Angel

Uczestnik
  • Zawartość

    9776
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    1

O Angel

  • Ranga
    Straż Nocna
  1. @Simson, Koledzy, ale tu chyba nie dyskutujemy o tym, co ktoś usłyszy a czego nie usłyszy w tanim systemie. Może usłyszy? Dasz głowę? Tylko o tym czy istnieje takie zjawisko jak wygrzewanie. Piszesz, że o różnicy w brzmieniu, w kwestii wygrzania kabli, czy nie, nie może być mowy. Tak to zrozumiałem. A na jakiej podstawie to piszesz? Że Ci się wydaje albo Ty nie usłyszałeś, czy że na pewno nie istnieje coś takiego? Jesteś pewny, tak? Na podstawie własnego doświadczenia, czy nauki (ale jakiej)? A tak niedawno z zachwytem pisałeś ile to do jakości odbioru muzyki/dźwięku wniosły lepsze kable. Pisałeś to tak, jakbyś wcześniej nie bardzo wierzył. Że coś takiego jest możliwe. Albo na taką skalę. Nic Cię to doświadczenie nie nauczyło? Choćby pokory w kwestii wypowiadania tak kategorycznych stwierdzeń? A jak kiedyś usłyszysz, będzie Ci głupio, napiszesz, że się myliłeś? Sądzisz, że większość doświadczonych, osłuchanych audiolubów, jak choćby kilku tu, na forum jest już na tyle stetryczałych, ogłupionych jakąś propagandą, czy nie wiedzieć czym, że baja o takich sprawach? Wiem. Ty chcesz dowodów. I słusznie. Ale jak pisaliśmy kiedyś w innym wątku. Czy to, że ktoś czegoś nie słyszy oznacza, że to nie istnieje albo ktoś inny nie słyszy? Na pewno masz rację, że trudniej to wychwycić w tańszym systemie. Trudno albo niemożliwe jest to zauważyć w systemie i warunkach nieznanych albo gdy coś innego było niedawno w systemie (to także pokój, akustyka, ustawienie kolumn itp.) zmieniane. Na nieznanych sobie utworach. Czyli kłania się metodologia odsłuchu, o czym wcześniej pisałem. Jak ktoś pisze, że w salonie audio tego nie słychać, tam gdzie niemal codziennie coś się zmienia, to mnie pusty śmiech ogarnia. Nie wiedzą ludzie o czym piszą. A napisz dlaczego twierdzisz, że w zestawie do 10 kzł nie można usłyszeć różnicy pomiędzy kablem wygrzanym a nie wygrzanym? W jakim można, za ile? Czy w ogóle można? Różnice pomiędzy kablami można stwierdzić już w dobrze dobranym, budżetowym zestawie. Tylko trzeba spełnić oczywiście kilka warunków. I mieć dobry słuch,"niestety". Ogólnie, to myślę, że wygrzewanie (sądząc nawet po żartach) jest mylone z fizycznym tylko procesem podwyższenia temperatury przewodnika. A to proces bardziej złożony. Znów ludzie nie wiedzą o czym piszą. Bo tak, to wystarczyłoby podgrzewać jeden koniec kabla i umieścić termometr na drugim końcu. Po osiągnięciu odpowiedniej temperatury kabel można by uznać za wygrzany. W kwestii poruszenia kablami, to nie chodzi o jakieś małe, delikatne poruszenie, choćby podczas sprzątania. Ale o takie, że kabel mocno się wygina, przemieszcza. O rozłączenie i ponowne włączenie kabli też tu chodzi. Co do przykładu z żarówką, to chyba nie bardzo dobry przykład. Tam punkt pracy bardzo szybko się stabilizuje a przewodnik (bardzo krótki) poddawany jest znacznie większym natężeniom i napięciom prądu. Opór też jest dużo większy niż w kablach audio. I żarówka zauważ nie świeci od początku tak samo jasno, ale jaśniej w miarę upływu czasu (do momentu stabilizacji). Trzeba by to nagrać na filmie i bardzo zwolnić tempo. Lampy próżniowe są lepszym przykładem. A jak może wiesz one właśnie podlegają procesowi zarówno wygrzewania jak i rozgrzewania. A co to? Tylko kilka drucików i blaszek w szklanej bańce. A jak chodzi o to, że komuś coś się może zdawać, czy nie, to oczywiście racja. Może się zdawać. Ale ja opiszę Wam wkrótce jak ja usłyszałem, że kable się wygrzewają i dlaczego sądzę, że to mi (ani paru osobom, mającym pojęcie jak to stwierdzić) się nie zdaje, że to nie sugestia, lepszy dzień czy schizofrenia. O ile mnie ktoś nie wkurzy głupimi wpisami, bo chamrać się tu z nikim nie mam zamiaru. Jeśli czas mi pozwoli, to napisze krótkie streszczenie swoich wniosków i zadam parę ważnych pytań. Na razie na tym kończę.
