Skocz do zawartości

Bartek Chojnacki

Branża
  • Zawartość

    491
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Bartek Chojnacki

  • Ranga
    Sympatyk

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Kraków

Ostatnio na profilu byli

3 472 wyświetleń profilu
  1. Ja kończyłem ten kierunek parę lat temu ze specjalnością Drgania i hałas w technice i środowisku, więc myślę że mogę pomóc. Teraz uczę na tym kierunku, prowadzę zajęcia z Akustyki architektonicznej, Akustyki małych pomieszczeń, Elektroakustyki, Projektowania systemów dźwiękowych, Auralizacji, Metod numerycznych w akustyce, Techniki pochłaniania i rozpraszania dźwięku, większość na specjalizacji drganiowej na II stopniu. Jakbyś chciał to załatwię Ci też kontakt do studenta z wyższego roku. Pracy w zawodzie w specjalności technicznej jest mało, raczej dla najlepszych absolwentów pojawiają się 3-4 fajne oferty rocznie z fajnymi stawkami w branży automotive, elektroakustyki, protetyki słuchu i R&D, jakby się przekwalifikować w kierunku nieco bardziej IT i DSP to tej pracy jest dużo ale to już jest bliżej programowania. Trochę łatwiej o robotę przy pomiarach hałasu i wibroakustyce, ale to są stosunkowo małe pieniądze i nudna robota. 3-4 oferty, przy czym warto zauważyć że absolwentów mgr jest 12-15 osób rocznie, z czego sensownie do roboty nadaje się połowa, tlyko czasem trzeba chwilę poczekać aż ta robota wyjdzie i być wytrwałym jak chcesz pracować w zawodzie. Ew. za granicą jest sporo pracy bo np. w Niemczech są już spore centra R&D Huawei, Apple, masa automotive itd. i tam szukają też akustyków właśnie technicznych jakbyś miał dalsze pytania to dzwoń, 692490990
  2. jeżeli podjedziesz sofą w tył lub kolumnami bliżej ściany, to będzie regulował tylko mod osiowy, nie poprzeczny, a tutaj przez to że siedzisz na środku to poprzeczny jest problemem prawdopodobnie większym niż cokolwiek innego. Najpewniej wzmocnisz sobie tym inny mod, a ten poprzedni będzie nieruszony, może się wydawać że basu jest więcej bo jeden zakres będzie wzmocniony, ale w innym pozostanie dziura swoją drogą, lubię te pytania o ustawienie, co się stanie jeśli :3 a ruszenie tych kolumn i sofy to jakieś 10 minut roboty + 20 minut na posłuchanie i już wiesz, nie trzeba wcale słuchać ludzi na forum którzy wcale nie muszą mieć racji bo ich tam nie ma i bez konkretnych wyników pomiarów to teoretyzowanie
  3. nie da się tak jednoznacznie powiedzieć patrząc na rysunki i opis... siedzisz w połowie pokoju, to akurat może być problem bo siedzisz w węźle jednego z głównych modów, stąd problem z brakiem basu (ale może być ich milion, tego nie stwierdzę). Pomogłyby więc pułapki basowe nastrojone na ten mod, żeby odzyskać trochę energii w punkcie, ale to jak zawsze mówię, nieco kopanie się z koniem. Jak źle ustawione, to źle ustawione. Druga metoda, to to co napisał @JaZz - to naczynia połączone, więc delikatne stłumienie średnicy i wysokich da subiektywne wrażenie większej ilości basu. Oprócz tego panele za kolumnami poprawiają czytelność i rozdzielczość, bo likwidują pierwsze odbicia w tych punktach
  4. to tego ja już Ci nie powiem przez internet, ile będzie idealnie i jak zrobić żeby było skromniej, bo bez pomiarów to się nie da
  5. tu jest dużo więcej zmiennych, nie jestem w stanie powiedzieć od tak czy to się na pewno sprawdzi czy będzie ok i ile tego... T30 wygląda tak jakby pomieszczenie rzeczywiście potrzebowało trochę paneli tłumiących, ale widać że przydałoby się też sporo pułapek basowych. Ja naprawdę nie lubię i raczej nie będę opiniował czyjegoś pomiaru, bo nigdy nie wiem jak został zrobiony kiedy i po co AcouStand ma 21 cm grubości w szczycie, mocno tłumi już w zasadzie od 90-100 Hz
