Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
pikv

Uszkodzona igła?

Recommended Posts

Witam,

miałem dzisiaj nieprzyjemną przygodę.. Wrzuciłem płytę na gramofon i zacząłem opuszczać ramię. Kiedy wyszedłem z pokoju, usłyszałem odgłos głośnego szorowania. Okazało się, że igła ześlizgneła się z płyty i przez dosłownie sekundę prawdopodobnie dotknęła obracającego się talerza (z wypukłymi kółkami).
Trwało to bardzo krótko, ale boję się, czy igła nie została uszkodzona. Teoretycznie, gra bez zmian (testowane na starej płycie), przy pobieżnych oględzinach gołym okiem nie zauważyłem też niczego niepokojącego.
Co teraz z tym fantem zrobić? Skoro gra, normalnie korzystać z gramofonu? Czy tez się powstrzymać? Nie chciałbym zajechać ulubionych płyt...

icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po tym co piszesz wnioskuję, że wspornik czy inaczej cantiliver igły raczej nie uległ uszkodzeniu, teoretycznie igła też nie. Aby stwierdzić, czy wszystko jest w porządku należałoby obejrzeć igłę i wkładkę w dużym powiększeniu. Nie zawsze uchem wychwycisz niuanse, chyba że masz doskonały słuch.
Inaczej mówiąc co najmniej dobra lupa do ręki i oględziny.


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wątpię, żeby "zwykłą" lupą można było coś dojrzeć na igle. Najlepszy do tego jest mikroskop nastawiony na małe powiększenie - tak ok. 50x.
Jeśli już, to taka zegarmistrzowska, co to się w oko wsadza.
Jeśli cantilever jest prosto, a igła siedzi na końcu, to zapewne wszystko jest w porządku. Nie wiem, czy bardziej prawdopodobne jest odpadnięcie całego diamentu, czy odłamanie jego części. Igła w dobrym stanie powinna mieć regularny kształt - "dzióbek", czy "kulka" (jak igła sferyczna) Jeśli kształt igły jest nieregularny - coś jak odłupany kawałek kryształu - do kosza.

Na marginesie dwie rzeczy - wszystko w ostatnim roku mi się wydarzyło:
1. Gmerając przy gramofonie zahaczyłem paluchem (jak dzieciak!) o igłę i w ten sposób załatwiłem sobie swoją ukochaną Grace F9E. Cantilever przesunąłem o 90 stopni. Na szczęście igła już dożywała końca swoich dni, ale i tak strata już nieodwracalna, bo zapasów nie robią, firmy od dawna nie ma na rynku, a retipping w Anglii kosztuje tyle co nowa wkładka - nie warta skórka wyprawki.

2. Znalazłem gdzieś w zasobach wkładkę Technicsa EP 270C. Nie jest to jakiś gigant, ale kupiłem nową igłę i gra całkiem poprawnie. W każdym razie na chwilę zostawiłem headshell z zamontowaną wkładką i nową igłą na stole i gdzieś polazłem. Wracając po niecałej minucie zobaczyłem, jak jeden z naszych ukochanych kiciusiów zrobił sobie z tego zabawkę. Wszystko wylądowało na podłodze!
Wszystko jednak w porządku i gra bez zarzutu.

Chwalimy się: Grace zastąpiłem Shure V15 Type V MR. Też genialny produkt, choć charakter brzmienia zupełnie inny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×