Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Danielasty76

Jazz dla poczatkującego

Recommended Posts

Odgrzebuję.

Bo właśnie miałem założyć podobny wątek w stylu "Jazz - jak nauczyć się go słuchać / jak go polubić?" icon_smile.gif

Nie ukrywam i ja, że to dla mnie ciężkostrawny gatunek muzyczny, ale w jakiś sposób ubolewam nad tym, że go nie słucham. Wiem, że powstało wiele pięknych aranżacji, w których byłbym w stanie się zakochać po uszy... a jednak jak myślę o słuchaniu jazzu, to mam dreszcze. Uważam się za "inteligentnego słuchacza dobrej muzyki", który potrafi docenić wartości zawarte w tych dźwiękach... a mimo wszystko nie umiem ich wydobyć.

Wiem, że ta muzyka potrafi być piękna, bo przez lata zasłyszało się różne miłe dźwięki, czy to w filmach, czy po prostu gdzieś w otaczającej rzeczywistości - i wiedziałem, że to jazz.
Natomiast bardzo często trafiam na jazz (chyba tzw.) klasyczny (?). Ten awangardowy to już w ogóle kakofonia dla mnie.

Lubię jazzik delikatny, raczej współczesny, najlepiej zmieszany z czymś bardziej lekkostrawnym, jak soul, rythm & blues (klimaty Sade i saksofon - o to, to, to, to icon_biggrin.gif ). Wokale bez znaczenia (mogą być, ale nie muszą), ale znalezienie alternatywy dla głosu Sade, to było by dla mnie coś!

Z chęcią sprawdzę to, co napisaliście w powyższych postach, ale może ktoś dorzuci coś na bieżąco "specjalnie dla mnie/pod moje kryteria" icon_wink.gif?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli dany gatunek jest ciężkostrawny, to nie ma sensu zmuszać się do polubienia go, bo to do niczego nie doprowadzi.
Ja na przykład muzyki poważnej słucham "świadomie" od ok. 1980 roku, ale do dziś nie przepadam i nie słucham opery. Po prostu nudzi mnie ten gatunek, nie podniecają sławne soprany i tenory, więc dałem sobie siana. Z kilku tysięcy płyt, pozycji operowych mam chyba jedną czy dwie.

Tak więc nie wiem jaki ma sens sugerowanie jazziku "delikatnego, raczej współczesnego"... Nie piszę tego, żeby Cię zniechęcić, tylko po prostu jest to bardzo trudne.
Na przykład ktoś powyżej proponował Keitha Jarretta, a ja uważam, że muzyka tria Jarretta jest dość trudna i monotonna dla niewprawnego ucha - wymaga dogłębnej znajomości standardów jazzowych, które Jarrett gra, żeby móc docenić wszystkie wygibasy harmoniczne i smaczki, które ci trzej panowie robią.
Z kolei soul i r&b to już nie jazz (nie mówiąc już o Sade). Ja nawet mam kłopot, żeby Dianę Krall i Madeleine Peyroux klasyfikować jako jazz, ale to już mój subiektywny pogląd.


Niemniej, na początek kilka dobrych, a dość łatwo wchodzących w ucho pozycji (kolejność przypadkowa):

1. Joshua Redman - Wish - świetna płyta w świetnym składzie (Pat Metheny, Charlie Haden, Billy Higgins)
2. Kazimierz Jonkisz Quintet - Tiri Taka - tak tak, polski jazz, re-we-la-cyj-na płyta.
3. Leszek Możdżer - Between Us and the Light - z pogranicza jazzu i new age, ale niezwykle, za przeproszeniem, klimatyczna płyta
4. Pat Metheny Group - Letter from Home - pogranicze jazzu i..... popo/folko/latino...... icon_wink.gif Niemniej bardzo miła płyta, łatwo wpada w ucho, przy czym bardzo bogata aranżacja - słuchanie na długie lata.
5. Chick Corea - Return to Forever (pierwsza płyta, nagrana dla ECM - nie mylić z późniejszą nazwą grupy)
6. Miles Davis - 'Round About Midnight
7. Ella Fitzgerald, Louis Armstrong - Porgy and Bess - ta płyta daje niezły pogląd na to jak należy śpiewać w jazzie.


Można myśleć dalej. Jonkisz, Metheny to były płyty, na których rozkręcałem swoje zainteresowanie jazzem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może ktoś jeszcze będzie poszukiwał inspiracji, więc odkopię i będac mało oryginalnym dla znawców powiem o ,,Kind Of Blue" Miles Davisa , od ktorego sam zaczynałem i ,,Time out" Dave Brubecka. Sa to rzeczy, ktore raczej nie zniechęca, a zrelaksuja i pozwola poznac jazz od najlepszej strony... no przynajmniej nie znam nikogo kto zaczynał od Ornette Colemana albo Johna Zorna xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja proponowałbym przygodę z jazzem rozpocząć od dobrych lat pięćdziesiątych, poszukując płyt produkcji Rudego van Geldera (czasami należy dopisać RVG w wyszukiwarce płytowej). To przeważnie będą płyty hard-bopowe, w tej chwili najczęściej zaliczone do klasyki jazzu. Można też inadzej- wpisz do wyszukiwarki "100 najważnejszych płyt jazzu" i słuchaj, słuchaj, słuchaj...

Lub jeszcze inaczej- przeczytaj posty tego tematu i kieruj się nimi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...