Skocz do zawartości

Bartek Chojnacki

Branża
  • Zawartość

    542
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Bartek Chojnacki

  1. cechą dobrego inżyniera, a zwłaszcza naukowca czy kogoś kto planuje się dzielić wiedzą, powinno być zachowanie otwartego umysłu i właściwe uzasadnienie dla głoszonych tez. Jakie ma na to uzasadnienie, poza tym że "nie bo nie" bo to "zaburza dźwięk"? Poza tym to jest zupełnie oderwane od rzeczywistości, naprawdę nie da się wszystkiego tak uprościć że ma nie być i koniec bo wtedy nikt tak naprawdę z takich rad nie skorzysta. Więc ja nie będę upraszczał, 90% ludzi nie ma innej opcji jak trzymać sprzęt pomiędzy kolumnami, a moim zdaniem nie jest to aż tak istotne żeby przemeblowywać pół pokoju żeby go przesunąć gdzieś obok. Dodatkowo, kłóci się to z tym co on mówi o braku płaskich powierzchni, przecież taki sprzęt pięknie niweluje nam duży płaski odcinek ściany... ale to też absurd, to co jedyna opcja to ściany pokrzywić albo mocno meblować? No nie lubię gościa za takie teksty bo albo za bardzo upraszcza bez uzasadnienia, albo proponuje nierealne zmiany
  2. Najpierw pierwsze pytania: 1. Demonizowanie szkła to raczej niezbyt merytoryczne podejście, zwłaszcza ze strony akustyka. Szyby, okna, telewizory (btw. który telewizor jest teraz szklany? ) ale też szafki, półki i cały inny szpej jest problemem, jak jest w miejscu gdzie potencjalnie potrzebne są panele. Np. w punkcie pierwszego odbicia. Sam fakt występowania materiału nie jest tu problemem i szkło nie ma więcej wad niż inne tego typu materiały. Prawda kolejna jest taka, ze szyba ma słabą izolacyjność akustyczną - od pewnego zakresu częstotliwości raczej je wypuszcza niż odbija i przez to może służyć jako pułapka basowa. Oczywiście, jak jest ich bardzo dużo, to efekt jest przegięty w drugą stronę, ale to samo może dotyczyć lichych ścian drzwi itd. więc nie - demonizowanie szkła nie ma sensu. Ja nawet się cieszę jak jest w pokoju okno w osi pokoju za kolumnami, bo wręcz pomoże z basem, a nie trzeba adoptować tej przestrzeni i jest oszczędność. 2. Przede wszystkim trzeba zrozumieć co to właściwie jest KOTARA AKUSTYCZNA. A mianowicie, w ten sposób rozumie się głównie zasłony mające rozdzielić pomieszczenia, zwiększyć izolacyjność, czyli np. kurtyny teatralne. To co prawidłowo powinno być nazwane KOTARĄ AKSUTYCZNĄ to właśnie coś takiego - podbite PCV itd. żeby oddzielić przestrzeń. A 90% audiofilów źle to rozumie i szuka takich zasłon a chciałoby coś, co daje tylko dźwiękochłonność żeby powiesić to na oknie, wtedy po co nam to PCV? No i się nie dziwię że to tyle kosztuje. Żeby taka kotara miała tylko parametry dźwiękochłonne i to dobre to wystarczy np. welur 500-600 g/m2 ale ważniejsze jest udrapowanie na poziomie 100% (2mb materiału na 1 mb zasłony). 3. Szczerze mówiąc też coś o tym słyszałem, ale nic konkretnego, bardziej na granicy voodoo patrząc na wybitnie skomplikowaną konstrukcję takiego absorbera... ale poszukam. Nie widzę za bardzo powodu dla którego to miałoby mieć 4 różne warstwy wełny, 5 rodzajów perforacji i jeszcze węgiel aktywowany @Tenfilip 4. to nie jest rzecz którą można przedstawić jako uniwersalną i dlatego na tym kanale też powinni się tego wystrzegać. Ja osobiście nie widzę za dużo plusów, co najwyżej jeśli pokój ma fatalne proporcje np. wysokość zbliżoną do któregoś wymiaru lub jego wielokrotności (np. 2.6m wysokości i 5.2 m szerokości) wtedy jest duży problem z modami pionowymi. Jeśli tak, to podniesienie subwoofera może zmniejszyć wpływ modu pionowego i rzeczywiście ma sens - działa to tak samo jak jego odsunięcie od ściany, żeby nie dudniło, ale nie jest to przypadek uniwersalny. Twoja interpretacja niestety nie ma zastosowania, bo tutaj o odbiciach raczej nie mówimy - subwoofer ich nie powoduje, pracuje w zakresie falowym, więc nie da się tu wmieszać odbić od podłogi, mówimy raczej tylko o rezonansach
