jacek75

Moderator
  • Zawartość

    4697
  • Dołączył

  • Ostatnio

O jacek75

  • Ranga
    Przyjaciel forum
  1. Monitory b&w 686 s2 często łączone są z miniwieżami pianocrafta. Zapewne za sprawą, że obie marki mają wspólnego dystrybutora, być może że ktoś ma wizję takie go, a nie innego brzmienia, lub uważa je za jedyne słuszne. Niemniej przecież można inaczej. Pianocrafty to cenione mini zestawy, nawet te tańsze nie grają jak cenowo zbliżone mini innych marek, nie kreują efektu boombastik, wow itd, raczej neutralne, czy też naturalne brzmienie, podobny jednak styl mają dołączane monitory yamahy ,czy też w droższych zestawach dołączane "wyższej klasy " B&W. Jak brzmią B&W opisałeś, mają swój charakter , dobrą jakość, niemniej Tobie to nie odpowiada, nie musi też innym, nie musi też pasować do stylu wzmacniacza Yamahy, bo poniekąd powiela jego cechy. Szkoda że nie sprzedają samych pianocraftów bez kolumn, tak jak robi to np. "Marantz mcr", na szczęście na rynku wtórnym bywają już bez kolumn i to dobra oferta, bo można fajnie zbudować mini zestaw pod siebie, wybierając kolumny. W pewnym sporym uproszczeniu kolumny wnoszą nieco więcej do charakteru zestawu niż wzmacniacz...(o kablach nie wspomnę) no i tu dochodzimy do Twej uwagi... Jak dla mnie nie zmienisz tego kablami, za dużo masz tych ale i nie ma chyba też sensu zmieniać modelu 470 czy na 670, czy na inny, choć zmiany byłyby, niemniej nadal ograniczeniem stylu brzmienia ( powtórzę stylu, a nie jakości jako takiej ) byłyby te monitory. Taniej jak by nie patrzeć także w relacji ilość zmian a cena dadzą inne monitory, nie koniecznie droższe, po prostu o innej sygnaturze. Z tanich zaskoczę Cię np. Magnat supreme 202, wpisują się w to czego brakuje teraz zestawowi, Boston Acoustic A26, droższe Indiana line tesi 260, Paradigm Monitor v7, Dali zensor 3, coś używanego, a solidnego Mission m31i, lub jeszcze większe m32i. Jak widzisz te " sugestie" łatwo wypożyczysz w większości sklepów i ocenisz sam.
  2. Zgadzam się z jasnym, MA bronze 2 z Onkyo grają jasno, sucho, owszem jest bardzo przejrzyście i pod kontrolą, ale syntetycznie, sterylnie. Taką mają sygnaturę brzmienia. Najbardziej brak było wyższego basu, tzw mięsa, nieco ciepła. Słuchając ich z Onkyo, nawiasem mówiąc o w sumie podobnych cechach brzmieniowych, dość szybko je z kolegą odrzuciliśmy, mimo że nikt nie oczekiwał miękkiego basu i ciepła. Niemniej najważniejsze że Tobie się podobają, bo przecież o to chodzi. Co do planów zakupowych to standy na monitory na pewno pomogą, poprawi Ci się przestrzeń, scena muzyczna. Także rozstaw dobrze jakby był nieco większy, przyjemniej będzie się słuchać, będzie lepsze stereo, choć basu to raczej nie poprawi. Co do poprawy tegoż basu poprzez kupno kabli za 100zł za metr też nie oczekuj cudów. Nie wiem ile Ci będzie potrzeba, pewnie 2 razy po 2 metry , lepiej było dołożyć te 400zł do innych kolumn. Zresztą pamiętaj samo kupno "jakiś" droższych kabli głośnikowych nie spowoduje rozwiązania problemu, bo mogą się okazać kablami bardziej przejrzystymi od obecnych. Nawet jeśli takie trafisz i będą 'faworyzować " niskie tony, to będą to naprawdę subtelne różnice i nie sprawią że te monitory zmienią swoje oblicze. Pewnie większe zmiany uzyskasz jak one pograją u Ciebie z dwa tygodnie i się ułożą.
