jacek75

Moderator
  • Zawartość

    4668
  • Dołączył

  • Ostatnio

O jacek75

  • Ranga
    Przyjaciel forum
  1. Jakie kolumny pasowały by do Marantza mcr to zależy jakie brzmienie preferujesz . Zanim o nim słowo to wspomnę że wspominane Dali zensor 3 to kolumny bardzo udane, dojrzale grające i też nieco większe od popularnych monitorów na 6", czy 5" głośniku. Dadzą radę i w nieco większym niż obecny pokoju( zresztą 673 też) . Co do wywołanego stylu brzmienia to należy pamiętać i brać pod uwagę jakie brzmienie kreuje Marantz ( np mcr'y) i wybierane kolumny, aby z czymś nie przedobrzyć . Marantz gra dość precyzyjnie, dokładnie, bas jest dobry, ale punktowy i rytmiczny ( nie wylewa się), jak dobierzesz podobne stylem kolumny będzie czegoś za dużo, a czegoś będzie za dużo. Marki które wybrałeś są dobre, ale jednak inne od siebie, nic w tym dziwnego. Dali 3 doda nieco ładnej średnicy, lepszego wypełnienia także w dole, nieco ciepła, to dobry wybór według mnie, Indina line tesi też jest po podobnej stronie. Jak lubisz chłodniejsze, twardsze, dynamiczne brzmienie to quantum 673( sporo lepsze od jbl arena130, czy nawet jbl studio 230), AE też zagra precyzyjnie, ale szczuplej i nieco mniej dynamicznie.
  2. Moim zdaniem na brak opcji włączenia, lub wyłączenia tzw. zostawienia na stand by z pilota nie ma co się obrażać. Poniekąd nawet ma to sens i sporo sprzętów tak miało i ma, a o czym wspomnieli już koledzy. Opcja standby/czuwania - uruchamiana właśnie z wspomnianego pilota, lubi czasem się popsuć, co jakiś czas wypływają takie informacje na forach. Chcąc posłuchać muzyki i tak podchodzisz do sprzętu by włożyć płytę, więc i włączasz. Na noc i tak lepiej ( zdaje sobie sprawę że to kwestia względna) wyłączyć sprzęt głównym przyciskiem( a nie tylko standby) by nie paliły się te diody i nie chodzi mi o oszczędność prądu( bo żadna, lub nikła), ale o rozświetlające nocą mieszkanie denerwujące diody standby od masy sprzętu elektronicznego;( Tak więc za dnia jak długo słuchasz muzyki sprzęt "trzymasz pod prądem włączony" i faktycznie sporo elektroniki gra nieco lepiej jak pogra lub jest pod prądem. W przypadku CD to raczej nie więcej niż kilka W, a jak już gra i kręci się płyta kilkanaście. Z drugiej strony na noc lepiej wyłączać z guzika, tak "na dobre", kiedyś czytałem jakiś artykuł, że na "standby" prąd przechodzi przez sporą część elektroniki toru zasilającego, przyspieszając zużycie kondensatorów itd. Pewnie coś w tym jest, ja odnosić się nie będę bo nie jestem elektronikiem , jednak jak widać zawsze coś z czegoś wynika i ma jakiś sens.
  3. W szeroko pojętej muzyce elektronicznej przyda się wzmacniacz o dobrej kontroli, dynamicznie, precyzyjnie i zwinnie grający te wymogi spełnia Yamaha as5001. Co do kolumn Jamo s 626/628 byłbym bardzo ostrożny z kilku powodów bo to seria bardziej kinowa, niskie tony owszem są i to obfite, ale z tych raczej miękkich i nastawionych na efekt ( kino) i ilość niż dobrą kontrolę. Może razem ( wzmacniacz i kolumny) jakoś to by się uzupełniło, jednak jest też inna ważna sprawa... To czy masz odpowiednio sporo miejsca w pokoju( z boku kolumn) z racji ich bocznego głośnika niskotonowego, jeśli nie będziesz miał masę odbić dźwięku i sporo dudnienia.