  3. Jeśli te pochłaniacze będą umieszczone na suficie to nie bałbym się o przetłumienie 4-8 kHz bo tych częstotliwości na suficie raczej nie ma albo są -20 dB. Rozmieszczając pochłaniacze, chcąc walczyć z konkretnymi zakresami, trzeba mieć na uwadze gdzie te zakresy "występują", pokazywałem to niedawno studentom i jak mi zrobią sprawozdania to może wkleję tutaj. Np. jeśli masz za dużo średnich i niskich tonów, to żeby to zbić bez szkody dla wysokich tonów możesz spokojnie dawać pochłaniacze na przedniej ścianie - wysokie tony powinny bardzo niewiele oberwać albo wcale, bo ich tam w zasadzie nie ma. I tak, żeby zbić wysokie tony, to musiałoby coś stać na wprost kolumn, na ścianie tylnej. Sufit i ściany boczne to oczywiście wariant pośredni - cośtam tej najwyższej góry będzie, ale stosunkowo mało.
  4. nie, akurat nie ma to bezpośredniego powiązania z częstotliwością Schroeder'a, to jest dodatkowy parametr typowy dla komór bezechowych - częstotliwość odcięcia. Musiałbym sprawdzić definicję w jakiejś normie, chyba ISO 3741 będzie, sprawdze jutro
  5. małe komory to też wysokie częstotliwości odcięcia (komora "działa" od np. 150-200 Hz), takie też są użyteczne np. ja w Facebooku takiej uzywałem, ale mają ograniczone zastosowanie. Istotnym parametrem jest tutaj objętość, bo to ona definiuje tzw. częstotliwość odcięcia od której można zaniedbać również zjawiska falowe w komorze, im większa objętość tym niższa częstotliwość. Na AGH mamy ok. 60-70 Hz, niedawno w GUM w Kielcach był przetarg na taką co miała mieć ok. 40 Hz ale nie jestem pewny czy to się udało komuś wygrać
  6. przy bardzo długim klinie taki kształt jest w stanie poprawić działanie w niskich częstotliwościach, więc w komorze ma to sporo sensu. Poza tym zwiększa skuteczność dla różnych kątów padania fali akustycznej, tylko te kliny mają np. 1 m długości jak mówimy o klinie 5 cm w dodatku na podłożu 2 cm to nie ma to większego znaczenia albo ma negatywne, takie jak powiedziałeś
  7. bez dużej ingerencji we wszystko - nie, i to bardzo dużej. Niskie częstotliwości przejdą zawsze, wszystko zależy od tego jakiego efektu oczekujesz i jaką tolerancję mają sąsiedzi, ale jeśli to ma być "normalne" słuchanie po 22 to w zabudowie mieszkaniowej jest to w zasadzie niewykonalne
  8. w kwestii dyfuzorów przeprojektowanie raczej nie wchodzi w grę, trzeba by cały projekt zmieniać a przy dwóch sztukach nie jest to opłacalne i byłoby bardzo drogie... niestety Mega robi raczej produkcję seryjną Dyfuzor raczej na pewno nie spowoduje żadnej zmiany na basie, bo to nie są ustroje które działają na niskie częstotliwości
  9. dyfuzory o takim dużym rozmiarze nieefektywnie się robi, byłby sporo droższe co nie ma sensu, a wystarczy po prostu połączyć dwa i masz wtedy 120x60 cm
  10. no mniej więcej tak, ale dobrze by było gdyby to jednak jakaś sprawdzona struktura z papierami była
  11. no to tym bardziej ja bym pochłaniania już nie dawał... dałbym za tymi kolumnami rozpraszanie co do basu - to pułapki basowe, ale tego raczej nie da się skutecznie doradzić na odległość
