BlaBla Napisano Wtorek o 15:36 Napisano Wtorek o 15:36 10 minut temu, Jarek Ch. napisał: Dobry, żywy i treściwy koncert jazzowy dla chętnych na dziś. Live at the Village Vanguard" – Immanuel Wilkins Quartet. Szczególnie polecam "Charanam" to interpretacja utworu Alice Coltrane. Cała płyta emanuje" chemią " pomiędzy muzykami, wszystkie utwory to interpretacje na żywo. Wilkins, pokazuje dlaczego uważa się go za jednego najbardziej obiecujących saksofonistów jazzowych współczesnej sceny. Chyba dla miłośników sceny jazzowej to must have, w sumie to płyta CD będzie się najprawdopodobniej prężyć na półce 🙂 https://tidal.com/album/506702919/u Mam to odsłuchane w ramach "soboty z nowościami". Nie trzeba nawet sprawdzać - można kupować płytę w ciemno! 1 Odpisz, cytując
sonique Napisano Wtorek o 16:27 Napisano Wtorek o 16:27 (edytowany) Koncerty zdecydowanej większości artystów jazzowych zarejestrowanych w klubie the Village Vanguard, NYC, można kupować w ciemno.;) Edytowano Wtorek o 16:29 przez sonique 1 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano Wtorek o 17:15 Napisano Wtorek o 17:15 (edytowany) @sonique namówiłeś! Nie mam tych koncertów zbyt wiele (dlaczego 🤔....?) ale za to przedniej jakości 😀. Remaster do DSD z oryginalnych taśm. Piękna muzyka, a w tle odgłosy klubu, gwar rozmów, szczęk szklanek zza baru. Jest klimat! Ależ tu Paul Motian sypie dźwiękami z talerzy! BILL EVANS TRIO - Sunday At The Village Vanguard, wersja SHM-SACD (single layer), 2023 Craft Recordings/Universal Classics & Jazz, made in 🇯🇵. Edytowano Wtorek o 17:16 przez BlaBla 1 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano Wtorek o 21:48 Napisano Wtorek o 21:48 (edytowany) Właśnie to znalazłem. Kto wie, może to najbardziej oczekiwana płyta od bardzo długiego czasu. Zapowiedziana na 27 marca. Dostępne na razie 3 utwory. Na płycie udziela się Thom Yorke, Nick Cave... FLEA - Honora, 2026 Nonesuch Records, striming Edytowano Wtorek o 21:51 przez BlaBla 1 Odpisz, cytując
sonique Napisano Wtorek o 22:45 Napisano Wtorek o 22:45 (edytowany) 5 godzin temu, BlaBla napisał: Świetny przykład!!! Dam inny niezły. Najlepszy jaki znam… 😎 Edytowano Wtorek o 22:46 przez sonique 2 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano wczoraj o 09:02 Napisano wczoraj o 09:02 (edytowany) W oczekiwaniu na płytę basisty RHCP, zagłębiłem się w twórczość Billa Evansa, którego bardzo lubię ale jakoś tak się złożyło, że mam raczej jego koncerty, a studyjnych płyt jak na lekarstwo 🙄. w ostatnich dwóch-trzech latach był wysyp jego płyt w fajnych formatach oraz nowych opracowaniach masteringowych, więc nic tylko wybierać! Wśród kilku wytypowanych na pierwszy rzut 😉, m.in. ta o tu 👇 niżej . Ten remaster już nawet u mnie w pracy na słuchawkach brzmi po prostu obłędnie! Niestety wiele starych nagrań mono, które "przerabiano" potem na stereo albo po prostu niezbyt umiejętnie nagranych w początkach stereofonii, nie da się moim zdaniem słuchać na słuchawkach - nie ma tam żadnej realistycznej sceny tylko kanał lewy, kanał prawy i środek. Nie daję rady na dłuższą metę słuchać jak trąbka gra tylko w lewym uchu a np fortepian tylko w prawym, podczas gdy bas ledwo snuje się gdzieś po środku, a talerze bez sensu grają raz z lewej, raz z prawej...🥴. Na kolumnach nie brzmi to lepiej ale da się chociaż słuchać. Czasem po prostu wolę wersję mono. Dotyczy to niestety wielu płyt Evansa. Ale tu 👇 jest doskonale! BILL EVANS TRIO - Moon Beams, 1962 Craft Recordings, 2025 remestered (dostępne na wydaniu CD - wersja UHQCD z 2025), ale dziś striming Edytowano wczoraj o 09:13 przez BlaBla Odpisz, cytując
