Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'kraftest'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • AUDIO
    • Stereo
    • Kino Domowe
    • Technika lampowa i analogowa
    • Kluby - Sprzęt znanych marek
    • Audiofile dyskutują
    • Nasze testy
    • Niezbędne audiofilskie dodatki, czyli kable i inne akcesoria
    • Słuchawki i wzmacniacze słuchawkowe
    • Akustyka
    • PC-Audio / iPhone / iPod / głośniki bezprzewodowe / DJ i nagłośnienie imprez
    • Od radio do audio w samochodzie
    • DIY, czyli Do It Yourself oraz serwis i modyfikacje sprzętu
    • Artykuły
    • Co się dzieje na mieście, czyli prezentacje sprzętu audio
  • MUZYKA i FILM
    • Koncerty na żywo, audycje radiowe i telewizyjne
    • (Najczęściej) dobre realizacje i nagrania
    • Gatunki muzyczne
    • Wykonawcy
    • Refleksje melomana
    • Dobre kino, czyli co oglądają audiofile
  • GIEŁDA
    • Kupię
    • Sprzedam
    • Zamienię/Inne
  • KOMENTARZE, OPINIE
    • Nic o nas bez Was
    • Rozmowy (nie)kontrolowane

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie


Lokalizacja

Znaleziono 14 wyników

  1. Postanowiłem wykonać skok na głęboką wodę. Tak się złożyło, że mam akurat u siebie cztery monitory mniej lub bardziej pasujące do grania w 25-metrowym pomieszczeniu. Szkoda byłoby nie skorzystać z okazji do ich bezpośredniego porównania i opisania swoich wrażeń, bo podobna się już pewnie nie powtórzy. No to korzystam. Już na wstępie miałem problem, jak nazwać ten wątek. Najczęściej kryterium doboru kolumn do porównania jest ich cena i to ona (lub pewien zakres cenowy) gości najczęściej w tytule. Z tym jednak kłopot. Raz, że rozstrzał cenowy spory. Dwa, że dwie konstrukcje już nieprodukowane, więc trudno ustalić ich wartość w stosunku do konkurentów. Wymyśliłem zatem tytuł "Supermonitory". Na wyrost? Nieadekwatny? Niekoniecznie. Każda z czterech konstrukcji w jakim aspekcie (lub nawet kilku) na niego zasługuje. Albo sławą, jaką się cieszy. Albo gabarytami i rozwiązaniami technicznymi. Albo jakością wykonania. Albo ogólnym stosunkiem ceny do jakości. Dla mnie wszystkie są już na dzień dobry super. Kwestią pozostaje jednak, jak grają w stosunku do rywali, jakimi zaletami się wyróżniają. I to postaram się ustalić w teście. Od lewej (albo od prawej - zależy jak stoją): KEF LS50, Usher BE-718, Heco Celan Revolution 3 i YB Bise XL cdn.
  2. Kolejny test - ProAc Response One SC. Dla mnie test szczególnie interesujący. Nie dość, że kolumny produkcji audiofilskiej znakomitości, to jeszcze wyposażone w taki sam tweeter, jaki mam zainstalowany w Diamondach. Liczę na ciekawe wnioski. One SC pochodzą z końca lat 90-tych i są rozwinięciem wcześniejszego modelu One. Od starszej wersji różnią się nowym wooferem i zmodyfikowaną zwrotnicą. W latach świetności kosztowały 2100$. Jak za takie maleństwa (305x178x235 mm) - sporo. Takie ceny, to jednak jeden ze znaków rozpoznawczych ProAc-a;). CDN
  3. Długo zabiegałem, by posłuchać monitorów M1 White manufaktury YB Audio. Nie udało się. "Na pocieszenie" mam okazję testować obecnie model M1 Classic, zmienioną wizualnie, lecz opartą na identycznych przetwornikach ewolucję White. Czy mam czego żałować? Raczej nie. Nowy model jest znacznie ładniejszy od poprzednika. W moim ulubionym jasnym dębie wygląda rewelacyjnie. Do tego ma zaokrąglone wszystkie krawędzie obudowy, co bardzo lubię, a dzięki czemu kolumny wyglądają niemal, jak wystrugane z jednego kawałka drewna, a nie tylko oklejone fornirem. Tzn. wyglądałby tak, gdyby nie zabieg stylistyczny, polegający na pokryciu skrzynek dwoma rodzajami forniru. Moim zdaniem zabieg kontrowersyjny, ale do tego jeszcze wrócimy. Nie udało mi się niestety urody tych kolumn oddać na zdjęciach. Zapewniam, że na żywo prezentują się jeszcze lepiej. Świetne proporcje, doskonała stolarka i efektowne przetworniki. Prawdziwy monitorowy klasyk. Wystarczy je ustawić na standach i już jest dobrze;) CDN.