  12. Wzory na obliczanie helmholtza, te których używamy na codzień nie uwzględniają rozmieszczenia materiału, traktują bo jako "równo rozłożony w przestrzeni na ściankach rezonatora". To wzory układu o stałych skupionych, więc nie może być inaczej. Jaki to ma konkret wpływ - nie wiem, nie sprawdzałem nigdy, w najbliższym czasie nie sprawdzę bo nie bardzo mam czas chyba że zlecę jakiemuś studentowi. Trzeba by to metodą elementów skończonych sprawdzać, uwzględniając że układ jest o stałych rozproszonych nie skupionych Takich przypadków nie da się uprościć aż tak bardzo... panele z wełny za kolumnami to zazwyczaj dobry pomysł, ale mogą być też rozpraszacze. Może rozważ rozpraszacze, bo widzę że mam już tam sporo tłumienia na tym skosie
  13. najlepiej pokaż zdjęcia tego pokoju, nie sam rysunek. Flutter echo to najłatwiejsza wada do eliminacji, więc prawie na pewno jest to kwestia złego rozmieszczenia paneli i musimy to zobaczyć
  14. ja myślę że KEF miał 3 razy tyle, albo 30 razy tyle... ale nie miał takich fachowców w zespole jak ja zaplecze pomiarowe pewnie porównywalne, zobaczymy co się uda żeby uronić rąbka tajemnicy powiem Wam też, że projekt składałem z dwoma listami intencyjnymi w kwestii wdrożenia projektu, jedną z firm było NAW Speakers, technika estradowa, a drugim... Pylon Audio więc może za parę lat będziemy mieli Pylony z tą technologią
  15. Wstawię, jak policzą, ale to już z póltora miesiąca trwa... Btw. - jakis czas temu mieliśmy tu dyskusję o ciekawych nowych materiałach, wspomniałem o metamateriałach i projekcie, który na nie napisałem... no to teraz się szykujcie na rewolucję bo projekt przeszedł i dostałem na to finansowanie, tj. rozwój technologii i wdrożenie metamateriałów pochłaniających dźwięk w obudowach głośnikowych, będziemy mieli w Polsce technologię rodem z KEF! https://www.gov.pl/web/ncbr/program-lider---rozstrzygniecie-xii-edycji-konkursu
  16. @MarcinZ szczerze mówiąc, ja nie rozumiem zupełnie konceptu i jak na moją wiedzę dalej nie istnieje coś takiego jak szczelna pułapka basowa, czy ona coś wymusza itd.... no nie sądzę. Wełna to wełna i będzie działać jak wełna @Kraft ja miałem niedawno na warsztacie podobny "dyfuzor" ale studenty jeszcze nie policzyły, więc nie wiem jak działa... ale odpowiadając na Twoje pytanie, wielkość tych klocków zdefiniuje częstotliwość od której to zadziała. Taka konstrukcja zapewne bedzie po prostu miała średnie parametry rozpraszania w paśmie od którego zadziała a to czy zadziała zależy od momentu w którym da radę zajść dyfrakcja na krawędzi tego ustrojstwa, a więc poniżej połowy długości fali równej szerokości klocka
  17. mi to wygląda na flokowaną piankę albo tłoczony filc Tłoczony filc to może niedługo megaacoustic robić, spróbuję to wdrożyć
  18. no, są błędne ale nie wiem po co w sumie tak to rozbierasz, to już dość fundamentalna, niskopoziomowa wiedza, dla większości osób nieprzydatne Ten absorber, o którym mówisz, bez płyty frontowej, to zwykły absorber porowaty. Nie musi być szczelny, może to być kawałek wełny, pianki, poduszki, przyklejone na ścianę. Przede wszystkim rozdzielasz prędkość akustyczną od ciśnienia, a fala akustyczna ma jedno i drugie. Ciśnienie jest skalarem, a prędkość akustyczna wektorem i określa kierunek rozchodzenia się fali. Dźwięk to właśnie ten ruch, ruch cząsteczek powietrza z daną prędkością akustyczną i tak powstają zmiany ciśnienia. Nie mylić też tutaj prędkości akustycznej z prędkością dźwięku (340 m/s), to zupełnie różne sprawy. Tak