Skocz do zawartości

Highlander_now

Uczestnik
  • Zawartość

    431
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Highlander_now

  • Urodziny 29.02.1960

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Poland

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Nie rozumiem pytania. Każde słuchawki można wyciszyć do zera. To funkcja w telefonie.
  2. Niestety nie jestem w stanie pomóc. Nie mam ani jednego wykonania.
  3. Można poszperać, co do wymiarów wkładek MF. Były na licencji Tenorel T-2001D. Nawet pierwsze wkładki MF miały na największej powierzchni, przylegającej do headshella, napis "Tenorel Made in Holland", bo były oryginalnymi wkładkami tamtej firmy. Na czoło było tylko naklejane logo Unitra. Drugą ciekawostką wkładek MF jest to, że były to specyficzne wkładki MI (moving iron). Pochodzi to od dwóch (lub czterech) kawałków ferromagnetyka poruszających się w polu magnetycznym jednego magnesu. Ten magnes nawet widać po wyjęciu igły. Srebrzysty i okrągły.
  4. Tylko patrzeć jak jakiś producent zacznie kopiować takie rozwiązania.
  5. Sprawa jest bardziej skomplikowana. Grają tu rolę trzy wartości. Efektywna masa ramienia. Dość dokładnie można ją wyznaczyć za pomocą precyzyjnej wagi, po zdjęciu przeciwwagi, antyskatingu i headshella, ważąc samo ramię. Drugi parametr to suma mas wkładki, headshella i ewentualnie dodatkowych ciężarków. Trzeci parametr to podatność dynamiczna samej wkładki, parametr podawany przez producenta. Przykładowy kalkulator pozwala ocenić częstotliwość rezonansową ramienia z danym headshellem, wkładką i ewentualnymi ciężarkami. Rzeczywistą wartość mierzy się za pomocą płyty testowej ze ścieżką do pomiaru tych częstotliwości, bo są dwie. Jedna to rezonans pionowy, druga poziomy. Najczęściej można spotkać płyty ze ścieżką do pomiary rezonansu poziomego.
  6. Zarówno "filetowa" jak i "niebieska" posiada igłę supereliptyczną, dlatego sądzę, że taka różnica w cenie wynika z innej droższej konstrukcji. Chyba, że do tego supereliptyczność E3 jest gorsza o supereliptyczności E4. Osobiście nie znalazłem jakie mogą być różnice w konstrukcjach igieł czy samych wkładek.
  7. Najlepiej na frezarce, aby to ładnie wyszło. Przy okazji, gdzieś na środku headshella, zrobić otwór i nagwintować. Można wtedy łatwo i bezpiecznie przymocować dodatkowe ciężarki 2 lub 4 g przy stosowaniu lekkich wkładek. Jak dla mnie torpeda. Jakby iść dalej to można byłoby trochę taki gramofon wyciszyć, lepiej wyważyć talerz. Wykleić gumą zarówno talerz jak i chassis od spodu. Zniwelować różne rezonanse jedynie do rezonansu ramienia. Wtedy można się zaopatrzyć w dobrą wkładkę MC i odpowiedni przedwzmacniacz do niej.
  8. Jakościowo płyta przeciętna, zarówno na winylu jak i ze strumienia. Rzeczywiście dobrze jest choćby: Ben Webster Meets Oscar Peterson (1959). Wszystko odsłuchiwane na studyjnym sprzęcie czyli z maksymalnie płaską charakterystyką przenoszenia i odtwarzania.
  9. Jestem pełen podziwu ze względu na pomysł, efekt i pełen zazdrości, że mogłeś poświęcić tyle czasu. Rozwiązanie jest profesjonalne. Pomysł z odczytem prędkości obrotowej talerza prosty i chyba jedyny jako rozwiązanie w tym przypadku. Podnoszenie i opuszczanie ramienia zacne. Tak Bernard uzyskał drugie, cyfrowe życie. Sam będąc pasjonatem analogowych nagrań poleciłbym Ci wymianę wkładki na współczesną. MF 100 była już w momencie powstania konstrukcją przestarzałą i z kiepską igłą (sferyczną). Celować trzeba będzie we wkładki o podobnej wysokości, bo ramię Bernarda nie posiada regulacji wysokości. Konieczna będzie także wymiana headshella. Ten który posiadasz nie ma możliwości regulacji przewieszenia. Przy igłach sferycznych brak tych ustawień nie ma prawie żadnego wpływu, natomiast przy bardziej zaawansowanych będzie problem. Po bardziej zaawansowane szlify warto sięgnąć ze względu na ich walory w odczytywaniu starych, używanych płyt, a także ich mniejszym niszczeniu niż szlif sferyczny. Jeżeli potrzebujesz porady, pytaj. W miarę wiedzy podpowiem.
  10. Prosimy o więcej informacji. Czy to pomysł przeniesiony z innego sprzętu czy też autorskie rozwiązanie? Jaki silnik itp.
  11. Bardzo wiele zależy od nagrania. Posiadam kilkanaście wykonań jednego koncertu i tylko w jednym nagraniu jest ów charakterystyczny bas orkiestry kameralnej. Jak ktoś słuchał kiedyś na żywo, to wie o czym piszę. Niby te same instrumenty, a jednak jest różnica i to czasem znaczna. Czasem sprzęt zawodzi i albo tego basu nie ma lub jest tam, gdzie go być nie powinno. Niestety wiele współczesnych wydań ma z tym problem, szczególnie cyfrowych. Bas rozrywa przestrzeń zamiast być podkreśleniem. To wynik oczekiwań rynku wynikający z masowej produkcji i dostępności pośledniej jakości sprzętu mającego większościowy udział w rynku czy wręcz żądań klientów, że "ma dudnić".
  12. Chyba naelektryzowane. Płyty, na szczęście, nie da się namagnesować. Papierowe koperty występują nie tak rzadko, także w starych wydawnictwach i to bynajmniej nie jakiś poślednich firm.
  13. Nie chcę ponownie rozpisywać się o tym i powtarzać za autorem "Dzik". Ten dramat jest, wydawało mi się, powszechnie znany. Wszelkie nagrania cyfrowe są na wojnie głośności. Aby się nie powtarzać, zapraszam zainteresowanych do starego już wątku na tym forum. Wyłożone kawę na ławę. Jest tego sporo, ale zachęcam do przeczytania. Zresztą wpisanie w wyszukiwarkę frazy "loudness war" da jeszcze więcej materiałów na ten temat.
  14. Przy okazji. Problemem serwisów strumieniowych jest przede wszystkim i zawsze, kompresja dynamiki. Jest ona ograniczana do 20 lub nawet mniej decybeli. Czy fragment jest cichszy czy też głośniejszy. Jest zawsze głośno. Do tego, nie tak rzadko w materiale są przesterowania co jest wynikiem podnoszenie głośności ponad miarę. Tę wadę muzyki ze strumieni słychać na niemal każdym sprzęcie.
×
×
  • Utwórz nowe...