Jaerk P Napisano 23 godziny temu Napisano 23 godziny temu Dnia 15.02.2026 o 19:45, coyote napisał: Jeśli szukacie idealnego materiału do przetestowania precyzji swoich kolumn lub czystości wzmacniacza, nowy album od Søren Bebe Trio zatytułowany „Gratitude” to strzał w dziesiątkę. To skandynawski jazz w najlepszym wydaniu – pełen spokoju, minimalizmu i przestrzeni, która na dobrym sprzęcie po prostu zachwyca. Idealna propozycja na spokojny wieczór, gdy chcecie się odciąć od zgiełku dnia i po prostu zatopić w dźwiękach fortepianu. Warto sprawdzić, jak te instrumenty „oddychają” w Waszych systemach audio. Tidal https://tidal.com/album/447424323/u Spotify Ale się tego fajnie słuchało. BTW najlepszy wątek na tym forum. Inspiruje do poszukiwań. Pozdr. dla wszystkich wrzucających tutaj swoje polecajki. 1 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 23 godziny temu Napisano 23 godziny temu 7 minut temu, Jaerk P napisał: BTW najlepszy wątek na tym forum ....a nie ten o grających zaślepkach RCA...?😂 1 Odpisz, cytując
Jaerk P Napisano 22 godziny temu Napisano 22 godziny temu 1 minutę temu, BlaBla napisał: ....a nie ten o grających zaślepkach RCA...?😂 Zagiąleś mnie. Już sprawdzam...;-) Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 15 godzin temu Napisano 15 godzin temu Przy okazji Billa Evansa, naturalnym ruchem jest wyciągnięcie ręki w kierunku półki z plytami Miecia Kosza, zresztą bardzo zainspirowanego przez Evansa, który z kolei Kosza znał i sam bardzo cenił jego grę. Polecam doskonały film o tragicznej postaci Mieczysława Kosza (w roli głównej genialny Dawid Ogrodnik), człowieku, który muzyce był tak oddany, że zrezygnował nawet z szansy odzyskania wzroku... Jest to poruszająca historia, a jego muzyka to światowy top tamtych czasów, na miarę Komedy i samego Evansa. MIECZYSŁAW KOSZ - Reminiscence, wydanie CD, 2017 Polskie Nagrania, remaster z oryginalnych taśm, seria Polish Jazz vol. 25. 2 Odpisz, cytując
Jarek Ch. Napisano 12 godzin temu Napisano 12 godzin temu (edytowany) Angine de Poitrine płyta vol. 1 Dobra, jeśli jakimś cudem jeszcze nie słyszeliście o wiralowym odkryciu netu, zespole nad którym pieje z zachwytu cala branża muzyczna, ale też i zwykli zjadacze chleba. Nie wiem jak i kiedy to się zaczęło, do mnie trafiło jakiś miesiąc temu i już nie wyszło. Duet ukrywający się pod przebraniem. Trochę takich kapel było, ale tu jeszcze dochodzi naprawdę ciekawa muzyka. Płyta jest z 2024r i powoli się przebijała. Muzyka dziwna, inna z elementami mikrotonalnymi ( wykorzystują niestandardowe podziały dźwięków, różniące się od tradycyjnej muzy.) Czasami podchodzi to pod awangardę? Zapraszam do słuchania i oglądania 🙂 https://tidal.com/album/367155054/u Edytowano 12 godzin temu przez Jarek Ch. Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu 8 godzin temu, Jarek Ch. napisał: Angine de Poitrine płyta vol. 1 Dobra, jeśli jakimś cudem jeszcze nie słyszeliście o wiralowym odkryciu netu, zespole nad którym pieje z zachwytu cala branża muzyczna, ale też i zwykli zjadacze chleba. Nie wiem jak i kiedy to się zaczęło, do mnie trafiło jakiś miesiąc temu i już nie wyszło. Duet ukrywający się pod przebraniem. Trochę takich kapel było, ale tu jeszcze dochodzi naprawdę ciekawa muzyka. Płyta jest z 2024r i powoli się przebijała. Muzyka dziwna, inna z elementami mikrotonalnymi ( wykorzystują niestandardowe podziały dźwięków, różniące się od tradycyjnej muzy.) Czasami podchodzi to pod awangardę? Ktoś mi podrzucał ale bardziej jako ciekawostkę wizerunkową.... Dobrze, że coś napisałeś, bo nawet do głowy mi nie przyszło wtedy, żeby sprawdzić jak to gra 🤭. A gra rzeczywiście bardzo ciekawie, mi od razu internety podsuwają jako skojarzony stylistycznie album zespołu Maruja, który tu pokazywałem jakiś czas temu z sugestią, że to mój kandydat na płytę roku 2025. Skojarzenie uważam za trafione... Na duże uznanie zasługuje tu (piszę o płycie, która brzmi o niebo lepiej niż ten mały live) praca realizatorska i nie bez powodu wśród twórców podano nazwiska zarówno inżyniera masteringu, jak i zajmującego się samym nagraniem, co wcale nie jest ani częste, ani nie wynika z czystej kurtuazji. Każdy kto choć troszkę gra i sam próbuje nagrywać ot tak, choćby dla zabawy wie, że skomponowanie, aranżacja i zagranie muzyki w bardzo wąskim składzie bez wokalu jest niezwykle trudne, zwłaszcza gdy jednym z instrumentów jest perkusja, która sama