Skocz do zawartości

Franz

Uczestnik
  • Zawartość

    35
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Franz

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Olsztyn
  1. Stereo dla faceta 45+

    Ok, A-S701 zamówiony. Miałem zamawiać w S4Home, bo udostępnili mi A-S501 do testu ale wystąpił "mały zgrzyt". Na stronie piszą, że po zwrocie sprzętu oddają całą kaucję, a tym czasem otrzymałem o 20 zł mniej. Ale nie ważne, może się nie znam, grunt, że po tym co usłyszałem w wykonaniu 501 postanowiłem zamówić 701 licząc na bardziej dojrzały dźwięk. Jak tylko sprzęt dojedzie i go podłącze opiszę swoje wrażenia.
  2. Stereo dla faceta 45+

    Zmęczyło mnie to całe audio, jadę na urlop. A potem zobaczymy. Dzięki wszystkim za sugestie, pozdrawiam.
  3. Stereo dla faceta 45+

    Atoll faktycznie już nieaktualny. Advance Acoustic xi-75 j - słuchałem modelu 50 i jakoś mnie nie urzekł, i to pokrętło jakieś takie tandetne. Ta cała zmiana sprzętu zaczyna mnie już męczyć.
  4. Stereo dla faceta 45+

    Uwierz mi - nie jestem zwolennikiem PRL-u, żyłem w tamtych czasach i wiem jak było. Nie zamieniłbym swojego Mercedesa na Fiata 125p. Ale ta "bieda" w postaci radia Zodiak przynosi mi frajdę ze słuchania muzyki. Chociaż ta "bieda" nie zawsze definiowała sprzęt audio. Tak wygląda wzmacniacz mojego Zodiaka, zwróć uwagę na radiatory tranzystorów mocy: A tak wyglądają tranzystory mocy z "profi" przedłużkami w wersji rozwojowej Zodiaka czyli Tosca AWS 303. Tu już widać "biedę" lat 80. A mimo tego Tosca i tak grała zarąbiście. Jednak jestem otwarty na sugestie - jakie wzmacniacze masz na myśli? Dzięki za sugestie. Na razie jednak nie ma go w żadnych ofertach - ani nowych ani używanych.
  5. Stereo dla faceta 45+

    Miło, że nie jestem sam w swoich przekonaniach odnośnie reprodukcji dźwięku. Zastanawiałem się już kilka razy w tym wątku nad Radmorem. Oglądam ogłoszenia już od jakiegoś czasu. Ale dziś, kiedy znowu wróciłem do tych ogłoszeń, trochę "ostygłem" w kwestii Radmora. Gdzieś czytałem, że wygląda jak radiostacja morska i chyba to trafne porównanie , chociaż go nie wykluczam. Znalazłem na znanym portalu aukcyjnym oferty ludzi zajmujących się kompleksową renowacją wzmacniaczy z lat 70/80-tych. I na przykład taka WS 303 UNITRA FONICA po renowacji to wydatek 600 złotych z roczną rękojmią i 14-dniowym okresem odstąpienia od umowy kupna. To najtańszy model, są oczywiście wyższe modele za 999 lub 1400 zł. Chyba jutro podzwonię i popytam. A tymczasem słucham Roxette w konfiguracji: TIDAL via WXAD-10 via kombinowany interconnect DIN - RCA polutowany "audiofilską" cyną z dużą zawartością ołowiu via DSS402 Zodiak via kable głośnikowe 2 x 2,5mm2 po 2,50 za metr polutowane tą samą cyną do wtyków DIN2 via Monitor Audio Bronze BX2 i jest PIĘKNIE. Tylko wygląd Zodiaka mi się opatrzył. A to wygląda zacnie:
  6. Stereo dla faceta 45+

    No to mnie dobiłeś . Jakbyś opisał mi swoje spostrzeżenia Onkyo A-9150 vs Yamaha, którą miałeś? Jaki to był model? Generalnie, jak na to teraz patrzę, to wynika z tego, że Yamaha jest najbliżej tego, czego szukam. Na prawdę A-S501 nie jest zła, tylko nie czaruje dźwiękiem jak stare sprzęty. Ale może, cytując klasyka: "przyjdzie przywyknąć"?
  7. Stereo dla faceta 45+

    Yamaha spakowana. Podłączyłem znowu swojego referencyjnego Zodiaka. W bezpośrednim porównaniuYamaha A-S 501 grała czyściej, bardziej klinicznie, w Zodiaku słychać więcej dźwięków, nie wiem jak to opisać. Może dlatego, że przy odwróconym loudness Yamahy wyciszone było całe środkowe pasmo a podkreślone tylko skraje, gdzie Zodiak gra pełnym pasmem uwypuklając przy tym skraje? Generalnie Zodiak czaruje. Z tego co piszecie, jaki sprzęt słuchaliście i jakie są Wasze odczucia, to zaczynam się obawiać, że w nowym sprzęcie nie usłyszę tego co bym chciał. Jak otrzymam zwrot kaucji za Yamahę to chyba jednak kupię gdzieś Onkyo A-9150. Jeżeli faktycznie ma bogatą, detaliczną górę a bas skoryguję polepszaczem to może taki dźwięk mi się spodoba. Jeżeli nie, to kusi mnie Radmor 5102 po serwisie za około 1000 zł.
  8. Stereo dla faceta 45+