  4. Kraftest, którego miało nie być. Ale być musi, bo tytułowe kolumienki są tak inspirujące, że nie sposób powstrzymać się od podyskutowania o nich. To moje drugie spotkanie z Dali. Parę lat temu, wybierając nowe kolumny do salonu, testowałem równolegle w domu Opticony 6 (mk 1) i Pylony Diamondy 25. Duńskie kolumny zrobiły bardzo dobre wrażenie. Grały czysto, dynamicznie i efektownie, jednak czegoś mi w ich brzmieniu brakowało i wybrałem ostatecznie kolumny jarocińskiego Pylona. Czego brakowało? Namacalności i poczucia przestrzeni, dzięki którym na polskich kolumnach słuchało mi się muzyki z większą frajdą. Uprzedzając trochę bieg zdarzeń powiem, że Menuetom namacalności i powietrza nie brakuje, a innych zalet znanych z Opticonów nie straciły. Jak widać na zdjęciu Menuety są malutkie. Mierzą 250 x 150 x 230 mm. Nie zakrywają nawet półki standów na których je ustawiłem. W moim 25-metrowym salonie całkowicie giną. Tylko że one wcale nie są przeznaczone do stawiania na standach. Producent widzi je raczej powieszone na ścianie lub ustawione na półce z książkami. Ciekawe umiejscowienie monitorów za 5 000 zł. W sumie, może takiego ustawienia też spróbuję, choć nawet na głupich standach grają świetnie. cdn.
  5. Czy ja już testowałem kolumny Sonus faber? Nie? To najwyższy czas. Zacznę od początku, czyli od najtańszych podłogówek z serii Lumina. Najtańsza podłogówka to w rozumieniu włoskiego producenta kolumna za 9 000 zł, 3-drożna i wykonana z materiałów, których próżno szukać w konstrukcjach spoza Półwyspu Apenińskiego. Sonus zawsze potrafił się wyróżnić wyglądem i nie inaczej jest w przypadku Lumin. Bryła tym razem jest prosta, bez pochyleń i zaokrągleń znanych z wcześniejszych serii Chameleon i Principia, ale za to wykończenie skrzynek zdecydowanie odbiega od standardu w tej cenie. KEF, AP czy Bowers zaoferują nam na tym pułapie lakier i fornir (na równie prostych skrzynkach). Od Sonusa dostajemy skórę i lakierowaną sklejkę ze wstawkami z cienkich paseczków jasnego drewna. No jest inaczej. Sklejkę lubię, ale zaproponowany przez projektanta wzór poziomych podziałów nie do końca mi się podoba. Dlaczego nijak się mają do rozmieszczenia głośników? Moim zdaniem mogły tworzyć rytm razem. Jako się rzekło Luminy III są konstrukcją 3-drożna, czterogłośnikową. Na górze gra 29-milimetrowa tekstylna kopułka z firmowym, przeniesionym z wyższej serii systemem DAD, czyli zewnętrzną konstrukcją unieruchamiającą wierzchołek membrany. Na dole króluje papier, do którego Sonus powrócił po romansie z membranami z tworzyw sztucznych. Wszystkie głośniki produkuje Scan-Speak z wykorzystaniem renomowanych membran niemieckiego Kurta Mullera. Sonus jednak się tym nie chwali. Wręcz przeciwnie. Każdy głośnik, który się da, przyozdabia własnym logo. Ogólnie konstrukcja nie do pomylenia z wyrobem innej firmy - w pięciu miejscach oznaczona marką Sonusa i w dwóch nazwą Lumina;). Uwagę zwraca także napis "Made in Italy". Mimo, że projekt przygotowany na bogato, to nie do końca mnie przekonuje. Za bardzo świecący, a za mało rasowy. Ale wkład materiałowo-rzemieślniczy warto docenić. Chyba poza Operą nikt w tej cenie się tak nie stara. A wydawać by się się mogło, że nie muszą. Mogliby bazować na samej marce. CDN PS Dla tych, co dumają, czy lepsze wyprowadzenie portu BR z tyłu, czy z przodu. W Luminach port znajduje się w dolnej ściance.