więc absorber nie jest przetwornikiem. Zmniejszenie szerokości itd. nie wiem do końca o co chodzi, ale w budowie absorbera porowatego ważna jest grubość materiału. Zmiany ciśnienia na zewnątrz nie powodują przepływu itd. ale to napisałem wyżej - ta prędkość i przepływ jest, tak działa dźwięk, nie tylko ciśnienie, wiec fala sobie swobodnie wnika do wnetrza materiału i tam na porach i włóknach wytraca swoją energię. Energia drgań cząsteczek powietrza tj. dźwięk jest przekształcana w ciepło, na strukturze panelu. Kluczowym parametrem jest tutaj tzw. oporność przepływu. Dobra wełna ma np. ok 30000 Pa*s/m2
  19. poniżej jakieś robocze zdjęcia mojego sufitu, zdecydowanie pochłaniający, Ecophon FocusDS
  20. oczywiście w takim kalkulatorze nie można tego założyć wprost, bo nie jest to prawdą, niemniej jeśli modelujesz np. rezonator to najistotniejsza jest ta płyta frontowa. Jeśli będzie w rogu to płyta i tak będzie działać więc jest ok, a jeśli chodzi o wełnę... ja bym przyjął połowę tej odległości co masz do rogi albo połowę przyprostokątnej. Będzie to w miarę sensowne uśrednienie, nie dokładnie to co trzeba bo to co trzeba to żaden kalkulator internetowy nie policzy, ale na Twoje potrzeby - sensowne uproszczenie
  21. grom to należy Ci się w sumie za mało merytoryczny post który nawołuje do jakieś kłótni bezprzedmiotowej, ale należy zauważyć jedno - akustyka filharmonii, teatru czy sali koncertowej to zupełnie inny temat niż akustyka pokoju odsłuchowego gdzie gra system elektroakustyczny stereo, a nie źródła akustyczne
  22. a u mnie ostatnio był pewien Pan, dla którego projektowałem akustykę, przyjechał z żoną oglądać sufit u mnie w mieszkaniu żeby pokazać jej, że to działa i jak działa... potem okazało się, że zrobić to u niego to będzie koszt jakoś 50-60 tys zł, ale teraz to żona nie pozwoli tego nie zrobić. Ma być sufit akustyczny i koniec, bo jest fajnie z takim sufitem... nie będzie miał wymówki że jej nie słyszy z kuchni bo ona wie, że będzie słyszał
  23. to jeszcze zależy od wysokości i ogólnie często bardzo ciężko powiedzieć co będzie "optymalne".... bo wchodzi w to bardzo wiele czynników. 600x400 cm to już spoko pokój, ogólnie jednak im większe tym lepsze, w kontekście basu, ale im większe tym droższe i to dużo droższe. Powyżej tych 35-40 m2 raczej nie opłaca się już wchodzić.
  24. Ja bym powiedział że można skracać nawet do 650 cm długość. Fotele powinny się zmieścić, a modalny układ pomieszczenia będzie korzystniejszy. Przy 800 cm pierwszy mod wypadnie koło 20 Hz, potem będzie długo długo nic aż do 34 Hz i realnie uzyskasz możliwość odtwarzania dźwięku +30Hz, będzie dziura w tym najniższym basie 25-30 Hz. Przy mniejszym wymiarze ok 650 cm przesuniesz pierwszy mod w okolice 28 Hz i realnie będziesz miał możliwość grania +25 Hz, czyli jest to efekt korzystniejszy. Mniejsze pomieszczenie to też mniejszy koszt, a nie ładowanie kasy w adaptację za dużego pokoju. Żeby 800 cm było wykorzystane trzeba by zwiększyć szerokość do ponad 600 cm, a wysokość ponad 350 cm. Jak budujesz od zera, to może pokusić sie na jakieś szaleństwo typu pomieszczenie trapezowe itd? Niedawno coś takiego liczyłem do pokoju ok 40 m2 i wychodziły ciekawe rzeczy np. z tzw. trapagonem trapez z pochyłym sufitem.
  25. takiego rabatu chyba nigdy nie było, ale przy większych zakupach w Mega zawsze się pare % urwie... niestety teraz jest to stosunkowo trudne bo ceny materiałowe szaleją i czasem ciężko udzielać rabatów
×
×
  • Utwórz nowe...