  2. 1, 3. Najlepiej pokaż na rysunku/planie pokój, jego proporcje/wymiary wraz z umeblowaniem, propozycją ustawienia kolumn (według zasad z linków poniżej). Gdzie będzie miejsce odsłuchowe? Podaj odległości kolumn i tego miejsca od ścian. https://www.rms.pl/aktualnosci/sprzet/716-akustyka-pomieszcze http://www.hifi.pl/porady/ustawienie-podstawy.php 2. Ma ten ampli DAC do którego można podłączyć transport CD? 4, 5. Do muzyki lepszy byłby wzmacniacz stereo plus kolumny. Jeśli chcesz kupić transport, to i DAC będzie potrzebny. Jeśli odtwarzacz CD, da się podłączyć pod wzmacniacz. Jakie kolumny? Do ponad 20 metrów chyba jednak kolumny podłogowe (nie głośniki, bo to są części kolumn/zestawów głośnikowych/zespołów głośnikowych - jak obudowa, zwrotnica, terminale itp.) Ale konkretnie po uzyskaniu pełniejszych informacji od Ciebie jak choćby możliwość ustawienia kolumn, rodzaj słuchanej muzyki. Czy sprzęt może być używany (polecam, bo lepsza jakość dźwięku za takie same pieniądze) czy musi być nowy? Jaki dźwięk, jego rodzaj wolisz? Chodzi o jasny, ostry, twardy, chłodny, konturowy, suchy, albo ciemny, łagodny, miękki, ciepły, wypełniony w średnicy, soczysty itp. Możesz opisać po swojemu.
  3. nad

    Jeśli lubisz miękkie brzmienie i nie za ostre wysokie tony, to większość ww. kolumn nadaje się średnio albo wcale. Dobre typy to Tannoy M5 lub M4, Tannoy R, Mission M 34. Ale to wszystko przy większym odstawieniu od ścian. Czy mniejsze M 33. Może wieczorem poszukam. Ale jesteś drugi w kolejce 🙂 Rzeczywiście niemal wszystkie kolumny tracą przy zbyt bliskim ustawieniu względem ścian. Jeśli muszą być nie dalej niż 40 -60 cm, to lepiej by kolumny nie były zbyt duże, czy raczej lepiej jest, by nie miały zbyt dużych czy zbyt wielu głośników niskotonowych. Bo inaczej będzie nieciekawie z dźwiękiem. Słowem. Albo mniejsze kolumny albo większa odległość od ścian.
  4. Myślę, że jednak @jacek75 dobrze Ci radził w poście z 21 kwietnia. Skup się na dobrych kolumnach, wzmacniaczu i Dac'u. W proporcjach takich mniej więcej jakie opisał. Ja nie wydałbym tyle pieniędzy na coś takiego jak Edifier. Swoją drogą, to bezczelnie naśladują kolumny Sonus Faber. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Ale panowie w salonie poprzez przysunięcie do ściany jaką chcieli uzyskać głębię? Bo na pewno nie głębię sceny stereo. Podbić niskie tony tak można, ale w ten sposób robi się więcej szkody niż pożytku. Bo przy okazji podbarwia i zniekształca się nie tylko niskie tony, ale i całe pasmo. Dobrze grający zestaw, powinien mieć wystarczająco mocne niskie tony w odległości kolumn od tylnej ściany 80 - 100 cm. W takim ustawieniu większość kolumn gra najlepiej.