  3. Tylko ja nigdzie nie napisałem, że Jamo C bardziej Ci się podobały,( czy że będą podobać ), nie znam twych preferencji i nie jestem "wróżem" , więc skąd miałbym to wiedzieć ? Zresztą nawet z Twojego opisu nie wynika jednoznacznie które kolumny były lepsze dla Ciebie z tym Onkyo. Co do odsłuchów owszem im więcej przesłuchanych utworów tym lepiej, ale czasami wystarczą z 3 mądrze dobrane utwory, aby móc po posłuchaniu powiedzieć parę słów o górze pasma średnicy i dole, różnicach między modelami !. Bo ten bas to tylko mały, choć ważny, wycinek pasma i muzyki, średnicy i góry jest jednak więcej ilościowo. Posłuchaj może jeszcze raz tych kolumn, ale uważnej, warto też jakieś inne modele, bo za 3 tys wybór modeli jest bardzo duży i naprawdę można kupić kolumny bardzo dopasowane pod swój gust i potrzeby Chyba nie ma nic gorszego niż utwierdzanie kogoś w przekonaniu , kiedy to ma wolny wybór i co ważne może sam porównać . powtórzę, odsłuchaj kolumny uważnie, ale wybierz te które Tobie bardziej pasują i piecykowi z którym będą grać. Skoro będziesz zadowolony z wyboru, po co jeszcze Ci poklepywanie po ramieniu, że to dobry, czy zły wybór ? (PS. Pisząc poprawnie wyrażasz swój szacunek do innych użytkowników i czytających. A ciężko czyta się Twoje posty, nie wiadomo co gorsze brak polskich znaków, czy brak składni.)
  4. Gandzej postanowiłem coś napisać , bo jasny radzi, ale jakby przemilczał parę spraw. 1) Kino domowe w 12 metrach to spore wyzwanie. 2) kolumny podłogowe w 12 m typu Taga 606 to spore ryzyko, gdyby to jeszcze były jakieś "wybitne" kolumny podłogowe można by się kusić i bawić akustyką. 3) Fajne monitory sprawdzą się tu statystycznie lepiej 4) Pomyślałbym nad mniejszymi podłogówkami niż taga 606 ( Melodika BL30, Indiana line Nota 550 itp) , lub czymś w stylu "przerośniętych monitorów" coś jak Jbl 170 5) Amplituner stereo dałby Ci jednak lepszą jakość od amp kinowego, a podobne funkcje( prościej podane), subwoofer do filmów i kinowego klimatu też można do amp stereo podpiąć . Jasny powiedział "A", że wspomniane Onkyo tx8150 " nie jest tytanem wydajności", to ja powiem "B", skoro tytanem nie jest to co powiedzieć i jak nazwać podobne cenowo( czy droższe nawet ) amplitunery kinowe...no właśnie Co do porównania Onkyo 8150 i Yamaha 602 faktycznie grają inaczej, pod inny gust i inne kolumny, krótko Onkyo gra bardziej jasno, twardo, Yamaha nieco cieplej w szero pojętej średnicy, góra ma więcej powietrza, ale nie jest tak ostra. Rozważasz tez Jbl arena 170, takie rozwiązanie jest gabarytowo w ten metraż lepsze od np Taga 606. W Taga 606 masz dużo wyższego basu, membrany robią wiatr, jest wszystkiego dużo, tylko czy dużo znaczy lepiej i to jest to co jest tu konieczne? Jbl arena 170 grają inaczej, basu ilościowo owszem jest trochę mniej, ale jest bardziej precyzyjny, może nawet niższy, ogólny przekaz, także góra bardziej klarowna. Co prawda ja bym JBL 170 by nie kupił mają takie pieniądze, bo są ciekawsze kolumny , niemniej jak napisałem 170 lepsze w ten metraż od Taga 606. No nie tak, mocno nie tak. Można by rzecz że "audiofil" to to co teraz zaczynasz sam poniekąd robić. Przecież to normalne. Czyli wydać jak najlepiej dane pieniądze, co prawda widzisz na razie tylko jakieś dwie marki kolumn i dwa amplitunery, nie do końca wiesz, że to już tworzy parę kombinacji, ale chcesz być zadowolonym. Nie do końca wiesz ( pewnie nawet wcale) co jak gra, co lubisz w brzmieniu, ale szukasz... Już nawet założyłeś że kable głośnikowe po 10zł , a dlaczego nie jak początkujący za 1 zł z "sobieradka" ?;) (żartuję) . Zaś wiara że kupione za "większe pieniądze" np. kolumn za 10k , czy auta za 300k, da z automatu zadowolenie i rozwiąże problem jest w zasadzie wiarą w pieniądze i charakteryzuje raczej ludzi bardzo powierzchownych, to nie jest audiofilizm, w każdym razie nie dla mnie. Wiedz że lepiej zagrają mądrze dobrane do gustu, pomieszczenia i siebie nawzajem kolumny i wzmacniacz za np. 7 tys , niż przypadkowo kupione i zestawione od czapy wzmacniacz i kolumny za dwa razy więcej z przeświadczeniem, że droższe samo zagra. Będąc w salonie pamiętaj by dany amplituner kinowy, czy sprzęt stereo odsłuchać z kilkoma różnymi markami i modelami kolumn. Najlepiej ustawić na początek z trzy zestawy kolumn i wspomniane amp kinowy i amp/wzmacniacz stereo i po posłuchaniu kilku utworów przepinać z sprzętu kinowego na stereo, a potem kolejne kolumny. Zabrać ze sobą minimum kilkanaście znanych Ci i dobrze zrealizowanych utworów na CD i pendrive.