  4. No jeśli funkcjonalnym podobieństwem je łączącym jest hdmi to tak, ale różni je znacznie więcej. I tak jak pisałem ra5000 był swego czasu bodaj jedynym dziwolągiem z hdmi, teraz po latach są kolejne. Piszę dziwolągiem bo na przestrzeni lat jednak więcej klientów czekało na obecność innych opcji niż hdmi w sprzęcie audio;) No ale producenci i działy marketingu wyrabiają chęć potrzeby i posiadania nawet najdziwniejszych opcji;) potem jest popyt to i jest podaż. Nie czytasz uważnie , chodziło mi o podpięcie do TV takich rzeczy jak dvd, ps4 jakie tam straty uzyskasz w czym, w ścieżce dźwiękowej gry, stratnie zapisanej ? A Tv i tak połączysz optykiem po pewnie jakiś film, koncert nagłośnisz oglądany na bieżąco na stacji telewizyjnej, czy film z dysku, pendriva wpiętego do usb TV Natomiast jak tak lezy Ci na sercu faktycznie jakość muzyki to raczej zarzuć odtwarzanie muzyki z wszelkich smart TV, chmur, nie wspominając o BTH, smartfonach bo ani jakość źródłowa jest kiepska, Tv to nie odtwarzacz, a na bth też sporo tracisz;) Nie wiem co masz na myśli pisząc " nie chce latać z usb" , przecież jak amplituner ma usb to kupujesz pendriv zgrywasz flacki i wkładasz i tam jest, a jakość bez porównania lepsza, a w niektórych przypadkach miażdżąca. Zaś latanie to jest ( dla mnie ) jak chcąc słuchać muzyki trzeba włączać np. komputer, , czy odpukać TV i szukać po plikach , parować urządzenia, pryska klimat słuchania, z jakością też różnie. Co do brzmienia Onkyo to raczej chłodno, nieco twardo, bez nasyconej średnicy, mało plastycznie, acz detalicznie i żywo z niezłą dynamiką/rytmem. Pytanie względem czego i czy masz punkt odniesienia ?, bo bez tego ani rusz . Co do tych Cantonów to też właśnie skala odniesienia, wielkości, bo w stosunku do obecnych to poprawa będzie spektakularna, usłyszysz pewnie z 3/4 nowych dźwięków, jednak tej wielkości kolumny ma sporo osób w pokojach 20-30m, oczywiście sprawdzą się i w Twoim, jak i mniejszym niż 20m, ale zaznaczyłem, że do filmów zostaw sobie sub. Co do brzmienia Cantonów nie wdając się w słowne wygibasy sporo przymiotników pasuje tu z tych opisujących Onkyo, dlatego napisałem, czy czegoś nie bezie za dużo a czegoś za mało... bo brzmienie piecyka i kolumn winno się uzupełniać, a nie w dużej mierze dublować;) Dlatego też ja Ci nie powiem czy Onkyo i Canton pasują do siebie, a właściwie bardziej Tobie, bo to Tobie ma pasować;) Aj, i nie napisałem, że polecam mocniejsze głośniki, bo cóż to znaczy, głośniki nie mają mocy... te jak na swój rozmiar mają dość przeciętną efektywność ( z obecnym słabym ampkiem kd byłoby ciężko, bo dodatkowo jak sporo kolumn są 4 ohmowe) . Może co najwyżej ciut większe, coś na 20tce, choć zastrzegam z góry , nie sam rozmiar czyni "cuda", ale też cięższe bardziej efektywne. Bardziej skłonny byłbym poszukać kolumn o nieco cieplejszej barwie, bardziej masywnym brzmieniu. Kolor zostaw na koniec w sumie gro producentów oferuje swe wyroby w dość pełnej palecie barw, jak się potem okazuje. Żeby nie wymyślać egzotycznych kolumn z końca świata tylko takie równie popularne, także cenowo jak Canton dam kontrpropozycję WHARFEDALE Diamond 250. Cóż, zestaw jak chcesz możesz kupić w ciemno, jak te 7 tys to dla Ciebie "kieszonkowe", to kup w ciemno, zawsze jakoś sprzedaż za 3/4 ceny jak jednak ta kwota to coś więcej niż kieszonkowe i zależy Ci na w miarę trafnym wyborze w tzw w swój gust, to sugeruje koniecznie odsłuch paru modeli, przynajmniej kolumn.