  5. @Note masz rację. Jeśli tak, to rzeczywiście warto posłuchać. O ile ma się okazję. Ja takiej muzyki mogę słuchać na Dynaudio albo Sonus Faber. Nawet wolę, bo dłużej mogę posłuchać, tak nie męczy. A pisałem nieraz, że znam ludzi którzy ciężkie odmiany metalu słuchają na kilkuwatowych lampach 300B i są szczęśliwi. Wcale się nie dziwię. Ale oczywiście można się katować kolumnami typu C-V, Klipsch czy JM Lab, bo dla każdego przyjemnością jest coś innego. Poważnie. @rms.pl, bardzo słuszna uwaga na Waszej stronie w opisie kolumn Definitive Technology. Cieszę się, że to jest napisane. Ale to Wasz tekst, czy producenta? Oczywiście jest napisane, że wybór kolumn oprócz powyższych zasad spasowania ze wzmacniaczem, powinien się opierać przede wszystkim na doborze do wielkości pomieszczenia i możliwości ustawienia w nim tych kolumn. Dzięki za pozdrowienia, Ola mi przekazała. I ja Was pozdrawiam. @S4Home, chodziło o kolumny STX? Jeśli tak, to oczywiście jak najbardziej.
  6. Moim zdaniem 505 są niezłe. Ma je mój kumpel i napędza Rotelem RA-05. Od 104 są o tyle "bezpieczniejsze", że mają gumowe zawieszenia (104 mają piankowe). Grają całkiem dobrze, dość uniwersalnie. Kolega słucha w większości rocka i jest zadowolony.
  7. @Note, szczerze powiedziawszy, to pojechałeś z kolumnami "Od Annasza do Kajfasza" Gdzie C-V SL12 a Dynaudio 52? Pierwsze jasne, wyostrzone, superdynamiczne, ale dość suche, twarde, wręcz na sterydach drugie miękkie, soczyste, o pięknych, nasyconych barwach i pełnej średnicy, trochę majestatyczne. O ile do C-V wystarczy dość dobry przeciętny wzmacniacz, to Dynaudio potrzebują prawdę dobrego napędu, by pokazać co potrafią. Na tej zasadzie mógłbym dodać jeszcze JM Lab PS 5.1, Triangle Antal i Sonus Faber Minuetto.
  8. No dobra. Pierwsze koty za płoty. Napisze tylko: Kolego jak nie chcesz nieporozumień, to pisz bardziej szczegółowo. Na przykład, że do najbliższego innego salonu masz 250 km. Nikt nie jest jasnowidzem. A tak w ogóle, z ciekawości, to gdzie mieszkasz? W Bieszczadach, czy pod ruską granicą? Jeśli chcesz imprezowych kolumn i dość łatwych do napędzenia, to proponuję rozejrzyj się za Cerwin-Vega. Tak dynamicznych, motorycznie i z przytupem grających kolumn próżno gdzie indziej szukać. Pamiętam na imprezie andrzejkowej w hotelu "Przedwiośnie" koło Kielc bardzo podobał mi się dźwięk z niewielkich co prawda kolumn, ale bardzo energetcznie grających zestawów. Do zabawy, tańczenia, w gwarze, na dużej sali były super. Podszedłem do statywu, na którym stała kolumna i ... widzę C-V. Do domu bym tego nie wziął. Bo mam skrajnie odmienne gusta. Ale do zrobienia "hałasu" jak piszesz nie znam niczego lepszego. Co do pojechania na wycieczkę i posłuchania. To naprawdę radziłem z dobrego serca. Nie było w tym kpiny, choć może tak to odebrałeś. Naprawdę nic nie zastąpi odsłuchów. Tu człowiek nabiera doświadczenia. Im więcej różnych elementów toru audio posłucha, tym bardziej wie co mu odpowiada a co nie. I dlatego, jak pisał mój "przedpiszca" warto czasem po to by posłuchać, przekonać się, zrobić taką wycieczkę. Kiedyś jechałem z Końskich (Świętokrzyskie) do Elbląga. Około 450 km. Po kolumny, o których wiedziałem, że są świetne, ale nie miałem pewności. Po odsłuchu kupiłem. Ale mogło być inaczej.
  9. Nim RoRo odpowie, ja napiszę, że całkiem fajnie grają. Do knajpki mogłyby być. Nie są może zbyt finezyjne w prezentacji dźwięku, ale grają wyraziście i żwawo. Tam się powinny sprawdzić. Przecież nie będziemy od nich wymagali zbyt dużo. Niskie tony pewnie nie zejdą najniżej. Czy też nie ma co oczekiwać, że świetnie pokażą niuanse. Ale powinno się ich całkiem przyjemnie słuchać. Bo używane 4 sztuki, jak pisałem, może być trudno znaleźć.