  5. Temat przeniesiony do odpowiedniego działu. W imieniu czytelników prosimy też o używanie języka polskiego. Także ( jeśli liczysz na rzeczowe porady) o podanie istotnych informacji z godnych z "pierwszymi postami" np. typu metraż , inny sprzęt towarzyszący (kolumny) , preferencje brzmieniowe, itd., bo info. że planowany amplituner jest płaski* i kosztuje 2300 jest informacją ogólnie wiadomą. Odkładnie zakupu kolumn na później nie ma sensu, bo amplituner będzie się kurzył . Najlepiej kupując go w sklepie porównać jak gra z różnymi kolumnami, będziesz wiedział potem czego od kolumn oczekujesz, łatwiej będzie zatem potem kupić podobnie brzmiące. *To akurat wielu osobom się nie podoba ;), bo ta płaskość z czegoś wynika;) Miałem kiedyś sposobność posłuchać podobnego Pioneera z takim zasilaniem i było delikatnie mówiąc bardzo średnio, nawet biorąc pod uwagę że to tylko amp kinowy. Zapewne to efekt najtańszych zasilaczy impulsowych i takiego nie innego stylu Pioneera dawały średni efekt. Zasilanie impulsowe to pewnie jakaś przyszłość, w wielu przypadkach nawet już teraźniejszość, ale takowe dobrej klasy kosztują więcej . Aha, biorąc pod uwagę że amplituner ma radio internetowe , a więc kilka tys tematycznych (w tym muzycznych) stacji radiowych to DAB+ z kilkoma stacjami nie jest żadną atrakcją.
  6. Coś mi się zdaje, że na razie zainteresowały Cię przez pryzmat wyglądu/ceny, bo brzmieniowo nie są jakoś wyjątkowo podobne. Grają inaczej, a trzeba to brać pod uwagę, także przez pryzmat tego z czym będą grały. Co do tego co zostało już napisane dodałbym że Jamo c grają nieco jasno w średnicy i mają sporo góry, są także bardziej dynamiczne od Tannoy (które mają jednak inne pozytywne cechy). Dziwne że skoro jednak słuchałeś i tego nie wyłapałeś. Zatem które są lepsze, na tak postawione pytanie nie ma rzeczowej odpowiedzi (bo mam na dzieje takiej oczekujesz). Inna rzecz to to czy kupisz taki zestaw 5.1 za 3 tys ( pewnie na razie dwie, plus sub) do tego tego amplitunera kinowego, bo kupno amplitunera KD do słuchania muzyki to średni pomysł, chyba że poprzestaniesz na radiu i muzyce słuchanej w tzw tle.