  5. Zaskoczył mnie ten wpis o podobnej funkcjonalności Onkyo tx 8270 do Kenwooda ra 5000 ... dziwne, przecież łączy je tylko parę wejść hdmi, wejście optyczne. Koniec. Dodajmy w Keniu dość proste, w Onkyo stoi za wejściami cyfrowymi, usb coaxial dobry dac ( pliki flc hires itd). Kenwood ra 5000 to niemłody tani stereofoniczny amplituner tyle, że jako swego czasu był "freakiem " z racji tych hdmi ( ale kariery nie zrobił), zaś Onkyo to także niezły i nowoczesny odtwarzacz sieciowy, odtwarzacz plików z usb itd. Według Ciebie podobny do nich jest Anthem MRX-310, ale to z kolej to klasyczny amplituner kinowy, klasyczny także pod kątem tego, że nie ma w nim opcji sieciowych. Wychodzi, że te 3 amplitunery łączy tylko kształt;) Wymieniając źródła muzyki, czy dźwięków sporo rzeczy zdublowałeś, bo po co odtwarzać np radio z TV dekodera, skoro amplitunery (te faktycznie nowe i sieciowe) mają i radio FM i radio internetowe w ilości paru tys stacji, czasem też dab+ (który przy radiu www jest zbyteczny, ledwie namiastką radia). Co do Onkyo tx 8270 to brzmienie jest niezłe, ale zaznaczmy zbliżone do wzmacniaczy tej firmy np. A9050, bo przecież nie innych wzmacniaczy stereo innych marek. Więc albo lubisz Onkyo , albo szukasz dalej. A czy hdmi jest w nim tak potrzebne , jak dla mnie nie bardzo, bo filmy z dvd, laptopa, czy gry z ps4 i tak podłączasz do TV a z niego wystarczy jeden kabel optyczny z dźwiękiem... Tak jak zamiast muzykę przesyłać po hdmi z komputera do amplitunera lepiej zgrać na pendriv , czy dysk Ale ok 8270 jest jakimś rozwinięciem modelu tx 8150. Canton chrono 509,2 to dobre kolumny, tylko czy odpowiednie do np. Onkyo, chodzi mi o brzmienie ? Nie będzie czegoś za dużo, a czegoś za mało, lubisz taka barwę? Kwestia też czy pasują do 40m, bo aż tak duże nie są. Subwoofer lepiej zostaw, cobyś nie kupił, mam na myśli sub jako atrakcja w filmach. Obecny zestaw, najniższy model yamaha 367 i tycie canton movie cx80 to zestaw do pokoju bardziej 12m kw i jako efekty tylko filmie, bo o wrażeniach, czy klimacie w muzyce raczej nie ma co wspominać w żadnym metrażu nawet małym metrażu. Ciężko więc porównywać z tymi propozycjami powyżej, bo inny świat i klasa.