  6. Kolejny test czas zacząć. I to test specjalny, bo kolumn CAŁKOWICIE polskiej produkcji! Wszystko polskie: projekt, montaż, obudowa, nawet przetworniki!. Tylko nazwa jakaś taka... Brooklyn. To już nie ma ładnych nazw polskich dzielnic? Nie wiem, np. Praga. Minus za brak konsekwencji;) Producent jeszcze mało znany. Nic sensownego nie chciało mi wyskoczyć w wyszukiwarce, gdy wpisałem "Kultura Dźwięku - Brooklyn". Ale to nic. Ważne, że kolumny ciekawe konstrukcyjnie, atrakcyjne wzorniczo, bardzo solidne i jeszcze ponoć dobrze brzmiące. No i przyzwoicie wycenione. 4200 zł za tak duże, skomplikowane paczki w naturalnym fornirze, to chyba niezbyt drogo. Jeszcze korzystniej cena wypada, gdy kupimy je z firmowymi standami (to właściwie podstawowa opcja) - 4500 zł. CDN
  7. Czas na Heco. Dlaczego akurat ta firma przyciągnęła moją uwagę? Pytanie powinno brzmieć: dlaczego tak późno? Powodów do zainteresowania się wyrobami niemieckiej grupy Audiovox miałem bowiem sporo. Po pierwsze, miałem już styczność z Heco i ich Aurory zrobiły na mnie jak najlepsze wrażenie. Po drugie, właśnie za sprawą tego udanego modelu, Heco ma ogólnie dobrą opinie na forach. Po trzecie, z Heco współpracuje jeden z najbardziej znanych (i uznanych) konstruktorów kolumn, czyli Karl-Heinz Fink, którego firma szczyci się solidnym zapleczem naukowo-badawczym, co dla mnie jest zawsze argumentem na plus. Po czwarte, jeden z modeli Heco - flagowy The New Statement - posiada nasz forumowy kolega Bogusław i chyba bardzo je sobie chwali, bo powymieniał już TIR-a sprzętu, a Heco jak u niego stały, tak stoją nadal (no chyba, że chodzi o te 50 kg wagi i dlatego są nie do ruszenia;). I po piąte, produkty Audiovoxa są uznawane, za bardzo konkurencyjne - ponoć grają lepiej niż miałaby na to wskazywać ich cena (przynajmniej tak naucza nasz forumowy guru S4home). Zważywszy na powyższe, jakbym nie spróbował, to byłbym ciężkim frajerem. Zamówiłem model podstawkowy, bo ostatnio z małymi kolumnami bardzo się lubię. A wygląda on tak: CDN
  8. Dzięki uprzejmości kolegi @nowy78 mogłem sobie pozwolić na całkowicie niespodziewany, ale zarazem jakże pożądany Kraftest. Będę miał okazję posłuchać cieszących się znakomitą renomą kolumn tajwańskiego Ushera. I to nie byle jakich, bo "berylowych" 718-stek. Już po zdjęciach widać, że będzie "grubo";) CDN.
  9. W kolejnym Krafteście dzieło śląskiej YB. Firmy dobrze znanej w światku, choć właściwie nieobecnej w głównym nurcie audiofilskich środków przekazu - konsekwentnie i z powodzeniem stawiającej w promocji na marketing szeptany. Sam się o niej parę lat temu dowiedziałem w "szemrany" sposób. Podczas lektury naszego forum natrafiłem na zdjęcia bardzo pięknych kolumn kolegi Audiowita, które okazały się być wyrobem właśnie tej manufaktury (do tego gorąco polecanej przez wspomnianego użytkownika). Przyjrzałem się firmie bliżej i przyznam, że zrobiła na mnie duże wrażenie. Eleganckie projekty wzornicze, profesjonalne zdjęcia produktów, sensownie zredagowana strona internetowa. Wtedy jeszcze nie byłem mentalnie gotów na bliższe spotkanie z jej wyrobami, ale ziarenko zostało zasiane. Parę miesięcy temu wykiełkowało i w konsekwencji kolumny YB zagościły u mnie w domu. Trochę przypadkowo (dostępność), a trochę planowo (cenione przeze mnie przetworniki) padło na model Bise XL, monitory z podstawowej serii producenta noszącej nazwę Air. Seria podstawowa, ale już w niej znajdziemy dobre głośniki, wysmakowane projekty, dobrą stolarkę i eleganckie detale. Do tego w niewygórowanych cenach (jedna z zalet wybranej formy promocji i modelu biznesowego pomijającego pośredników). cdn.