  7. W kolumnie są cztery wejścia, a nie końcówki ( końcówka kojarzy się z wyjściem sygnału). Niemniej w klasie niższej ( np. 606) takie rozwiązanie to przerost formy nad treścią , supreme podchodzą do sprawy praktyczniej. Zresztą w klasie wyższej kolumn ich producenci też często z tego "rozbudowanego rozwiązania " rezygnują. Co do wzmacniacza, to napisałeś że " też ma 4 końcówki" na kanał ( bo łącznie ma 8 ), gwoli ścisłości to po prostu sekcja kolumny A ( kanał L i P) i sekcja B. Mając np. dwie pary różnych kolumn można wtedy przełączać guziczkiem kolumny A, lub B i nie trzeba przekładać kabli. Niemniej nie sprawia to że wzmacniacz taki ma więcej końcówek mocy wewnątrz. Te końcówki sekcji A i B, które widzisz na zewnątrz po włączeniu opcji A+B i tak wewnątrz obudowy są połączone. Kiedy kolumna ma 4 wejścia (dla góry pasma i dołu/średnicy) można poprowadzić oddzielny specjalistyczny przewód głośnikowy ( np posrebrzany) dla góry pasma, a drugi dla pasma średnicy i dołu. Czyli bi-wiring, tak po prawdzie takie rozwiązanie można zastosować nawet ze wzmacniacza mającego standardowe pojedyńcze wyjścia dla jeden pary kolumn, załączam rysunek . Czyto coś daje ? ... w niektórych sytuacjach minimalnie lepszą separację góry pasma, raczej niuanse. Drugą opcją dla kolumn z 4 wejściami to zakup dwu wzmacniaczy , jeden zasila górę pasma kolumn L i P, a drugi wzmacniacz dół i srednicę pasma kolumn L i P, czyli bi-amping, ma to już większy sens (foto).
  8. Aż wróciłem do tematu ToTameALand z przed dwu lat o kłopotach z niezbyt trafionym dopasowaniem PP25, bo potwierdzam one w metalu średnio się nadają ( chyba że ktoś wyjątkowo preferuje taki przekaz, wszak nie ma odgórnych nakazów, że dany gatunek muzyczny ma brzmieć tak i nie inaczej. To słuchaczowi ma być przyjemnie). Sporo też propozycji które się wtedy podobały przewidziałem. Dobierając kolumny do wzmacniacza , lub odwrotnie należy pamiętać o zasadzie uzupełniania się brzmienia elementów zestawu. Więc jak wybierasz w miarę precyzyjnie grające kolumny np. Magnat Quantum 675, Indiana line nota 550,( że wymienię te już wspomniane) można dobrać wzmacniacz nieco cieplejszy masywniejszy w górnym basie, czy delikatniejszy w górze, Nad 326, Denon 720. Zaś do kolumn nieco już ocieplonych, nieco bardziej miękkich np. Indiana line tesi , Stx electrino 250, Magnat supreme 1002, można dobrać wzmacniacz bardziej precyzyjny typu Onkyo A9050 , Yamaha AS501, Pioneer A30, Marantz pm 6005. Oczywiście można połączyć elementy toru ( kolumny, wzmacniacz) tylko np. twarde, precyzyjne, chłodne, niemniej wtedy będzie to dźwięk bardziej bezkompromisowy, dla fana(oby świadomego) takowego brzmienia. PS. Jeśli gro muzyki masz na plikach w laptopie to sugeruję Dac, z odpowiednimi wejściami, a niedodatkową kartę dźwiękową. Zresztą Dac nie jest dodatkowy, bo wypuszczając muzykę z PCta , wychodzisz z wyjścia USB, a nie wyjściem słuchawkowym, więc omijając właśnie wewnętrzna kartę dźwiękową. Tak więc DAC dla audio z komputera winien mieć wejście/IN usb , a wyjście 2 RCA. Dobrze jakby miał też inne, niemniej to wydatek, chyba że kupisz wzmacniacz z wejściem optycznym dla TV, lub coaxialnym dla jakiegoś odtwarzacza.