    Głosie rozsądku - posłucham Cię. Dziś, korzystając z urlopu włączyłem do porannej kawy muzykę. I znowu to, co wydobywało się z kolumn mnie rozczarowało. "Gałkologia" nic nie pomogła. Telefon do sklepu z prośbą o zamówienie kuriera aby ten zabrał wzmacniacz. Generalnie Yamaha A-S 501 nie jest złym wzmacniaczem ale w moim zestawieniu sprzętowym i z moimi preferencjami brzmieniowymi - nie czaruje. Czyli temat wyboru stereo dalej aktualny. Przypomnę moje preferencje: wzmacniacz plus CD standardowej wielkości TEJ SAMEJ firmy, podkreślający skraje pasma. Może być używany ale w idealnym stanie i najlepiej gdybym miał możliwość odsłuchu przed zakupem. Mam trochę "gratów" audio wystawionych na sprzedaż - po ich sprzedaży budżet mogę trochę nagiąć 3000 - 3500 na wzmacniacz, potem dokupię CD. Zastanawiam się nad Vincent SV-500 ale jak dla mnie cena trochę kosmos. A jak w moje preferencje wpisałby się CAMBRIDGE AUDIO CXA60 ?
  9. Stereo dla faceta 45+

    Panowie, dziękuję za proponowanego Cyrusa ale moja koncepcja "urbanistyczno-architektoniczna" przewiduje dwa standardowej wielkości "klocki". Ciąg dalszy zmagań. Po ostatniej korekcie potencjometrami coś mi nie pasowało. Dziś włączyłem sprzęt i wrażenie ogólne było na nie, wszystko grało jakoś tak jałowo, bez polotu. Włączałem po kolei wszystkie utwory z lat młodzieńczych, mając w głowie zakodowany dźwięk z tamtych czasów i zero przyjemności. Madonna, Elton John, Michael Jackson, Bad Boys Blue brzmiały nijako. Zmiana repertuaru - Pink Floyd, Dire Straits, Jacek Skubikowski - także lipa. Potencjometr wysokich tonów w prawym skrajnym położeniu powodował tylko jakieś dziwne uczucie szumu w uszach a sopranów jak nie było tak nie ma. Po skręceniu szum w uszach ustępował ale góra była jeszcze bardziej tępa i bez wyrazu. Podobnie z basem. Przy ogólnym podkręceniu głośności następował wzrost hałasu zamiast przyjemnie brzmiącej muzyki. Konkluzja - odsyłam wzmacniacz i jestem w punkcie wyjścia, a właściwie to gorzej bo mój faworyt - Yamaha odpadła. Ostania desperacka próba. Loudness na maksa na minus, soprany na maksa na plus, bas na godzinę drugą. I uśmiech zagościł na mojej twarzy. To jest ten dźwięk. Wysokie tony ładnie "cykają" bez bólu w uszach, basik miękko schodzi do najniższych rejestrów. Muzyka w tle miło mruczy sobie tak jak lubię. Podkręcam głośność - niskotonowiec wyrywa się do przodu - potencjometr basu na dwunastą i jest dobrze. Wysokich nie ruszam - jest ich dużo, ale nie na tyle aby powodować krwawienie z uszu. Chyba znalazłem swoje brzmienie starej szkoły w nowych urządzeniach. Prześpię się jeszcze z tematem ale chyba jednak Yamaha ze swoim odwróconym loudness'em zwycięży w castingu. A jak mnie najdzie na bardziej audiofilskie granie to będzie czym kręcić. Teraz pytanie do Was: czy przy moich nieaudiofilskich ustawieniach, preferujących bardzo wyraźnie skraje pasm, jest sens dokładać do A-S701?
  10. Stereo dla faceta 45+

