jacek75

Moderator
  • Zawartość

    4708
  • Dołączył

  • Ostatnio

O jacek75

  • Ranga
    Przyjaciel forum
  1. Co do tych kinowych slimów Marantza to w muzyce jest bardzo średnio, przeciętna dynamika, sucho jakoś, bez werwy. Zresztą jako usprawiedliwienie w każdych "sllimach" z tej półki cenowej. Zwyczajnie też słaba wydajność, a kolumny pokroju Focal lubią prąd i często mają spadki poniżej 4 ohm... O ile pamiętam, to aby zmienić sobie tony w NR musisz włączyć TV bo regulacja tonów jest gdzieś głębiej w menu... Niestety wzmacniacze i amplitunery stereo jak te przywołane są z zasilaniem impulsowym /D i też mają pewne niefajne cechy, choć z racji że obsługują dwa kanały jest i tak lepiej niż we wspomnianym Marantzu NR. Co do Dali zensor 5 też się zgadzam z przedpiszcami, a Twój wpis o ich świetnym stosunku cena/jakość (wiem tylko to czytałeś) hmmm, ja napiszę, że ich cena w stosunku do jakości jest średnia. Łatwo znaleźć w ich cenie kolumny duużo lepsze, a i o tańsze nie trudno, np wspominane Indiana line nota 550. Na marginesie mniejsze od 5, czyli Dali zensor 3 są bardzo udane jako monitory, to dobry produkt i dźwięk, ale do Ciebie i tak za małe. Zastanów się nad przesunięciem półki w dół, lub górę PS. Co do wpisu " że przestań czytać recenzje" nie do końca się zgodzę. Recenzje warto poczytać, choć faktycznie jak ma się już jakiś nieduży pogląd i osłuchanie sprzętu na marki, np.kolumny, wzmacniacze itd. Bo pomimo wspomnianego faktycznego "słodzenia" między wierszami niemal zawsze znajdzie się ważne informacje...inna sprawa że nieraz ciężko wyczuć względem jakie go sprzętu (zapewne referencyjnego, ale cóż to znaczy) cechy są opisywane i jaki w sumie piszący ma gust. Według mnie, dużo lepsze na początku przygody z dźwiękiem i czytaniem ogólnie nazwijmy to testów są testy, ale porównawcze kilku produktów np. między kolumnami, wzmacniaczami, tam chcąc nie chcą redaktor musi wskazać różnice i cechy charakterystyczne między nimi.
  2. Kompresja nie, bo przecież te urządzenia " po drodze" same z siebie nie robią w locie z flaca np. mp3 64kb/sek.... niemniej jednak TV degraduje brzmienie. Takich wygibasów jak zaproponowałeś nie robiłem ( bo co za przyjemność posłuchać muzyki włączając komputer i jeszcze TV ), niemniej ten sam plik odtworzony na TV i na odtwarzaczu sieciowym grał "inaczej", a gdzie gorzej, chyba się domyślasz. Mając dużo muzyki w postaci plików warto coś wybrać, ale zastanowić się wcześniej. 1)wzmacniacz z wejściem usb asynchronicznym(kwadratowe) do połączenia z komputerem, 2) albo jednak amplituner z usb ( to prostokątne) dla odczytu pendriva /dysku z nagraną muzyką 3)jeśli w miarę klasyczny wzmacniacz i wejść takowych nie ma ( np kwadratowe usb), zakupić DAC pomiędzy komp a wzmacniacz. 4) Odtwarzacz sieciowy plus klasyczny wzmacniacz 5) wzmacniacz jak te maluchy np yamaha plus serwer NAS itd "odtwarzacze plików" DACki, kryjące się za wejściem np. usb, tego czy innego urządzenia, nie są takie same, więc nie grają tak samo. Mimo że wiele osób uważa że jak to sygnał cyfra to cyfra, tak, ale sygnał obrabia różny sprzęt Sygnał audio inaczej brzmi puszczony z telefonu, TV, dekodera tvbt, a jeszcze inaczej z odtwarzacza sieciowego, czy innego tego typu sprzętu do tego przeznaczonego, czy też dającego taką możliwość. TV np. daje możliwość odtwarzania pliku, ale nie jest urządzeniem do tego zaprojektowanym, najtańszy prosty moduł na płytce jak znaczek. Odtwarzacze np.sieciowe są przeznaczone i zaprojektowane w swej genezie pod jak najlepsze jakościowo brzmienie.