  10. Dawno nie było żadnego Kraftestu;) Przynajmniej podłogówki. No to jest. I to największej, jaką miałem okazję u siebie mieć - Impuls Audio Lightstorm. Dotychczas największe były chyba Bowersy 603. Ich skrzynie miały 985x190x340 mm (bez plinty). Impulsy mierzą 980x225x330 mm. I te parę centymetrów więcej szerokości przedniej ścianki robi różnicę. Dzięki nim Lightstormy wyglądają naprawdę imponująco. Czy ta wizualna potęga będzie miała odzwierciedlenie w adekwatnym brzmieniu? Oto jest pytanie. cdn.
  11. Niespodziewanie zjawił się u mnie kolejny pretendent do zajęcia miejsca Diamondów 25. Po sporej grupce kolumn wyprodukowanych przez rynkowych potentatów (B&W, Elac, KEF) postanowiłem spróbować czegoś innego. I to podwójnie. Raz, że kolumn z wyższej półki cenowej, dwa, że konstrukcji niszowej, przygotowanej przez niewielką manufakturę. poznańską firmę Impuls Audio. Wybór akurat tej firmy był, przyznaję, dość przypadkowy. Na informację o niej natrafiłem przeszukując internet w innej sprawie, a impulsem do bliższego zapoznania się z jej wyrobami była nieodległa lokalizacja, ułatwiająca kontakt. Po krótkich ustaleniach z właścicielem firmy, panem Sławkiem Chimczakiem, wybrałem z dostępnych opcji model Lagune - zgrabną podłogówkę o niebanalnym kształcie, wyposażoną w dwa (też niebanalne - ale o tym potem) przetworniki SB Acoustic z linii Satori. Kolumny odpaliłem dzisiaj i na razie powiem tylko tyle, że czasem warto zdać się na przypadek;) CDN
  12. Zamówiłem na testy kolejne kolumny. Już niedługo będę miał okazję przesłuchać Fyne Audio F501. Ten odsłuch to będzie na swój sposób podróż sentymentalna, albo raczej domknięcie drzwi w historii sprzed lat. Otóż dawno temu, gdy wybierałem dla siebie nowe kolumny do zastąpienia Monitor Audio Bronze BX6, kolega @S4Homepolecał mi gorąco kolumny Tannoy XT8F. Wszystko pięknie, za wyjątkiem tego, że kolumny z tej serii kompletnie mi się nie podobały. Raz, że były wówczas oferowane tylko w dwóch okleinach, akurat nie pasujących mi do wystroju wnętrza. Dwa, że na zdjęciach prezentowały się zbyt odpustowo - te wszystkie błyszczące pierścienie i ozdóbki... nie mój gust. Trzy, że postrzegałem je jako po prostu niezgrabne - złe proporcje, dziwaczne podcięcie przy podstawie - projekt zrobiony zupełnie bez wyczucia. Choćby nie wiem jak grały, to ich nie chciałem. Skuszony dobrymi opiniami postanowiłem jednak posłuchać ich w sklepie. A co mi tam. O dziwo, na żywo zrobiły dużo lepsze wrażenie niż na zdjęciach, fornir, prawdziwy metal - wcale nie sprawiały wrażenia tandety. Niestety bryła pozostała, więc i tak byłem na nie. Co do odsłuchu, to niewiele już z niego pamiętam, ale na tle słuchanej równolegle konkurencji (m.in. Monitor Audio Silver 8 i Sonus faber Toy Tower) zaskoczyły mnie bardzo odsuniętymi wokalami. Wtedy mi się to nie spodobało, nie trafiły w mój ówczesny gust zielonego szczypiorka;) Teraz jednak przestrzeń, szczególnie ta w głąb, to jedna z cech, których w brzmieniu poszukuję. Myślę, że mógłbym obecnie to brzmienie zupełnie inaczej odebrać. Wówczas się nie zdecydowałem na XT8F, ale zażartowałem, że jak Tannoy wypuści następcę tej serii (w domyśle, coś ładniejszego;), to spróbuję podejść do tematu ponownie. Jak wiemy Tannoy klepie XT8F nadal i nic nie wskazuje na rychłe pojawienie się nowej generacji tych kolumn. Za to pojawiła się na rynku konstrukcja, którą z pewnym przymrużeniem oka, możemy za takowego następcę uznać - właśnie Fyne Audio serii F500. Dla mnie estetycznie znacznie bardziej akceptowalna, więc nadszedł czas na danie Tannoy-owi/Fyne Audio drugiej szansy i odsłuchanie starej/nowej kolumny ponownie, tym razem już u siebie w domu. CDN
