-
Zawartość
747 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez lukluk71
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 29
-
ale to jest transport... testowałem też inne CD, w tym też wspomnianego audiolaba.... raczej różnic nie słyszałem, z tym że wszystko przez DAC w Tdai suma sumarum, kupiłem najtańszego, najlepiej wykonanego mz.
-
Kupiłem Pioneer PD-30AE jako transport, podpiąłem przez Coaxiala do Lyngdorfa i jak na moje ucho, bardzo fajnie to gra
-
R7 i R3 mają tego samego UniQa. Słuchałem też R7.
-
Przecież nie napisałem nigdzie że nie ma różnic. Ja głuchy nie jestem, słuch mam jeszcze dobry, a tym bardziej głupi nie jestem, bo konstrukcje tych głośników nie zostały zmienione, obudowy też nie zostały zmienione, więc pisanie o jakiś kolosalnych różnicach bo doszła technologia "meta" to przerost formy. Powiedź jak chcesz zmienić charakter brzmienia gdzie konstrukcja jest ciągle ta sama? Są subtelne zmiany, jakbym Ci zrobił ślepe testy to byś nie trafił które grają. Ja robiłem takie testy, wraz z moimi znajomymi którzy wpadli na odsłuch i nikt nie trafił która wersja R3 gra. Ale nie wiem, może u mnie taka akustyka, może taki wzmak. Może u kogoś będzie inaczej. Ja jestem z tych co jest zakochany w technologii KEF R3 i byłem jedną z pierwszych osób gdzie niecierpliwie czekałem na zamianę moich R3 na wersje META i byłem nawet gotowy kupować w ciemno wersje META, ale na szczęście tego nie zrobiłem, bo musiałbym swoje R3 sprzedać za 4,000zł i dopłacać ponad 4000zł zł jak nie więcej wtedy podczas premiery, do czegoś, co jest tak minimalne, że przy normalnym odsłuchu ciężko ogarnąć różnice - a to dzięki temu że sobie porównałem osobiście. Co do filmu, jaką mam mieć pewność czy nie jest "sponsorowany" albo czy nie jest robiony przez jakiegoś wielkiego fanatyka KEFA? no właśnie....!! Prosta sprawa, idziecie sami sprawdzić. Ta dyskusja totalnie nie jest potrzebna. Wracając do problemu autora posta, zamiana R3 na wersje META - NIE ROZWIĄŻE PROBLEMU. Zwykłe R3 powinny mieć sporą scenę, to nie jest prawda że te kolumny grają "bułowato" i nie mają góry, R3 potrafią oddać sporo góry, a szczególnie środka, gdzie góra i środek generuję się przez UniQ i jeśli odpowiednio ustawi się kolumny i odpowiednio się usiądzie, to SCENA JEST PRZEOGROMNA z UniQ. Warunek jest jeden, do tych kolumn trzeba dobrać odpowiedni wzmacniacz. Ja podłączając do nich sporo żelastwa, trafiłem właśnie na Lyngdorfa który spokojnie mocowo R3 napędził, a w dodatku bardzo dobrze brzmieniowo (dla mnie) zgrał się z KEFAMI.
-
Wow! SZOK! jeśli w R7 nie masz sceny, stereofonii, gdzie UNI-Q słynie z ogromnej sceny to nie wiem czy dobrze szukasz, w wymianie kolumn. Ja miałem długo R3 i sporo różnych kolumn (większość podstawek do 10k i nic nie miało podejścia pod względem sceny do R3) UniQ dawał ogromną scenę, czasami miałem wrażenie że jest nawet za duża Długo szukałem zmian i zawsze wracałem do R3 bo w połączeniu z Lyngdorfem Tdai 1120 idealnie to się zgrywało. Przechodziłem też wypożyczanie różnych wzmacniaczy, ale został Lyngdorf Tdai 1120 który jest KOMPLETNY i zacnie gra, gdzie jest pięknie wyceniony na swoje możliwości. Bardzo duuuużo dobrego tutaj napisałem o Lyngdorfie w połączeniu z R3. Dla mnie to praktycznie idealne połączenie było. Lyndek + KEFAmi idealnie gada, oprócz tego co napisałeś że dźwiękowo i mocą jest bardzo dobrze, miałem właśnie ogromną scenę w tym zestawie. Gdyby nie szukanie dziury w całym, to pewnie bym został z R3, dziś mam mniejszą scenę z Gato FM 15 ale za to jest bardziej muzykalnie. Mam nadzieję że w lygndorfie zrobiłeś sobie RoomPerfect, bo generalnie może być coś na rzeczy z akustyką. Trzeba pamiętać że lyngdorf to czysty cyfrowy wzmak, gdzie właśnie też potrafi fajnie zagrać stereofonią, gdzie gdzie pięknie lewą i prawą stronę potrafi wyłączyć z grania, ciężko to opisać, ale nie powinieneś mieć braków u siebie sceny w mając UniQa z Lyngdorfem, bo jedno i drugie akurat to duży potencjał w stereofonii. Czasami jest tak że u kogoś dany system po prostu nie zagra na miejscówce.... Co do wersji META - przerabiałem temat. Tak też na odsłuchach, to raczej nie jest krok do przodu, raczej krok w bok. Są jakieś minimalne zmiany, ale to minimalne to jest subtelne że większość nie usłyszy różnic. To jest praktycznie ta sama kolumna, ta sama konstrukcja, te same głośniki, więc nie oczekuj spektakularnych zmian, szczególnie w scenie. Ja napaliłem się na wymianę moich R3 na R3 Meta, ale po bezpośrednich porównaniach i odsłuchach nie widziałem sensu zamiany, dopłacania.