  3. Słabo szukałeś, wystarczy wejść na stronę lepszego salonu, poświęcić 5 minut... lub poczytać poczytać testy na forum . Z klasycznych wzmacniaczy w grę wchodziły by wzmacniacze Cyrus( bo są wąskie ) , są różne wersje z różnych lat . Niestety co do wejścia phono i optyk może być ciężko zwłaszcza z optykiem. Z nowych starczy na małe i minimalistyczne typu Denon pma50 (optyk, asynchroniczne usb), Nad D3020 podobnie, Yamaha WXA50 nieco hojniej. Z ogólnie dostępnych popularne: niedrogi amplituner Denon DRA-F109 ma wejście optyczne, brak phono. Bogato wyposażony Marantz mcr 611 sporo wejść i funkcji sieciowych wi-fi, także cd. Brak phono. Onkyo RN855 wyposażeniowo dość podobnie do Marantza mcr611. Trzeba by dokupić przedwzmacniacz dla gramofonu. To że maluchy go nie mają nie jest niczym dziwnym, bo wejścia phono nie ma nawet sporo klasycznych wzmacniaczy. Nie wiem jakiego brzmienia szukasz, ale MA bx5 z tanich fajnie zagra z Denonem dra f109, z tych droższych celowałbym w Marantza mcr 611, a z mikrusów w Yamahę. Szkoda tylko, że źródło dźwięku i muzyki, będzie tak słabiutkie jakościowo-TV...;( No ale przy niektórych modelach masz okazję podłączyć w taki czy inny sposób ( zależy od modelu) coś lepszego, bo może masz jakieś pliki bezstratne, odtwarzacz CD itd.
  4. Faktycznie kolumny z wyższą efektywnością np.3 dB zagrałyby głośniej na tym samym położeniu skali amplitunera. Niestety wyższa efektywność jest czasami wynikiem niskiej impedancji kolumn, więc też niezbyt niedobrze dla mało wydajnego piecyka, ale nie o tym tutaj. Co do kolumn Klipscha poprawiłoby sytuacje w kwestii nieco wyższej głośności, ale jak komuś pasują Dali to raczej nie podejdą Klipsche. Męczyć się po to by było głośniej ;)? Dali zensor 3 grają bardzo ładnie, są udane i same z siebie nie wprowadzają zniekształceń ( do pewnego rozsądnego poziomu sygnału z wzmacniacza), mają też jak na monitory sporą efektywność. Moim zdaniem tez pasują do brzmienia Marantza. Faktycznie łatwo spalić głośniki w koumnie słabym piecykiem, który to wprowadza sporo zniekształceń, czasem tych niesłyszalnych . Umiar i rozsądek jest wymagany w każdym aspekcie.
  5. Każdy wzmacniacz od pewnego poziomu zaczyna emitować zniekształcenia . Oczywiście w takim lepszej klasy, czy mocniejszym, wydajniejszym zniekształcenia przy głośnym graniu będą mierzone w ułamkach procent, z czasem w procentach . Natomiast w słabszych wzmacniaczach, czy jak w tym wypadku midi wieżach będą już słyszalne "nausznie". Tak więc w tym wypadku to normalne i "wina" jest bardziej po stronie amplitunerka. Oczywiście może dochodzić jeszcze element źródła, czy jakości odtwarzanej muzyki, niemniej lwia część tego efektu jest po stronie 511. Mając innym mocniejszy wzmacniacz, czy amplituner poziom głośności dB kiedy to 511 już zaczyna charczeć byłby np. przy poziomie powiedzmy 1/3 skali, więc do poziomu słyszalnych zniekształceń byłoby jeszcze daleko. Oczywiście przy mocnym i wydajnym wzmacniaczu, lub amplitunerze efekt zniekształceń mogłyby też już przy bardzo głośnym graniu emitować już same kolumny-monitory.