  6. Korkowe samoprzylepne kółeczka, czy takież tyle że gumowe to koszt 5zł.,nieźle stabilizują kolumnę. Jest też taka modelina bluetac, ale możesz teoretycznie zniszczyć mebel. Filcowych kółek do bardzo lekkich kolumienek nie polecam, bo mogą jeździć/ślizgać się kiedy grają, więc grać niby gorzej, jednak kolumna bez żadnych "podkładek" będzie rezonować o blat i może zacząć grac cała szafka. Zakup kółeczek z korka, gumy to żaden wydatek, takie czy inne przydadzą się do kolumn , ale i do innych rzeczy np. pod podstawki pod kwiaty aby nie rysować blatów. W "sobieradkach" są też różne maty korkowe ok. 2/3mm grubości 50x50 cm za parę zł , robisz obrys, przycinasz nożyczkami i już. Tak, czy siak dobrze odizolować kolumnę podstawkową od niezbyt solidnego blatu. A czy szukać standów, cóż, jak obecna RTV będzie jednak wąska( poniżej 160cm to słabe stereo i efekty ), także zbyt niska zdecydowanie tak. Chyba że poszperasz w necie za wspomnianymi odpowiednimi uchwytami ściennymi. Patrząc na rysunek będziesz siedział (zielona kropka to punkt odsłuchu na sofie?)w odległości około 3-3,5m od kolumn, wiec fajnie jakby kolumny były rozstawione tak z 2,5m od siebie. Niektórzy mają kolumny rozstawione na 2m i siedzą od nich 3-4 metry i mają wąskie stereo instrumenty dobiegają jakby z "jednego" punktu, inni mają rozstawna 2,5-3m a siedzą np 3 metry od nich, zapewnia to szerokie stereo, oraz to że różne instrumenty lokują się po odpowiednich stronach, a głos wokalisty lokuje się fajnie centralnie pomiędzy nimi. Mam na myśli dobrą i przyzwoicie zrealizowaną muzykę, bo w przypadku łubudubu pewnie nie jest to istotne. Może to teraz wydaje Ci się dziwne, czy że coś się wyolbrzymia, ale powiem że wolałbym mieć np. kolumny podstawkowe za "1200zł" na standach z dobranym brzmieniowo wzmacniaczem za tysiaka, niż jakieś kolumny za 3600zł tys na haczyku na ścianie z dopasowanym wzmacniaczem za 2tys. Owszem budżet na zakup jest ważny, więcej kasy pozwala zazwyczaj na lepszą jakość ( zazwyczaj bo nie zawsze), ale jak widzisz w przypadku np. zestawu audio, na szczęście nie jest kluczowe i najważniejsze, bo jest parę innych równie ważnych spraw.
  7. Taak, tak a świstak siedzi i ...., ale ja jestem nie wierzący w to co piszą producenci kolumn o impedancji swych kolumn, czy producenci samochodów o max. ich spalaniu , sam za to praktykuje i czytam. Jakbyś poczytał chociaż 20% testów np kolumn z działu testy tego forum to nie wklejałbyś tak ochoczo "formułek" producentów, bo to o niczym nie mówi. Niektóre kolumny bywają 3,5ohmowe, inne 5 ohm, ( są oczywiście też i inne wartości 6 ohm itd) podczas gdy producent obiecuje 8 ohm, a potem taka kolumna gra na pół gwizdka z jakimś słabym piecykiem. Są też producenci podający realne dane, tak jak fakt że sama wartość impedancji np 5 ohmów może pojawiać się przy różnym paśmie akustycznym, tym samym jedna kolumna 5 ohmów może być łatwiejsza dla wzmacniacza , a inna trudniejsza, ale to już szczegóły. Bo impedancja nie jest stała, tylko zależy od pasma, najczęściej największe spadki są przy próbie odtworzenia wyższego basu, czasem średnicy, ale i niskiego basu. Taki cytat z testu jednych z kolumn "Według danych fi rmowych, _____ ma mieć impedancję nominalną 8 mów, ale wartość w minimum (przy 110 Hz) wynosi 2,9 oma... Z pewnością ______ szybciej doprowadzi jakiś wzmacniacz do "zadyszki". Niestety, na firmowych deklaracjach o impedancji znamionowej nie można polegać i wyciągać z nich praktycznych wniosków co do odpowiedniego wzmacniacza. Nie mając informacji "niezależnych", należy być zawsze przygotowanym na spotkanie z impedancją 4-omową ". Niby nie ma co panikować, bo powiedzmy tak, że sporo wzmacniaczy jest statystycznie w miarę przyzwoitych, wydajnych, zaś przeciętne kolumny są z tych 5-6 ohmowych, więc niby spokój i spore szanse, że się uda, ale gorzej jak trafisz na coś nie standardowego, czyli np. bardziej wymagające kolumny, lub przeciętny wzmacniacz, lub oba naraz.