  13. Kolejny test czas zacząć. I to test wyjątkowy, bo po raz pierwszy zagości u mnie kolumna z najwyższej półki. Może nie cenowo, bo okolice 10 000 zł za monitor nie są jeszcze uważane jest hi-end, ale reprezentująca na pewno techniczny i konstrukcyjny top. Sedan 9 przynależy bowiem do najlepszej serii kolumn Quadrala zwanej Aurum. Nie tylko przynależy formalnie, ale i praktycznie, bo wykorzystuje te same podzespoły, których użyto w najdroższych modelach tej serii Titan i Montan (Titan kosztuje prawie 60 000 zł, więc już zdecydowanie hi-endowo). Dlaczego w ogóle Quadral? Wyroby tej firmy od dawna mnie ciekawiły. Dokładniej od 2008 roku, gdy buchnąłem ze sklepu katalog* dystrybutora i zobaczyłem w nim niecodzienne kolumny przynależące do 7. generacji serii Aurum. Nie dosyć, że wyglądały odlotowo, to jeszcze nosiły tajemnicze starożytne imiona. Jak nic muszą grać mistycznie - pomyślałem. Serii Aurum przyglądałem się także w kolejnych odsłonach, aż do aktualnej 9-tej, ale nigdy nie traktowałem ich jako potencjalnych kolumn dla siebie. Raz - cena, dwa - gabaryty. Tak myślałem, aż poszedłem po rozum do głowy i stwierdziłem, że jak nie podłogówek, to może spróbuję chociaż monitorów. Cena (prawie) znośna. Gabaryty OK. No to do dzieła. Spełnijmy młodzieńcze marzenie! I sprawdźmy przy okazji, jakiej klasy dźwięk potrafią wygenerować hi-endowe podzespoły. * mam go nadal. CDN
  14. Jadą już do mnie kolejne kolumny. Po zapoznaniu się z ofertą rynkowych potentatów, a także zakosztowaniu wyrobu polskiej manufaktury, przyszedł czas na coś pośredniego. Kolega @S4Home od dawna "wciska" mi Opera Grand Mezza, więc postanowiłem w końcu przekonać się, czy słusznie je tak zachwala. Sama firma ciekawa. Proszę wymienić trzech włoskich producentów kolumn? Sonus faber, Chario, Opera. Jak firmę wymienia się jednym tchem z Sonus faberem, to już jest nieźle. Stylistyka zresztą zbliżona: skóra, drewno i - podobnie, jak u Sonusa - skandynawskie przetworniki. Do tego produkcja na miejscu we Włoszech. Na dzień dobry robi się już całkiem audiofilsko. Strona internetowa bardzo elegancka. Już miałem poczuć się "prestiżowo", ale wrażenie popsuły dziwaczne błędy merytoryczne w opisach kolumn. Nie wiem, czy to wersja próbna strony, ale tak zdecydowanie nie powinno być. Un piccolo scandalo. Oferta firmy dość skromna. Prawdziwie na poziomie kolumnowej manufaktury. Zaledwie osiem modeli pogrupowanych w dwie serie: Classica i Callas. W sumie dobrze. Bardziej ekskluzywnie. Stylistyka oferowanych kolumn jest bardzo spójna. Najdroższe i najtańsze modele zaprojektowano z podobnym pietyzmem. Najciekawsze jest jednak to, że mimo podobieństwa wizualnego, poszczególne kolumny są zbudowane według odmiennych pryncypiów. Środkowa Seconda ma obudowę zamkniętą. Pozostałe są bas-refleksami. W Grand Callas, Diva i Quinta mamy polipropylen na średnicy i aluminium na basie. W Seconda aluminium w konstrukcji 2,5-drożnej, a w Grand Mezza też polipropylen, ale dla odmiany na basie, a na średnicy papier. W Callas, Prima i Mezza odpowiednio w midwooferze: polipropylen, aluminium i papier. Spora różnorodność. Konstruktor nie jest z pewnością fanatykiem stosowania takiego, a nie innego materiału na membrany;) A tak się prezentują zamówione Opery. No to czekam na dostawę. CDN
×
×
  • Utwórz nowe...