  10. Cerwin-Vega to bardzo ofensywnie grające kolumny. Na ogół jasno i dość ostro. Wzmacniacz lampowy mógłby być dobrym rozwiązaniem, ponieważ dałoby się osiągnąć dobrą dynamikę (jak to z lampy) a utemperować nadmierną ostrość kolumn nie tracąc przejrzystości.
  11. A skąd ja mam wiedzieć gdzie Ty mieszkasz i masz taki kawał do salonu? Arogancka, to była Twoja odpowiedź. Co było niby aroganckiego w mojej próbie pomocy Tobie? Uważam, że nie ma nic lepszego niż posłuchanie samemu. A jak nie znasz z grubsza nawet brzmienia czegoś, to nawet tomy opisów niewiele Ci pomogą. Uważam, że próba mojej pomocy, było alternatywą.
  12. Masz rację. wzmacniacz za 100, to raczej tylko jakieś padło znajdziesz. Choć ja raz trafiłem na Fine Arts V 2 za 90 zł. Tylko nie miał dwóch stópek. Ale dokupiłem takie od Kenwooda (ładniejsze nawet) i zamontowałem 4 sztuki. Wzmacniacz w świetnym stanie, gra do dziś u kolegi. Ale to tzreba trafić. Na ogół poniżej 200 zł nie ma czego szukać. Choć jak się ma trochę cierpliwości? Jeśli Ci się nie spieszy, to od weekendu będę miał więcej czasu, kilka dni urlopu. Przypomnij się jak chcesz na PW, bo mogę zapomnieć. Poszukamy czegoś. Ten wzmacniacz z linku do słuchania muzyki raczej się nie nadaje. To wzmacniacz radiowęzłowy. Potrzebne są do niego specjalne kolumny/głośniki. Nie idź w to.
  13. @Mateo89, zlituj się człowieku. Masz do wyboru dwie pary kolumn i pytasz które Ci będą bardziej odpowiadały? Jedź do salonu ze swoim amplitunerem i zrób odsłuch, sam zdecyduj. Nawet jak w jednym nie ma obydwu par, to pojedź do innego miasta gdzie takie są. To dużo lepsze rozwiązanie niż kupienie kolumn w ciemno, nawet po rekomendacji kogoś. Zrobisz sobie wycieczkę krajoznawczo - odsłuchową. Mimo różnych warunków będziesz w stanie stwierdzić które Ci bardziej odpowiadają. Weź tylko te same nagrania (kilka różnych) do odsłuchu. Dobrze by było korzystać także z tego samego źródła dźwięku.
  14. @Hoo-Lec, to nie są groźby, tylko ostrzeżenie. A to zasadnicza różnica. Mam do tego upoważnienie od administracji. Jak widzisz miano Straż Nocna nie od czapy jest nad moim awatarem. Zresztą do kogo kierowałeś obraźliwe sformułowania, to nieistotne. Ważne, aby tego nie robić. Pozdrawiam.
  15. Rzeczywiście poczytaj. Dodam tylko, że o ile zestaw jest w pełni sprawny do "odpalania", na początek pewnie może być. Ale ze słuchaniem już gorzej Czasem na Allegro są do sprzedania solidniejsze wieże (dużego formatu - szerokość 42 - 43 cm) z kolumnami. I jeśli np. wystarczy Ci wzmacniacz albo amplituner, odtwarzacz CD i kolumny, to jest szansa w podobnym budżecie coś takiego znaleźć. Zagra lepiej. Oczywiście niekoniecznie, a może raczej nie Technics. Można też znaleźć osobno elektronikę a osobno kolumny. Ale to już może być drożej. A budżet to maksymalnie 300 zł, czy mógłbyś wydać więcej? Co konkretnie można by Ci polecić, to musiałbyś więcej napisać o swoim pomieszczeniu, możliwości ustawienia kolumn (rysunek byłby pomocny), o tym jakiej muzyki słuchasz, jaki dźwięk lubisz (ocieplony, ciemniejszy, łagodniejszy, miększy, bardziej soczysty i dobrze wypełniony w średnicy, czy odwrotnie, chłodniejszy, jaśniejszy, ostrzejszy, twardszy). By słuchać muzyki z komputera potrzebny byłby pomiędzy nim a wzmacniaczem przetwornik cyfrowo-analogowy czyli DAC. Inaczej dźwięk np. wyprowadzony z wyjścia słuchawkowego komputera poprzez przejściówkę do wzmacniacza będzie kiepski.