  8. Jeżeli zakup standów dla kolumn podstawkowych wywołuje takie reakcje, no cóż... Ja kiedy przeczytałem Twój pomysł z wieszaniem kolumn na ścianie, miałem podobna reakcję pomyślałem że nie ma co się wtrącać, bo pewnie i tak "Autor " zrobi sam co już wie najlepiej, ale z drugiej strony myślę sobie szkoda "Chłopaka", toteż piszę. Kolego to już mądrzejsze jest powieszenie TV na suficie, albo na oknie, zyskasz sporo miejsca na głównych ścianach, a że nie widać najlepiej, cóż można przywyknąć;) . Na ścianie do obrazy się wiesza, a nie kolumny, a że gdzieś widziałeś, zostawię bez komentarza, by nikogo nie urazić. Reasumując kolumny na ścianie do najgorszy i absurdalny pomysł. Jeśli twa komoda jest w miarę szeroka, tak powyżej 180cm i ma wysokość około 50-70cm postaw już lepiej kolumny podstawkowe na niej, podklej pod kolumny od spodu jakieś filcowe, czy korkowe koreczki do nabycia w "sobieradku" i już. Standy to idealne rozwiązanie. Jak koniecznie musi "na ścianie" to trzeba by kupić solidne regulowane uchwyty, wysięgniki, które oddalą kolumnę od ściany i pozwolą wyregulować kąt, kierunek w którym ma kolumna grać. Sanwing, używane standy w sklepowym stanie bywają za 300 zł za parę i jakie by nie były kolumny będą grać w przeciwieństwie do tych na ścianie. Barry fajne rozwiązanie pod te monitory, a jak autora odstrasza ich cena, to wystarczą dwa tomy grubej encyklopedii, lub jakiś solidny kloc drewna etc. za ułamek ceny.
  9. "Ogólnie dostępna muzyka, wszelkie gatunki" jest realizowana w stereo, o czym więc innym chcesz myśleć chcąc jej słuchać ? Piszemy stereo, bo pisanie " 2.0 " bardziej kojarzy się z wynikiem meczu, a czasem tylko z nazewnictwem w systemach kina domowego np. 5.1, czy 7.2 itd. Strefa odsłuchu to około 12 m kw, choć z drugiej strony pokój jest otwarty i dość duży( zależy jak liczyć). Niby tak , tyle że mam wrażenie, że odbierasz kolumny tylko przez jeden pryzmat, mianowicie, duże kolumny jako grające głośno, a małe ciszej, to straaszne uproszczenie, czy tylko mikry ułamek prawdy . To jak napisać nie chcę limuzyny bo jeżdżę wolno, trochę bzdura prawda? Przede wszystkim każda marka, czy seria modelowa danej marki oferuje charakterystyczne brzmienie, styl, a to jak głośno gra to sprawa zwykle drugoplanowa. Kolumna większa, np podłogowa może mieć owszem większe możliwości dB , więc grać głośniej, niż jej podstawkowy odpowiednik, ale jako jej użytkownik to Ty decydujesz jak to głośno ma grać. Kupując zbyt małe, czy mówiąc kolokwialnie kiepskie kolumny zagrają one nie tylko "ciszej" , ale przede wszystkim inaczej i zwykle gorzej od nieco większych, czy podłogowych braci z danej serii. Chodzi o to że kolumna o niskiej efektywności katowana wzmacniaczem zewnętrznym, czy słabym wbudowanym jak w te mikrolaby, dość szybko zaczyna zniekształcać dźwięk. S statystycznie rzecz biorąc lepiej mieć coś ciut mocniejszego (mam na myśli