  9. Obiektywnie z tych z linków to najlepsze są quantum 677, tylko co z tego...Takie kolumny jak quantum 677, czy niższej klasy, acz podobnej wielkości victa 702 były by odpowiednie jakbyś miał z 23m, a nie 13m. Jak mawiał Mickiewicz "Wiedzę możemy zdobywać od innych, ale mądrości musimy nauczyć się sami" , niemniej życzę, aby dźwięk się nie kotłował i aby nie brumiło. Dopytaj się w sklepie czemu niektóre modele tak przecenione, ile mają wgnieceń i obić, bo np JBL arena 180 przecenione sporo, najwięcej. Osobiście może zaskoczę Cię że model arena 170 schodzi niżej niż 180, niemniej basu 170 ma sporo mniej niż 180, w 170 odzywa się kiedy musi, nie robi basowych burz w mieszkaniu, raczej twardo i w punkt. Zaś Quantum, Canton grają dość chłodno, twardo z dobrą kontrolą. Zależy jak odbierasz brzmienie obecnego wzmacniacza, jaki przekaz lubisz i... kiedy zmienisz pokój na większy... Niemniej kompromisowo sugeruję Jbl 180, lub victa 502, lub jak radzi sklep Magnat supreme 802/1002 model ten ma wyeksponowany wyższy bas i lekko ocieplony ( mruczy, dmucha i jest sporo) więc chyba tak jak oczekujesz. Sugerowane wcześniej Mission m64 i to zacny i swego czasu wysoki drogi model, bardzo solidnie wykonany, to wyższa seria niż w sumie też ceniona m, 31i , m32i , m33i, m34i itd swoją drogą nawet te mniejsze modele podstawkowe potrafią zawstydzić niejedne tańsze podłogówki ekspresją i masywnością niskich tonów Tak wiec m64 to byłby trafiony zakup za świetne(małe) pieniądze. Co do polecania konkretnego modelu odtwarzacza CD pioneera za 300 zł to raczej nie ma to sensu. Te tańsze grały dość analitycznie, ale jasno, a wyższe modele, droższe ładną szeroką sceną, głębią, dokładnie, ale plastycznie itd, na lepszy raczej się nie załapiesz, chociaż może. Niemniej te smaczki i niuanse brzmienia takiego czy innego modelu będą nie do wyłapania, przy tego typu muzyce i jak bas rozszaleje się po małym pokoju, bas refleks zadudni po ścianie, a między kolumnami nie będzie odpowiedniej wolnej przestrzeni ( nie życzę, ale raczej nie uniknione)
  10. Masz zaproszenie, a przy okazji posłuchasz jako punkt odniesienia i bezcenne doświadczenie np bardziej ciepło grających kolumn ,czy potem coś bardziej chłodnego , analitycznego.
  11. pilne

    Zestaw nawet dobrze się uzupełnia bo Pioneer sxn30 gra dość jasno ,detalicznie, twardo. Z opisu wynika że Taga azure ma delikatną górę, niskie tony są niskie choć w tym wypadku też jak w pionku twarde. Jak chciałbyś w dole pasma nieco więcej tzw masy i lekkiego ciepełka to np Wharfadele diamond 240.
  12. Odnoszę wrażenie że postawiłeś sobie i innym pytanie typu "które kolumny są najlepsze i dlaczego to Tannoy V4 " Napisałem nieco inaczej. Napisałem, że do Yamaha rn 500 polecam Indiana line nota 550 ( z tych paru co zaproponowałeś ). Zresztą sam napisałeś że " Niestety V4i już nigdzie nie znajdę - jedna oferta jest za 1400 ale wtedy drastycznie przekroczę budżet. " Tylko ja bym sprostował to Twoje zdanie, bo V4i nie tyle już nie znajdziesz co może jeszcze nie znajdziesz na rynku wtórnym, bo były produkowane jako "poprawione V4" od raptem jakiś 2 lat, a teraz zastąpiła je chyba obecna seria Mercury 7.4, a więc mało jest używek , bo żywot miały krótki, a dwa V4i rekordów popularności sprzedaży chyba nie biły. Nowe V4i znajdziesz co najwyżej jako gdzieś niesprzedane niedobitki, co ciekawe za jakąś chorą cenę. Tak napisałem, że nocie 550 bliżej do V4 ( co nie znaczy że blisko, czy takie same) w każdym razie bliżej niż StX'owi 150. Natomiast nie dam się podpuścić na odpowiedź na pytanie co lepsze, bo nie ma ono większego sensu (wybacz) To jak pytanie typu jakie wino lepsze i co kupić, białe, czy czerwone...nie wiem do czego, czy z czym będziesz je pił i faktycznie co lubisz. Nie jest lepsze to co lepsze w jakiś rankingach, cy postrzeganiu marki, ale to co bardziej pasuje i zgrywa się z całym systemem, pisałem o tym. Oba modele są na tyle dobre, że godne zainteresowania, a który wybierze słuchacz, decyduje jego gust i reszta jego systemu.
