Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Gyver

Densen DM-10 - czy to normalne zachowanie?

Recommended Posts

Witam,

Od jakiegoś czasu jestem szczęśliwym posiadaczem Densena DM-10, ale niestety niepokoją mnie dwie rzeczy w jego pracy i chciałem zapytać czy to normalne zachowanie czy może coś być nie tak.

1. Odkąd go posiadam przed odsłuchem zawsze załączam go zdecydowanie wcześniej i skręcam gałę głośności na minimum. Wzmacniacz wtedy wydaje z siebie dźwięk buczącego transformatora, a jak się solidnie nagrzeje dźwięk staje się głośniejszy i wyższy. W moim modelu są kwadratowe trafa ze rdzeniem r (a więc nie te okrągłe widoczne na wszystkich zdjęciach dostępnych w internecie, ponoć kwadratowe były montowane pod koniec produkcji) i to one wytwarzają ten dźwięk, który mnie niepokoi.

2. Dodatkowo dzisiaj zauważyłem, że przy skręconej głośności do zera po przystawieniu ucha do głośników wysokotonowych słuchać szumienie. Gdy to zauważyłem, przesłuchałem kilka piosenek z różnych płyt i z dwóch różnych źródeł. Okazało się, że głośniki szumią również przy puszczonej muzyce (z miejsca odsłuchowego jest to słyszalne tylko w spokojnych nagraniach i bez niskich tonów). Najgorsze jest to, że nie wiem czy tak szumiało zawsze czy nie, ale dopiero dzisiaj na to zwróciłem uwagę.

Dodam jeszcze, że poprzedni właściciel dawał wzmacniacz do przeglądu gdyż się mocno grzał. Zrobili wtedy coś z prądami spoczynkowymi, jakieś konserwacje, zimne luty.
Nie posiadam zbyt dużego doświadczenia jeżeli chodzi o wzmacniacze dlatego pytam tutaj, może jest ktoś w stanie mi powiedzieć czy się tym przejmować czy to normalne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż trzeba by się zastanowić czy wzmacniacz jest na pewno w stanie pełnej sprawności.
Jeśli tak, to buczenie transformatora jest czymś mniej lub bardziej normalnym właśnie w zależności od konstrukcji, transformatora.
Rzadko zdarza się wzmacniacz, którego w ogóle nie słychać.
Czasami pomaga albo mocniejsze dokręcenie transformatorów albo podłożenie jakichś podkładek pod nie. Korkowych lub gumowych i dopiero
przykręcenie transformatora. Czasem nawet można pomyśleć o jego wymianie. Ale to ekstremalna sytuacja.

Przede wszystkim, to źle robisz, że wyłączasz wzmacniacz. Trzyma się go cały czas pod prądem. Wyłączasz tylko jak na dłużej wyjeżdżasz.
Ja swojego Densena trzymałem non stop pod prądem. A miałem go prawie 10 lat.
Ten wzmacniacz musi tak pracować. Nie zauważyłeś, że lepiej gra gdy dłużej jest włączony. Ale to nie godzina, dwie icon_cool.gif

Nasz forumowy kolega chciał sprzedać swojego gdy kupił a dopiero jak zostawił go na ponad 24 godziny, zaczął ten wzmacniacz grać jak należy.
Być może i transformator jak się dobrze rozgrzeje, to się ustabilizuje, nie będzie tak buczał. Może nawet szumy staną się mniejsze?

Ale szumy słyszalne w głośnikach też mogą być spowodowane różnymi przyczynami. Może być to "wina" wysokoskutecznych kolumn, braku dobrego zasilania, czy filtracji prądu (śmieci z sieci), może kable głośnikowe albo interkonekty dotykają do kabli zasilających. Kable trzeba oddzielić od siebie, nie powinny się dotykać.
Możesz spróbować zmienić też polaryzację wtyczki w gniazdku. Wiele wzmacniaczy słyszalnie na to reaguje.
W załączniku masz rysunek gdzie powinieneś mieć prąd we wtyku wchodzącym do wzmacniacza (sprawdzasz choćby miernikiem długopisowym)
Literka L lub kolor czerwony to pin gdzie powinno być napięcie.

A jaki masz zestaw (kolumny, źródło dźwięku, okablowanie, listwę zasilającą)?
Czy kable zasilające do źródła i wzmacniacza masz fabryczne, czy jakieś lepsze? Densen dobrze reaguje na lepsze kable sieciowe. Większość źródeł na ogół też.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może faktycznie buczenie jest potęgowane przez "złe" przymocowanie transformatorów. Obudowa wzmacniacza od dołu i podłoże wyczuwalnie wibrują. Z tego co pamiętam transformatory przykręcone były na śrubach imbusowych, więc włożenie jakiś podkładek powinno być proste o ile taki nie ma. A czy postawienie wzmacniacza na kolcach mogłoby coś pomóc?

Głośniki to AE aelite 2, skuteczność 90dB. Miałem je wymieniać, ale pojawiły się inne wydatki i musi to niestety na razie poczekać.
Polaryzacja jest dobra, wzmacniacz i źródło (DAC Audio-gd) są podłączone przez UPS komputerowy, który bardzo zauważalnie poprawia dźwięk (bez niego buczenie i szumienie dalej występuje). Kable zasilające zwyczajne i nie dotykają, ani interkonektów, ani głośnikowych.

Okablowanie nie wymieniałem na lepsze bo najpierw chciałem zmienić głośniki. Obecnie mam Alphardy jako głośnikowe i Monster 400mkII.