  6. -Niestety jeśli szukasz dynamiki w muzyce to nie amplituner kinowy, a zwłaszcza model podstawowy, czy średni . -Jeśli szukasz niskich tonów ( bo bass to co innego ;)) to też nie kino domowe. - Dokupienie wzmacniacza do tego amplitunera chyba nic nie da, bo nie ma on prawdopodobnie " pre- out" na wzmacniacz .Sugeruje więc, nie dokupienie, ale sprzedaż KD i zakup sprzętu stereo. - Kupno altusów, hmm... Nie wiem jaki mas pokój i o jakich altusach piszesz, jednak te mniejsze modele żadnym aspektem brzmienia pozytywnie się nie wyróżniają. Bywa że dobrze dobrane monitory za mniejsze pieniądze rozwalają Altusy na łopatki i to w wielu aspektach , także wspomnianego basu.
  7. Zgadza się różnica jakościowa, brzmieniowa pomiędzy modelem 5005, a 6005 jest bardzo duża. Kolejnym elementem przemawiającym za PM 6005 jest dobrej jakości wejście optyczne ( np. dla TV) oraz coaxialne. PM 5005 jest dość przeźroczysty brzmieniowo( niby zaleta) ale brak mu kilku innych cech brzmieniowych, które są już w modelu p6005. Inna rzecz że z quantum 673 byłoby chyba nieco za jasno w brzmieniu, Propozycja Pioneera A20, czy niewiele droższego A30 ( a bardzo udanego w swej cenie wzmacniacza ) , względem pm 5005 jest uzasadniona. Brzmienie nabierze nieco dynamiki, rytmu. Co do Denona M39 to bardzo fajna mini wieża, udana, z przyjemnym nieco ocieplonym brzmieniem, nieco włąśnie innym od pm 5005. Dochodzi jescze dostępne z dobrodziejstwem inwentarza odtwarzacz CD i usb, oraz wejśćie optyczne. Pytanie czy da sobie radę z paradignami ? Model dra109 jest nieco wydajniejszy, ma optyka , ale brak usb i cd, pytanie tylko po co ten Denon skoro masz już pma 720 ? Jak Marantz to pm 6005, jeśli zbyt drogi to Pioneer A20, lub A30. Jak coś z cenowego środka to masz jeszcze Yamaha as500, lub as501 ( z optykiem) największa moc i duża dynamika , oczywiście szukaj w tym budżecie używek. Można też wpaść na używany model niższy, as300, lub as301.
  8. Ankiety, czy pseudo głosowanie, który jest lepszy, a który gorszy ( cóż to znaczy? ), nie mają sensu i do niczego dobrego nie prowadzi. Wzmacniacz, amplituner, czy kolumny mają szereg różnych cech..., ale najważniejsze, nic nie gra przecież samo ! Jeśli zależy Ci na rzeczowym i merytorycznym podejściu do sprawy przez innych, musisz napisać więcej. Czyli z czym to ma grać - czyli jakie masz kolumny, bo nawet "najlepszy" piec/amplituner i "najlepsze" kolumny , nie muszą dawać dobrego dźwięku, a że dźwięku pasującego konkretnej osobie, to już oczywiste;). Kolejna rzecz to aspekty konkretnej akustyki, metrażu, dodatków wyposażeniowych amplitunera, gustu brzmieniowego, peryferii itd. Osoby tu piszące najczęściej nie piszą odpowiedzi bo coś sobie myślą( czasem sklep może chcieć coś bardziej sprzedać), tylko jest to poparte jakąś praktyką. PS. Miło by było jakbyś pisał w ojczystym języku, bo to świadczy nie tylko o piszącym, ale jego podejściu do innych osób i tematu
