Skocz do zawartości

Pygar

Uczestnik
  • Zawartość

    216
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Pygar

  • Ranga
    Sympatyk

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Wrocław

Ostatnio na profilu byli

912 wyświetleń profilu
  1. K4m Wielka szkoda, że nie masz możliwości, sprawdzić na własne uszy co się dzieje z brzmieniem systemu, jak taki odremontowany egzemplarz, pogra "kilka dni" (minimum 2-3 tygodnie), żeby przepracowały się elektrycznie wszystkie "nowe" styki, gniazda i kontakty, oraz wygrzały się świeże luty, a cały wzmacniacz przyzwyczai się do nowych parametrów pracy, bez przełączania kabli na gniazdach, na niezmienianych kolumnach i źródle. Byłbyś mocno zdziwiony, jak te same kawałki z dnia nadzień grają coraz lepiej i lepiej. Taki remont, to trochę tak jak po antybiotykoterapii, niby jesteś już zdrowy ale brakuje Ci jeszcze sił, by brykać jak przed chorobą. Jak taki wzmacniacz już się dobrze rozbryka, to dopiero pokazuje ile może dawać radości i przyjemności ze słuchania ulubionych kawałków. Pozdrawiam Pygar
  2. Właściwa część filmu zaczyna się dopiero od 7:23 :-). Piękny skromny i ekonomiczny systemik. Pozdrawiam Pygar
  3. Jak ten Chińczyk daje 9V na XLR, to powinno być ogromna różnica między RCA. Nie ma się czemu dziwić, tak musi być. Wzmacniacz wzmacnia tak samo każde wejście sygnału, różnica polega tylko na tym co już dostaje do wzmocnienia. Pozdrawiam Pygar
  4. Krzychowicz Jakby włożyć duży worek kasy w tego Marantza, to by zagrał dużo lepiej niż, to co widać ze zdjęć. Dla mnie 917 brzmi bardzo spójnie i analogowo, musi się dobrze rozgrzać zanim zacznie grać pełną piersią. Jak dobrze czyta i jest często eksploatowana, a do tego laser jeździ płynnie, bez tarcia po sankach, to gra bardzo przyjemnie z wydatnym basem i ładną górą. Miałem kilka egzemplarzy, jedne grały lepiej, drugie potrzebowały długiej rozgrzewki a i tak było słychać, że ktoś kupił leżaka, który już dawno nie grał. Jak ktoś chce usłyszeć, co ten kompakt potrafi, to niech jedzie do Czubsi-ego, wg. mnie jego egzemplarz gra najbardziej równo i potrafi zawstydzić niejeden kompakt. Dobry album słucha się od deski do deski ;-). Ta muzyka po prostu sama płynie z tego odtwarzacza. Dźwięk szczegółowy bez nerwowości i natarczywości, ma w sobie to coś czego nie mają inne playery. Jak dla mnie TDA1541, gra płasko i płytko w głąb, a przy tym nie wyciąga tyle informacji z nagrań co nowsze konstrukcje. Takie melodyjne granie do słuchania w tle bez fajerwerków i wisienka na torcie kiepski bas, za to bardzo faworyzuje średnicę, wobec czego trzeba dobrze dobrać kolumny i kable, które wyrównają powyższe niedostatki, a wtedy ma szanse zagrać tak, by nie zdradzać swojego charakteru. Bardzo wymagający w aplikacji. Pozdrawiam Pygar
  5. Panowie Cieszcie się, że porównywaliście z MRką a nie z XRką albo NRA, bo by z tego Accu kamień na kamieniu nie został, przecież MRka to najbardziej finezyjna integra ze wszystkich 907mek. Moi bardzo dobrzy kumple z racji zawodu często jeżdżą po Polsce i między innymi zaglądają do pewnego salonu w Krakowie, zresztą bardzo dobrego. Nie pamiętam dokładnego modelu ale jeśli mnie pamięć nie myli było to coś z najnowszych, z serii E-4XX . Ich wrażenie było następujące. Przesłuchali kilka kawałków i proszą sprzedawcę do siebie, ten pyta jak się Panom podobało, jakie wrażenia, a oni mówią, że wszystko pięknie ale gdzie się podział bas w tych utworach, bo wiedzą gdzie powinien być, a go nie słychać, no i tu sprzedawca zaczął się wić jak piskorz, że to pewnie to i jeszcze tamto itd. generalnie wszystko było winne tylko nie wzmacniacz ;-). Taka jest ta nowa szkoła brzmienia A... . W zadbanym wysokim