-
Ostatnie posty
-
dlatego u nas Klispch gra z jeszcze większym wykopem
-
Trochę upłynęło od czasu testów Tomka, a ponieważ siedzę w stajni klipscha w KD to i na mnie przyszła pora. Pożegnałem dwa r-112sw i w ich miejsce wjechały dwa rp-1200sw. Mam typowy parter domu, który nie jest najszczęśliwszy akustycznie bo to jakieś 25 m2 w miejscu odsłuchu otwarte na hol, jadalnię, kuchnię i takie tam.... zresztą u mnie zawsze gain na jakieś 12-15% bo suby mają uzupełniać a nie dominować. W przypadku rp-1200 przed kalibracją XT32 77db było gdzieś w okolicy 3 na białej gałce (super że to zmienili). Przez pierwszy tydzień było wygrzewanie bez kalibracji i głośnego grania, już wtedy zauważyłem DUŻĄ zmianę z nadążaniem suba w cichym i średnim odsłuchu muzyki w stereo, czego nigdy wcześniej nie robiłem bo zawsze moje suby z bas refleksem po prostu nie nadążały. Wiadomo, że w stereo nie ma podejścia do konstrukcji zamkniętej RELa czy SVS, ale że w ogóle daje radę to już jest coś. Przy nocnym umiarkowanym oglądaniu KD dało się odczuć niższe zejście i większą kulturę , tam gdzie reżyser przewidział szybkie wygaszenie tak jest, to również zaliczam do DUŻEJ zmiany na plus. Włączyłem jakąś gierkę z ciekawości gdzie dużo się dzieje, jakiś COD w multi który dość dobrze znam i... co chwila odwracałem głowę w kierunku drzwi bo wydawało mi się że ktoś wali. Nagle te dwa małe potwory poszerzyły moją dolną warstwę 7.2 , dźwięk stał się bardziej 3D. Trudno mi to opisać, ale integracja z pozostałymi głośnikami RP jest wybitna! Po tygodniu poszła kalibracja. I na tapetę ścieżki reklamowe DOLBY i DTS które doskonale znam, odsłuch przy 80-90 dB. Pierwsze wrażenie .... jest ciszej! Może inaczej, przy danej skali na mierniku dźwięku wydaje się ciszej, a to znaczy że jest lepsza kontrola i nasz mózg jest oszukany, ja to zaliczam na kolejny plus. Być może to zasługa mniejszych rezonansów od ciągnących się niskich fal które wcześniej łatwiej wchodziły w interakcję z pomieszczeniem. Może to dziwnie zabrzmi, ale tego kinowego BRUUUUUUU mi nawet momentami brakło i nawet przez chwilę pojawiła się myśl, "trzeba było brać 2xRP-1400sw" , ale dziś wiem że po prostu przyzwyczaiłem się do "gorszego". Klispch zrobił bardzo dobry upgrade, wykonanie jest lepsze , nie ma ostrych krawędzi, okleina jest jakby grubsza, wizualnie też są ładniejsze, bardziej pro. Wielkość w ogóle mi nie przeszkadza,bo wcześniej miałem po prostu pustkę do ściany , a teraz lepsze wypełnienie przestrzeni (są głębokie jak na suby). Kiedyś przy zmianie sofy będę pracował nad WAŻ aby zaszczepić incepcję na kolejne dwa, wystarczą mi rp-1000sw, ale to dopiero z nowymi ampli i Diraca ART. Choć miejsca na to brakuje Jestem bardzo zadowolony, może zmiana nie jest rewolucją, raczej udaną ewolucją, która wprowadziła moje KD na kolejny level. Rekomenduję wszystkich suby rp-1200sw.
-
Dziś odsłuch testowy i dwa moje ulubione albumy z pianinem, żeby sprawdzić barwę Regi Elicit. Mimo że Rega jest znana z ciepłego, muzykalnego grania, to tu nie dała rady wyciągnąć cudów z tego materialu, surowość nagrań została zachowana i chyba mi się to nawet podoba.
-
-
-
Ostatnio poruszane tematy