  9. Sytuacja o jakiej piszesz, może wynikać z kilku powodów. Trzeba zaznaczyć dwie, trzy istotne kwestie, aby porównanie jakości formatów stratnych i bez stratnych miało sens. Bo to że jakaś płyta gra lepiej , a inna gorzej, może mieć różną genezę. Tak na szybko napiszę jak ja to widzę. -Skąd wiesz z czego wynika fakt o którym piszesz, że jedna płyta tam gra lepiej, a inne gorzej. Jak pisałem i koledzy też format Flac można zrobić z mp3 64, czy wma, jak było w przypadku obcego pliku raczej się nie dowiesz . Druga rzecz, fakt różnej ich jakości może być taki, że coś źle gra, bo było słabo zrealizowane już na etapie studia nagrań. Realizacje płyt np. z popularnych zespołów typu U2, RHCP są na tyle słabe, iż mam wrażenie, że nawet zrobiony mocno skompresowany plik z oryginalnych płyt tych kapel już im bardziej nie zaszkodzi. Kiedyś zrobiłem plik mocno skompresowany, ale z dobrze zrealizowanej płyty, mimo to i tak grał przyjemniej od oryginału RHCP ;). Oczywiście po mocnej kompresji różnica względem oryginału była. - Aby porównać jakości formatów i czy jesteśmy w stanie je usłyszeć trzeba podejść rzetelnie do sprawy. Przede wszystkim trzeba wyjść z oryginału, czyli płyty CD, samemu, najlepiej by była też muzyka dobrze zrealizowana. Wtedy można porównywać format taki i inny. Zrobić sobie wtedy różne kopie w MP3 320kb/sek, Mp3 64kb/sek, dalej WMA , jakimś innym , finalnie też w Flac itd. Kopie można zapisać tak na płycie dla odtwarzacza CD, jak i pendrivie dla odtwarzacza sieciowego. -Tak więc mając zrobione np. 3-4 formaty z tej samej płyty/utworu, można zacząć porównanie, czy słychać, a czego już... nie słychać. - Tylko teraz uwaga, materiał należy odtworzyć w taki sam sposób np. na jednym i tym samym odtwarzaczu. Bo jeśli coś puścisz część z odtwarzacza X, a coś z Y no to wkrada się element jakości odtwarzacza, kabli itd, a plan porównania dotyczył tylko samej jakości plików. Sam mając kiedyś chwilę porównywałem w tej metodzie utwory w pliku we Flac, MP3 320kb/sek , MP3 128kb/sek , WMA . O ile w wielu wypadkach różnica MP3 320kb/sek , a Flac była, acz czasami naprawdę bardzo niewielka ( zależy od realizacji oryginału ), o tyle utwory w kompresji mp3 128 i wma było już słabe jakościowo i różnice były łatwo słyszalne, dotyczyło to różnych aspektów brzmienia i różnych niuansów.
  10. Jaki był format pierwotny to jedno, ważne co z niego zrobiłeś finalnie, a zrobiłeś z niego nieciekawe jakościowo WMV ( raczej wma czyli windows media audio, bo wmv to windows media video) tak czy siak wma to jakość raczej poniżej mp3 128mb/s , a co dopiero od mp3 320kb/sek. Zmianą powiedzmy oryginału CD na nieodpowiedni format stratny można sporo stracić. Oczywiście w druga stronę to nie działa bo niektórzy robią sobie (technicznie niby można) z wyjątkowo podłych mp3 64kb/sek.... flacka sądząc że ... no właśnie co ;)? Oczywiście jakość zostaje pierwotna, zmienia się tylko format na "zacny". Wracając do meritum, oczywiście ważna jest też kwestia jakości realizacji samej płyty w studio, bo wiele jest spapranych już na tym etapie. Tak więc czy będzie to oryginalna płyta CD, flac czy jakiś stratny format i tak będzie nieciekawie.