Sansui, po właściwej regulacji mamy za to wszystko od najniższego dołu, przez średnice, po najwyższą i najczystszą górę, w towarzystwie dobrych kabli , kolumn i źródła nie ma się zupełnie czego wstydzić i większość konstrukcji, a już na pewno w porównywalnych pieniądzach nie ma żadnych szans i musi wracać na swoje miejsce z podkulonym ogonem. Pozdrawiam Pygar P.s. W najnowszej E-470 wg. mnie za bardzo poszli w podnoszenie DF, który ma nie mniej niż 500 przy 8 Ohm, a producent deklaruje nawet 700, co w dużej części kolumn może przejawiać się tym, że wzmacniacz wyhamowuje membrany zbyt mocno i dłuższe basy są za szybko wygaszane/ścinane/na bardzo krótkiej smyczy i nie mają szans na pełne, odpowiednio długie wybrzmienia, wtedy dźwięk staje się jakby urwany i pocięty jak taśma filmowa w której brakuje wszystkich klatek. Kiedy ktoś gra na kontrabasie w oparciu o długie wygaszenia strun, to taki zamordyzm niszczy prawidłowy odbiór muzyki. A w środku bieda aż piszczy ! Z dawnych Accu została tylko obudowa, części to już standardowa budżetówka za jedyne 37.900 zł za 24,5 kg. W Sansui za 1/3 ceny dostajemy solidne 8,5 kg prawdziwego dźwięku więcej, jakieś 33 kg porządnie zbudowanego wzmacniacza.
  6. Piotrek A jak wpadają poszczególne modele pod kątem wysterowania EVO, bo jest tam sporo wymagających przetworników ? Który model oprócz dzielonych zgrywa się z nimi najlepiej, tworzy najlepszą scenę i ogarnia je w całości ? Podejrzewam, że XR mod robi to najpiękniej ale interesuje mnie opinia w przypadku, modeli fabrycznych. Pozdrawiam Pygar
  7. Witam NRA Mariusza osłuchowo nie zdradza żadnych niedociągnięć pod kątem strojenia. Stoi na bardzo ciężkiej komodzie, która doskonale pochłania wibracje od pomieszczenia, dodatkowo wzmacniacz ma pod sobą specjalną konstrukcję, która wyciąga z tego klocka wszystko co ma najlepsze, zresztą cały system jest tak dobrany, że każdy gość będzie wniebowzięty. Dźwięk jest tak precyzyjny i przebogaty w najsubtelniejsze detale, a przy tym bardzo wyraźnie rysuje źródła pozorne, że nie ma mowy, żeby przy takim poziomie grania było z nią coś nie halo, a bas gdy się pojawia jest doskonale kontrolowany i niczego mu nie brakuje. Kiedyś tak dla hecy Mariusz włączył płytę Britney Spears i myślałem, że spadnę z krzesła ... zagrała jak album specjalnie przygotowany przez Stockfisch Records, a to przecież zwykła popowa płyta. Takich efektów nie posłucha się na rozstrojonym wzmacniaczu. Pozdrawiam Pygar
  8. Paweł Wyczyściłeś ją na glanc :-) !!! Widzę jakiś nowy stolik z idealną wentylacją, brawo Ty . Moje gratulacje za efekt prac, zawsze mówiłem że masz jedną wadę ... jesteś perfekcjonistą ;-). Pozdrawiam Krzysiek P.s. Możliwe, że pod ten bitum na boczkach dali troszkę miedzianej blachy, nie rozbierałem nigdy NRA tylko kilka razy słuchałem u Mario100007 i w ręku ich nie trzymałem więc mogę się mylić ale jest jakaś mała szansa, w starszych modelach robili wstawki z cienkiej blachy. Co do brzmienia to powtórzę się już któryś raz z kolei, że dopieszczony egzemplarz na łatwiutkich monitorkach gra wprost obłędnie i kosi wszystko w promieniu 1000km albo lepiej. W tym systemie wzmacniacz ma taki nadmiar mocy i kontroli nad tymi paczkami, iż wydaje się jakby słuchało się pełnowymiarowych kolumn i nie są to fantazje tylko fakty, głównie za sprawą kapitalnego pomieszczenia i zaklęć Szamana Mariusza, który przy pomocy magicznych kamieni i innych akcesoriów wydobywa z niego takie dźwięki jak z najprawdziwszego hi-endu, a po ostatnich wyczynach z trafkiem, to pewnie efekt poprawił się jeszcze kilka razy. Tak więc Paweł jak chcesz usłyszeć co może ten wzmacniacz, to koniecznie musisz jechać na świeżą flądrę :-).