wzmacniacz, bo kolumna mocy nie ma, ma jedynie wytrzymałość, a to jak głośno gra to wskaźnik dB) i grać bez zniekształceń i lepszą jakością, wiernością, dynamiką itd. W przypadku kolumn które zaproponowałeś ograniczeniem nie jest może sama ich wielkość, ale fakt że są to kolumny aktywne. Zamontowany wewnątrz "wzmacniaczyk " jest dość przeciętny i nawet do tych tanich klasycznych wzmacniaczy które są na półkach w sklepach bardzo mu jest daleko. Sporo pewnie rozbija się o finanse , czy budżet na te microlaby jest bardzo sztywny ? Jeśli nie, to dołożenie paru stówek i kupienie jakiś klasycznych kolumn (pasywnych), np monitorów na 16tce, lub niedużych podłogówek i oddzielnego wzmacniacza stereo da Ci wyższą jakość w muzyce. Nie chcę Cię zniechęcać, bo te microlaby to wyższa jakość i postęp jakości względem większości "głośników komputerowych" , ale do jakości z zestawu (nawet taniego) wzmacniacz i dwie kolumny, nadal im daleko. Pytanie na jakim jesteś "etapie". Jeśli koniecznie takowe "laby"to może lepsze model "C9". Muzyka puszczana przez wyjście słuchawkowe komputera ( czasem wręcz słuchawkowo-mikrofonowe) brzmi słabo, należałoby kupić DAC i wyjść sygnałem audio przez USB kompa do dac a potem na te "głośniki". W przypadku modelu c9 co prawda nie ma wejścia usb, ale jest już jakiś DAC i możesz wyjść z kompa przez HDMI, lub jak jest opcja optykiem , coaxialem bo C9 też je ma. Wejście optical przyda się może też do ewentualnego podłączenia TV.
  10. siwysk7 jeśli zależy Ci na optymalnym wykorzystaniu tych jednak niedużych pieniędzy na mądry sprzęt to pytanie napisz dokładnie i tak jak należy np według wzoru, jeśli nie wiesz co jest najistotniejsze w tych sprawach (Pierwsze posty jak pisać) Bo tak napisałeś temat tytułując go "Pierwszy zestaw stereo", a wklejasz link do zestawu kolumn do kina domowego, pisząc potem... cóż kolumn powinno być 5 + sub, ani więcej, ani mniej jeśli ma to być kino domowe ( O Atmos nie wspominam, bo nie ten budżet, zresztą przy 5.1 tez tu ciężko przy tym budżecie). Poczytaj np.
  11. Tylko śledzone parametry nie mają jakiegoś dużego wpływu na odbieraną jakość muzyki, a tym bardziej na styl brzmienia. Słabość amplitunerów KD wynika z innych rzeczy np. mało przemyślanej budowy, gorszych komponentów, czy mało wydajnemu zasilaczowi . Co do Marantz pm 5005 to podstawowy wzmacniacz tej marki o średniej prasie, jeden z recenzentów trafnie napisał, że dołożenie paru stówek do modelu pm 6005( pisał o nowych ) to jak wygrać w totka i coś w tym jest. Pytanie czy brzmienie Marantza i obecnych kolumn będzie Tobie pasować. Odpowiadając wprost na pytanie o poprawę stereo to akustyka i rozstawienie kolumn względem ścian i słuchacza, to bardzo ważny aspekt. Natomiast chodzi Ci pewnie o poprawę brzmienia jako takiego w muzyce, a tu jak pisałem wcześniej stawiam na poszukiwanie wzmacniacza stereo, ale nie przez pryzmat S/N i thd.