  11. Cześć, odniosę się do różnic brzmienia między Onkyo tx 8150 a Yamaha rn 602, wszak rn803 w sklepach jeszcze nie ma. Swoją drogą różnica między Onkyo tx 8150, a tx 8270 opiera się niestety w dużej merze na dodaniu wejść hdmi, niestety, bo do poprawienia chyba byłoby więcej, a samo dodanie paru hdmi w sprzęcie stereo to jak dla mnie żaden krok do przodu, raczej mocno w bok. Onkyo w środku wygląda nieco skromnie, a elementy elektroniki są średnie, jest też sporo mniejsza( dla kogoś to plus). Yamaha ma bardziej rozbudowany tor audio, a elektronika i układy jest bardziej markowe, jest też większa. Różnice brzmienia są i nie chcę pisać lepsze, gorsze, bo gra całość systemu, a nie tylko jeden element . W skrócie Onkyo gra bardziej twardo , syntetycznie, nieco bardziej ostro w górze. Niestety te cechy (jak dla mnie ) mają też pewien minus, dla mnie muzyka grała w taki techniczny sposób, zasługa też w tym też nieco wycofanej zimnej średnicy i wyższego basu. Yamaha ma nieco więcej wypełnienia, ciepła w wyższym basie i średnicy(naprawdę ładnej), góra jest dokładna i zróżnicowana, ale nie ostra-nie męcząca. Sporo osób które miały okazję bezpośrednio porównywać te amplitunery pisały często, że Onkyo jest pozbawione nieco tzw. "mięska" np. w gitarach i wokale są suche, skutek właśnie suchego basu i średnicy. Choć byli i tacy co dopasowali kolumny i byli zadowoleni z Onkyo, który swego czasu za sprawą dobrej i niezłej jakości i dobrej ceny zrobił zamieszanie na rynku jako konkurent dla niedrogich wzmacniaczy. Do Onkyo szukałbym partnera w nieco cieplejszych kolumnach, ogólnie do muzyki bardziej elektronicznej, precyzyjnej, szybkiej, metalu. Yamaha rn 602 raczej dla fanów nieco dynamiczniejszego i muzykalniejszego brzmienia muzyki . Jest w necie test porównawczy Yamahay rn 602 i Pioneera sxn30 ( to braciszek/klonik Onkyo TX) ( http://www.avtest.pl/amplitunery-stereo/item/507-yamaha-r-n602?start=3 ) jest tam to w kwestii różnic ładnie opisane. Nie są to duże różnice by szufladkować Onkyo jako "twardy i ostry niczym żyletka" piecyk , a Yamahę jako " romantycznie ciepły" niemniej różnice są i trzeba to brać pod uwagę mając już konkretne kolumny ( wiesz jak opisać swoje Heco?) i swój miejmy nadzieję wyrobiony gust.
  12. Monitory b&w 686 s2 często łączone są z miniwieżami pianocrafta. Zapewne za sprawą, że obie marki mają wspólnego dystrybutora, być może że ktoś ma wizję takie go, a nie innego brzmienia, lub uważa je za jedyne słuszne. Niemniej przecież można inaczej. Pianocrafty to cenione mini zestawy, nawet te tańsze nie grają jak cenowo zbliżone mini innych marek, nie kreują efektu boombastik, wow itd, raczej neutralne, czy też naturalne brzmienie, podobny jednak styl mają dołączane monitory yamahy ,czy też w droższych zestawach dołączane "wyższej klasy " B&W. Jak brzmią B&W opisałeś, mają swój charakter , dobrą jakość, niemniej Tobie to nie odpowiada, nie musi też innym, nie musi też pasować do stylu wzmacniacza Yamahy, bo poniekąd powiela jego cechy. Szkoda że nie sprzedają samych pianocraftów bez kolumn, tak jak robi to np. "Marantz mcr", na szczęście na rynku wtórnym bywają już bez kolumn i to dobra oferta, bo można fajnie zbudować mini zestaw pod siebie, wybierając kolumny. W pewnym sporym uproszczeniu kolumny wnoszą nieco więcej do charakteru zestawu niż wzmacniacz...(o kablach nie wspomnę) no i tu dochodzimy do Twej uwagi... Jak dla mnie nie zmienisz tego kablami, za dużo masz tych ale i nie ma chyba też sensu zmieniać modelu 470 czy na 670, czy na inny, choć zmiany byłyby, niemniej nadal ograniczeniem stylu brzmienia ( powtórzę stylu, a nie jakości jako takiej ) byłyby te monitory. Taniej jak by nie patrzeć także w relacji ilość zmian a cena dadzą inne monitory, nie koniecznie droższe, po prostu o innej sygnaturze. Z tanich zaskoczę Cię np. Magnat supreme 202, wpisują się w to czego brakuje teraz zestawowi, Boston Acoustic A26, droższe Indiana line tesi 260, Paradigm Monitor v7, Dali zensor 3, coś używanego, a solidnego Mission m31i, lub jeszcze większe m32i. Jak widzisz te " sugestie" łatwo wypożyczysz w większości sklepów i ocenisz sam.