  9. Ja się nigdy nie obrażam, mam wrodzoną cierpliwość do wybryków młodzieży :-). Pozdrawiam Pygar
  10. Panowie Kto ma bardzo dobry, powtórzę bardzo dobry odtwarzacz CD z wejściem na DACa, może spać spokojnie i dopracowywać transport po stronie plików, bo jeszcze przez bardzo długo mało co mu podskoczy z prostego faktu, większość nowych urządzeń jest zbudowana w sposób wołający o pomstę do nieba, 99% smd, oszczędne zasilanie, obudowa z blachy zero nic, wewnątrz hulają m3 audiofilskiego powietrza i to było słychać u Andrzeja. Prawdziwy bas powstanie gdy ma w sprzęcie naprawdę solidny zasilacz i bardzo dobrze przemyślaną całą konstrukcję w najmniejszych szczegółach. Opinie jakie krążą nt. sprzętu biorą się z odsłuchu na "jakimś" sprzęcie towarzyszącym, a nie na wysokich Sansui, a one potrafią wyciągnąć ze źródła takie rzeczy, że nikt by je o to nie podejrzewał. Gdy porównać dwa urządzenia wpięte do Sansui, to słychać całą prawdę jaką sobą reprezentują i nie ma co się oszukiwać, gdy coś nie gra z Sansui, to nigdzie nie zagra :-). Dobry wzmacniacz prawdę Ci powie ... Pozdrawiam Pygar
  11. Witam Mała wzmianka nt. ilości i jakości basu z naszych systemów. Będąc ostatnio w Castoramie zauważyłem piankę do osłony naroży mebli dla ochrony maluchów i postanowiłem, że sprawdzę co to robi z dźwiękiem ... . Materiał wygląda jak szara, mocno spieniona niby guma, niby coś innego ale jest wyjątkowo miękki, puszysty i lekki, po dociśnięciu wraca do pierwotnej postaci, a dodatkowo ma przekrój kątownika, co jeszcze poprawia jego właściwości na zgniatanie. Z powyższych powodów pochłania całe mnóstwo wibracji i blokuje przekazanie energii drgań między powierzchniami z którymi styka się. Generalnie pod nóżki w źródle daje wrażenie poprawy kilku aspektów, a szczególnie głębi, wszystko ciut cofa za kolumny ale uszczupla bas, staje się bardziej oszczędny, mniej wyrazisty. To samo ale pod CD i wzmacniacz ... a gdzie podział się cały bas ??? To samo ale tylko pod zasilaczem na 100V ... jeszcze większy dramat ... totalne zero basu, tak jakby wziąć skalpel i go odciąć od reszty pasma :-). Morał z tego taki, że ustawienie sprzętu na odpowiedniej powierzchni ma DIAMETRALNE znaczenie oraz szczególny wpływ na charakter i osiągi całego systemu. Można tym dużo poprawić, zmienić albo zwyczajnie schrzanić. Z wcześniejszych doświadczeń mogę jeszcze zdradzić, że płyta meblowa kompletnie nie nadaje się na podstawy pod kolumny, gdyż bardzo rozmazuje ostrość krawędzi i podmula oraz odchudza bas. Trzymam kciuki, by u Was zawsze było tylko lepiej i lepiej. Pozdrawiam Pygar
  12. Samcro Mi to wygląda na zwykłą prowokację :-). Jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby wzmacniacz z połowy lat 70' mógł zagrać lepiej od wzmacniacza z lat 90' i w dodatku, gdy tym drugim jest Sansui z serii 907. Pytanie co dla tej osoby znaczy lepiej, bo jedyne co mi przychodzi do głowy, to "bardziej kolorowo", bo wtedy tak grało 99% sprzętu. Na 200% ten Accu nie napędzi tak dobrze kolumn 4 Ohm, jak nowoczesna konstrukcja. DF = 50, moc 100 W przy 8 Ohm, zniekształcenia 0,1% oraz całe wnętrze w wieku 44 lat . Pozdrawiam Pygar