-
Racja, akurat pod tym aspektem zgadzamy się razem co do grania z Gato, to była akurat wspólna decyzja żeby sprzedać R3 i zostawić Gato
-
No jasna sprawa. Pozdrawiam
-
Nie koloryzuje. Raczej po prostu jak coś chce kupić (oczywiście budżet zawsze ustalam) to kupuje... i druga połówka nie ma problemu z tym że wybrałem kolor kolumn, które nawet nie będą pasowały do wystroju pokoju. Nikt z tym nie ma problemu, tym bardziej nie ma czegoś takiego że nie mogę kupić danego sprzętu bo dostałem zakaz przez to że wizualnie coś nie pasuje. Myślę że tak powinno być wszędzie, kompromisy, wspieranie się w swoich pasjach, na tym to polega, a nie machanie palcem, zakazy,nakazy, rozkazy Ale to działa w obie strony, dlaczego mam zabraniać kupna butów, które mojej żonie się baaardzo podobają, a mi się kolor tych butów nie podoba ? Nie zawsze mi coś podejdzie, ale ja zawsze mówię, że najważniejsze żeby się Tobie podobało
-
Nieee... Odpowiada mi to że nie pasują 😂 No tak, takie czasy teraz ... dzisiaj facet który idzie do sklepu audio, kupuje sobie sprzęt audio i przynosi do domu to ekstremalny maczo. Normalnie gladiator 😂 Ale nie, lepiej na takie zakupy zabierać mamę, teściową i żonę, wraz z psiapsiułkami tak żeby dobrały sprzęt audio pod kolor ścian... bo to w tej zajawce najważniejsze. Ja myślę że to normalna sprawa... a nie macho. Działa to w obie strony, jak sobie żona kupuje różowe buty, a mi się różowy nie podoba to nie palę ich w piecu. Chociaż te wszystkie płaskie, typu balerinki to bym palił miotaczem ognia
-
U mnie to nie przejdzie. Ja akurat muszę znać się na kolorach(zboczenie zawodowe) ale moje Gato w ogóle nie pasują do pokoju 😂
-
No haha... Też mnie to śmieszy
-
Ojtam internista jakiś tam. Zwyczajne zrozumienie. Czy jak kobieta kupuje buty to pyta się czy może ten kolor kupić ? No w większości raczej nie. Więc dlaczego ma być inaczej podczas kupowania głośników ? Już raz kiedyś żyłem pod pantoflem i nigdy więcej 😎😆
-
Możliwe. Ja omijam szerokim łukiem wszelkie przerabiane kolumny
-
Podłączenie zworek najbezpieczniejszy sposób. Ja gdybym się dowiedział że ktoś grzebał w kolumnach to bym takich nie chciał odkupić. A może moje Gato pójdą dalej kiedyś
-
Na razie sporo poszło na analogowe zabawki, gramofon itp. ale Sub będzie w kolejce do kupna. pewnie coś używanego jak będzie okazja to wpadnie. U mnie żona nie ma nic do gadania, no może za mocno powiedziane a raczej to nie ten typ związku gdzie nie kupię kolumn bo żonie się nie pasuje kolorem do wystroju ścian. Gdyby tak u mnie było, to by nie zostało moją żoną ale wiadomo nie można naginać budżetu. więc zakup odłożony na później.