Wiem, że reszta zestawu mocno odstaje od Densena, ale pomału pracuję nad tym icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak, AE są dość skutecznymi zestawami i możesz słyszeć szumy.

Ja swojego Densena miałem później postawionego na podklejanych kolcach, ale tylko dlatego, że nóżki
zaczęły się rozpuszczać. Może od ciepła wzmacniacza, może źle dobrano materiał na nie.
Jeśliby drgania przenosiły się na podłoże, to kolce owszem mogłyby pomóc. Ale chyba nie w tym problem?

Z tym trzymaniem pod prądem, to bardzo poważnie piszę. Nie wyłączaj go i sam się przekonasz.
Jeśli nie zmniejszą się przydźwięki, to na pewno będzie lepiej grał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zauważyłem, że głośniejsze buczenie jest spowodowane tylko i wyłącznie przez wibracje. Jak podniosę wzmacniacz i postawię z powrotem to się uspokaja. Tak, że będę musiał jakoś to opanować icon_wink.gif

Zdaje sobie sprawę z tego, że nie powinno się go wyłączać i tak chyba od teraz zrobię.
Dzięki za wszystkie rady icon_wink.gif jak znajdę chwilę czasu to sprawdzę jeszcze Densena z innymi głośnikami i zobaczę czy szumy się uspokoją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście spróbuj go postawić na czymś innym, może podeprzeć wysokimi gumowymi, filcowymi czy korkowymi elementami w trochę innych niż nóżki miejscach, może kolce zadziałają.
Albo jak pisałem powalcz z mocowaniem transformatorów.

Co do nie wyłączania wzmacniacza, to został on tak zaprojektowany by go nie wyłączać.
Myślisz, że przypadkowo umiejscowiono wyłącznik z tyłu obudowy? Albo żeby Ci uprzykrzyć obsługę?
Daj znać jak coś podziałasz z tymi wibracjami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przykleiłem kolce Dexon obok nóżek i żadne wibracje już nie przechodzą na podłoże icon_wink.gif Dodatkowo mam jeszcze zamiar dać pod cały wzmacniacz 3cm deskę, ale to już chyba bardziej ze względów wizualnych.
Jak na razie nie zauważyłem żeby Densen przechodził w "tryb głośniejszy" spowodowany wibracjami.

Tak jak mi radziłeś przestałem go również wyłączać. Poprawa dźwięku jest wyraźnie zauważalna. W sumie o tym, że nie powinno się go wyłączać wiedziałem do samego zakupu, ale jakoś obawy i przyzwyczajenia brały do tej pory górę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No proszę przykleiłeś kolce Dexon. icon_biggrin.gif Ja też w swoim Densenie po stopieniu się nóżek przykleiłem kolce Dexon.
Świetnie, że przekonałeś się do trzymania wzmacniacza pod prądem.
W końcu po to się kupuje dobry zestaw audio by grał nam jak najlepiej.
Jeśli u mnie grał tyle lat, cały czas włączony i nic mu się nie stało, to znaczy, że nie jest to specjalnie szkodliwe.
Słyszałem nawet opinię pewnego człowieka znającego się dobrze na sprzęcie audio, prowadzącego salon
audio (urządzenia nowe i używane), że częste włączanie i wyłączanie jest bardziej szkodliwe dla wzmacniacza (kondensatorów) niż stałe trzymanie go pod prądem.

Gdyby to był innego rodzaju wzmacniacz mógłbyś oprócz posadowienia transformatorów na czymś miękkim, tłumiącym drgania, wykleić jeszcze wolne miejsca obudowy od wewnątrz matą bitumiczną.
Ale tu zdecydowanie odradzam, ponieważ ten wzmacniacz nie ma otworów wentylacyjnych i cała aluminiowa obudowa jest radiatorem. Można by pogorszyć w ten sposób oddawanie ciepła i spowodować przegrzanie się wzmacniacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znalazłem dzisiaj trochę czasu i dołożyłem po jednej silikonowej podkładce do każdej śruby mocującej transformatory. Po tej małej zmianie wzmacniacz chodzi gdzieś tak o połowę ciszej i znacznie mniej wibracji przenosi się na obudowę icon_biggrin.gif Widocznie dwie gumowe podkładki, które już były na każdej śrubie nie wystarczał albo po tylu latach straciły swoje właściwości. W każdym bądź razie dzięki jeszcze raz za pomoc f1angel icon_wink.gif


AKTUALIZACJA:
Minęło trochę czasu, ale ten temat wymaga z mojej strony aktualizacji i sprostowania icon_smile.gif Jak się okazało zbyt pochopnie wyciągnąłem wnioski, że buczenie jest spowodowane wibracjami - one tylko potęgowały ten efekt. Prawdziwym powodem był prąd, a dokładniej jego składowa stała. Zauważyłem, że gdy w domu pracowała pralka to Densen buczał identycznie jak ona icon_biggrin.gif Zacząłem więc czytać coś na ten temat i natrafiłem na układy zwane DC-blockermami, które niwelują składową stałą prądu. Kupiłem DCB1 od Tomanka, podłączyłem i nareszcie wzmacniacz się uspokoił. Teraz pracuje równo i troszkę ciszej, nie ma żadnych skoków buczenia. Także jeżeli ktoś ma podobny problem to polecam zaopatrzyć się w jakiegoś DC-Blockera icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×