  13. Witam Wieści z placu boju :-). Wczoraj był u mnie kolega u którego system gra znakomicie, ma wszystkiego pod dostatkiem, świetnie kontrolowany bas (wyjątkowo dobry) przestrzeń, ilość i jakość detali itd. dźwiękowo rewelacja i słowa złego nie można o tym graniu powiedzieć. Większość osób chciałoby mieć w domu takie granie jak ten system, który budował i pieścił przez wiele lat. Dla mnie gra rewelacyjnie i często służy za punkt odniesienia. Z racji tego kolega dość często z uśmieszkiem wypowiadał się o tym, że u mnie nie ma basu (obudowa zamknięta, a u niego bass reflex) i takie tam ... że jak przyjedzie do mnie ze swoim wzmacniaczem ... to ...itd. ho ho ho i pokaże jak powinien grać wzmacniacz. Przy okazji drobnej naprawy podłączyliśmy ten wzmacniacz pod Infinity i ... coś ... gra jakoś dziwnie ... po rozgrzaniu mało góry, mało basu, tylko względnie dużo średnicy. Daliśmy mu jeszcze parę minut. W jednym utworze słyszę, że blachy grają jakoś nienaturalnie, potem w bardzo dobrze znanym utworze było słychać ... że ledwo dycha i nic z niego się nie wyciśnie. Przy gałce między 8 a 9 jeszcze miał ładną średnicę ale powyżej godziny 9tej było już dużo gorzej. Wzmacniacz "klękną" tak mocno, że poprosiłem, go żeby dał znać jak wróci do domu, czy aby wszystko gra i nic się z nim nie stało. Okazało się że na jego kolumnach wszystko wróciło do normy. Żeby być pewnym, że wszystko jest ok przełączyłem kolumny pod C+B2105 i posłuchaliśmy tego samego dobrze znanego utworu. Zagrało przestrzenią jak stadion i wszystkie dźwięki wróciły na swoje miejsce. Mina kolegi bezcenna. Testowany wzmacniacz ma transformator 350VA i wg. specyfikacji 100W na kanał przy 8 Ohm. Zbudowany na 8 Sankenach ale nie pamiętam których dokładnie. C+B 2105 wg. specyfikacji 110W na kanał przy 8 Ohm, podpięte pod zasilacz z transformatorem 2000VA Panowie mosfet to mosfet, one lubią mieć dużo na sztandze :-). Pozdrawiam Pygar P.s. Moja AU-X911DG gra jeszcze mocniejszym basem niż B2105, podpięta pod Infinity. Paweł jeszcze raz dziękuję za trud i pracę jaką włożyłeś w ten wzmacniacz.
  14. Mariusz Jest takie przysłowie "uderz w stół, a nożyce się odezwą" . Zapytałem grzecznie jakie gniazdka zastosowałeś po stronie 100V, nic na ten temat nie odpisałeś i szanuję to, bo przecież nie musisz. Nie wyciągam od Ciebie, żadnych tajnych sekretów (typu co tam siedzi w środku itd.), chodziło mi o głupie gniazdko. U siebie na Infinity Renaissance 90, słuchałem różnych transformatorów o mocach : 450, 500, 600, 1000, 1200, 1500, 2000, 3000VA i przy takim obciążeniu jakim są wspomniane wyżej kolumny każde dodatkowe VA mają zasadnicze znaczenie, nie porównywałem na małym obciążeniu typu kopułka + średnio-niskotonowy na jeden kanał ale opierając się na odsłuchach trudnych kolumn słyszę wyraźnie, że duże kolumny -> duże trafo, małe kolumny ->małe trafo i każdy będzie zadowolony. Nie napisałeś wcześniej słowa, o tym, że robiłeś tournee objazdowe po różnych systemach z wielkimi podłogowymi kolumnami, przy których Sansui nie daje rady itd., tylko że porównywałeś z innymi transformatorami o większej mocy niż Twoje trafo. Wróżka nie jestem, a między wierszami są za małe literki, wybacz ale domyślny nie jestem i nic więcej tam nie zobaczyłem . Rano mam wyjątkowo niskie ciśnienie, a tak w ogóle to jestem niskociśnieniowcem i najczęściej mam między 60-70/100. Pozdrawiam Krzysiek P.s. W tę środę będę miał dwa transformatory 500VA i 2000VA . Posłucham, który lepiej daje radę z moimi kolumnami. Żeby było sprawiedliwie, to będą identycznej konstrukcji , od tego samego producenta, a będą różnić się tylko mocą.