  12. Np. Advance Acoustic, teraz są szerzej dostępne w kraju i można posłuchać, bo wcześniej tylko miały bodaj jeden sklep i dystrybutora w Łodzi. W sieci są testy tych nowych modeli. Partnerem do Klipscha może być też Xindak, nawet najtańszy model A06 jest wydajny, szkoda że modele nowe zdrożały, boA06 kosztowała niedawno 1600zł, a teraz ponad 2000zł, zapewne efekt marketingu firma zdobyła zaufanie odbiorców i rynku więc każe sobie płacić za znaczek. Niemniej może trafisz używane modele z wyższej półki, np jakąś hybrydę serii 6&&&. Co do Nad 326 to te ww wzmacniacze grają jeszcze niższymi rejestrami, a AA bardziej od Nada wycofaną górą. Co do porównania Nad 326 z 356 to jest to inne brzmienie, 326 gra "równo", a 356 bardziej uwydatnia wyższy bas i górę ( trochę efekt V)
  13. Ja życzę Ci szczęścia z tymi Oli 50, bo może być trudna sprawa z wzmacniaczem do nich, już mówię dlaczego. Kolumny te są niby z wysoką efektywnością bo wynoszącą 92 dB, ale... to konstrukcja dość nietypowa w tym przedziale cenowym i w ogóle jako taka, bo dwa głośniki nisko tonowe, dwa średnio i wysoko tonowy. Tak więc 4 spore głośniki ( wysoko tonowego już nie liczę), w jednej kolumnie, 8 w dwu, to wymaga już sporo prądu (i to mimo sporej efektywności kolumny). Wysoka efektywność idzie właśnie w parze często z niską impedancją kolumn, myślę że te kolumny są 4 ohmowe jak nic ( model 40 i 30 też takowe są), a może te są nawet poniżej 4 ohm. Niska impedancja kolumn, więc zapotrzebowanie na prąd ze wzmacniacza najczęściej występuje przy odtwarzaniu niskiego pasma. Może być więc tak, że będą głośno grać, ale wzmacniacz będzie miał problem by dostarczyć im prąd kiedy będą miały grać niskie tony-bas, i bas owszem będzie, ale z jakimś "niewydajnym wzmacniaczem" dość cienki, albo przynajmniej nie tak głęboki jaki by był z czymś mocnym. Tak więc do tych 50 musi być raczej solidny piec, nie chodzi o same waty na kanał, ale silne, wydajne trafo. Może inni koledzy wspomną jak cienko w niskich tonach ze słabą dynamiką zagrają kolumny z niezbyt wydajnym prądowo amplitunerem kinowym( a niby mającym sporo wat na kanał) , a wzmacniaczem stereo który ma niby parę wat mniej, ale większy zasilacz niż ten amp kinowy;). Chcesz to bierz je ( 50ki) , ale z wzmacniaczem ciężko będzie ci trafić tak za pierwszym razem, bo raz kwestia dopasowania brzmienia kolumn do wzmacniacza, a dwa wspomnianego zapotrzebowania ( zapewne sporego) na "prąd". Dokładnie, nie sama wielkość membrany się liczy. Inna sprawa, że różni producenci różnie ją mierzą, jedni faktycznie membranę , ale inni razem z metalowym kołnierzem mocującym(średnica całości głośnika jako takiego). Duży głośnik np. 25cm z małym magnesem i w słabej skrzyni, zagra gorzej i zwyczajnie beznadziejnie, w odróżnieniu od dobrej klasy głośnika 6,5" w solidnej mądrze zaprojektowanej skrzynce.
  14. Indiana line 550 to zacne i dobre kolumny, często je polecam bo w swej cenie robią wrażenie, ale czy najlepsze do yamaha as201 czy dla Ciebie ? Niby brzmienie precyzyjne, twarde i szybkie więc teoretycznie dobre do np.metalu . Oczekujesz poklasku tzw. środowiska, potrzebne Ci ?;) Oczywiście, że każda marka gra nieco inaczej, konstruktorzy mają swoją wizję brzmienia...tak jak Ty masz swoją dobrego dźwięku. Do tej yamahy widziałbym coś bardziej miękko i cieplej grającego( np. starsze Tannoy, Mission, Dali ) , niż np. ostro, czy twardo, no ale każdy ma inny gust, czy oczekiwania.
  15. No nie, Magnat supreme nie jest dla melomanów ( choć może, wszak nie ma wzorca melomana;))Magnat supreme 802 raczej dla fanów podbitego wyższego basu, lekko zmiękczonego, (bas ciut na ilość i efekt disco? ) , Heco victa 502 graja równiej, przyzwoita jak za tę cenę precyzja, nieco lepsze (inne) od Supremów, czy Tagi 606. W niskim budżecie czasem nawet 300zł to już pewien "skok" w jakości, więc Taga za 800zł, a Heco victa 502 za 1200zł już coś różni...w wyższych kwotach zmiany nie zawsze są tak oczywiste .