  6. po to właśnie ludzie piszą książki i uczą pewnych rzeczy, żeby potem nie powielać błędów które ktoś już popełnił. Każda kanapka materiałów o różnej oporności przepływu to ryzyko że będzie gorzej, a w tym wypadku o którym mówisz to wręcz pewność. Jak interesuje Cię maksymalna skuteczność pod kątem POCHŁANIANIA dźwięku, to 10 cm wełny czy pianki zawsze będzie lepsze niż jakaś kanapka, kanapki się robi tylko dla wyglądu np. 12 mm PET i pod tym wełnę 9 cm, bo zrobić panel z 10 cm PET to by kosztowało sto milionów a jak się da wełnę to ma się podobną skuteczność jak 10 cm PET tylko kosztuje dużo mniej. No a PET na zewnątrz super wygląda. Rozważanie tutaj zjawiska tłumienia drgań ściany i izolacyjności jest zupełnie niepotrzebne
  7. ech trochę nie trafiłeś kolego, o ile się zgadzam z teorią leminga to czasem należy zwrócić uwagę na to, że jednak ktoś może być nie-lemingiem. A druga sprawa, że zanim zaczniesz być oportunistą i obrażać lemingi, to ja np. się zastanawiam kilka razy i upewniam czy aby na pewno masz rację. Ty jej absolutnie nie masz, a mi trochę szkoda czasu na to żeby Cię wyprowadzać z błędu przy takim podejściu. Pianka zamkniętokomórkowa jest słabym materiałem pochłaniającym bo właśnie odbija dźwięk, pianka otwartkomórkowa wpuszcza dźwięk do środka, a następnie na tych porach dźwięk wytraca swoją energię i stąd pochłanianie. Zamkniętokomórkowa tego nie robi. A Ty w swoich pomiarach i jakimkolwiek rozumowaniu po prostu mylisz izolacyjność akustyczną z pochłanianiem. Pianki, które mają dawać izolacyjność (te cienkie, gumowane itd.) z zasady tłumią drgania itd. stąd zupełnie inna struktura, grubość itd. ale takie materiały nie zapewniają pochłaniania dźwięku tj. pogłosu bo odbijają dźwięk, jak słusznie napisałeś. I to też udowodniłeś swoimi pomiarami. Jak mi nie wierzysz to możesz doczytać, zwłaszcza T. J. Cox "Acoustic absorbers and diffusers", a jak nie to ksiązka dla leniwych tj. A. Everest "Podręcznik akustyki", jeden rozdział. A jak chcesz się serio obeznać w temacie, to zapraszamy na studia - Inżynieria akustyczna na AGH tam Ci pokażę dokładnie na czym to polega i zrobimy normalne pomiary
  8. głównie pochłanianie, ale przez to że pochłanianie to ciężko jest zmierzyć rozpraszanie bo wychodzą często krzaki, norma nawet nie precyzuje warunków pomiaru jak pochłanianie jest więcej niż 0.4 ogólnie każda wygięta płyta tego rodzaju daje rozproszenie, ale nie należy tego traktować jako panel rozpraszający, raczej jako dodatkowy zysk
  9. 0.7m to wystarczająca odległość jeśli rozważasz rozpraszacz do 10 cm głębokości. Głębszy już nie W załączniku wrzucam skuteczność dyfuzora w funkcji kąta fali padającej, chyba już ze 3 razy w tym wątku był ale to trzeba wiedzieć Sufit perforowany+wełna to klasyczny panel pochłaniający, przy tym najtańszy możliwy. Rigips Gyptone Quattro to koszt ok 70-80 zł za m2, nigdzie nie kupisz nic zbliżonego nawet jeśli dołożysz koszt montażu i wełny za nim. Takie działanie ma sporo sensu ja często jak ktoś wykańcza salon na samym wstępie zalecam wykonanie tego, np. sufit i tylna ściana całe pochłaniające, i wtedy jak kończymy etap robót brudnych pomieszczenie jest wstępnie przygotowane, robimy pomiary i dokładamy resztę np. już same rozpraszacze bo pogłos załatwiony
  10. właściwe działanie to zrobienie adaptacji pomieszczenia, zapewnienie niwelacji pierwszych odbić, a potem dostarczenie tej energii 5-30 ms w postaci odbić rozproszonych bo gdzieś się dało rozpraszacze a to wszystko dotyczy ustawienia w pomieszczeniu bez żadnej adaptacji. Jak wiemy wszyscy, da się, ale szansa na to jest bardzo, baaardzo mała... nawet w tym artykule na AES pokazują że przesunęli o parę cm i się popsuło a to dotyczy pustego laboratoryjnego pomieszczenia. W warunkach domowych - nie osiągalne, a tak czy inaczej optymalizuje to tylko jedno kryterium