  13. Zgadzam się z jasnym, MA bronze 2 z Onkyo grają jasno, sucho, owszem jest bardzo przejrzyście i pod kontrolą, ale syntetycznie, sterylnie. Taką mają sygnaturę brzmienia. Najbardziej brak było wyższego basu, tzw mięsa, nieco ciepła. Słuchając ich z Onkyo, nawiasem mówiąc o w sumie podobnych cechach brzmieniowych, dość szybko je z kolegą odrzuciliśmy, mimo że nikt nie oczekiwał miękkiego basu i ciepła. Niemniej najważniejsze że Tobie się podobają, bo przecież o to chodzi. Co do planów zakupowych to standy na monitory na pewno pomogą, poprawi Ci się przestrzeń, scena muzyczna. Także rozstaw dobrze jakby był nieco większy, przyjemniej będzie się słuchać, będzie lepsze stereo, choć basu to raczej nie poprawi. Co do poprawy tegoż basu poprzez kupno kabli za 100zł za metr też nie oczekuj cudów. Nie wiem ile Ci będzie potrzeba, pewnie 2 razy po 2 metry , lepiej było dołożyć te 400zł do innych kolumn. Zresztą pamiętaj samo kupno "jakiś" droższych kabli głośnikowych nie spowoduje rozwiązania problemu, bo mogą się okazać kablami bardziej przejrzystymi od obecnych. Nawet jeśli takie trafisz i będą 'faworyzować " niskie tony, to będą to naprawdę subtelne różnice i nie sprawią że te monitory zmienią swoje oblicze. Pewnie większe zmiany uzyskasz jak one pograją u Ciebie z dwa tygodnie i się ułożą.
  14. Tylko ja nigdzie nie napisałem, że Jamo C bardziej Ci się podobały,( czy że będą podobać ), nie znam twych preferencji i nie jestem "wróżem" , więc skąd miałbym to wiedzieć ? Zresztą nawet z Twojego opisu nie wynika jednoznacznie które kolumny były lepsze dla Ciebie z tym Onkyo. Co do odsłuchów owszem im więcej przesłuchanych utworów tym lepiej, ale czasami wystarczą z 3 mądrze dobrane utwory, aby móc po posłuchaniu powiedzieć parę słów o górze pasma średnicy i dole, różnicach między modelami !. Bo ten bas to tylko mały, choć ważny, wycinek pasma i muzyki, średnicy i góry jest jednak więcej ilościowo. Posłuchaj może jeszcze raz tych kolumn, ale uważnej, warto też jakieś inne modele, bo za 3 tys wybór modeli jest bardzo duży i naprawdę można kupić kolumny bardzo dopasowane pod swój gust i potrzeby Chyba nie ma nic gorszego niż utwierdzanie kogoś w przekonaniu , kiedy to ma wolny wybór i co ważne może sam porównać . powtórzę, odsłuchaj kolumny uważnie, ale wybierz te które Tobie bardziej pasują i piecykowi z którym będą grać. Skoro będziesz zadowolony z wyboru, po co jeszcze Ci poklepywanie po ramieniu, że to dobry, czy zły wybór ? (PS. Pisząc poprawnie wyrażasz swój szacunek do innych użytkowników i czytających. A ciężko czyta się Twoje posty, nie wiadomo co gorsze brak polskich znaków, czy brak składni.)