w sobie nie potrafi tworzyć melodii. Jest dużo ciszy, dziur i przestojów, które normalnie wypełnia wokal albo bardzo wyrazisty instrument typu gitara, saksofon, fortepian. Dlatego tak istotna staje się praca przy miksie i masteringu. Tam się tworzy i modyfikuje dźwięki, którymi można wspaniale dopełnić to, co na żywo zagrali muzycy. Szczególnie podkreślić trzeba, że w zestawie nie ma syntezatorów, a to oznacza, że wszystkie te mikrodźwięki, o jakich pisałeś, te dziwne wybrzmienia i przeszkadzajki w tle, echa i reverby, to fizyczna gra efektami gitarowymi (sporo ich tam na fotce widać) i właśnie twórczy mix i mastering (słychać na płycie, jak czasami partie perkusji są pocięte w drobne, żeby stworzyć jakąś nową jakość estetyczną i rytmiczną). Gitarzysta gra oczywiście looperami, zapętlając to linię basu, to gitary, ma pełne ręce ale i stopy roboty 😂! Wielkie brawa dla muzyków oraz tych co obrabiali to potem na płycie. Dzięki za polecenie, bo fajnie mi się dzień w pracy zaczął! Niestety to chyba lepiej zabrzmi na słuchawkach (z uwagi na ilość drobnych informacji), chyba że ktoś ma za....sty system i da radę to odtworzyć w przestrzeni pomieszczenia - wtedy to już zrobi się pewnie niezły spektakl. Choć muzyka do łatwych nie należy...😁. Ale taką właśnie lubimy najbardziej! 1 Odpisz, cytując
Jarek Ch. Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 35 minut temu, BlaBla napisał: Ktoś mi podrzucał ale bardziej jako ciekawostkę wizerunkową.... Dobrze, że coś napisałeś, bo nawet do głowy mi nie przyszło wtedy, żeby sprawdzić jak to gra 🤭. A gra rzeczywiście bardzo ciekawie, mi od razu internety podsuwają jako skojarzony stylistycznie album zespołu Maruja, który tu pokazywałem jakiś czas temu z sugestią, że to mój kandydat na płytę roku 2025. Skojarzenie uważam za trafione... Na duże uznanie zasługuje tu (piszę o płycie, która brzmi o niebo lepiej niż ten mały live) praca realizatorska i nie bez powodu wśród twórców podano nazwiska zarówno inżyniera masteringu, jak i zajmującego się samym nagraniem, co wcale nie jest ani częste, ani nie wynika z czystej kurtuazji. Każdy kto choć troszkę gra i sam próbuje nagrywać ot tak, choćby dla zabawy wie, że skomponowanie, aranżacja i zagranie muzyki w bardzo wąskim składzie bez wokalu jest niezwykle trudne, zwłaszcza gdy jednym z instrumentów jest perkusja, która sama w sobie nie potrafi tworzyć melodii. Jest dużo ciszy, dziur i przestojów, które normalnie wypełnia wokal albo bardzo wyrazisty instrument typu gitara, saksofon, fortepian. Dlatego tak istotna staje się praca przy miksie i masteringu. Tam się tworzy i modyfikuje dźwięki, którymi można wspaniale dopełnić to, co na żywo zagrali muzycy. Szczególnie podkreślić trzeba, że w zestawie nie ma syntezatorów, a to oznacza, że wszystkie te mikrodźwięki, o jakich pisałeś, te dziwne wybrzmienia i przeszkadzajki w tle, echa i reverby, to fizyczna gra efektami gitarowymi (sporo ich tam na fotce widać) i właśnie twórczy mix i mastering (słychać na płycie, jak czasami partie perkusji są pocięte w drobne, żeby stworzyć jakąś nową jakość estetyczną i rytmiczną). Gitarzysta gra oczywiście looperami, zapętlając to linię basu, to gitary, ma pełne ręce ale i stopy roboty 😂! Wielkie brawa dla muzyków oraz tych co obrabiali to potem na płycie. Dzięki za polecenie, bo fajnie mi się dzień w pracy zaczął! Niestety to chyba lepiej zabrzmi na słuchawkach (z uwagi na ilość drobnych informacji), chyba że ktoś ma za....sty system i da radę to odtworzyć w przestrzeni pomieszczenia - wtedy to już zrobi się pewnie niezły spektakl. Choć muzyka do łatwych nie należy...😁. Ale taką właśnie lubimy najbardziej! Super zrecenzowałeś tę płytę, na masteringu się kompletnie nie znam, ale rzeczywiście jak piszesz sama perkusja melodii nie czyni, jej rolą jest raczej "trzymanie" rytmu i nadanie tempa. Gitarzysta mi raczej wygląda na gitarzystkę :), ale kto wie? Btw. Maruja super zespół chyba muszą do tej płyty dziś wrócić Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.