  15. mario100007 W swoich doświadczeniach i poszukiwaniach nt. transformatorów zapomniałeś o jednym bardzo ważnym szczególe, który doprowadził do wyciągnięcia błędnych wniosków. Mianowicie w Twoim systemie testowanie wpływu mocy transformatora na otrzymane efekty będzie bardzo trudne do przeprowadzenia, ponieważ grasz na kolumnach podstawkowych, które dla wzmacniaczy z serii Alpha 907 są "kpiną" w sensie poboru mocy jaką muszą im dostarczyć, to tak jakby jechać na luzie z górki i mówić ale to auto śmiga. Żeby móc poczuć co daje większa ilość VA na trafie zmieniającym napięcie na 100V, trzeba mieć kolumny przy których wzmacniacz ma co robić, a jeszcze bardziej słychać tą różnice, gdy balansujemy na granicy możliwości dostarczenia mocy przez wzmacniacz a obciążeniem niskoimpedancyjnym kolumn z bardzo wymagającą sekcja basową i generalnie trudną charakterystyką zespołu głośników. Wtedy różnice między 500VA, 750VA, 1000VA, 1500VA, a 2000VA są słyszalne "jak na dłoni" . Druga sprawa, to jeśli dobrze odczytałem, to porównywałeś swój prototyp z "golasami" bez dodatkowego osprzętu, w postaci porządnego okablowania, gniazd itd. , a wtedy to one nie miały żadnych szans stanięcia do równej i sprawiedliwej rywalizacji. Wpływ solidnych gniazd z bardzo dobrych materiałów jest słyszalny z marszu, a po 3-4 miesiącach ich wygrzewania, skala efektu jest bezdyskusyjna, oczywiście mowa o gniazdach z czystej miedzi wykończonej różnymi rodzajami pokrycia typu złoto, rod, złoto z palladem, miedź czerwona itd. . Jeszcze większy wpływ daje właściwy dobór okablowania. W fabrycznym "zasilaczu" są kable z linek, najczęściej o dość małym przekroju i z miedzi OFC. W tych lepszych widać na koszulkach przewodów normy, parametry, kod producenta itd. , a w tańszych są zwykłe kable elektryczne "no name" w najlepszym wypadku z miedzi elektrolitycznej 3N (99,90%) po mniej niż 80 groszy za metr. Jak zrobisz porównanie z zasilaczem, który ma okablowanie wewnętrzne na przewodach po 400-800zł za metr, z miedzi typu : 6N, 7N, 8N, PCOCC-A, Triple-C, to takie druciki za grosze nie mają żadnych szans :-). Tanie gniazdka plastic-fantastic, na stykach z sam jeden Bóg wie czego w porównaniu do topowych gniazd Furutecha, Oyaide, czy Neotecha, jest tym samym co porównywanie sportowego auta do "Malucha" 126p itd. itp. Żeby robić prawdziwe testy, musiałbyś w każdym porównywanym zasilaczu, mieć obudowy wykonane w ten sam sposób z tego samego materiału, takie samo okablowanie, te same gniazda i te same dodatki (filtry pasywne , tłumiki drgań i inne ). W dodatku wszystko wygrzane przez równą ilość czasu i podpięte identycznymi kablami sieciowymi do identycznych linii zasilania na identycznych bezpiecznikach w skrzynce i na identycznych gniazdkach ściennych 230V. Pozdrawiam Pygar
×