-
Sporo wniosło. Większa rozdzielczość, z zachowaniem charakterystyki gato. Ale nie są jeszcze wygrzene te kable więc później opiszę dokładniej. Ale już na zmęczonego, czułem różnice. No i samo wykonanie jest perfekcyjne. Nie opowiadaj głupot. Ja właśnie jestem po odesłaniu kabla do gramofonu „melodika" gdzie ta melodika zamuliła brzmienie, dodatków kilka decybeli mnie niż prosty kabel fabryczny który był dołączony do gramo. Kable nie grają, to wiadomo, ale potrafią doszlifować subtelne różnice, gdzie jeśli ktoś ma dobre ucho to wychwyci to. Chociaż w przypadku ostatniej przygody z kablami w gramofonie nic trzeba specjalnie mieć dobrego ucha, bo tutaj każdy by to wychwycił.
-
Oprócz tego forum, sięgam też w innych miejscach po porady. I pisanie komuś że zrobił BEZSENSOWNY zakup to żadna porada. Z pewnością nie jest to merytoryczną odpowiedzią. Shibata z tą wkładkę nie została wybrana przez przypadek, była to między innymi porada osób który zjadły zęby w tym temacie, ale rozumiem że zawsze znajdzie się ktoś ze swoim zdaniem, zawsze znajdzie się drożdży lepszy sprzęt - okej. Tylko fajnie jakby komuś nie wmawiać czegoś na siłę, mówiąc że popełnił błąd i mógł zrobić coś innego, tak bo tak.
-
Różnica jest. Tak jakby się góra bardziej otworzyła. Jest po prostu bardziej czysto. Ale dopiero się zaczynają wygrzewać. Ja dzisiaj też mam „lepszy" dzień na słuchanie i dużo lepiej odbieram muzykę niż przez kilka ostatnich dni Ale wykonanie tych kabli perfekcyjne.
-
-
Jak mi się wkładka „zepsuje" to pomyślę o wyższym modelu. Na razie kupiłem wkładkę z igła za 700zł i to był strzał w dziesiątkę, bo takiego właśnie brzmienia. Więc pisanie tutaj że bezsensu zrobiłem nie jest zbytnio trafione. 200-500 zł różnicy wolę zostawić sobie na wyprawę do sklepu (komisu) z winylami
-
-
Ty wiesz, ja wiem... ja za to wiem, żeby nie brać do siebie porad na forum audio głęboko do siebie dopóki samemu się nie posłucha (gdzie ktoś coś tam słuchał) biorąc pod uwagę fakt że każdy z nas ma inne gusta, inne systemy, inną akustykę. Gdzie to co u siebie słuchałeś i stwierdziłeś że jest lepiej u kogoś i dla kogoś może być słabo, dlatego nie wiesz i nie możesz wiedzieć co dla mnie będzie lepsze. Tym bardziej że jestem po testach wkładek, igieł - gdzie niektóre wkładki nawet po kilka tysięcy złotych nie zagrały mi, szczególnie te analityczne które z dźwięku analogowego zrobiły totalnie cyfrowe wrażenia. Shibata gra bardzo muzykalnie, dość precyzyjnie ale zostawia ten analogowy sznyt, w którym nie próbuje na siłę z winyla robić cyfrowego grania. No i cena 700 zł wkładka z igłą mieści się w zasięgu mojego budżetu Poza tym, VM dużo różnych opinii w sieci z mieszanymi wrażeniami z odsłuchu. Ja widzę tu ogromny brak konsekwencji.
-
No to na początku przygody mamy już inne doświadczenia odsłuchowe. Ja przerobiłem dopiero zmianę wkładki i jest KOLOSALNA różnica w brzmieniu. Dosłownie jakbym koc ściągnął z gramofonu, na Shibacie jest bardziej muzykalnie, jest więcej detalu w dźwięku. I to nie tylko ja zauważyłem różnice. Nie rozumiem czemu bezsensu, skoro jest tak duża różnica w graniu pomiędzy tymi wkładkami (igłami)
-
Zakupy zakupy W tygodniu przyszła nowa wkładka Shibata. Wow! Jeśli kable dają subtelną różnice, to wkładki igły jednak robią sporą różnice, mimo tego że zielona jest bardzo okej jak na swoją cenę... to po podpięciu Shibaty kopara mi opadła słysząc różnice i skok jakościowy brzmienia, to jest kilka kroków do przodu w brzmieniu. Pierwszy raz wymiana wkładki. Dość banalna sprawa. No i oczywiście obowiązkowy sprzęt do kalibracji i pielęgnacji gramofonu/krążków też wpadł Dopiero zacząłem zabawę ale wciągnęło mnie po uszy, już ok. 10 krążków u mnie, większość raczej z epoki, szukane po różnych miejscach. No jest magia
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 29