  11. ja bym powiedział że powodują nawet takie 2 ms... dopiero jakoś 0.5-1 ms to bym się nie przejmował
  12. tak, ten artykuł też widziałem, ale te pomiary to takie wiesz... losowe obrazki do udowodnienia z góry założonej tezy, nie wiadomo jak kiedy i po co zrobione jeśli chodzi o to co jest napisane w tym artykule to te zdania dotyczące PRZESTRZENNOŚCI dźwięku to w zasadzie się zgadzam, ale warto by dodać jeszcze że te odbicia 5-30 ms powodują filtr grzebieniowy o czym nie ma tu ani słowa... nie można więc jednoznacznie napisać że należy je maksymalizować lol, bo to bzdura. Przestrzeń może będzie ok, ale rozdzielczość i separacja do bani. Jakby dodać - maksymalizować liczbę OBDIĆ ROZPROSZONYCH w zakresie 5-30 ms to bym się zgodził, bo odbicia rozproszone są słabe i nie dadzą silnego filtru grzebieniowego, a przestrzenność rzeczywiście zapewnią. Poza tym, to też jest źle napisane - poniżej 30 ms mózg nie jest w stanie rozróżnić tego jako dwa osobne dźwięki (tak żeby wiedzieć, że to dotarło osobno), ale to nie znaczy że jedno odbicie nie wpływa na drugie, o czym już napisałem. Mam gdzieś fajny kod z zajęć z psychoakustyki, gdzie kazali nam właśnie nakładać na siebie sygnały oryginalne i przesunięte o różne opóźnienia, kończyło się tak że słyszało się zupełnie co innego niż w oryginale i to przy opóźnieniach znacznie poniżej 30 ms, poszukam potem. Dotarłem też do tego oryginalnego artykułu który w większości tłumaczy to co wysłałeś @Kraft, niestety za dużo tam nie ma poza tym że jest "tak najlepiej i koniec", a szkoda. Piszą też ciągle o tej przestrzenności i źródłach pozornych, a nic o charakterystyce amplitudowo częstotliwościowej... https://www.aes.org/e-lib/browse.cfm?elib=7529 A co do 80 ms i echo... to trzeba zazdrościć komuś kto je usłyszy bo chyba musiałby mieć pokój 10 m długości, więc wspominanie o tym tutaj nie ma trochę sensu.
  13. to poszukaj, ale moim zdaniem to było właśnie tak żeby skrócić różnicę poniżej 1.7m bo wtedy różnica w czasie dotarcia dźwięku to ok 5 ms, a parę książek mówi że poniżej tego właśnie jest to "nierozróżnialne". Wydłużanie - to by było mocno bez sensu, nawet na logikę to interpretując, jak wydłużasz to zaczynasz słyszeć dwa osobne dźwięki... im bardziej wydłużysz tym bardziej rozdzielone
  14. Kraft, cóż to za herezja żeby mózg coś pomijał :3 przecież idąc tym tropem nie powinieneś słyszeć że MP3 jest gorsze, bo przecież mózg pomija różnice które MP3 wycina! A tak serio - to jak już to działałoby to w drugą stronę tj. gdyby odbicie było dużo krótsze to różnica pomiędzy dźwiękiem bezpośrednim a odbiciem na tyle mała, żeby mózg tego nie rozróżniał, ale nikt tego nie udowodnił do tej pory bo prawdopodobnie jest tak że nawet jak nie da się rozróżnić dwóch różnych odbić to zmiana jaka zachodzi w sygnale "wypadkowym" i tak jest słyszalna jako różnica w widmie (typowy filtr grzebieniowy). Jak odbicie jest dłuższe to może być co najwyżej gorzej jak jest powyżej 50 ms to słyszysz to jako echo, dwa osobne dźwięki, a wtedy jest zdecydowanie dużo dużo gorzej Na takiej podstawie, tj. skracanie ścieżki odbicia tak żeby było poniżej progu rozróżniania/percepcji, oparta jest ta koncepcja ustawiania kolumn Audio Physic, wtedy TEORETYCZNIE można by odpuścić adaptację pierwszych odbić bo mają mniejszy wpływ na to co się słyszy.... ale jak wszystko - mniejszy, teoretycznie, a i tak trzeba zrobić bo jak się zrobi to jest lepiej
×
×
  • Utwórz nowe...