  15. Gandzej postanowiłem coś napisać , bo jasny radzi, ale jakby przemilczał parę spraw. 1) Kino domowe w 12 metrach to spore wyzwanie. 2) kolumny podłogowe w 12 m typu Taga 606 to spore ryzyko, gdyby to jeszcze były jakieś "wybitne" kolumny podłogowe można by się kusić i bawić akustyką. 3) Fajne monitory sprawdzą się tu statystycznie lepiej 4) Pomyślałbym nad mniejszymi podłogówkami niż taga 606 ( Melodika BL30, Indiana line Nota 550 itp) , lub czymś w stylu "przerośniętych monitorów" coś jak Jbl 170 5) Amplituner stereo dałby Ci jednak lepszą jakość od amp kinowego, a podobne funkcje( prościej podane), subwoofer do filmów i kinowego klimatu też można do amp stereo podpiąć . Jasny powiedział "A", że wspomniane Onkyo tx8150 " nie jest tytanem wydajności", to ja powiem "B", skoro tytanem nie jest to co powiedzieć i jak nazwać podobne cenowo( czy droższe nawet ) amplitunery kinowe...no właśnie Co do porównania Onkyo 8150 i Yamaha 602 faktycznie grają inaczej, pod inny gust i inne kolumny, krótko Onkyo gra bardziej jasno, twardo, Yamaha nieco cieplej w szero pojętej średnicy, góra ma więcej powietrza, ale nie jest tak ostra. Rozważasz tez Jbl arena 170, takie rozwiązanie jest gabarytowo w ten metraż lepsze od np Taga 606. W Taga 606 masz dużo wyższego basu, membrany robią wiatr, jest wszystkiego dużo, tylko czy dużo znaczy lepiej i to jest to co jest tu konieczne? Jbl arena 170 grają inaczej, basu ilościowo owszem jest trochę mniej, ale jest bardziej precyzyjny, może nawet niższy, ogólny przekaz, także góra bardziej klarowna. Co prawda ja bym JBL 170 by nie kupił mają takie pieniądze, bo są ciekawsze kolumny , niemniej jak napisałem 170 lepsze w ten metraż od Taga 606. No nie tak, mocno nie tak. Można by rzecz że "audiofil" to to co teraz zaczynasz sam poniekąd robić. Przecież to normalne. Czyli wydać jak najlepiej dane pieniądze, co prawda widzisz na razie tylko jakieś dwie marki kolumn i dwa amplitunery, nie do końca wiesz, że to już tworzy parę kombinacji, ale chcesz być zadowolonym. Nie do końca wiesz ( pewnie nawet wcale) co jak gra, co lubisz w brzmieniu, ale szukasz... Już nawet założyłeś że kable głośnikowe po 10zł , a dlaczego nie jak początkujący za 1 zł z "sobieradka" ?;) (żartuję) . Zaś wiara że kupione za "większe pieniądze" np. kolumn za 10k , czy auta za 300k, da z automatu zadowolenie i rozwiąże problem jest w zasadzie wiarą w pieniądze i charakteryzuje raczej ludzi bardzo powierzchownych, to nie jest audiofilizm, w każdym razie nie dla mnie. Wiedz że lepiej zagrają mądrze dobrane do gustu, pomieszczenia i siebie nawzajem kolumny i wzmacniacz za np. 7 tys , niż przypadkowo kupione i zestawione od czapy wzmacniacz i kolumny za dwa razy więcej z przeświadczeniem, że droższe samo zagra. Będąc w salonie pamiętaj by dany amplituner kinowy, czy sprzęt stereo odsłuchać z kilkoma różnymi markami i modelami kolumn. Najlepiej ustawić na początek z trzy zestawy kolumn i wspomniane amp kinowy i amp/wzmacniacz stereo i po posłuchaniu kilku utworów przepinać z sprzętu kinowego na stereo, a potem kolejne kolumny. Zabrać ze sobą minimum kilkanaście znanych Ci i dobrze zrealizowanych utworów na CD i pendrive.