    Czyli nie zagra lepiej od A-S501?
  11. Stereo dla faceta 45+

    Wzmacniacz gra już kilkanaście godzin u mnie. Ewidentnie zaczyna się "otwierać". Pokrętło loudness powróciło do pozycji 0. Za to regulatory barwy dźwięku powędrowały maksymalnie w prawo. Wzmacniacz jeszcze nie czaruje ale zaczyna grać poprawnie. Myślę, że w miarę "wygrzewania", regulatory barwy będzie można troszkę cofnąć z maksymalnych ustawień. Gdybym kupił ten wzmacniacz "w ciemno" to po pierwszym szoku, teraz byłbym w miarę zadowolony. Myślę, że ma w sobie potencjał, który ujawni się w miarę kolejnych godzin grania. Teraz w tle "leci" sobie Marek Grechuta i jest bardzo przyzwoicie. Linia basowa jest już zróżnicowana, a nie jak na początku - "kartonowa". Nie jestem ortodoksyjny w kwestii używania potencjometrów bass/sopran, przez 90 % słucham na niskich poziomach głośności i fizyki ani fizjologii nie da się oszukać - trzeba wzbogacić pewne pasma aby słuchanie sprawiało przyjemność. Ale regulacja ta ma przebiegać w sposób jak najmniej degradujący dźwięk i przyznaję teraz, że A-S501 obecnie radzi sobie z tym nieźle. Dlatego podjąłem decyzję, że posłucham A-9150. Pomimo małej "papierowej" mocy jej wnętrze wygląda dość solidnie a w jednej recenzji przeczytałem,, że ma porządny bas i gra jak sprzęty ze starej szkoły, cokolwiek autor miał na myśli. Chętnie to sprawdzę, tym bardziej, że na forach internetowych informacji o tym modelu jest mniej, niż na lekarstwo.
  12. Stereo dla faceta 45+

    Trochę jak dla mnie za mały rozmiar , wyzbywam się wszystkich "pudełek" na rzecz wzmacniacza i odtwarzacza CD, za wyjątkiem WXAD-10 ale ten będzie schowany w szafce. Sęk w tym, jak pisałem od początku, że ja wiem jak nisko mogą zagrać te kolumny i z jaką dynamiką. Mam też subwoofer - ale na sprzedaż - nie chcę niepotrzebnie wprowadzać dodatkowego źródła dźwięku, ma być koszerne stereo. Yamaha gra sobie cichutko w tle i jest coraz lepiej, punktowy, wysoki bas zaczyna stopniowo ustępować miejsca delikatnemu "mruczeniu", słychać już jak gra gitara basowa. Ale to wszystko w bardzo dużym odwróconym loudness Yamahy.
  13. Stereo dla faceta 45+

    Coś się otwiera na dole... Sądziłem, że wzmacniacz demo jest już częściowo wygrzany. Jeszcze nie wszystko jest tak jak bym sobie życzył, ale jest nadzieja. Teraz tym bardziej mam ochotę posłuchać tego Onkyo A-9150, zwłaszcza, że wyczytałem, że ma dobry wzmacniacz słuchawkowy.
  14. Stereo dla faceta 45+

    Ten Atoll sporo wykracza poza założony budżet. A co do wycieczki to na pewno bym ją zaplanował, gdybym chciał kupić sprzęt za 10-15 tysięcy. W obecnym budżecie to trochę mało opłacalne. W tle cały czas gra Yamaha i nie jest źle, gdyby miała trochę bardziej dociążony dół nie byłoby sprawy. A jak gra Onkyo A-9050 lub A-9150? Czytam sobie teraz w Internetach o Onkyo A-9150 i chyba to będzie następny kandydat do odsłuchu.
  15. Stereo dla faceta 45+

    Rok temu często myślałem o tym wzmacniaczu. Co do odsłuchów to odpada. W Olsztynie jest "salon" audio ale jak miesiąc temu wszedłem, żeby czegoś posłuchać i powiedziałem jakie mam kolumny to człowiek, który tam siedział od razu stracił zainteresowanie moją osobą. Powiedział, że nie handlują "taniochą" choć na stronie internetowej mają też "tanie" wzmacniacze. Z łaską podłączył mi to co mieli najtańszego czyli Advance Acoustic X-i50BT z MA Silver 2 i nie podobało mi się to jak gra. A tandetne pokrętło wzmocnienia w tym Advance Acoustic sprawiło, że nie chcę produktów tej firmy. Wracając do Yaqina - może zamówiłbym go do domu i posłuchał. Dokończę jeszcze opis wczorajszych wrażeń z odsłuchów A-S501. Wieczorem podłączyłem do wzmacniacza moje Beyerdynamic DT-990 Edition i dźwięk się nie zmienił w stosunku do kolumn, bas był dokładnie taki sam czyli wysoki, punktowy, bez głębii i wypełnienia. Oprócz tego zabrakło, nie wiem jak to opisać, sceny, przestrzeni i efektu jaki mam przełączając się na wzmacniacz słuchawkowy Little Dott Mk II. Myślałem też o zakupie jakiejś końcówki mocy i użycia Little Dott'a jako preampa bo ma taką możliwość ale ma tylko jedno wejście RCA i musiałbym przepinać kable a tego nie chciałbym robić. Poza tym jak pisałem wcześniej chcę uniknąć eklektyzmu sprzętowego - wolałbym dwa "klocki" z jednej firmy i jednej linii modelowej. Pytanie do Piotra z S4Home: czy A-S701 będzie miał bardziej dociążony dół?
×