzić i cmokać ale to Ci się uda dopiero jak kupisz jeden z nich i zaczniesz szukać właściwego towarzystwa. Najważniejszy jest dobór kolumn, potem reszta i masz wzmacniacz na całe życie. No chyba, że choroba w stadium zaawansowanym, to jeszcze dokupisz kilka innych :-). Pozdrawiam Pygar
  10. K4m Wielka szkoda, że nie masz możliwości, sprawdzić na własne uszy co się dzieje z brzmieniem systemu, jak taki odremontowany egzemplarz, pogra "kilka dni" (minimum 2-3 tygodnie), żeby przepracowały się elektrycznie wszystkie "nowe" styki, gniazda i kontakty, oraz wygrzały się świeże luty, a cały wzmacniacz przyzwyczai się do nowych parametrów pracy, bez przełączania kabli na gniazdach, na niezmienianych kolumnach i źródle. Byłbyś mocno zdziwiony, jak te same kawałki z dnia nadzień grają coraz lepiej i lepiej. Taki remont, to trochę tak jak po antybiotykoterapii, niby jesteś już zdrowy ale brakuje Ci jeszcze sił, by brykać jak przed chorobą. Jak taki wzmacniacz już się dobrze rozbryka, to dopiero pokazuje ile może dawać radości i przyjemności ze słuchania ulubionych kawałków. Pozdrawiam Pygar
  11. Właściwa część filmu zaczyna się dopiero od 7:23 :-). Piękny skromny i ekonomiczny systemik. Pozdrawiam Pygar
  12. Jak ten Chińczyk daje 9V na XLR, to powinno być ogromna różnica między RCA. Nie ma się czemu dziwić, tak musi być. Wzmacniacz wzmacnia tak samo każde wejście sygnału, różnica polega tylko na tym co już dostaje do wzmocnienia. Pozdrawiam Pygar
  13. Krzychowicz Jakby włożyć duży worek kasy w tego Marantza, to by zagrał dużo lepiej niż, to co widać ze zdjęć. Dla mnie 917 brzmi bardzo spójnie i analogowo, musi się dobrze rozgrzać zanim zacznie grać pełną piersią. Jak dobrze czyta i jest często eksploatowana, a do tego laser jeździ płynnie, bez tarcia po sankach, to gra bardzo przyjemnie z wydatnym basem i ładną górą. Miałem kilka egzemplarzy, jedne grały lepiej, drugie potrzebowały długiej rozgrzewki a i tak było słychać, że ktoś kupił leżaka, który już dawno nie grał. Jak ktoś chce usłyszeć, co ten kompakt potrafi, to niech jedzie do Czubsi-ego, wg. mnie jego egzemplarz gra najbardziej równo i potrafi zawstydzić niejeden kompakt. Dobry album słucha się od deski do deski ;-). Ta muzyka po prostu sama płynie z tego odtwarzacza. Dźwięk szczegółowy bez nerwowości i natarczywości, ma w sobie to coś czego nie mają inne playery. Jak dla mnie TDA1541, gra płasko i płytko w głąb, a przy tym nie wyciąga tyle informacji z nagrań co nowsze konstrukcje. Takie melodyjne granie do słuchania w tle bez fajerwerków i wisienka na torcie kiepski bas, za to bardzo faworyzuje średnicę, wobec czego trzeba dobrze dobrać kolumny i kable, które wyrównają powyższe niedostatki, a wtedy ma szanse zagrać tak, by nie zdradzać swojego charakteru. Bardzo wymagający w aplikacji. Pozdrawiam Pygar
  14. Panowie Cieszcie się, że porównywaliście z MRką a nie z XRką albo NRA, bo by z tego Accu kamień na kamieniu nie został, przecież MRka to najbardziej finezyjna integra ze wszystkich 907mek. Moi bardzo dobrzy kumple z racji zawodu często jeżdżą po Polsce i między innymi zaglądają do pewnego salonu w Krakowie, zresztą bardzo dobrego. Nie pamiętam dokładnego modelu ale jeśli mnie pamięć nie myli było to coś z najnowszych, z serii E-4XX . Ich wrażenie było następujące. Przesłuchali kilka kawałków i proszą sprzedawcę do siebie, ten pyta jak się Panom podobało, jakie wrażenia, a oni mówią, że wszystko pięknie ale gdzie się podział bas w tych utworach, bo wiedzą gdzie powinien być, a go nie słychać, no i tu sprzedawca zaczął się wić jak piskorz, że to pewnie to i jeszcze tamto itd. generalnie wszystko było winne tylko nie wzmacniacz ;-). Taka jest ta nowa szkoła brzmienia A... . W zadbanym wysokim Sansui, po właściwej regulacji mamy za to wszystko od najniższego dołu, przez średnice, po najwyższą i najczystszą górę, w towarzystwie dobrych kabli , kolumn i źródła nie ma się zupełnie czego wstydzić i większość konstrukcji, a już na pewno w porównywalnych pieniądzach nie ma żadnych szans i musi wracać na swoje miejsce z podkulonym ogonem. Pozdrawiam Pygar P.s. W najnowszej E-470 wg. mnie za bardzo poszli w podnoszenie DF, który ma nie mniej niż 500 przy 8 Ohm, a producent deklaruje nawet 700, co w dużej części kolumn może przejawiać się tym, że wzmacniacz wyhamowuje membrany zbyt mocno i dłuższe basy są za szybko wygaszane/ścinane/na bardzo krótkiej smyczy i nie mają szans na pełne, odpowiednio długie wybrzmienia, wtedy dźwięk staje się jakby urwany i pocięty jak taśma filmowa w której brakuje wszystkich klatek. Kiedy ktoś gra na kontrabasie w oparciu o długie wygaszenia strun, to taki zamordyzm niszczy prawidłowy odbiór muzyki. A w środku bieda aż piszczy ! Z dawnych Accu została tylko obudowa, części to już standardowa budżetówka za jedyne 37.900 zł za 24,5 kg. W Sansui za 1/3 ceny dostajemy solidne 8,5 kg prawdziwego dźwięku więcej, jakieś 33 kg porządnie zbudowanego wzmacniacza.
  15. Piotrek A jak wpadają poszczególne modele pod kątem wysterowania EVO, bo jest tam sporo wymagających przetworników ? Który model oprócz dzielonych zgrywa się z nimi najlepiej, tworzy najlepszą scenę i ogarnia je w całości ? Podejrzewam, że XR mod robi to najpiękniej ale interesuje mnie opinia w przypadku, modeli fabrycznych. Pozdrawiam Pygar
×