  13. Wzmacniacz, amplituner mądrze dobrany do kolumn to taki który brzmieniem uzupełnia ( bo tworzą finalnie tandem) brzmienie kolumn. Wzajemnie uzupełnia ewentualne niedostatki. Lub odwrotnie kolumny uzupełniają brzmienie, jakieś cechy wzmacniacza. Bo jeśli kolumny są np. ostro i twardo grające, grają sucho, nie ma co kupować podobnie grającego wzmacniacza i dublować niechciane cechy, bo będzie karykaturalnie i boleśnie. Podobnie z kolumnami grającymi miękko i łagodnie, do nich też raczej inny niż miękki ciepły...chyba że lubisz kluchy. Niby wszystkie z tych amplitunerów grają dość jasno, niemniej różną się...Yamahy rn301 nie polecam, brak usb do odczytu plików, nieco przekonturowany dźwięk, nieco analityczny, jasny, przeciętna scena przy odsłuchu, choć spora moc i dynamika, jednak budowa na bazie najtańszych komponentów. Model rn 500 ma inna budowę i gra inaczej, bardziej naturalnie, ciut cieplej, szerzej i w głąb. Ma już usb , liczne wejścia, cyfrowo optyczne, także v.tuner ( choć po kablu). Do modelu rn 500 tego polecam Indiana line nota 550 bardzo udane kolumny za niedużą kasę, myślę że się ten tandem uzupełnia, kolumny dodadzą dobrą kontrolę , muzykalność, fajne twarde niskie tony, ładną pełną informacji górę. Podobnie jak model Tannoy eclipse 3 . Dobra dynamika, dokładność, ładne budowanie sceny muzycznej, brak nieciekawych podbarwień w brzmieniu. To dwie konstrukcje z tych co wymieniłeś chyba najbliżej im do V4, co nie znaczy tak samo. Stx electrino 150 gra ciut łagodnej kameralniej, owszem pasuje też do np Yamaha rn500, ale finalnie będzie już łagodniej, cieplej niż z dwoma poprzednimi modelami kolumn. Electrino 150 chyba najbardziej pasowałby do twardego stylu modelu Yamaha rn301( ale nie polecam jej). Zaś PP25 nie potrafię ci obiektywnie polecić, te kolumny nie ujęły mnie niczym szczególnym, ani dobrym dołem, ani dokładnością, ani w sumie ciepłem , czy chłodną kontrolą, można by powiedzieć że to super, bo znaczy że neutralne, ale z drugiej strony jakoś płasko, średnio dynamicznie, chyba by trzeba do nich dokładnie poszukać wzmacniacza i podpasować w konkretny gust. Co do Marantz mcr511 to zwinny, dokładny, ale przyjemny i melodyjny dźwięk, to chyba ciekawsza propozycja od rn 301 i lepiej wyposażona. Minusem pewne małe ograniczenia mocy, ale nie takie by skreślały mcr 511(chyba że planujesz dyskoteki dla sąsiadów;)). Tu jeśli wolisz nieco precyzji i szybkości to ten Tannoy eclipse3, ciut większa skalę dźwięku pokaże Indiana line nota 550( a pokój w sumie duży). Zaś STX 150 zagra ciut mniejszą skalą dźwięku, ale ciut cieplej i minimalnie mniej precyzyjnie, łagodniej w górze od tamtych.
  14. Miód na uszy producenta, ale mogłeś więcej napisać o brzmieniu... bo że ma srebrne obręcze każdy widzi. Seria V4 poprawiona/końcowa nosiła nazwę V4i. Owszem V4/v4i są atrakcyjne, ale nie uniwersalne do kupowania w ciemno. Trzeba zaznaczyć że grają szeroko, dość dynamicznie, ale nie miękko i łagodnie jak starsza popularna seria M(m2,M3), czy Dali i mają nieco szorstki bezpośredni przekaz. Dziwnie piszesz że według producenta potrafią nisko zejść, a przecież je miałeś, po co więc powtarzać reklamowe slogany. Z tym basem targającym spodniami bym nie przesadzał, bo to raczej wskazuje na dużą jego ilość niż niskie zejście. Jak dla mnie niskie są w sam raz. Efektywne są 91dB ale jak to bywa za cenę niskiej impedancji. Fajna propozycja, zgoda, ale nie uniwersalny dźwięk , a zwłaszcza z nieodpowiednio dobranym piecykiem.
  15. Masz optymalną i komfortową sytuację, bo skoro ma go znajomy to posłuchaj, czy jakość jest wystarczająca dla Ciebie. Skoro będzie według Ciebie fantastycznie, to chyba nie zniechęcą Cię najbardziej negatywne opinie... i odwrotnie . Niemniej trzeba pamiętać o jednej rzeczy, że jest to zestaw kina domowego typu "all in one" do filmów. Owszem jak na taki "typ" nawet przyzwoity, ale nie do słuchania muzyki dobrej jakości i w ogóle z pewnymi jednak ograniczeniami.